Agata_Lebek Opublikowano 12 Stycznia 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Stycznia 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nasza niebieskość ma różne odcienie, nie bez powodu w języku angielskim idiomy z jej udziałem oznaczają smutek. Twój komentarz jest dla mnie jak laurka (w najlepszym tego słowa znaczeniu;)) Anku dzięki serdeczne, niech nam muza sprzyja ;))) Pozdrowienia ciepłoniaste :))
Agata_Lebek Opublikowano 12 Stycznia 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Stycznia 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję Biała Lokomotywo, tak mi się odpowiedziało ; "Czy to dobrze, czy źle: tak usypiać we mgle? Szeptać wieści pośnieżne, podzwonne, spóźnione?" www.youtube.com/watch?v=GPsolD4zbT8Senność gęsta jak śnieg i krążąca jak śnieg Zasypuje śnieżnemi płatkami sennemi Bezprzyczynny mój dzień, bezsensowny mój wiek I te ślady bezładnych moich kroków po ziemi. Czy to dobrze, czy źle: tak usypiać we mgle? Szeptać wieści pośnieżne, podzwonne, spóźnione? Czy to dobrze, czy źle: snuć się cieniem na tle Kołującej śnieżycy i epoki przyćmionej? Senność gęsta jak śnieg i krążąca jak śnieg Zasypuje śnieżnemi płatkami sennemi
Agata_Lebek Opublikowano 12 Stycznia 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Stycznia 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ooo, pięknie bardzo dobry kawałek spójna całość ostatnie wersy to takie smaczne słowa dzięki za to :) Miło mi, że zajrzałaś babo mimo mojego "komentatorskiego lenistwa" ;)) Postaram się w najbliższym czasie odrobić te zaległości ;)) Dziękuję za czytando i komentarz. Pozdrawiam :))
Agata_Lebek Opublikowano 12 Stycznia 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Stycznia 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Twoje powroty są dla mnie jak podróż w nieznane ;)) Dobrze jest wiedzieć, że Ktoś taki jak Ty jest tak blisko choć tak daleko... Dziękuję za wszystko Z pozdrowieniami :))
adam_bubak Opublikowano 12 Stycznia 2011 Zgłoś Opublikowano 12 Stycznia 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. już nie zdążę nic napisać, bo jechałem ze wszystkimi tekstami na stronie po kolei, głównie narzekając (głównie na oczy), ale wrócę wieczorem.
Agata_Lebek Opublikowano 12 Stycznia 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Stycznia 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. już nie zdążę nic napisać, bo jechałem ze wszystkimi tekstami na stronie po kolei, głównie narzekając (głównie na oczy), ale wrócę wieczorem. No fakt, "oczów" to jest nadmiar w wierszach, co często podkreślał też Michał K. ;))) U mnie tym razem też są, ale mam nadzieję że wieczorem spojrzysz na moje inaczej ;)) :PP A jak nie, to zamknę i pójdę spać ;))) po omacku... :))))
miet dlugolecki Opublikowano 12 Stycznia 2011 Zgłoś Opublikowano 12 Stycznia 2011 Przebacz bo nie godzien jestem, ale mad herdsmen zachecają Mother Courage pomyslała ( Recall with me this verse by Julek ( O, my friend untaught! friends from this or far land for whom the bells toll; fat belly kings this is just a nonsense or you're kidding us, when you call us to the arms) - by Julian Tuwim nothing has changed since the dawn of times except for a dramatic gender as the grammar in an article in French les in German die underneath armoured bellies swastika tacks of Messerschmitts or nuclear fission Running away from crowded cities to get onto the chartered yachts in Caribbean and live through an adventure of our life finally dropping anchor onto the finely sculpted bottom in nine feet of crystal clear water but there tectonic plates crack and instead of safe stay we drag the night to save trace of conscience clench our fists in desperation and again something amiss in our eyes reminding the sky holed black under the swollen eyelids subdue fear stirs murky waters ) by Agata Lebek, translation by an old man
adam_bubak Opublikowano 12 Stycznia 2011 Zgłoś Opublikowano 12 Stycznia 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ano są, ale przynajmniej nie zajmują połowy wiersza ;) zresztą to, co z nich wyszło na koniec nawet mi się podoba. tak właściwie podoba mi się najbardziej. taki duży temat sobie wzięłaś, i nie jestem do końca pewien, czy dość konsekwentnie go poprowadziłaś, bo wiersz, im bliżej do pointy, tym bardziej łagodnieje, co daje wrażenie słabej korespondencji między pierwszą strofą (ale i cytatem), a resztą wiersza. ale może to i dobrze? pozdrawiam Adam
Agata_Lebek Opublikowano 13 Stycznia 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Stycznia 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tłumaczenie analizuję od wczoraj, moją Ankę też poprosiłam o to :)) Mnie się podoba, ale pierwsze wrażenie było takie, że najbardziej spodobało mi się przeliczenie metrów na stopy ;))) To takie obrazowe, sternikowe i angielskie ;))) I fajnie brzmi. Nagadamy się jeszcze ... Bardzo serdecznie dziękuję :)) Ahoj Kapitanie :))
Agata_Lebek Opublikowano 13 Stycznia 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Stycznia 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ano są, ale przynajmniej nie zajmują połowy wiersza ;) zresztą to, co z nich wyszło na koniec nawet mi się podoba. tak właściwie podoba mi się najbardziej. taki duży temat sobie wzięłaś, i nie jestem do końca pewien, czy dość konsekwentnie go poprowadziłaś, bo wiersz, im bliżej do pointy, tym bardziej łagodnieje, co daje wrażenie słabej korespondencji między pierwszą strofą (ale i cytatem), a resztą wiersza. ale może to i dobrze? pozdrawiam Adam Myślę, że jednak dobrze; Po uczuciu bezradności przychodzi pokora, a ona jest łagodna i cicha ;)) Dzięki wielkie za to inne spojrzenie na "oczy", zależało mi. Nie muszę już obijać o futryny i sprzęty domowe :)) Nie muszę chodzić po omacku :)) Patrzę i widzę - niesamowite !:D ;))) Adamie Bubaku Ty to umisz ;))))
miet dlugolecki Opublikowano 13 Stycznia 2011 Zgłoś Opublikowano 13 Stycznia 2011 Agatko, tutaj jeszcze jezdza po lewej stronie jezdni a kierownice zamontowane sa po prawicy czyli wszystko na "opak" lub "wspak", i dlatego aborygenowie maja problem z zegnaniem sie w czasie jazdy, stad tyle wypadkow; a jezeli chodzi o metry to pomimo ze sa obowiazkowe od 1976 r to nie maja tutaj sensu, bo tylko "geniusie" potrafia przeliczyc stopy na metry, stad moje tlumaczenie i naukowe przeliczenie na wspak Serdecznosci
Agata_Lebek Opublikowano 13 Stycznia 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Stycznia 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Znam ten ból :))) Kiedyś stałam przy "autostradzie" w Dublinie i machałam na "autostopa", problem okazał się dosyć gruby, ponieważ okazało się, że żeby mieć dostęp do najwolniejszego pasa ruchu musiałabym stać na samym środku "autostrady", na wąskim pasie zieleni ;))) Nie zaryzykowałam, ale stopa udało mi się złapać, tylko kierowca patrzył na mnie jakoś tak dziwnie, jakbym się z choinki urwała ;))) To musiał być jakiś "gieniuś", bo bezpiecznie wyhamował i zawiózł mnie tam gdzie chciałam ;))) Ciekawe czy dałoby się złapać stopa z Gdyni do Sydney, muszę to przemyśleć i wyprać swój worek żeglarski :))))
Franka Zet Opublikowano 13 Stycznia 2011 Zgłoś Opublikowano 13 Stycznia 2011 O, Agato! Nie pamiętam czy już był, czy nowy - chyba był, ale dziś bardzo mnie opętał. Subtelnia strachu - pięknie.
adam_bubak Opublikowano 13 Stycznia 2011 Zgłoś Opublikowano 13 Stycznia 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ano są, ale przynajmniej nie zajmują połowy wiersza ;) zresztą to, co z nich wyszło na koniec nawet mi się podoba. tak właściwie podoba mi się najbardziej. taki duży temat sobie wzięłaś, i nie jestem do końca pewien, czy dość konsekwentnie go poprowadziłaś, bo wiersz, im bliżej do pointy, tym bardziej łagodnieje, co daje wrażenie słabej korespondencji między pierwszą strofą (ale i cytatem), a resztą wiersza. ale może to i dobrze? pozdrawiam Adam Myślę, że jednak dobrze; Po uczuciu bezradności przychodzi pokora, a ona jest łagodna i cicha ;)) Dzięki wielkie za to inne spojrzenie na "oczy", zależało mi. Nie muszę już obijać o futryny i sprzęty domowe :)) Nie muszę chodzić po omacku :)) Patrzę i widzę - niesamowite !:D ;))) Adamie Bubaku Ty to umisz ;)))) taa, chodzę i czynię cuda ;) ej, ale ileż pozostałe zmysły zyskały przez ten czas :D
Agata_Lebek Opublikowano 13 Stycznia 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Stycznia 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję Frank :) Miło mi :)) Pozdrawiam.
Agata_Lebek Opublikowano 13 Stycznia 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Stycznia 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Myślę, że jednak dobrze; Po uczuciu bezradności przychodzi pokora, a ona jest łagodna i cicha ;)) Dzięki wielkie za to inne spojrzenie na "oczy", zależało mi. Nie muszę już obijać o futryny i sprzęty domowe :)) Nie muszę chodzić po omacku :)) Patrzę i widzę - niesamowite !:D ;))) Adamie Bubaku Ty to umisz ;)))) taa, chodzę i czynię cuda ;) ej, ale ileż pozostałe zmysły zyskały przez ten czas :D Tylko zmarszczki uśmiechu się pogłębiły i wzrósł poziom odporności na ból ;))) Buźka :))
cezary_dacyszyn Opublikowano 16 Stycznia 2011 Zgłoś Opublikowano 16 Stycznia 2011 za to , że dobrze : www.youtube.com/watch?v=7wChlvZbXjY . Pozdrawiam , C .
Agata_Lebek Opublikowano 16 Stycznia 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Stycznia 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Mój ulubiony ;))) Dziękuję, pozdrawiam.
miet dlugolecki Opublikowano 31 Stycznia 2011 Zgłoś Opublikowano 31 Stycznia 2011 Po wysłuchaniu Do prostego człowieka przez Akurat nie mogłem nie powrócić do Twojego wiersza Agatko, bo w końcu zrozumiałem swojego Ojca, jednego z ostatnich żołnierzy września / pażdziernika który spędził resztę wojny jako jeniec wojenny gdzieś pod Kielem. Pytania o bochaterach wojennych zbywal krótką uwaga " pijani, albo głupcy..." (subtelnia strachu, mącicielka wody) Serdeczności
Agata_Lebek Opublikowano 31 Stycznia 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Stycznia 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Pewnych rzeczy nie można przeskoczyć; Julek wiedział co mówi:Do prostego człowieka Gdy znów do murów klajstrem świeżym przylepiać zaczną obwieszczenia, gdy "do ludności", "do żołnierzy" na alarm czarny druk uderzy i byle drab i byle szczeniak w odwieczne kłamstwo ich uwierzy, że trzeba iść i z armat walić, mordować, grabić, truć i palić; gdy zaczną na tysiączną modłę ojczyznę szarpać deklinacją i łudzić kolorowym godłem, i judzić "historyczną racją" o piędzi, chwale i rubieży, o ojcach, dziadach i sztandarach, o bohaterach i ofiarach; gdy wyjdzie biskup, pastor, rabin pobłogosławić twój karabin, bo mu sam Pan Bóg szepnął z nieba, że za ojczyznę - bić się trzeba; kiedy rozścierwi się, rozchami wrzask liter z pierwszych stron dzienników, a stado dzikich bab - kwiatami obrzucać zacznie "żołnierzyków". - - O, przyjacielu nieuczony, mój bliźni z tej czy innej ziemi! wiedz, że na trwogę biją w dzwony króle z pannami brzuchatemi; wiedz, że to bujda, granda zwykła, gdy ci wołają: "Broń na ramię!", że im gdzieś nafta z ziemi sikła i obrodziła dolarami; że coś im w bankach nie sztymuje, że gdzieś zwęszyli kasy pełne lub upatrzyły tłuste szuje cło jakieś grubsze na bawełnę. Rżnij karabinem w bruk ulicy! Twoja jest krew, a ich jest nafta! I od stolicy do stolicy Zawołaj broniąc swej krwawicy: "Bujać - to my, panowie szlachta!"
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się