Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

jest we mnie za dużo
ludzi
martwych półżywych nienarodzonych

kiedy rozmawiamy
dzień już nie jest wart niczego
a cisza bliższa niż papieros

nie mogę w sobie znaleźć miejsca
dla naiwnej prawdy
i uczucia które miałyby coś
z miłości

dobre dziwki i zużyte knajpy
nad przepaścią miasta
snuję się jak dym

osiadam na czymś
w kształcie życia
ale to ma niewiele wspólnego
z uśmiechem

ratuje moje pozostałości
Zofia

Opublikowano

dla mnie plus/minus
wciąż drażnią mnie pewne rzeczy, zwłaszcza to, że mieszasz
naiwność pewnych fraz z nadmiernym poetyzowaniem przeżyć, które na to nie zasługują
bo z jednej strony fajki, dziwki i knajpy, co jest megawtórne (nawet ci martwi wewnątrz) - nawet spotkałem się ostatnio ze zdaniem, że papieros to największe nieszczęście polskiej poezji, i niechętnie musiałem się z nim zgodzić, które zresztą (to nieszczęście) zawdzięczamy, w mojej opinii, poetom brulionowym, a zwłaszcza Świetlickiemu. Z drugiej strony zaś w opozycji miłość, uśmiech itd. (tu już mówię o wierszu)
Tylko że wtedy przypominam sobie czym grzeszę i musiałbym oskarżyć samego siebie o hipokryzję oraz wciąż powtarzać Mea Culpa, a nie lubię. no i generalnie podoba mi się wydźwięk tego tekstu, a zwłaszcza koło ratunkowe peela.
Czyli tym razem wymowa - tak, wykonanie znaczniej mniej - chociaż zaczynam to powoli kłaść na karb Twojego stylu

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Ty na pewno to wiesz że tacy ludzie nie chcą współczucia, oni chcą traktowania na równi. Często Roman się denerwuje wchodzi mi w słowo chce czymś jeszcze mnie zaskoczyć, że on jeszcze czymś może mnie zadziwić wiadomo że już niczym mnie nie zadziwi ale ja potrafię się jeszcze autentycznie dziwić i wtedy on się cieszy i ja się cieszę. To nie są biedni ludzie być rolnikiem koło Warszawy a w Lubelskiem to była duża różnica. Oni zawsze mieli pracowników sezonowych olbrzymiego Stara do worzenia warzyw na giełdy no i oczywiście dużo ziemi w różnych miejscach, a jak w naszej gminie osiedlili się hindusi to cena za metr ziemi nie grała roli. I wszystkie te pieniądze nie zdołają z nim rozmawiać nie mogą wypełnić czasu ani pomóc ozdrowieć. Potrafią tylko uśmierzać ból. Myślę że dzięki nim stałem się wrażliwszy i część moich wierszy im poświęciłem. Wiersze raczej nie nadają się na forum bo powstały po bardzo osobistych rozmowach. Napisałem też część wierszy które kłócą się z Bogiem lub się jednają albo traktują go obojętnie. Często to są obopólne wymiany myśli góra ich dół mój. To tak po krótce, żeby nie było że ja myślę o śmierci ja przy niej żyję. Opiekujemy się też z żoną moim ojcem i teściem jeden ma dziewięćdziesiąt lat drugi osiemdziesiąt osiem bardzo chcą być jeszcze potrzebni a my się staramy a byli.
    • AI nie myśli, jak wiekszość ludzi . to tylko kalkulator słów, bez zmysłów , wyobraźni i bez uczuć.
    • Wierzyć jeszcze, że grają ludzie.  Pzdr.
    • Te dni, które jak serca nieruchome w pierś gniotą, są tylko nocą i tęsknotą, i ziemią, która uśmierca.   Te sny, które na skroni ciążą jak zakrzepy krwi, to cierń wkłuty w powieki, ból zdjętych z krzyża dłoni.   A my z prochów urodzeni na kilka oddechów, na sen, na kilka nocy, na dzień, na profil cmentarnych kamieni.
    • @Radosław dziękuję!  @Rafael Marius dziękuję! @Myszolak dziękuję!  @iwonaroma dziękuję! @APM dziękuję! @Łukasz Jurczyk dziękuję! 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...