Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano


gdzieś ty mi się zawieruszył,
ślad przyprószył wiatr z północy.
ogień spalił, nie ocalił
gwiazd korali czas wyroczy.

deszcz w listopad miękko wsiąka,
w gąbkę chleba, jak udręka.
wracasz w mąkę snów, piosenko,
w ciało nocy mknie jutrzenka.

na powiekach ślady wargi,
słowa skargi łykam z trudem.
pieszczę, mieszczę, ciasto wieszczę,
ciepły kołacz oddam drugiej.


Przepraszam za literówkę w tytule:)
Opublikowano

gwiazd korali czas wyroczy.

deszcz w listopad miękko wsiąka,
w gąbkę chleba, jak udręka.
wracasz w mąkę(...)

hmm..ten fragment mnie zastanawia
mąka- chleb- udręka...ale to może
symbolizm został użyty...Bardzo interesujący
wiersz a zwłaszcza ten deszcz taki dzisiejszy
ale w niedziele podobno ma świecić słońce
J. serdecznie

Opublikowano

Judyt: Dzięki. Pozdrawiam i cieplutko zapraszam.
Bawiłam się rymami wewnętrznymi, skojarzeniami, symbolami. Z tęsknoty bardziej niż z nudów... Ale to raczej rzeźba niż wiersz. Poza tym chciałam, żeby "zabrzmiał". Cieplutko, Para:)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Już dawno zauważyłem, że Mistrz Jeremi Cię wykarmił, X.
Z oddawaniem nie ma się co spieszyć - a zamiast litrówki, może być "pół ela"
Pozdrawiam
PS. Błagaj los o natchnionego muzyka - te teksty muszą być śpiewane, inaczej nielzia...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @wiedźma   tak, to szczery i prawdziwy opis.   traumatyczne przeżycie.   na całe szczęście przemijające.   ale nie bez śladów.   pięknie Ci dziękuję;)        
    • @Migrena przyjaciele są potrzebni:)
    • O, co - piżama tam aż... i po co?    
    • @Poet Ka   Poe:)   serdeczne dziękuję:)         @Benjamin Artur   opisałem ten stan  jak najlepiej umiałem.   bardzo dziękuję:)       @andrew   fajny Twój koment:)   bardzo dziękuję.   pozdrawiam:)         @Kwiatuszek   dziękuję za miłe słowa:)   wszystkiego dobrego dla Ciebie:)         @Berenika97   z czym boryka się człowiek w takim stadium?   z lękiem, niepokojem i przepotężnym lękiem fizjologicznym.   Twoja analiza genialna!!!   dzięki Nika śliczne:)      
    • Truskawkowy księżyc – chciaż późna, czerwcowa pełnia A mnie czas odprawa kolejnych kłopotów wypełnia. I niby dobrze, ale czy po tom na świat przychodził, Żebym tylko jak dalej wciąż trwać na tym świecie modził. Moc kłopotów głupich, – bo swe przyjście zapowiadały, A mimo wszystko tak przykro, że się poprzydarzały… Wśród spraw zamknąłem powieki, a sen mi obraz niesie: Mus nieznany przez polę pełne truskawek mnie niesie I szukam wyjścia, a tam hen wysoko wielki księżyc. Czy nie jako symbol, że ponad owoce i drogi Jest świat wyższy, tajemny, tak idylliczny jak srogi? Jeśli świat, to myślę nie jako bezosobowy werk, Gdzie żywot toczą miast z dnia na dzień, z wieku na wiek… Zerknijże na mnie stamtąd z wiecznych mieszkańców który! Ześlijże łaskę, by mnie nie porwał bieg spraw ponury! Mimo, że u stóp mych nie znikną do potknięć kamienie, Zwiąż mą uwagę do spraw świata, co nigdy nie zginie!   Zilustrował „Perchance” pod dyktando Marcina Tarnowskiego „Księżyc nad truskawkami”.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...