Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

duży chłopiec nigdy nie przeprasza
a jeśli już musi to w formie eksperymentu
panicznie bojąc się większego brata
nie jest w stanie upomnieć się o swoje
przemawia jak dobrotliwy proboszcz
któremu nie można nie wybaczyć licznych wpadek
bo tak naprawdę nic wokół się nie dzieje
skoro się nikt nie powiesił

Opublikowano

Zmieniłeś styl i formę wierszowania Jacku,
czytam i zastanawiam się, czy to jakiś nowy
sposób na przetrwanie kreta, co nie chce być
taką myszką, na którą gdzieś tam śniadanko czeka

Smutne niedzianie, chyba się na tych wersach
alchemicznych zawieszę.

Pozdrawiam

Opublikowano

Bardzo mi się spodobał kontrast w tym wierszu między całością a ostatnim wersem. Na początku taka sielanka - spokój, niedzianie się, psotny chłopiec i dobrotliwy proboszcz, któremu wybacza się błędy. A potem TRACH taka puenta :).
Może za bardzo się kieruje pierwszym wersem:
"duży chłopiec nigdy nie przeprasza"
ale moim zdaniem ten wiersz jest o tym, że nie powinniśmy być obojętni na zło które nas otacza. Np. przemoc w rodzinie też przez sąsiadów jest postrzegana jako niewinne kłótnie, tak samo w wierszu nieprzepraszający chłopiec, drobne wpadki dobrotliwego proboszcza dla mnie nabierają jakoś większego kalibru po wisielczej puencie.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zakładam stłuczonego lustra maskę oprawioną w drewnianą ramę myśli odbijam światło zbyt ciasnych marzeń popękane szczęście do szkła się modli na oczach dziura łzami wykopana patrzę przez otwory podwójnej maski otwórz usta nadziejo lustrzana wyszepcz to co krzyczą senne kawałki smutkiem lustra nie skleję dotykam twarz szklaną odbiciu nadaję własne imię żegnam się z zamaskowaną blizną już nie jestem po drugiej stronie siebie
    • trafia do uszu i rozprasza pustkę niczym żmija owija przełyk i zaciska lub motyle do brzucha wpuszcza z łąki   słowo dudniące w uszach na rozprawach sądowych niejeden los zmieniło na złe i na dobre bezwzględnie waży najskrytsze grzechy decyduje o wolności karze i dobrostanie   zawsze ze sprytem trafia w czułe punkty dyskretnie podmienia odbicia luster na ścianach zniekształca  pogrubia postarza niewinnych tych ludzi w których nazbyt długo i głęboko przebywa   słowo które łatwo trafia do serc i umysłów na tyle by migiem upięknić kompleksy pstryknięciem palca zamieni rzewny burzowy dzień w najbardziej słoneczny w życiu a to wszystko dzięki ogromnej uwadze  jaką skupia na sobie każde pojedyncze   słowo ono steruje ludźmi niczym kukiełkami w teatrze życia odpowiada za spory obrazę wulgarność za pokój wybaczenie i wewnętrzny spokój za porażkę i sukces  za nieporozumienia ironię i sarkazm gdy go ślina na język przyniesie   można chodzić z niepewnością i wstydem dotkliwie kotłującym się w piersi lub czuć beztroskę i codziennie chodzić z dumnie podniesioną głową unoszoną przez   słowo które ciałem się stało i zamieszkało między nami na swoim królewskim tronie z tytułem  werbalny władca świata  
    • @Migrena   Nie zostawiłam wcześniej komentarza, ponieważ miałam w domu sytuację awaryjną i musiałam się stąd ewakuować.  Nadrabiam więc zaległości.:) Po przeczytaniu tekstu, który mnie rozbawił, pomyślałam, że każdy,kto po trzydziestce kichnął i "coś mu tam strzeliło w krzyżu" , poczuje głęboką więź z podmiotem lirycznym. Każda metafora jest celna  - jak ten but patrzący z podłogi jak prokurator- moja ulubiona. :))) Wiersz śmieszny, ale coś tam zostawia pod skórą.:)))
    • @andrew Jak pięknie napisałeś o słoneczku! Dziekuję!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...