anna_rebajn Opublikowano 21 Października 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Października 2010 w miejscu gdzie krzyk opada i zastyga w bezruchu zaczyna się bezradność zapytałeś czego boję się najbardziej tego że odkryję potrzebę litości czy może nieprawdy gdybym była ptakiem uciekłabym od cienia tam gdzie słońce płonie bezwstydem zachodu gdzie miasto nie uwiera pośpiechem przechodniów a usmiech nie ginie w załamaniach ulic gdzie milczeć to mówić więcej odmierzam siebie od końca do końca i nie wiem czy to ja się kręcę czy ziemia okrągła
Marek Konarski Opublikowano 21 Października 2010 Zgłoś Opublikowano 21 Października 2010 Brak równowagi między początkiem zapowiadającym, sygnalizującym jakiś dramat a częścią od trzeciej zwrotki, która ma temperaturę wystarczającą jedynie na zwykłą, wielkomiejską chandrę. :)
Magda_Tara Opublikowano 21 Października 2010 Zgłoś Opublikowano 21 Października 2010 a czy o owej chandrze nie warto pisać, Marku Konarski? :))))))))) dobry wiersz, Anno, dla mnie szczególnie:w miejscu gdzie krzyk opada i zastyga w bezruchu zaczyna się bezradność i to nie tylko w kontekście tego, co dalej dzieje się w wierszu :*
Leokadia_Koryncka Opublikowano 21 Października 2010 Zgłoś Opublikowano 21 Października 2010 ... jakoby z drugiej reki, bo tak samo jak Magda. Słowa są po to, by ich używać, wypowiadać czucie, obserwacje, życie. Serdecznie, Leo.
Agata_Lebek Opublikowano 21 Października 2010 Zgłoś Opublikowano 21 Października 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Od "dziadka na zapiecku" upłynęło już trochę czasu i od tamtej pory czytuję Twoje wiersze... Wreszcie napisałaś znowu taki, który biorę jak "swój". Dobrze zbudowane napięcie, ładne skupianie się na szczegółach. Im bliżej końca tym ciekawiej. Świetny wiersz :)) Pozdrawiam.
Agata_Lebek Opublikowano 21 Października 2010 Zgłoś Opublikowano 21 Października 2010 P.S. Ta pointa na długo zostanie w pamięci:gdzie milczeć to mówić więcej odmierzam siebie od końca do końca i nie wiem czy to ja się kręcę czy ziemia okrągła
eliza2 Opublikowano 21 Października 2010 Zgłoś Opublikowano 21 Października 2010 pięknie..urzekła mnie najbardziej pierwsza zwrotka: "w miejscu gdzie krzyk opada i zastyga w bezruchu zaczyna się bezradność" pozdrawiam
Marek_Dziekan Opublikowano 21 Października 2010 Zgłoś Opublikowano 21 Października 2010 Dylematy w bezradności, ale jakaś tam nadzieja jeszcze się tli skoro jeszcze nie uciekłaś ,,tam gdzie słońce płonie bezwstydem zachodu". Mnie ujął ten bardzo osobisty utwór. Ładnie i wiarygodnie napisany. Pozdrawiam.
Anna_Para Opublikowano 21 Października 2010 Zgłoś Opublikowano 21 Października 2010 Doskonały tekst! Od początku do końca. Solidne pisanie! Pointa - "zakręcona". Gratuluję dziś już drugi raz świetnego wiersza. Pozdrawiam, Para:)
Zjajami_Baba Opublikowano 21 Października 2010 Zgłoś Opublikowano 21 Października 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. miewam tak właśnie kiedy piszę :)
Anna_Myszkin Opublikowano 21 Października 2010 Zgłoś Opublikowano 21 Października 2010 Bardzo kobieco, z wdziękiem, a zarazem z dbałością o szczegóły zapisany stan umysłu strapionej Peelki. Klimat i pora na czasie. Gratuluję i pozdrawiam :)
anna_rebajn Opublikowano 22 Października 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Października 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Specjalnie tak poprowadziłam Marku. Pierwsza miała być najmocniejsza. Ale wiersz nie jest o wielkomiejskiej chandrze. Raczej o zagubieniu. Pozdr. ciepło. A
anna_rebajn Opublikowano 22 Października 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Października 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. To myśl przewodnia całego wiersza. Puentuje całość. Fajnie, że zwróciłaś na to uwagę. :-)). A
anna_rebajn Opublikowano 22 Października 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Października 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Leo. Jaka tam druga ręka ;-)). Cieszę się, że tak samo. A co do słów - są taklom samym narzędziem jak dla dobrego ogrodnika grabie i motyka. Trzeba ich tylko właściwie używać. Pozdr. A
anna_rebajn Opublikowano 22 Października 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Października 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Zastanawiałam się czy to przemówi do czytelnika, ale tak właśnie jest z bezradnością. Nawet nie wiesz, jaką frajdę sprawił mi Twój komentarz. :-)) Doceniam, że do mnie zaglądasz. A
anna_rebajn Opublikowano 22 Października 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Października 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tak jak u Magdy i Leo. Zwrotka rzeczywiście miała przyciągnąć uwagę. Dobrze, że się udało. A
anna_rebajn Opublikowano 22 Października 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Października 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ważne, że "wiarygodnie". Trudno wychwycić mi granicę, za którą robi się zbyt landrynkowo. Zależy mi żeby wiersze oddawały naturalny bieg myśli, ale to trudne. Dobrze, że tak go odebrałeś. Znaczy, że się udało. A
anna_rebajn Opublikowano 22 Października 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Października 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Anno - zaczynam się obawiać, że tworzymy TWA :-))). Ja z przyjemnością zaglądam do Ciebie, a ty do mnie. Dokoąd nas to zaprowadzi ;-)). Swoją drogą - ciesze, się, że spodobała się zakręcona puenta. To taka mała przewrotność w lirycznym charakterze moich wierszy. A
anna_rebajn Opublikowano 22 Października 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Października 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. miewam tak właśnie kiedy piszę :) Wszyscy tak miewamy Babo. Sęk w tym, że nie tylko wtedy kiedy piszemy. Gdyby tak było - więkość społeczeństwa w ogóle nie miałaby problemów. :-)). a
anna_rebajn Opublikowano 22 Października 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Października 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Innymi słowy - wiersz listopadowy :-)). Klimat jesieni sprzyja refleksji. Dziękuję za czas i uwagę. A
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się