Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

w moim domu gdzie ścieżki wydeptane
jest piec otwarty popiół się w nim gnieździ
światło zrzuciło stuletnią koszulę
i nagie trwożnie garbi ściany sieni

kwiaty jabłoni wiśni tudzież śliwek
rosną z poduszek zwieszonych na płocie
co jawą jest co snem nikt nie wie
gdy indor grzebie ziemię kura gulgocze

jest tam jeszcze stara okiennica
w mech zanurzona powietrze i blaski
co sucho trzeszczy w pełnym słońcu
na strunach smyczy pamięć na zatrzaski

Opublikowano

Tytuł do zmiany, nie powinien być streszczeniem treści wiersza. Potrójne "i", zbędne.
Uroczy wiersz z frazą, która pozostanie mi w pamięci :

jest piec otwarty popiół się w nim gnieździ
i światło zdjęło swą starą koszulę
i nagie trwożne garbi ściany sieni

:)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Jak już napisano - plastycznie i nastrojowo.
Mnie jednak martwią niektóre frazy, ot, choćby ewidentnie niepotrzebna inwersja (rosną z poduszek!). Powtórka "i" łatwa do wyeliminowania, tam (przed "światło") nawet logicznie jakiś przysłówek lepiej pasuje. Gorzej z zaimkiem "swą", który robi za wypełniacz wersu. Może zamiast powtarzać dwa przymiotniki - zmienić drugi na przysłówek? (i nagie trwożnie?). Ostatnia zwrotka wydaje mi się najgorsza - nawet współbrzmienia końcówek rozjechały się. Dwa ostatnie wersy schodzą z 11-zgłoskowca do 9 sylab, gubi się średniówka, rytm...
Dodatkowo: jak okiennica zanurzona w mech (nie obrośnięta, a więc leżąca nisko na glebie), może wisieć NAD dziurawcem?

Nie jestem rygorystą-zamordystą, ale konsekwencja jest przejawem formy, ta z kolei przekłada się na muzykę, a ta czytelnika... etc. etc.
pozdrawiam
PS. A pierwszy wers wiersza jest 10-tka!
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



P.Lecter; tytułu (przynajmniej na razie ) nie zmienię.
Nie widzę tu takiej opcji. Zgadzam się z sugestią,
że powinien być bardziej tajemniczy.
Widac, nie mam pomysłu na dobre tytuły:))

Zbędne "i" usunełam.
Dziękuję za poświęcony czas, i zapamietanie paru wersów,
jeśli poważnie...:))
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Jak już napisano - plastycznie i nastrojowo.
Mnie jednak martwią niektóre frazy, ot, choćby ewidentnie niepotrzebna inwersja (rosną z poduszek!). Powtórka "i" łatwa do wyeliminowania, tam (przed "światło") nawet logicznie jakiś przysłówek lepiej pasuje. Gorzej z zaimkiem "swą", który robi za wypełniacz wersu. Może zamiast powtarzać dwa przymiotniki - zmienić drugi na przysłówek? (i nagie trwożnie?). Ostatnia zwrotka wydaje mi się najgorsza - nawet współbrzmienia końcówek rozjechały się. Dwa ostatnie wersy schodzą z 11-zgłoskowca do 9 sylab, gubi się średniówka, rytm...
Dodatkowo: jak okiennica zanurzona w mech (nie obrośnięta, a więc leżąca nisko na glebie), może wisieć NAD dziurawcem?

Nie jestem rygorystą-zamordystą, ale konsekwencja jest przejawem formy, ta z kolei przekłada się na muzykę, a ta czytelnika... etc. etc.
pozdrawiam
PS. A pierwszy wers wiersza jest 10-tka!

Dawniej; no jest jak piszesz...
Trochę podłubałam, resztę zostawiam na wolniejszą chwilkę.
Wnusia mi się urodziła, troszkę pomagam córce, a przy tym wszystkim radośnie mi:))
Szczęście wymówiło moje imię.
Napisałam - w mech zanurzona, bo solidnie mchem obrośnięta, ale nie glebuje.
Dziękuję za cenne wskazówki:))

Pozdrawiam ...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Leokadio,
co stało się z pierwszym wersem,
zmieniłaś i nadal jest 10-tka,
zostawiłbym tak jak poprzednio, a deptane
zmieniłbym na - wydeptane:


w moim domu gdzie ścieżki wydeptane

i wtedy będzie 11-zgłoskowiec.
Pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Leokadio,
co stało się z pierwszym wersem,
zmieniłaś i nadal jest 10-tka,
zostawiłbym tak jak poprzednio, a deptane
zmieniłbym na - wydeptane:


w moim domu gdzie ścieżki wydeptane

i wtedy będzie 11-zgłoskowiec.
Pozdrawiam

egzegeto;przepraszam, ale dostałam kociokwiku:)
z przczyn ode mnie niezależnych, aczkolwiek tak podgrzewających emocje,
że znowu spaściłam:))
Dziękuję za kolejne przyprowadzenie mnie do porządku:)

Pozdrawiam...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Ładne :-) Pozbyłbym się drugiej strofy bo odstaje od zewnętrznych. Choćby dlatego,
że są w nich abstrakcyjne: "światło zdjęło spłowiałą koszulę", czy
"okiennica trzeszcząca w plamie słońca" (swoją drogą trochę niekonsekwentne: trzask wobec czegoś tłustego?)
Tymczasem druga strofa opiera się na oczywistościach:" kura grzebie ziemię indor gulgocze".
Ewentualnie może spróbować zamienić powyższe rekwizyty obrazowania rolami?


kwiaty jabłoni wiśni oraz śliwek -----> "oraz" do wymiany
z poduszek zwieszonych na płocie
co jest jawą co snem nikt nie wie
gdy kura gulgocze indor grzebie ziemię


Pozdrawiam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



jacięeeeeeeeeee:))
dzięki B. - złapałam...:))

pięknie pozdrawiam
Ale teraz uciekło znaczenie "blaknięcia" powłoczek w słońcu,
które czytałem mniej więcej tak:

wiatr zrywa kwiaty jabłoni i wiśni
z poduszek zwieszonych na płocie

Czyli: wzorzyste powłoczki z każdym dniem bladły tam na słońcu,
aż zostały już tylko w PeeLce.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Ładne :-) Pozbyłbym się drugiej strofy bo odstaje od zewnętrznych. Choćby dlatego,
że są w nich abstrakcyjne: "światło zdjęło spłowiałą koszulę", czy
"okiennica trzeszcząca w plamie słońca" (swoją drogą trochę niekonsekwentne: trzask wobec czegoś tłustego?)
Tymczasem druga strofa opiera się na oczywistościach:" kura grzebie ziemię indor gulgocze".
Ewentualnie może spróbować zamienić powyższe rekwizyty obrazowania rolami?


kwiaty jabłoni wiśni oraz śliwek -----> "oraz" do wymiany
z poduszek zwieszonych na płocie
co jest jawą co snem nikt nie wie
gdy kura gulgocze indor grzebie ziemię


Pozdrawiam.

Boski; wiem, ze wiesz, i chcesz, aby było dobrze.
Po wszystkich przystawkach, zostawiam ostatecznie wersję jw.
Pieknie dziękuję za poświęcony mi czas i swoją propozycję, z której w większości skorzystałam.

Pozdrawiam...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Mam zaklęcie: Olewam to - taka reakcja organizmu Tak jest, tak odcinam się szybko od głóbców Szybciutko czuję ich, zanim o nich wiem Krzyczy mi głowa, ostrzegając przed trądem Nieczysty! Nieczysty! Nieczysty!   myślą w innych kategoriach, nie znają jak plami zła myśl nieodpowiedzialnie używają słowa, znaczenie wodząc  na pokuszenie, na stracenie i trąd z tego, trąd jest z nich   bawią się w znawców dobrego z natury nic to, niczego takiego Sekstus nie zobaczył bawią się w znawców złego z natury to też ułuda i mgły, ulicznych grajków  kłamców poetów, etyków-trądu świat
    • Słowa ranią słowa zabijają Po raz kolejny zabiłeś mnie...   Autor fotografii: M. Lewandowska

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Co powiedziawszy, rozejrzał się wokoło. Najpierw spojrzał w lewo i za siebie, następnie w prawą stronę i za siebie raz jeszcze. Tak, jakby oczekiwał czyjegoś przybycia, względnie widział coś lub kogoś, co było - lub kto był - awidoczne bądź awidoczny dla oczu Mrocznego Lorda. Wspomniany prawie nie zwrócił na to uwagi, niemal zupełnie skoncentrowany na swojej złości z powodu straty miecza świetlnego. Powód irytującego dlań uśmiechu jego dawnego mistrza stał się dla Sitha zrozumiałym dopiero wtedy, gdy otaczającą ich przestrzeń naznaczyły swoim pojawieniem się - a tym samym swoją obecnością - postacie mistrzów Jedi, którzy wskutek intrygi, uknutej przez Darth'a Sidious'a, a zarazem wskutek jego własnej zdrady,  stracili życie na początku wojny klonów. Chciał zadrwić, ale Moc, która przywróciła równowagę jego umysłowi, zamknęła mu usta poczuciem wstydu. Znacznie przewyższającego ten, kiedy został pokonany przez Obi-Wana na wulkanicznej Mustafar i kiedy leżał bezbronny, utraciwszy możliwość dalszej walki.    - A ci? - zastanowił się na widok trzech osób, które pojawiły się jako ostatnie - kilka chwil za mistrzem Yodą.     - To założyciel naszego zakonu - Obi-Wan skłonił się nisko przed Jezusem - i budowniczy naszej świątyni. Po czym dodał, zwracając Vaderowi energię kpiny:    - Czyżbyś go nie rozpoznał?     Dwie pozostałe postaci - kobieta i mężczyzna - zbliżyły się doń, trzymając się za dłonie. Zachowując całkowite swobodę i spokój zupełnie tak, jakby nic o nim wcześniej słyszały. Jakby emanujący odeń Mrok robił na nich żadne wrażenie ani wywarł jakikolwiek wpływ. Zupełnie tak, jakby go wcale nie czuły. Dopiero podszedłszy blisko, rozdzieliły się i obeszły go wkoło, ruszywszy w przeciwnych kierunkach.    - Darth Vader - blondynka w szatach Jedi ni to stwierdziła, ni zapytała.    - Zdrajca nad zdrajcami - dorzuciła, spojrzawszy na towarzysza. - Mężu?    - Żono - przybyły wraz z nią mężczyzna odwzajemnił równie spokojne spojrzenie.     - Pora ci na spotkanie z Mocą - emanacja Obi-Wana uśmiechnęła się po raz następny.       Kartuzy, 26. Lutego 2026 
    • @Berenika97 Ty na pewno to wiesz że tacy ludzie nie chcą współczucia, oni chcą traktowania na równi. Często Roman się denerwuje wchodzi mi w słowo chce czymś jeszcze mnie zaskoczyć, że on jeszcze czymś może mnie zadziwić wiadomo że już niczym mnie nie zadziwi ale ja potrafię się jeszcze autentycznie dziwić i wtedy on się cieszy i ja się cieszę. To nie są biedni ludzie być rolnikiem koło Warszawy a w Lubelskiem to była duża różnica. Oni zawsze mieli pracowników sezonowych olbrzymiego Stara do worzenia warzyw na giełdy no i oczywiście dużo ziemi w różnych miejscach, a jak w naszej gminie osiedlili się hindusi to cena za metr ziemi nie grała roli. I wszystkie te pieniądze nie zdołają z nim rozmawiać nie mogą wypełnić czasu ani pomóc ozdrowieć. Potrafią tylko uśmierzać ból. Myślę że dzięki nim stałem się wrażliwszy i część moich wierszy im poświęciłem. Wiersze raczej nie nadają się na forum bo powstały po bardzo osobistych rozmowach. Napisałem też część wierszy które kłócą się z Bogiem lub się jednają albo traktują go obojętnie. Często to są obopólne wymiany myśli góra ich dół mój. To tak po krótce, żeby nie było że ja myślę o śmierci ja przy niej żyję. Opiekujemy się też z żoną moim ojcem i teściem jeden ma dziewięćdziesiąt lat drugi osiemdziesiąt osiem bardzo chcą być jeszcze potrzebni a my się staramy a byli.
    • AI nie myśli, jak wiekszość ludzi . to tylko kalkulator słów, bez zmysłów , wyobraźni i bez uczuć.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...