Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

może gdybyś mi usiadł na ramieniu łatwiej byłoby odetchnąć
zrzucić skórę, wyznać że z miłości się wyrasta jak z dziecięcych bucików;
można ją znosić, znielubić, sprać;

gdybym była sobą, miałabym tych naście lat i (myśli takie pociągające) - przy mnie
tylko dźwięki by się ostały jak tłuszcz w kuchence i zmyślałabym - wciąż
jestem smutkiem złamanym w połowie
____

napiszesz mi wiersz, o stołecznych cmentarzach i szarościach ulic
jak u mnie w (jedynym! słusznym!) życiu zapadasz się powoli
w zimną (naszą!) podłogę która już tylko mnie pamięta

____

marznę od niej jak od ciebie

Opublikowano

Paper, czy cierpisz na brak weny? to nie przytyk do tekstu ani w ogóle nie przytyk, pytam prywatnie.

podoba mi się pierwszy wers, ale potem coś psuje cały efekt. zimna podłoga gdzieś była, miłość raczej oziębłość to wytarty sweter (nie pisać jeśli nie ma się czegoś superoryginalnego. to z siedzeniem na ramieniu jest oryginalne. to z podłogą nie.). trochę brakuje mi tutaj napięcia, emocji (dlatego, że widziałam inne Twoje wiersze. chyba dlatego nasunęło mi się pytanie o wenę). kurcze, ten wiersz jest prosty jak woda. czytam już trzeci raz i brakuje mi w nim coraz więcej - jakiejś niespodzianki, czegoś "poza", innej perspektywy, konturów i w ogóle czegoś innego niż szara anonimowa przeciętna jednakowa poezja tych czasów.

aczkolwiek pozdrawiam :)

PS zinterpretowałam ten wiersz po najmniejszej linii oporu. jeśli błędnie - to przepraszam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Nie chcą cię widzieć pod osłoną nocy, o nie. Na srebrnym talerzu jeść złotych rozgwiazd. Ocean wyrzucił je na rozbitej klepsydry piasek. Mackami sięgają nieba, umierając na dnie odbitych pomruków fal. Płynie nurt niezatapialny, mąci światło latarni, podbija statkom kadłuby. Kołysze we mgle ze srebrnych nici hamaki, śpią w nich tajemnice. Zaklęte w gwiezdnym pyle, rozświetlą kompasu kierunki. W oku lunety nie widać kresu horyzontu. W marynarskim kole toczy się tęsknota za szyfrem. Zacumować już nie ma gdzie.   Słychać wrzask mew, ich białe skrzydła tną wstający świt. Wyrasta nadzieja z nagich koron drzew, drapią jego twarz. Milczy. Pogłębione bruzdy okrywa kobaltowej toni cierń. Zapada w bieli, głęboko się skryje, za puchem szarym, zaczeka. Zanim kurtyna uderzy w grunt, wypali w niej siatkę do połowu ryb. Skąpie w niej swoje czyste dłonie. Z bryzy wyrzeźbi bałwany. Opadnie z impetem naturalnej siły, odbije w tafli spojrzenie i rozproszy się w złudzeń mgnieniu. Widok rozciągnie się nie skończony, kulę ściśnie mocniej atmosfera.  
    • dziwność  nie zna granic    cóż za pogoda  upały  nic mi się nie chce  jak byłem młody ... niestety  dziś trzeba dźwigać  dwadzieścia jeden lat …   ojciec powiedział    już chciałem  cię synu skreślić    ale ...   DOPÓKI MARZYSZ  WSZYSTKO PRZED TOBĄ    i spojrzał na mamę    ONA  ONA CHYBA JUŻ... przestała    a przecież  taka śliczna i młodziutka    JA NIGDY  NIE PRZESTANĘ MARZYĆ    7.2026 andrew  Sobota, już weekend  dziś młodość często zmęczona życiem  a my …   nie przestawajmy MARZYĆ   
    • @karenka @Marek.zak1 dzięki serdeczne

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • nie wstydźmy się łez one są jak lek który pomaga zrozumieć trudne dni   one nie muszą boleć czasami pomagają zrozumieć to coś   nie ukrywajmy ich niech zdobią naszą zmęczoną twarz   Nie wstydźmy się łez to nie przegrana to prawda która pomaga żyć      
    • Niezwykle mocna satyra... czytelna metafora władzy jako lalkarza – świetnie oddaje poczucie kontroli i manipulacji systemowej...pozdrawiam serdecznie* 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...