Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

chód pewny
pod znakiem zapytania
radość

wiadomą jest nie znaleźć
niczego poza jednym
wielkim małym tak

zaraz wracam
muszę tylko odszukać czegoś
w milczeniu szukania

z całości brakujący
ułamek

żeby tak przyszła ochota
na podniesiene głowy
ciepłem okryć środek
oprócz twarzy
zachować najdłużej
to co wpadało
ze światłem

już jestem
cudownie

w pozłacanej ramie
to kruchej jasności srebro
wypada najgorzej

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


myślę Eliko, że to o zagubieniu peelki, może pod pretekstem szukania "czegoś"
peelka próbuje odnaleźć siebie w konfrontacji ze światem (światłem)
a jeśli w puencie peelka siebie nazywa srebrem, to pewnie nie najlepiej ta konfrontacja wypadła, być może ktoś, lub peelka sama przeceniła swoją wartość?
nie wiem Eliko, czy dobrze, może trafiłam kulą w płot, ale tak mi się podumało przy Twoim
pozdrawiam
:)
Grażyna
Opublikowano

Fly,
czasami nie mogę zrozumieć Twoich wierszy,
ale cała ich melodyka do mnie przemawia,
i odnajduję bliskie mi akcenty,
więc kłaniam się z sympatii przed Tobą,
jacek.

Opublikowano

Łysy taytanczyku - świat też jest dziwny, dlaczego?
bo się powykrzywiał

Grażyno Kudło - dziękuję za troskę w imieniu peelki, raczej to inaczej,
natomiast peelka zna swoją wartość i ma duży dystans do robienia
ze wszystkiego czegoś czego nie chcemy

Olku - nawiązuje, tylko czy wiadomo Tobie co w tym wypadku jest złotem

Jacku - dziękuję bardzo za tę sympatię, nie mogę więcej napisać
na razie pozdrawiam ciepło

Judytko - serdecznie dziękuję i pozdrawiam

Bardzo dziękuję wszystkim komentującym za czytanie.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Podziwiam ten wiersz i Ciebie Violu za to, że starasz się w ten sposób przybliżyć ludzi do Pana Boga. Przepiękny wiersz... Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • "Błazen" Mądrzejszych od siebie błazen poucza Forsując tezy o swej "mądrości" Rozsądku podstaw bariery przekracza Litości! Litości! Litości! Litości!  
    • @LessLove  @Marek.zak1   W moim zamierzeniu światła mroku czy neony to nie jest symbol zła, ale miasta, poezji, ruchu, tajemnicy. Są przecież w wierszu również słowa o radości (perliście, lunaparku, śmiech, kocha).    Jest też mowa o krążeniu energii. Dusza nie znika, lecz przechodzi. To utwór o zachwycie nad światem, zmysłowością i wolnością.   Ale można zrozumieć mrocznie, poprzez właśnie ten mrok, szulernię, noc itd. To alternatywa- równe dobra interpretacja.
    • @Berenika97 Dziękuję za obejrzenie filmu na YouTube i zapoznanie się z tematem dotyczącym Chin. Oczywiście, że wokół tego tematu jest masa wątków, a co za tym idzie masa spraw, na które każdy widz może mieć nieco inne zdanie (zwłaszcza dobrze obeznany z Historią jak Ty Bereniko). Co do terminu "Ruscy" (wiem, że powinienem był pisać tam z dużej litery, ale z uwagi na to co oni robili w powojennej Polsce, mam i będę miał do tamtych ruskich pogardę długo jeśli nie zawsze): ALE... termin "Ruscy" wbrew pozorom nie jest tutaj użyty w negatywnym kontekście (jak wiele ludzi może to odebrać). Myślę, że dobrze, w którymś ze swoich podróży po Rosji/Demoludach tłumaczy pan Michał Pater (podróżnik, który robił niedawno film dla IPN o morderstwie Polaków w Katyniu). W skrócie chodzi o to, że wówczas w całym rozległym ZSRR (po WW2) był obszar centralnej rdzennej Rosji, gdzie ludzi nazywali Rosjanami, oraz obszary Republik Radzieckich, gdzie zwykle ludzi tam urodzonych i mieszkających nazywano Ruskimi. Mało tego, oni sami siebie tak określali. Do tego sami Rosjanie zrobili sobie podział na tych Rosjan zachodnich, Moskali (Rosjan mieszkających w okręgu aglomeracji moskiewskiej), Rosjan wschodnich i kto wie co tam jeszcze). Dla osób mieszkających w byłym ZSRR były tzw. paszporty wewnętrzne (oprócz międzynarodowych paszportów zwykłych), czyli Rusek z np. byłego bloku nadniestrzańskiego ZSRR musiał mieć paszport wewnętrzny, żeby móc odwiedzić Moskwę, mimo iż formalnie mieszkał w całym wielkim ZSRR. Co ciekawe, po rozpadzie ZSRR na Rosję i Kraje Demoludów (byłe Republiki ZSRR), terminy typu "Rusek", "Rosjanin", "Moskal" pozostały i o ile mi wiadomo (z opowieści pana Michała Patera) nikt z tych ludzi nie robi z tego problemu. Nie chciałbym być odebrany jako jakiś rasista. Piszę jak jest. Pogardę dla morderców, sadystów i bestii w ludzkiej skórze (jak tych, którzy mordowali Polaków na Wołyniu, czy w Katyniu) będę miał zawsze i stąd się bierze pisanie o nich z małej litery (co i tak uważam za bardzo ulgowe traktowanie). Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński    
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...