Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

rdzawość rozmyła się z południowym wiatrem
być może tam się zacznie wszystko od końca

nie schowasz mnie do kieszeni
myśli z popiołu
przyjdzie woda i zniknę
jak w dolinie Muminków
wszystko jest dziwne na wiosnę

rdzawość rozmyła się z południowym wiatrem
dokąd iść - nie znam się na mapach

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


pamiętam ten odcinek, rozdzialik.


nie schowasz mnie do kieszeni
myśli z popiołu
przyjdzie woda i zniknę

tutaj zaś^ mówisz coś czego sobie nie potrafię wyjaśnić i obraz myśli z popiołu, którą zmywa woda jest złożony (może nazbyt) tak, że do doliny muminków i zapadania nocy z pierwszego wersu a nawet do włóczykija, nijak nie pasuje. Ale jest całkiem miło, zdrówko,
Jimmy
Opublikowano

Dziwna próba identyfikacji stanu "ducha" podmiotu lirycznego (wypisz-wymaluj autora)

z równie dziwną porą roku - wiosną. Jedynie co mnie pociesza to to, że podejście

jest dość niekonwencjonalne, bo kwitnące kasztany, zawilce gajowe, bazie i tede. zmuszają

do dość obligatoryjnych, przeoranych wynurzeń.

Tutaj za bardzo enigmatycznie, trudno jest mi się dokopać do tematu przewodniego :D

Na pewno z tą wiosną jest coś nie tak :D

Pozdro,
:::)

Opublikowano

rdzawość rozmyła się z południowym wiatrem
być może tam się zacznie wszystko od końca

Toster przypomniał mi się bardzo fajny film o południowym wietrze i pysznej czekoladzie.
Nie pamiętam tyt. ale wędrowała matka z córką... wędrowały z wiatrem, nie korzystały z map...

Bardzo ciekawe wersy jak i cały wiersz, pasują jak ulał do tego filmu.
Udało się mnie oczarować, mało jest na forum takich wierszy.

Serdecznie - Jola.

Opublikowano

Fajny klimat ale popracowałabym nad nim jeszcze. Jeśli można to taka moja propozycja :

rdzawość rozmyła się z południowym wiatrem
być może tam się zacznie wszystko od końca

nie schowasz mnie do kieszeni
przyjdzie woda i zniknę
wszystko jest dziwne na wiosnę

rdzawość rozmyła się z południowym wiatrem
dokąd iść - nie znam się na mapach

Zastanowiłabym się jeszcze nad zamianą "rozmyła" bo wiatr raczej rdzawość "rozpruszyła"
Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Somalija   Potwór ------   … nieskończona równina…   Szarozielony step…   …   Podmuchy wiatru… ― Świst astmatycznego oddechu ziemi, co wydobywa się ― gdzieś ― z głębin… ―   … nie wiadomo skąd…   …   … szepczą coś do mnie ― opuchnięte ― sine widma…   … poruszają strzępami ust ― ginąc w piskliwym szumie śmiertelnej gorączki…   W powolnym przepływie ― pęków atmosfer…     …   Dreszcz… Zimno...   … samotność…   Pod bosymi stopami ― martwa ― oślizła trawa…   …   Naznaczone nuklearnym żarem stalowe konstrukcje…   … betonowe ściany ― z rdzawymi smugami wieloletnich ― rakotwórczych deszczów...   …   Opuszczony bunkier…   … mój dom…   … kurz… ― pajęczyny… ― gruz…   …   Ciężkie kroki ― straceńca…   … chrzęst rozbitego szkła…   …   Obijam się o ściany ― wnikając w mrok ― wąskiego korytarza…   … za mną ― długa smuga krwi…   …   Rozpalone cząstki ― przeszywają ― straszliwie zniekształcone ciało… ―   … tłumiąc ― mdlącą wonią radiacji ― odór rozkładu…   …   Muskam drżącymi dłońmi ― wśród charczenia i jęków ― napromieniowane przedmioty…   …   … w kawałku lustra ― dostrzegam ― ogromne oko…   … wpatrujące się we mnie… ― nie we mnie…   (Włodzimierzz Zastawniak, 2017-09-15)
    • @Chiron - nadal nie odpowiedziałeś na podstawowe pytanie (kopiuję) - "A tak przy okazji odpowiedz mi, ile jest z twojej twórczości w tym utworze?" Bo jeśli portal i jego strony mają się przerodzić w bibliotekę z cudzymi dziełami, to ... nie po to on zaistniał :-(((
    • @Arsis @Arsis @Arsis @Arsis @Arsis Hahaha

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      , łobuz
    • ile kruchości chowasz w sobie chroniąc szklanego jednorożca przed światem z którego wytarto łzy goryczne po przyszłości   pamięć skraca dystans i już nie wiem czy wspomnienie odzwierciedla ruch dłoni napięcie ciała czy też doklejam kadry i słowa wyświetlane na ekranach    
    • Rozbieram ten wiersz jak kochankę pod bielizną metafory rymy nagie bezwstydnym skarbem całuję wilgotne litery pieszczę nieuchwytne piersi między strofami ukryte pożądanie w wersach się nie mieści rozpalone czytania aktem namiętna iskra gaśnie szybko miłość to tylko spojrzenie wytatuowane myślą ciało wiecznym rozpaleniem patrzę na wiersz po akcie przykrywam czule milczeniem nad ranem Wena wychodzi po cichu
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...