JacekSojan Opublikowano 18 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 18 Kwietnia 2010 motto: "Kto kontroluje przeszłość, kontroluje teraźniejszość i przyszłość" G. Orwell nie oglądać się wstecz przecież tak wygodniej urodzić się dnia następnego nie pytać gdzie jest ojciec za co wujek siedział wykreślić ze słownika Miednoje i Kozielsk do lasów smoleńskich pojechać na grzyby martwić się tylko o jutro i nie wnikać w życiorys tego pana który z takim namaszczeniem mówi o sprawiedliwości co robił w mundurze służby bezpieczeństwa w pewnym małym miasteczku na południu kraju klaskać każdemu kto buzię wypycha wielkimi słowami kochać ludzkość zatykając uszy na bałamuctwa narodowe ojczyznę widzieć wielką sytą i szczęśliwą uczyć się języków by kraj marzeń zwiedzać podziwiać rozumieć wracając nie narzekać pracując dla jutra uczyć się wytrwale zapominać wczoraj wśród milczących owiec nauczyć się skubać trawkę na mogiłach
Tali Maciej Opublikowano 18 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 18 Kwietnia 2010 lakonicznie rzecz ujmując TAK jutro wrócę i dopiszę to i owo pozdr
Jacek_Suchowicz Opublikowano 19 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 19 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. znakomite podsumowanie
H.Lecter Opublikowano 19 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 19 Kwietnia 2010 Najtrudniej pisać o najprostszych sprawach... Dobre.
Pancolek Opublikowano 19 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 19 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tylko pointa, reszta to jakaś propagandowa odezwa
Fanaberka Opublikowano 19 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 19 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ostatnia zwrotka bardzo mi się podoba, może tylko "milczenie owiec" za bardzo zużyte i rozdęte w zestawieniu z delikatnymi ostatnimi wersami. Może tak:wśród milczących owiec nauczyć się skubać trawkę na mogiłach
MARIUSZ RAKOSKI Opublikowano 19 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 19 Kwietnia 2010 Żaden nie załużył, by pisać wiersze - ale rzecz jasna, kto co lubi. Tekst dobry, kompozycja solidna, nastrojowa, nieprzegadana, na graniczu banału i pisania na poważnie. Dla mnie bez tytułu, reszta się udała: szczególnie słowa, to nie tylko pisanie, ale głęboka refleksja nad każdym słowem. Pozdrawiam, :::)
Messalin_Nagietka Opublikowano 19 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 19 Kwietnia 2010 myślę, że to zbyt krótki czas aby pisać dla kogoś nie wiadomo co było przyczyną katastrofy do tej pory MN
kalina kowalska Opublikowano 19 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 19 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. a co to ma do rzeczy? Jaki wpływ ma przyczyna katastrofy na wspomnienie osoby (nie pilota przecież ani nie mechanika ani nie obsługującego naziemnego) no chyba, że sugerujesz, że samolot rozbił się wskutek działań czy spisku Pana Kurtyki. Jacku, udana puenta pozostałość tekstu dla mnie zbyt wyliczankowa trochę wiecowa, choć oczywiście nie bez racji merytorycznych. to i tak nieco lepiej wyszło niż epitafia, które pisałeś żywym pzdr
Sfinks13 Opublikowano 19 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 19 Kwietnia 2010 bardzo ciekawa całość serdecznie 13
HAYQ Opublikowano 19 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 19 Kwietnia 2010 motto Orwella świetne, ale niestety, jeśli miało zadziałać w sposób adekwatny do - dział, wytoczonych w wierszu, zrobiło mu tylko krzywdę. Ciekawi mnie, z jakiego dzieła jest ten cytat, bo jeśli z powieści "Rok 1984", tym bardziej tu nie służy, albo służy, ale chyba nie jako... szyderstwo? ;) Nie, nie podejrzewam. Orwell raczej krytykował chory, bezpardonowo sterowany system, w którymkażdy człowiek jest podglądany dwadzieścia cztery godziny na dobę, jest ścigany przez policję myśli, a władzę sprawują ministerstwa np. Miłości, w którym są zabijani i torturowani ludzie, Ministerstwo Prawdy, w którym są zatajane różne fakty i w którym tworzy się najwymyślniejsze kłamstwa. Nie wolno kochać innych ludzi, za wyjątkiem Wielkiego Brata, nie wolno choćby skrytykować obiadu na stołówce ani rozmawiać z nieznajomym na ulicy. Myśli na temat powstania , czy buntu są karane śmiercią. Każdy, kto choćby w jakikolwiek sposób powie coś, lub zrobi, co nie będzie odpowiadało partii, znika w tajemniczych okolicznościach i formalnie nie istnieje i nie istniał, a kto tylko choćby da do zrozumienia, że ten człowiek kiedykolwiek istniał również znika. Wszędzie są teleekrany i mikrofony, rejestrujące wszystkich i wszystko. A na każdym kroku widać ogromny plakat z tajemniczą twarzą i napisem WIELKI BRAT PATRZY . Nie podoba mi się stylistyka wiersza i czarno-biały świat w nim ukazany. Bo gdzieś, między wersami, wyczuwam drugie motto - "kto nie z nami, ten przeciwko nam". Zupełnie czymś innym jest pamięć do przeszłości, pielęgnowanie tradycji i wychowywanie w tym duchu następnych pokoleń. Takie rzeczy dzieją się mimo wszystko, mimo konsumpcyjnym trendom budowania świata, kłamliwej polityce i wykoślawianiu przeszłości przez partyjnych historyków. Nie znaczy oczywiście, że ludzie nie ulegają wpływom. Ulegają i będą ulegali. W czasach komuny też wklepywano nam w szkołach brednie, a nie wszyscy z tego powodu stali się pro partyjnymi kretynami. Myślę, że "siłom" i sterowaniem nic się nie wskóra. W czasie rozbiorów też nic nie wskórano, by zabić w Polakach ich tożsamość. Ani poklepywanie się po plecach, ani "przeginanie", czy jakiekolwiek inne skrajności nie służą niczemu, poza złudnemu przeświadczeniu samych przeginających o ich subiektywnie odczuwanej misji. Moim zdaniem niepotrzebne są nam takie podziały. Pozdrawiam.
JacekSojan Opublikowano 19 Kwietnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Kwietnia 2010 Tali Maciej - a dyć, pocekom... :) J.S Jacek Suchowicz.; - Szacowny Imienniku, czasami - w obliczu bezbronności pozostaje tylko gryząca ironia; pozdrawiam J.S Pancolek.; - odezwa, jako forma literacka rządzi się całkiem innym porządkiem i sięga po jakiś imperatyw; a tu? tylko bezradność.... Fanaberka.; dobrze radzisz! :) poprawiam i pozdrawiam J.S Messalin Nagietka.; - wiersz napisany pół roku temu, ale czekał na odpowiedni tytuł; podyktowało go samo życie; i czytaj Adamie-Witku uważnie: tu nic o katastrofie, nic a nic! J.S ps.; a jeśli o katastrofie - to chyba tylko cywilizacyjno-kulturowej' ahooj! MARIUSZ RAKOSKI.: - osoba jest tu tylko pretekstem, a wyjaśnienie wyżej, u Nagietki... J.S kalina kowalska.; - to chyba kwestia odmiennego poczucia humoru; epitafia były pisane jako teksty quasi-kabaretowe; ten tutaj na poważne...sam wiersz ma już sporo miesięcy, tytuł napisało życie... pozdrawiam J.S Sfinks13.; - ciekawie pisać to cholernie trudna sprawa bo tak wiele różnych rzeczy nas ciekawi; pozdrawiam J.S H. Lecter.; - jeśli Cię Piotrze intuicja nie myli, może się nie kompromituję, bo wiersz ma mało poprawne spojrzenie... ale Twój tomik wierszy jest gwarantem, że Cię nie zawodzi - gratuluję! :) J.S krwawa-mary.; - cieszę się, że przekonuje, bo to piekielnie trudny temat... pozdrawiam :) J.S
JacekSojan Opublikowano 19 Kwietnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Kwietnia 2010 HAYQ.; - proszę przypomnieć sobie lustrację i problem wskazania w życiu publicznym Maleszków, którzy teraz, zmieniwszy skórę chcą nam wskazywać drogę i wartości... a kpina - zresztą pożyczona od Wyspiańskiego ( "Pan się narodowo bałamuci") służy mi tylko do zmiany znaku tej wypowiedzi na przeciwny... tłumaczyć wiersza nie mam zamiaru - każdy bierze tyle ile może, a jak nie weźmie, niech wyrzuci - wola czytelnika... J.S
BARBARA_JANAS Opublikowano 19 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 19 Kwietnia 2010 Po prostu Jacku... Pozdrawiam.
JacekSojan Opublikowano 19 Kwietnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. lubię Basiu twoją prostolinijność a już najbardziej Twój szalony zaraźliwy śmiech... :)) zatem dopisuję swoje intuicyjne słowa pod to wyrażenie, po prostu.... :)! J.S
Messalin_Nagietka Opublikowano 19 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 19 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. a co to ma do rzeczy? Jaki wpływ ma przyczyna katastrofy na wspomnienie osoby (nie pilota przecież ani nie mechanika ani nie obsługującego naziemnego) no chyba, że sugerujesz, że samolot rozbił się wskutek działań czy spisku Pana Kurtyki. Jacku, udana puenta pozostałość tekstu dla mnie zbyt wyliczankowa trochę wiecowa, choć oczywiście nie bez racji merytorycznych. to i tak nieco lepiej wyszło niż epitafia, które pisałeś żywym pzdr myślę, że się niczego nie dowiemy, ile to ludzi zginęło na kopalni ile ginie w innych katastrofach - nikomu tak szybko nie wypłacili 40 tys. - dżisas, to kpina z narodu, kpina z pamięci pana Kurtyki MN ps. dowiedziałem się za to, że któryś miał sześcioro dzieciaków co za wyliczanka
Messalin_Nagietka Opublikowano 19 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 19 Kwietnia 2010 Jacku - myślę, że przy starciu: poeta - bezpiek - wygra ten drugi poeta - ipeenowiec - ten drugi poeta - ... - zawsze ten drugi stąd też teza ścierać się z własnym umysłem MN ps. półroku, rok, dwa, trzy - to bezcelowe
Aleks Kleks Opublikowano 19 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 19 Kwietnia 2010 nie przekonuje reguiem poprzez budowanie jakiegoś szczegółowego nonkonformistycznego modelu, przynajmniej mnie pozdrawiam
Stefan_Rewiński Opublikowano 20 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 20 Kwietnia 2010 Dobrze napisane Jacku, gratuluję, pozdrawiam.
Leszek_Nord Opublikowano 20 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 20 Kwietnia 2010 "każdy bierze tyle ile może" - wziąłem sobie całkiem sporo. Wiersz słuszny ale zgrabny. Pozdrawiam. Leszek.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się