Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

mówiłam już o lesie, wilkach, jagodach
o swoich snach
choć nikt nie pytał
mówiłam


czasem kiedy nie mogę dojść
do siebie na pytanie czego ci trzeba
boję się usłyszeć własną odpowiedź
wsiadam do ciemnej windy na wprost
napisu "Zakaz palenia" i zapalam
deszcz
meteorytów

wszystko co piękne dzieje się w nocy
spadają Perseidy
świetlisty zestaw znaków
do zadań specjalnych zbyt trudnych
by mogły przejść życzeniami przez gardło

nie pytaj czego mi trzeba
otwieram usta i znajduję odpowiedź

- chodźmy zbierać to co tli się jeszcze
założę czerwoną sukienkę
a ty choć na chwilę przestań być poetą


wersja Tomka


kiedy nie mogę dojść do siebie
na pytanie czego ci trzeba
boję się usłyszeć własną odpowiedź

wsiadam do ciemnej windy na wprost napisu
"Zakaz palenia"
i zapalam
deszcz meteorytów

wszystko co piękne dzieje się w nocy
spadają Perseidy
świetlisty zestaw znaków
do zadań zbyt trudnych by mogły przejść
życzeniami przez gardło
nie pytaj czego mi trzeba

otwieram usta i znajduję odpowiedź

- chodźmy zbierać to co tli się jeszcze
ubiorę czerwoną sukienkę
a ty choć

na chwilę nie będziesz poetą



***


sępy żywią się papierem zapisanym sympatycznym atramentem

płuca wypełniam ciszą niebezpiecznie blisko serca
tempo zaczyna zwalniać w objęciach niedomkniętych drzwi
urojone dźwięki słowa przetrawione słowa do końca
napływają do uszu wszystkie tajemnice rzeźbione światłem
z każdym krokiem oddala się od celu święta tajemnica wiary w siebie
zagląda przez pokutne okna kogucim pianiem na czas
nie zapisany nigdzie nawet z komina deszcz zmył kredę

tak łatwo rozlewa nam się atrament
z nienapełnionych długopisów


wersja TOmasza

płuca wypełniam ciszą niebezpiecznie blisko serca
tempo przyspiesza w objęciach niedomkniętych drzwi
urojone dźwięki słowa przetrawione do końca
napływają do uszu wszystkie tajemnice rzeźbione światłem
z każdym krokiem

oddala się od celu święta tajemnica wiary w siebie

wersja KatBalou

sępy żywią się papierem
zapisanym tak łatwo
rezygnujemy
z atramentu marzeń

Opublikowano

- chodźmy zbierać rozsypane gwiazdy
ubiorę czerwoną sukienkę
a ty będziesz poetą

Gwiazdy bym sobie darował, cóż one znaczą wobec czerwonej sukienki :)
Zdrowy facet, raczej zapomina wtedy o poezji ;)

ubiorę czerwoną sukienkę
a ty choć na chwilę nie będziesz poetą

? :)

Ładne.

Opublikowano

woow, jestem pod wrażeniem waszych komentarzy, cieszy niezmiernie, że coś się komuś podobało,

KAtko, bardzo ci dziękuje za to co trzeba, twoje słowa zawsze biorę do serca, ale że jakoś nie mogę zapanowac nad 1 zwrotką zostanie aby dojrzeć :))

P&B , Cezariuszu!
wyrzuciłam archaizm, skoro dwóch mówi że be, to je be:P
dzięki

HaYQ, szczałki nie udało się wcisnąć do góry :P
ale to co było znikło :P i też dziekuję za wskazanie:))))

Kubo
mądrze prawisz skorzystam z podpowiedzi,
wszak facet wie co pod suknią siedzi
i nie będzie pisał wtedy wierszy :P

dzięki

Dorotko
że inny to chwała piszącemu, a tobie za dostrzeżenie, buziak

Wszystkim , mili moi, dobrego dnia
życzy Jagusia:))))

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


oj, złośliwa jesteś Judytko:)
nie..absolutie jak najbardziej piękna inspiracja,
otwieram usta i znajduje odpowiedź
J. serdecznie Jagódko(:
Opublikowano

początek oddzielony bym zlikwidował i tak mi się czytałaby reszta /


kiedy nie mogę dojść do siebie
na pytanie czego ci trzeba
boję się usłyszeć własną odpowiedź

wsiadam do ciemnej windy na wprost napisu
"Zakaz palenia"
i zapalam
deszcz meteorytów

wszystko co piękne dzieje się w nocy
spadają Perseidy
świetlisty zestaw znaków
do zadań zbyt trudnych by mogły przejść
życzeniami przez gardło
nie pytaj czego mi trzeba

otwieram usta i znajduję odpowiedź

- chodźmy zbierać to co tli się jeszcze
ubiorę czerwoną sukienkę
a ty choć

na chwilę nie będziesz poetą


ciekawy zestaw przemyśleń które ułożyłem po swojemu /
pozdrawiam t/

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Alicja_Wysocka Piękny, romantyczny wiersz utrzymany w bardzo dobrym klimacie :) - a w dyskusji dodatkowo zabarwiony starą, dobrą muzyczną Balladą - super. :) "(...)  Nie dla sławy piszemy ni dla pustych braw lecz by w słowie ocalić to, co w duszy trwa (...)" Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • Paw z denaturem   Pewien Artur kierowca z Wrocławia  Będąc głodnym zapierniczył pawia Zjadł go razem z piórem Zapił denaturem Teraz się bólem brzucha wymawia.
    • A wiecie, że wydarzenia z roku 1956 mają znacznie większy kontekst (także odnośnie czasów obecnych)? Posłuchajcie proszę pani dr Ewy Kurek z poniższego wywiadu udzielonemu TV "Niezależny Lublin". Naprawdę warto.   Pani dr Ewa Kurek przedstawia tło sytuacyjnie po śmierci Józefa Stalina w 1953 roku, zaś w 6 minucie i 54 minucie wspomina poznański Czerwiec 1956 roku, a następnie jaki to miało wpływ na dalsze wydarzenia, które eskalowały do TEGO stopnia, że na Warszawę ruszyły ruskie wojska (Armia Czerwona stacjonująca w tzw. zamkniętych miastach w Polsce jak Borne Sulinowo) i było tak, że... POLSCY strażnicy więzienni zawarli z POLSKIMI więźniami układ o nieagresji i wspólnym bronieniu Warszawy z więziennych murów na wypadek gdyby ruscy zaczęli atakować. A dlaczego ruscy ostatecznie nie zaatakowali? W sposób doskonały tłumaczy to pani dr Kurek, którą zachęcam do wysłuchania. A gdyby ktoś nie lubiał (albo nie miał czasu na słuchanie) pani dr Ewy Kurek to podaję jeszcze nieco krótszy artykuł (link poniżej):

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Osobiście uważam, że większe rozeznanie (co, jak i dlaczego) każdy uzyska kiedy poświęci te kilka minut na obejrzenie filmu z YouTube gdzie jest to świetnie i bardzo ciekawie wytłumaczone. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • @Starzec a co jeśliby zamienić przymiotniki? Bardzo ciekawy wiersz. Trochę przypomina haiku
    • Na nic łzy  Na nic prośby    Na nic nawet groźby    Bo już dla mnie  Nie istniejesz   Nawet w snach    I nawet w swojej  Najlepszej postaci    Bo zawsze coś się zyskuje  I zawsze coś się traci     
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...