Liryczny_Łobuz Opublikowano 11 Stycznia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Stycznia 2010 Dziękuje Krzysztofie - wiesz pisałem to świeżo po lekturze Hebanu, Ryszarda Kapuścińskiego - i niestety takie czy inne karabiny, wciąż leżą pod różnymi łóżkami - a planowanie obiadu na nastepny dzień - to czysta utopia. Staram się nigdy nie zapominać - że to też ludzkie losy - i cieszyć się z tego co mam:)) Pozdrawiam - Marek
Nata_Kruk Opublikowano 11 Stycznia 2010 Zgłoś Opublikowano 11 Stycznia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. U mnie wieczór... 21.20... ale z uśmiechem mogę wspominać ten wiersz do 23.34... a nawet jeszcze dłuuuużej... Pozdrawiam także z... :)
Liryczny_Łobuz Opublikowano 11 Stycznia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Stycznia 2010 Nato ... Krysiu - to bardzo dla mnie cenna opinia - bo przecież mało kto umie, tak jak Ty - namalować słowami Nastrój Chwili - Bardzo dziękuję :))) Marek
Wilcza Jagoda Opublikowano 12 Stycznia 2010 Zgłoś Opublikowano 12 Stycznia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. to z choroby rodzą się wiersze? ciepłe rodzinne, jak dobrze w domu ale w lesie też jest przytulnie i pięknie ujednolicone drzewa zakochałam się w świerkach cudownie oblepionych uczuciami zimy :) ona też się w nich kocha :) najlepszego Liryczny
Liryczny_Łobuz Opublikowano 12 Stycznia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Stycznia 2010 Tak, tak Biała Wilczyco - ta "choroba która nas toczy - to lęk przed samotnością. Dlatego ludzie i wilki tak chętnie łączą się w watahy:) A oblepione zmęczonymi obłokami świerki - też lepiej podziwiać w dwie pary oczu - można potem po latach wspomnieć - "A pamiętasz ten las ..." Wielu pięknych zimowych wspomnień i gęstego matecznika życzę - Marek
Wilcza Jagoda Opublikowano 13 Stycznia 2010 Zgłoś Opublikowano 13 Stycznia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. czasem uciekamy jednak w samotność:Pby powroty były milsze :)))
Anna_Para Opublikowano 13 Stycznia 2010 Zgłoś Opublikowano 13 Stycznia 2010 Pogodne "zawieszenie broni" w okrzepłym związku po przejściach! Był już i pies z kotem, jest długopis zamiast karabinu! Wszyscy faceci posnęli w poczuciu bezpieczeństwa. Dobrze, Łobuzie, że nie musisz być żołnierzem:) Cicho, ciepło, pozdrawiam dobry wiersz, peela, Autora i...znickam, jak to Para:)
Liryczny_Łobuz Opublikowano 14 Stycznia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Stycznia 2010 Nasza Wilczyco:) Samotność mi nie straszna - bom jedynak z urodzenia - i umiem sie sam ze sobą bawić :)) A powroty - cóż, są te wyśnione i te wymuszone.
Liryczny_Łobuz Opublikowano 14 Stycznia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Stycznia 2010 Aniu - akurat w tym zwiazku nie było wielu "przejść" wewnętrznych - raczej oboje walczyliśmy z otoczeniem - takim/owakim. Tak,że czuję się bezpiecznie i nie spodziewam sie "noża kuchennego - w plecy" - czasem dostane tylko "po łapach" ... od kota :)) A gdzie to tak znikasz Aniu "paro" - i czy jesteś "parą nasyconą" czy "parą nienasyconą"? ... a może wyczytam to w Twoich wierszach? Marek
Eunicee Opublikowano 31 Stycznia 2010 Zgłoś Opublikowano 31 Stycznia 2010 Przyjemny tekst. Taki nawet nastrojowy bym powiedziała:)
Liryczny_Łobuz Opublikowano 31 Stycznia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Stycznia 2010 Witaj tutaj Euni, ot tak czasem wpadam sobie wieczorami w taki "Liryczny" nastrój - bo w ciągu dnia to "Łobuzuję" na całego ! :)) Buziak Nastrojowy - M.
Jolanta_S. Opublikowano 31 Stycznia 2010 Zgłoś Opublikowano 31 Stycznia 2010 ale coś mnie zastanawia... "Ty wstałaś z uśmiechem, podchodząc uważnie – pogłaskałaś psa, i „przebiegłaś drogę” czarnemu kotu – tak lekko że nie zdążyłem otworzyć oczu i po co miałbym je otwierać?" dlaczego miałbyś nie otworzyć? przecież otworzyłeś, widziałeś... nawet spojrzałeś na zegarek.. Łobuzie co chcesz ukryć? Serdecznie-Jola.
Liryczny_Łobuz Opublikowano 31 Stycznia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Stycznia 2010 Och, na pewno znasz Jolu taki stan pół-uśpienia - ni to jawa ni sen, kiedy to lepiej "widzi się" słuchem niż wzrokiem :) Tak to wtedy było - a wyczucie aktualnej godziny, to mam - sam nie wiem skąd - takie jakieś wrodzone. Chyba po Babci-Wróżce. Ona zawsze budziła się (na przykład przed jakimś wyjazdem), bez budzika i o której chciała. I kiedy spytałem kiedyś - jak to robi? Powiedziała, że po prostu modli się przed snem do zmarłych - a ci zawsze ją obudzą:) Może teraz to ona czuwa nade mną ... kto wie? Miłych snów :) - Marek
Jolanta_S. Opublikowano 31 Stycznia 2010 Zgłoś Opublikowano 31 Stycznia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Znam ten stan, wiem, ale dlaczego-nie odpowiedziałeś... ja czuję, że coś kręcisz :) A co do Babci i modlitwy do zmarłych-mnie też budzą :) Kolorowych - Jola.
Liryczny_Łobuz Opublikowano 31 Stycznia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Stycznia 2010 Oj - zaraz "coś kręcisz"! Po prostu On i Ona mają inny obraz postrzeganego świata - patrzą na to samo a widzą zupełnie coś innego. Pewno i sny mamy inne - ale zawsze Kolorowe! Dobrejnocki - Marek
Jolanta_S. Opublikowano 2 Lutego 2010 Zgłoś Opublikowano 2 Lutego 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. oj bo mnie zastrzelisz, już się poddaję :))) słodkości-Jola.
Liryczny_Łobuz Opublikowano 3 Lutego 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Lutego 2010 Jolu - to nie ja do Ciebie strzelam - lecz świat i nasze umysły. Poślę Ci coś na ten temat - OK? Pozdrowiałki Cieplutkie - Marek PS Ale przecież kobieta właśnie "poddając się", dokonuje ... wyboru. Ten a nie tamten lub - Lepszy wróbel w ..., albo ... - co ja Ci zresztą będę tłumaczył:)) - poczytaj sobie lepiej co Ci posyłam.O!
Jolanta_S. Opublikowano 5 Lutego 2010 Zgłoś Opublikowano 5 Lutego 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. nie lubię ptaków :[ lubię tygryski :))) zdrowiej... milusieńkich - Jola
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się