Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Pochylam się do przodu. Za bardzo. Opieram
łokieć na zgiętym kolanie i wtulam głowę
w swoją dłoń. Czarne tło, tkwi we mnie.
Przędę je wokół siebie, wokół każdej kobiety.

Siedzisz w nim tak swobodnie. Oczekujące ciało
i żadna twarz, twarz jeszcze przed aktem
wymazana z pamięci. Znam koniec.

Twoja ciepła dłoń dotknie mojego policzka
i tak się zacznie; wejdę w noc topionych gwiazd.




Edward Munch "Mężczyzna i kobieta", 1898

Opublikowano

link:

www.munch.com.pl/Munch-1895-1903/edvardmunchmczyznaikobietaolejnaptnie602x100cmkolekcjarasmusameyerabergennorwegia.html

do wklejenia:

"www.munch.com.pl/Munch-1895-1903/edvardmunchmczyznaikobietaolejnaptnie602x100cmkolekcjarasmusameyerabergennorwegia.html"


---------------

Witaj, Bo:))

dziś mocno erotycznie u Ciebie, bardziej, niż ja to widzę.
sama esencja.

Czarne tło, tkwi we mnie.
Przędę je wokół siebie, wokół każdej kobiety.

Siedzisz w nim tak swobodnie. Oczekujące ciało
i żadna twarz, twarz jeszcze przed aktem
wymazana z pamięci. Znam koniec.


- świetne.

pozbyłabym się paru zaimków, a zdecydowanie tego przy "swoją dłoń".

tekst przechodzi tym razem z opisowego stosowanego przez kilka ostatnich do mentalnego, który pamiętam z dawniejszych. jestem absolutnie "za" czytaniem Twoich wierszy.

Pozdrawiam poświątecznie :))
/b

Opublikowano

Łokieć, kolano, głowa, dłoń, ciało, twarz, twarz, dłoń, policzek...lekcja na modelu anatomicznym ? ; ) I jeszcze kiczowata " noc topionych gwiazd "...
Zaczynam zapominać, że potrafisz dobrze pisać.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



"Czarne tło, tkwi we mnie.
Przędę je wokół siebie, wokół każdej kobiety"- poetycki cycuszek,
reszta musiała być właśnie taka, kto tego nie widzi, nie widzi,pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Przyznam się szczerze Bogusiu, że nie znałam tego obrazu i jak przeczytałam wiersz bez niego wydał mi się dość... obojętny (?) hm
Kliknęłam jednak w odpowiedni link i wszystko się zgadza :))
Lubię sposób w jaki patrzysz na obrazy Muncha
Opublikowano

bez czy z obrazem - lubię takie pisanie;)
może faktycznie za dużo części ciała, ale ja się nie mogę do tego przyczepić, za bardzo lubię również anatomię;)
dobry wiersz
pozdr noworocznie:)
aga

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Maciej Szwengielski Widzi Pan, ja z Panem rozmawiam z szacunkiem,  poświęcam czas by Wyjaśnić  Panu rzeczy elementarne, a Pan zaczyna ironizować. Ja też tak potrafię, czasem mi nawet płacą, ale nie mam takiej potrzeby. Daje Pan dyla z rozmowy, bo się zorientował, że żadne brednie mnie nie przekonają.  Zresztą wie Pan, ja to wszystko już po sto razy słyszałem i czytałem. I jak czytam Pańską korespondencję do mnie, to się tylko uśmiecham. Pana w seminarium przygotowali do urabiania biednych, zaharowanych  ludzi. Ale w dyskusji z intelektualistami Pan jest bezbronny. Dlatego salwuje się ucieczką.   Pan pisze publicznie. Dlatego dbając o zdrowe poglądy Polaków, jeśli będzie trzeba, będę wchodził w polemikę. 

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Zbigniew Polit nie wiem, wątpię , trzeba raczej dopłacać :)
    • @Rinimod Ikcyżuk Głównym założeniem mojej literatury grozy jest to szczególne odwrócenie symetrii i ról. To przestrzeń i głęboko zepsuty, makabryczny realizm świata są głównym bohaterem a sam bohater jest tylko bezwolną marionetką zależną od ruchów tej przestrzeni. To atmosfera i przestrzeń jest bytem myślącym i przebiegłym a człowiek jest niewolnikiem nie mającym wolnej woli ani możliwości wyjścia innego niż zostało zaplanowane niezależnie od jego woli. Elementy samej grozy czy nadprzyrodzonej fantastyki są nie zakłóceniem a nierozerwalną częścią tego systemu. Czytelnik nie myśli w sposób - przecież to niemożliwe. Myśli raczej - wszystko wokół wskazywało na to, że tak to się skończy. Nazywam to realizmem ontologicznie odpornym gdzie świat jest skonstruowany tak solidnie, że element fantastyczny nie działa jak „zakłócenie”, tylko jak kolejny fakt tego samego porządku rzeczywistości. Hipnotycznie powtarzane wersy i frazy. Oddziaływanie na wszystkie zmysły czytelnika. Utrzymywanie go w ciągłym poczuciu zagrożenia. Jak sam zauważyłeś to czytelnik ma być nitką i musi podążać ustaloną z góry ścieżką do makabrycznego często finału. W moich historiach łącze świat takich pisarzy jak Lovecraft, Grabiński, Schulz z elementami dekadentyzmu, nihilizmu czy nawet greckiego fatum. U mnie nie straszą potwory  a psychologia nadszarpniętej natury ludzkiej i pozorne lub nie szaleństwo zmysłów. A jest to bardziej przerażające niż największy nawet potwór.    Co do wersów to staram się zachowywać wyważone tempo i akcentować wybrane fragmenty. Tutaj dodaje się to bardzo różnie a mi nigdy nie chcę się tego edytować.   Bardzo dziękuję za naprawdę konstruktywny i rzetelny komentarz.
    • Waldku, poruszasz kolejny raz bardzo ważne tematy. Dziękuję, bo dzięki temu, ja nie muszę :-) Napisałeś wiersz ważny i ciekawie zrealizowany. Co do tematu. Bez naszej woli realizuje się "logika świata". Większy wpływ mamy na bliskie otoczenie, największy na samoświadomość. Łączy nas powszechna potrzeba szukania odpowiedzi na pytanie o sens, której nie dała nam nauka, którą proponuje religia, jeżeli rozumiemy ją jako kulturowo i historycznie skodyfikowany zbiór intuicji i objawień. Religia i filozofia, a w niej teologia są równie uprawnionymi, bo archetypicznymi systemami poznawczymi. Obie odpowiadają na postulat szukania prawdy. Dlatego nie są sprzeczne, ale uzupełniają się. Idee oświeceniowe były równie anarchistyczne, jak polityczne i przypominają niszczycielskim zapałem współczesną ideologię "cancel culture", której życzę równie szybkiego skonania, bo jest wroga człowiekowi.  Drogą do poznania Boga/ Nieba najczęściej jest religia, bo daje usystematyzowane narzędzie poznania ważnej sfery świadomości człowieka. Podobnie: rodzina jest sposobem na najpełniejszą  realizację życia człowieka.   Oczywiście korporacje kapłańskie nie są kościołami, religiami i posiadają wady wszystkich innych korporacji. Mam takie powiedzenie: "niezależnie od kwalifikacji księdza, każda msza jest święta. Bo rzemieślnicy też są różni w tym zawodzie. Cel poznania religijnego jest osiągalny w naszym życiu wyłącznie indywidualnie, poprzez codzienną "społeczność z Bogiem". Ja ją odnalazłem w Ewangelii IHS i nie utraciłem nigdy, pomimo poznania religii i systemów filozoficznych oraz studiowania różnych metod poznania pozazmysłowego. Studia socjologiczne i kulturoznawcze niczego mi w tym nie zmieniły, ale pozwoliły zrozumieć pełniej poznawczą naturę człowieka.   Dziękuję Ci za piękne dotknięcie tego tematu za pomocą narzędzia poetyckiego. Pozdrawiam Cię.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...