Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Od razu na wstępie chciałbym zaznaczyć, że to, co dalej napiszę, nie ma na celu demonstrowania niczego poza moimi, być może subiektywnymi, opiniami.

Jest mi bardzo przykro, ale czuję się zmuszony zrezygnować z jurorowania w konkursie na wiersz do tomiku.

Jedynym celem tego, co napiszę dalej, jest wyjaśnienie moich pobudek; jako człowiek poważny czuję się w obowiązku wyjaśnić, dlaczego zmieniłem zdanie.

Jako że po raz pierwszy od dłuższego czasu miałem możliwość poczytać więcej i dogłębniej tutejsze wątki, dyskusje i propozycje, dopiero teraz dotarły do mojej świadomości pewne niepokojące mnie tendencje w oparciu o fragmentaryczne spostrzeżenia z ostatnich paru miesięcy. Dotyczą one różnych tematów i czasem dość odrębnych kwestii, dlatego wstawiam tutaj, a nie pod tematem tomikowym.

Po pierwsze, trafiłem na temat nicków, który mnie zdumiał. Najpierw chciałem być wobec niego złośliwy, ale zrezygnowałem, bo dalsza lektura różnych wpisów spowodowała, że opadły mi ręce.
Lansowanie tezy, że nicki w obecnej formie są złe, jest jednoczesnym stwierdzeniem, że cała idea internetu jest zła. Głosy osób obdarzonych pewnym, nazwijmy to, przebiciem, zaniepokoiły mnie. Nie odpowiada mi idea forum zamkniętego, a do tego sprowadzają się skuteczne próby ograniczenia mnożenia się użytkowników o tej samej tożsamości realnej. Próba naprawdę skuteczna uniemożliwi logowanie się ludziom, którzy nie posiadają stale przydzielonego adresu publicznego, bo nie widzę innej drogi, jak blacklistowanie adresów. Mnie takie forum wyklucza, więc nie mam zamiaru uczestniczyć w przedsięwzięciach, które mogą do niego prowadzić. Tym bardziej nie interesuje mnie forum, które obliguje mnie do tego, bym się podpisał jako ja, bo to, że ktoś inny też podaje swoje imię i nazwisko, nie daje mi żadnej gwarancji, że mam do czynienia z osobą, której chcę swoje personalia ujawniać. Dodatkowo, taki system może stanowić doskonałą kopalnię wiedzy i cytatów dla pracodawcy w sytuacji konfliktu. Klauzula pt "odpowiedzialność za wizerunek firmy" w umowie o pracę to dzisiaj standard. Znane są przypadki wykorzystywania wpisów internetowych pod nazwiskiem do szybkiego rozwiązywania umów.

Po drugie, również jako juror, nie miałem nigdy zamiaru podawania swojego imienia i nazwiska do ogólnej wiadomości, a mam wrażenie, że takie są oczekiwania. Nikogo też nie upoważniłem i nie zamierzam upoważniać do podawania jakichkolwiek moich danych osobowych.

Po trzecie, publiczne zaznaczanie, że ktoś się do projektu dołoży bardziej, gdyż mu bardzo zależy, uważam za niebezpieczny precedens.

Po czwarte, odnoszę wrażenie, że dochodzi tutaj do paranoi w zwalczaniu rzekomej paranoi. Powstają awantury na podstawie wpisów, które rzekomo coś sugerują, ale ja w tym sugestii nie widzę.

Po piąte, zaobserwowałem niebezpieczne reakcje na odmienność opinii, które zarzucając ataki osobiste, atakują osobiście. Nie będę pisał o konkretach, bo nie zamierzam się wdawać w pyskówki.

Po szóste, powziąłem uzasadnione, w moim mniemaniu, podejrzenie, że jeżeli wypowiem się w sposób nieodpowiedni w pewnym zakresie kwestii, mogę zostać zbanowany, ponieważ rozbieżności w kwestiach zasadniczych między mną a dominującymi tendencjami na forum są, moim zdaniem, znaczne.

Po siódme, ponieważ coraz częściej pojawiają się wpisy "wyrzucające" z forum, których zasadność mnie nie przekonuje.

Po ósme, argument na "nie" wobec propozycji opatrywania wierszy godłem autora nie jest dla mnie żadnym argumentem.

I wreszcie po dziewiąte, cała ta "zadyma" związana z pieniędzmi i wieczorkiem poetyckim zniesmaczyła mnie dokumentnie. Parafrazując słynne słowa Chiraca: "pewne osoby straciły niepowtarzalną okazję, żeby siedzieć cicho." Dodam, że nie chcę mieć z tymi osobami nic wspólnego, tym bardziej uczestniczyć w jakichkolwiek projektach.

Przepraszam za niewczesne przebudzenie, życzę powodzenia w budowaniu "Nowego Wspaniałego Świata" i oby tylko pewne tendencje nie doprowadziły tego miejsca do zamkniętego portu poetyckich miernot pozbawionych kolorytu i własnego zdania.

PS.

"Cisi i gęgacze" powinni być chyba lekturą obowiązkową, przynajmniej w niektórych kręgach.

  • Odpowiedzi 51
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Przeczytałam.

No niestety, to było przewidywalne. Zastanawiałam się tylko, w którym momencie Pan to napisze. Byłam przekonana, że nie zgodzi się Pan na udział w jury i już wtedy pojawi się podobny temu tekst, ale jak widać jestem omylna.

Publikacja w formie papierowej wymaga zawarcia z wydawcą umowy, w której podaje się dane osobowe. Taki wymóg stawia się Autorom. W tej sytuacji trudno się dziwić, że jury również powinno spełnić ten warunek, podając chociażby dane skrócone np. Jan K.
Chodziło o zwykłą zasadność ... nie wykradanie danych osobowych.

Oczywiście istnieją uzasadnione obawy, że nieanonimowość w Internecie jest szkodliwa. Sama przeżyłam taką sytuację. To wszystko się zgadza co Pan pisze w tym temacie.

Nie mogę jednak pojąć, dlaczego od lat, mam wrażenie, że sieje Pan ten sam ferment?

Naprawdę, Panie vacer czy jak tam Panu jest, przez ten Pana list chyba stąd odejdę... bo się odechciewa cokolwiek tutaj robić ...

Opublikowano

Jeżeli pan nie chce zaczynać pyskówki, to po co w ogóle pisać? żeby "wyjaśnić dlaczego się odchodzi"? To można wyjaśnić prywatnie osobom biorącym odpowiedzialność za konkurs.

Prywatność i "anonimowość" jest cechą charakterystyczną Internetu, ale jeśli drukujemy tomik, to znaczy, że wychodzimy już ze sfery wirtualnej. A rzeczywistość rządzi się trochę innymi prawami.

Każdy może mieć własne zdanie, ale warto się zastanowić czy coś dobrego może wyniknąć z oskarżania Bogu ducha winnych osób o "tworzenie Nowego Wspaniałego Świata".

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Zastanawia mnie fakt, że wyrażenie swojego zdania, jeśli jest odmienne od opinii tzw. ogółu (który na tym forum składa się z kilku, może kilkunastu osób) wywołuje dość agresywny atak, połączony z lekceważącym, a nawet obraźliwym traktowaniem tego, kto się na to ośmielił.
Regularne przekręcanie nicków osób raczej dobrze znanych na forum, w dodatku pod ich postami, które są tymi nickami podpisane, moim zdaniem świadczy nie tylko o braku kultury ale również o pewnym prymitywiźmie osób tak postępujących, które zwyczajnie nie potrafią kulturalnie prowadzić dyskusji, zapewne z braku argumentów, więc próbują zdeprecjonować oponenta poprzez takie właśnie jego traktowanie. Przykre, i w dodatku budzi niesmak.
Pzdr., j.
Opublikowano

A ja mam wrażenie, że wracamy do sytuacji z przed trzech lat, dokładnie z tymi samymi ludźmi i z dokładnie taką samą paranoją. Ja tylko zastanawiam się, czy nie macie po prostu świadomości, że to bije po oczach - zawsze Patrycja i jej urażona duma to powód do wielkich wojen forumowych - żal.pl.
Wątek zaliczam do tych - "zaczepnych", ale pal to licho, nie chcę mi się babrać w odpowiedziach.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Jaka Patrycja??..
szczerze mówiąc nie wiem nic o wojnach sprzed 3 lat, co nie zmienia poglądów na pewne sprawy, które się dzieją. Nie śledzę forumowych wojenek, czasami biorę udział w dyskusjach i widzę to, co widzę, i co ośmieliłam się opisać powyżej. Brak szacunku do rozmówców między innymi.
pzdr., j.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Jaka Patrycja??..
szczerze mówiąc nie wiem nic o wojnach sprzed 3 lat, co nie zmienia poglądów na pewne sprawy, które się dzieją. Nie śledzę forumowych wojenek, czasami biorę udział w dyskusjach i widzę to, co widzę, i co ośmieliłam się opisać powyżej. Brak szacunku do rozmówców między innymi.
pzdr., j.

O ile się orientuję, odpowiadałem na post Karola i On sobie jakieś wnioski z tego wyciągnie.
Ja też widzę to co widzę i mam po prostu świadomość, że ataki osób anonimowych (typu nick właśnie), które po prostu wyzywają rozmówców nie są normalne (a raczej tutaj są normalne).
Tyle, że w takich sytuacjach widzi się to, co jest wygodne dla siebie.
Podobnie jak z zastrzeganiem, że się w niczym nie uczestniczy uczestnicząc i zarzucanie innym, co się samemu robi - powyższy post główny jest tego doskonałym przykładem. Insynuacje, nic nie jest napisane wprost, a potem wielkie zdziwienie, że się nie chce odpowiadać.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Przekręcanie nicków? Regularne? Fakt, teraz widzę, że umknęła mi litera w nicku Karola
( sorry Karol), ale posądzanie mnie o celowośc, regularność (ma Pani przykłady tej regularności ?), przypisywanie mi prymitywizmu i braku kultury?

Proszę Pani, ja się podpisuję tutaj nazwiskiem właśnie i nie życzę sobie, aby je Pani szmatławiła.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



" Jedynym celem tego, co napiszę dalej, jest wyjaśnienie moich pobudek; jako człowiek poważny czuję się w obowiązku wyjaśnić, dlaczego zmieniłem zdanie "

Jako człowiek poważny, czuję się w obowiązku przypomnieć, że to nie przesłuchanie przed sejmową komisją śledczą, tylko sympatyczna, poetycka inicjatywa, bynajmniej nie obowiązkowa. Czas i miejsce na wygłoszenie orędzia, to program pierwszy telewizji publicznej, po głównym wydaniu wiadomości... ; )
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Jaka Patrycja??..
szczerze mówiąc nie wiem nic o wojnach sprzed 3 lat, co nie zmienia poglądów na pewne sprawy, które się dzieją. Nie śledzę forumowych wojenek, czasami biorę udział w dyskusjach i widzę to, co widzę, i co ośmieliłam się opisać powyżej. Brak szacunku do rozmówców między innymi.
pzdr., j.

Nie ma to, jak perorować o braku szacunku do rozmówców, w sposób tego szacunku pozbawiony... ; )
Z teorii dobrze, praktykę pani oblała...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Przekręcanie nicków? Regularne? Fakt, teraz widzę, że umknęła mi litera w nicku Karola
( sorry Karol), ale posądzanie mnie o celowośc, regularność (ma Pani przykłady tej regularności ?), przypisywanie mi prymitywizmu i braku kultury?

Proszę Pani, ja się podpisuję tutaj nazwiskiem właśnie i nie życzę sobie, aby je Pani szmatławiła.
Mój nick też Pani przekręciła jakiś czas temu (komentarz pod wątkiem o tomiku, nie zareagowałam), a pisanie " Panie vacer czy jak tam Panu jest" świadczy o tym, że nie zależy Pani na pisaniu nicków poprawnie i "umknięcie" nie jest kwestią przypadku. Skoro nie jest Pani pewna "jak tam Panu jest" to wystarczy sprawdzić w podpisie pod postem. Proste.
Pzdr. j.
PS. Pani nazwisko to K?..
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Jaka Patrycja??..
szczerze mówiąc nie wiem nic o wojnach sprzed 3 lat, co nie zmienia poglądów na pewne sprawy, które się dzieją. Nie śledzę forumowych wojenek, czasami biorę udział w dyskusjach i widzę to, co widzę, i co ośmieliłam się opisać powyżej. Brak szacunku do rozmówców między innymi.
pzdr., j.

Nie ma to, jak perorować o braku szacunku do rozmówców, w sposób tego szacunku pozbawiony... ; )
Z teorii dobrze, praktykę pani oblała...
W którym miejscu?..
Opublikowano

Czy każdy wątek ma się zamieniać w pyskówki? w dodatku nie na temat. Naiwnie mi się wydawało, że jako poeci stanowimy osoby zachowujące wyższy poziom zarówno kultury, jak i moralności. Czy to nie poeci wielokrotnie w historii byli swego rodzaju wzorem dla innych? Czy nie mamy wpisane w nagłówku forum "Nieście więc wiedzy pochodnie na czele"?

Gdyby ktoś z boku na to spojrzał stwierdziłby, że środowisko poetyckie jest bardziej skłócone niż politycy. Łatwo narzekać na partyjniactwo i kłótnie elit władzy, ale przyjrzyjmy się sobie - zważając na fakt że 60% Polaków nie czyta w ciągu roku ani jednej książki, nie zawaham się użyć określenia - elicie intelektualnej kraju i odpowiedzmy sobie na pytanie: jacy my jesteśmy? i czy właśnie tak ma wyglądać środowisko poetyckie.

Opublikowano

mam nadzieję, że każdy wie czym się różni partnerstwo od klakierstwa
i świadomie potrafi zadecydować o swojej roli

jedni poczuli się w tomikowej "dyskusji" partnerami - tym gratuluję,
inni, z różnych względów się nie poczuli - z tego powodu mi przykro
a klakierom, po prostu współczuję

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Nie ma to, jak perorować o braku szacunku do rozmówców, w sposób tego szacunku pozbawiony... ; )
Z teorii dobrze, praktykę pani oblała...
W którym miejscu?..

No i chyba będę cię musiał przeprosić...Ludzie bywali w świecie, uświadomili mi, że dopisywanie do człowieka tak pięknych cech jak : agresja, lekceważenie, obrażliwe traktowanie, brak kultury, prymitywizm, to powszechnie przyjęty sposób okazywania sobie szacunku... ; )
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


może lepiej nie popadaj-my w elitomegalomanię ? ;)

jako intelektualista zapewne wiesz, że prezentowanie własnego, odmiennego zdania nie jest równoznaczne z "pyskowaniem"? "owo" wynika dopiero z formy prezentacji,
TO miejsce nazywa się forum dyskusyjne, więc nie bardzo rozumiem jakie faux pas popełnił vacker zamieszczając tutaj swoje zdanie/ spostrzeżenia i dlaczego odsyłasz go za kulisy?
dla Ciebie coś jest cacy i udolnie i robiąc temu kosi-kosi piszesz o tym,
dla vackera coś jest niecacy i nieudolnie, więc nie robi kosi-kosi, ale również o tym pisze,
przeczyta kto chce, kto chce wyciągnie dla siebie wnioski,
kneblowanie ust może i jest metodą na uzyskanie jednomyślności, ale według mnie - złą,

no a przecież w końcu inicjatywa konkursowa rozwija się w "pożądanym" kierunku, żaden "dekert" nie "uwalił" się w poprzek ;)

pozdrawiam, :)

edit: powinnam napisać "jednogłośności" ;)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


może lepiej nie popadaj-my w elitomegalomanię ? ;)

jako intelektualista zapewne wiesz, że prezentowanie własnego, odmiennego zdania nie jest równoznaczne z "pyskowaniem"? "owo" wynika dopiero z formy prezentacji,
TO miejsce nazywa się forum dyskusyjne, więc nie bardzo rozumiem jakie faux pas popełnił vacker zamieszczając tutaj swoje zdanie/ spostrzeżenia i dlaczego odsyłasz go za kulisy?
dla Ciebie coś jest cacy i udolnie i robiąc temu kosi-kosi piszesz o tym,
dla vackera coś jest niecacy i nieudolnie, więc nie robi kosi-kosi, ale również o tym pisze,
przeczyta kto chce, kto chce wyciągnie dla siebie wnioski,
kneblowanie ust może i jest metodą na uzyskanie jednomyślności, ale według mnie - złą,

no a przecież w końcu inicjatywa konkursowa rozwija się w "pożądanym" kierunku, żaden "dekert" nie "uwalił" się w poprzek ;)

pozdrawiam, :)

edit: powinnam napisać "jednogłośności" ;)

Wytłumacz mi na podstawie tego postu dlaczego kneblujesz wypowiedź kolegi Mrozińskiego zakładając, że on knebluje wypowiedź Karola, skoro wierzysz w wolność wypowiedzi?
Czyli wytłumacz mi jakie faux pas popełnił A. Mroziński zamieszczając tutaj swoje zdanie/ spostrzeżenia i dlaczego odsyłasz go za kulisy?
Zresztą do tego tematu "demokracji" wrócę, jak tylko nadarzy się okazja, na razie tylko pytam z czystej ciekawości...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Proszalny   proza to kotwica trzymająca brzegów poezja to nurt w nieustannym biegu   to co wiadome proza twardo głosi poezja to szept o co cisza prosi
    • @LessLove   Bardzo dziękuję! Może taki był zamysł Boski - jedną część człowieka uczynić tak cudownie inną, aby udźwignęła ciężary świata.  :) Pozdrawiam. 
    • @Waldemar_Talar_Talar   pozostało po nich tylko westchnienie - "tylko - po nich" to zbędne dopowiedzenie którym oddaje hołd temu co było co - "którym": staram się unikać zaimków  co, co, co - jest rytmiczne, ale trochę dziwnie które staje się coraz trudniejsze - ta sama historia "które" jest zbędne z powodu przemijania tego - "tego" kolejne dowiedzenie co w nim najpiękniejsze - zmieniłbym   podsumowując:   kolejny dzień i noc minęły bezpowrotnie pozostało westchnienie oddaje hołd temu co było przeminęło pozostawiło po sobie tło proszące spełnienia staje się coraz trudniejsze z powodu przemijania  tego co najpiękniejsze   Ale to tylko propozycja. Mój punkt widzenia. Pozdrawiam.
    • @Leszczym Chodziło  mi o ostatniego króla. :)   Król Stanisław August Poniatowski, otrzymał od pewnego, niezbyt utalentowanego poety panegiryk na swoją cześć. Ale królowi nie przypadł do gustu i powiedział: „Szkoda czasu i atłasu”. Co wówczas dosłownie oznaczało - szkoda czasu na czytanie, i szkoda drogiego materiału, na którym ów wiersz był napisany - atłasu. :) Przeszło to historii jako powiedzonko, przysłowie, które oznacza, że rzecz lub zajęcie może być tak niewartościowe, że nie warto mu poświęcać jakiegokolwiek wysiłku.
    • Piękno   Pewien myślący człowiek, dawno temu, powiedział: „Piękno (przyrody – przyp. autora) jest jedyną rzeczą boską i widzialną jednocześnie”. Właśnie! Dlaczego przyroda budzi w nas zachwyt z powodu swojej urody? Powie ktoś, że nie wszystkie stworzenia są piękne. Taki, na przykład, moloch kolczasty być może nie jest tak piękny jak sarenka czy gazela ale nawet on w swojej szpetocie jest zdumiewający, może nawet piękny inaczej. Dlaczego większość stworzeń jest dla nas piękna? Nawet najwięksi sceptycy nie potrafią na to pytanie sensownie odpowiedzieć. A przecież fauna i flora mogłyby być w stu procentach brzydkie. Inny myśliciel powiedział: „Piękno jest Prawdą”. Człowiek, który przeczy tej myśli, po prostu kłamie. Piękno możemy podzielić na piękno estetyczne i piękno etyczne (moralne). Bywa, że piękno estetyczne, paradoksalnie, jest w opozycji do piękna moralnego, w konflikcie. Na przykład, podoba się komuś urodziwa kobieta, która jest żoną innego mężczyzny. Kobieta powabna zewnętrznie i piękna wewnętrznie. Ile zabiegów, starań, potrafi zrobić zauroczony mężczyzna aby zmienić istniejący stan rzeczy. Nie walczy z pokusą ale jej ulega. Brnie i pogrąża się w mroku błędów moralnych. Staje się brzydki jak grzech śmiertelny. Nie umie wybić sobie z głowy takiego fatalnego zauroczenia. Nachodzi niewiastę, molestuje i szuka sposobu aby choć na chwilę była jego. A ta, jeśli jest piękna moralnie, obstaje przy mężu i zniechęca natręta. Oczywiście zdarzają się sytuacje odwrotne, kiedy to kobieta zamężna próbuje usidlić innego mężczyznę. Nakłonić ku sobie podstępem do współżycia erotycznego. Kiedy jej się to nie udaje, mści się sromotnie na niedoszłym kochanku, oskarżając go o (nomen omen) molestowanie, oskarżając go przed własnym mężem. Ale ważniejsze jest ukazanie sensu stricte piękna moralnego. Piękny moralnie czyn to pomoc bliźniemu w trudnej sytuacji. Dajmy na to, że nasz domniemany bliźni został napadnięty przez złoczyńców. Leży przy drodze, krwawi, jest nieprzytomny. Człowiek piękny moralnie natychmiast udzieli mu pomocy w każdy możliwy dla niego sposób. Nie będzie obojętny na nieszczęście, które spotkało bliźniego. Nie minie obojętnie. Innym obliczem piękna jest sztuka. Sztuka piękna, jak obraz czy rzeźba potrafi poruszyć nasze wnętrze, obudzić w nas zapisany, w duszy, zachwyt, który otrzymaliśmy a priori od Losu, Natury (Stwórcy). Człowiek, który w pięknie odnajduje sens piękny, posiada kulturę, ma przyszłość przed sobą. Wspaniali są ci dla których piękno posiada wyłącznie znaczenie piękna. Człowiek, który w szpetocie odnajduje sens piękny jest zepsuty, wcale nie będąc czarującym. W czasach współczesnych, w których mamy do czynienia z dewaluacją pojęć, odwróceniem znaczeń pojęcie sztuki również ulega temu stanowi rzeczy. Sztuką stają się jakieś bohomazy, to co szpetne zmusza do zachwytu. Obrazy, które mogłoby namalować kilkuletnie dziecko lub szympans albo człowiek niedorozwinięty. Wystarczy „wrzucić” kilka plam na papier czy płótno i błyskawicznie pozyskać tani poklask krytyki, uzyskać miano artysty. Być hołubionym, brać udział w wystawach, wernisażach, zyskać pochlebne recenzje. Prawdziwa Sztuka, sztuka piękna, wymaga wielu lat nauki, a przede wszystkim talentu. Ona gromadzi tłumy na wystawach, jeśli takie dojdą do skutku. Można powiedzieć, że poczucie Piękna jest czymś uniwersalnym dla wszystkich ludzi. Ciekawe dlaczego?  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...