Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

nieprawdy drobne
półprawdy kręte
stało się kino
a później spacer

po drodze jeszcze zakupy pośpieszne
schody na piętro
droga do raju

ktoś by powiedział, to zwykły wieczór
ktoś by zapytał czy tak wypada
lecz, nie ma kto

tylko we dwoje
światło zbyteczne
w otwartych ramionach świat cały
palce kwazary boskiego kosmosu
dalej jest nic
nic nie istnieje
kanapa zakreśla horyzont

ta ich czasoprzestrzeń
nie brak im niczego
są tak blisko siebie
zapadną się pewnie
skutkiem ciążenia
jak supernowa, o krok od …

jego chwila słabości
a jej uległość niewymuszona
to jej mieszkanie
jakkolwiek rozwaga wraca, coś każe
iść, zostać
odejść aby w niebycie odpłynąć
odejść aby zatrzasnąć oczy
rozgrzany na mróz

po co go Panie z tej gliny
aby on tęsknił bez mocy
by ona …?
iść pora
tam żona, dzieci

po co mnie Panie z tej gliny
po co marnujesz budulec

Opublikowano

po co go Panie z tej gliny
aby on tęsknił bez mocy
by ona …?
iść pora
tam żona, dzieci

po co mnie Panie z tej gliny
po co marnujesz budulec

Tylko ta część do zachowania.

Reszta w stylu :

w otwartych ramionach świat cały

odejść aby w niebycie odpłynąć

...słabiutka.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Whisper of loves rain    Wiersz maluje przytulną koegzystencję w mansardzie, wśród dachów lubelskich kamienic pokrytych puszystym śniegiem.   Miało to specyficzny koloryt- przypominający emigrację w Paryżu albo stan wojenny.   Pełne uroku miejsce, poświęcenie sztuce, a przede wszystkim młodość i miłość unieważniały fakt trudnego życia (na stole tylko herbata i chleb). Dla peela były to najlepsze chwile.   Ostatnia część tekstu jest konstatacją, że wszystko można utracić, poza "chwilą" bliskości. Nawet jeśli nie ma już człowieka z którym dzieliło się ten wspólny świat.   Końcowe stwierdzenie, stanowi piękną puentę. Zostało napisane na przekór bezlitosnej rzeczywistości...
    • @Mel666 W tym wszystkim zastanawia jedno. Czemu tak się dzieje? Czemu jeden zginie od ugryzienia mrówki, a drugi żyje sto lat. No i ta bezsensowność, która aż krzyczy w Twoim wierszu. Może to po to, by komuś było łatwiej, albo by zrobić miejsce drugiej mrówce. Nie wiem. Ale to pytanie pewno zostaje na długo w człowieku. Pozdrawiam. 
    • Dzięki. Pozdrawiam. 
    • @Poet Ka Och ...

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @andrew Rwany sposób przechodzenia od myśli do myśli imituje chaos, którego doświadcza człowiek w codziennym życiu.   Wiersz jest próbą, a raczej wezwaniem do stworzenia sobie własnego świata i ostrzeżeniem przed tłumem.   Dwa ostatnie, krótkie wersy, niczym zaklęcia, dookreślają, że „swój mały świat” to „swój kawałek podłogi” i „azyl”.   Myśl oraz wezwanie są kierowane do bliskiej osoby (nie w całym utworze- ponieważ pojawia się forma "z nią", jest to element tej rwanej struktury), ale także do wszystkich ludzi – a właściwie do każdego z osobna.   Moim zdaniem ten urywany sposób pisania oraz powtórzenie myśli stanowią największą siłę utworu, nadając mu indywidualny rys.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...