Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    5 138
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    119

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @Marek.zak1 Wniosek z tej lekcji płynie dość jasny: Gdy rozum zbyt cichy, a wstyd zbyt ciasny, To panna pomyśli: "Cóż to za figura? Miał zdobywać, a wyszła randka ponura.
  2. @Whisper of loves rain Ten wiersz dotyka czegoś, co trudno wyrazić słowami - tej ostatniej chwili, gdy wszystko, co nieważne, odpada, a zostaje tylko to, co naprawdę miało znaczenie. Porusza sposób, w jaki żal miesza się z miłością, a przeprosiny z czułością. To jeden z tych tekstów, które pozostawiają ciszę po przeczytaniu - dobrą ciszę, taką która pozwala poczuć.
  3. @infelia KOMUNIKAT PRASOWY WYDZIAŁU KRYMINALNEGO Szanowni Państwo, z przykrością muszę stwierdzić, że autor wiersza wyraźnie nie zna procedur operacyjnych. Kradzieże kompotów z piwnic? Proszę Państwa, to było jedno śledztwo, jedna piwnica, i okazało się, że to była spirytusowa nalewka z 1987 roku o wartości dowodowej w sprawie gangu bimbrowników! Co do afery dratewkowej - oczywiście to ja odkryłam kluczowy trop. Podczas gdy młodszy aspirant Migrena robi karierę w Europolu. A kto tutaj rozwiązuje sprawy zabójstw? Ja przesłuchiwałam smoczycę, która zeznała: "Mój Ignacy nigdy nie zjadłby owcy bez sprawdzenia jej pochodzenia - miał alergię na lanolinę!" Violetta z AT może i zna karate, ale to ja ustaliłam, że owe "trzewiczki" Dratewki miały podejrzanie grube podeszwy - klasyczna skrytka na GHB. Więc skoro Migrena jest za granicą, ktoś kompetentny musi w końcu przejąć wydział zabójstw. Znam najlepsze kryminały, więc ten wydział należy się mnie!. Z wyrazami szacunku inspektor Berenika97 Moje motto "Żaden kompot nie jest bezpieczny. Żadne zabójstwo nie pozostanie niewyjaśnione."
  4. @beta_b To pytanie bez odpowiedzi - "gdzie ty będziesz wtedy?" - brzmi jak krzyk w pustkę. Uczciwe wyznanie wątpliwości, które wielu wierzących zna, ale niewielu wypowiada.
  5. @Waldemar_Talar_Talar "Nicość blada się czai" - ta fraza jest świetna. :) Pozdrawiam.
  6. @piąteprzezdziesiąte To jest miłość - robić rzeczy, które cię wykańczają, bo kochasz tę osobę. Śmieszne i prawdziwe. Bardzo fajne! :)))
  7. @huzarc "Algorytm jak całun" - porównanie technologii do całunu śmierci, a potem to zderzenie czarnego i białego nieba. Niepokojące i fascynujące jednocześnie - filozoficzny pesymizm.
  8. @FaLcorN "Pozbieraj mnie jak deszcz" - śliczne! Cały ten wiersz balansuje między niepewnością a nadzieją, między lękiem a potrzebą bliskości. Koniec daje nadzieję, że może jednak nie trzeba tonąć samemu. Piękny wiersz!
  9. @Clavisa "Komórki krzyczą o rejteradę" - świetny obraz. A finał jak manifest - odwaga to iść wbrew biologicznemu alarmowi.
  10. @andrew To rozróżnienie między wiarą a rajem jako nagrodą - mocne przypomnienie, że wiara to droga, nie cel sam w sobie. Podoba mi się ta perspektywa. Ta wolna wola na końcu - że sami decydujemy, czy dotrwamy. Piękne, ale i odpowiedzialne spojrzenie na wiarę
  11. @Wiechu J. K. Bardzo dziękuję! Zgadza się. I właśnie dlatego warto patrzeć, póki można. Pozdrawiam. :)
  12. @Radosław Spokojnie, mam tu dobre towarzystwo - spotykam Mikołaja - ciekawą osobowość. :)
  13. @Radosław Pewnie za głęboko zanurkowałam do tego pojemnika i dotknęłam dna. :))) Pozdrawiam.
  14. @Alicja_Wysocka Bardzo dziękuję! Twoje słowa o "kredycie" są niezwykle trafne - ten stan, gdy wszystko jeszcze trwa, ale już inaczej. Chyba najtrudniej jest właśnie to uchwycić - nie dramatyzm odejścia, ale tę dziwną konsekwencję normalności. Pozdrawiam. @Amber Bardzo dziękuję! Ta "skromna obecność" - pięknie to ujęłaś. Czasem właśnie takie ciche momenty mówią najwięcej. Pozdrawiam. @piąteprzezdziesiąte Bardzo dziękuję! Chyba rozumiem ten smutek. Pozdrawiam serdecznie. @huzarc Bardzo dziękuję! Obecność wbrew przemijaniu - tak, właśnie to. Pozdrawiam. @Waldemar_Talar_Talar Bardzo dziękuje! Cieszy mnie, że zaciekawił. Pozdrawiam. @lena2_ Bardzo dziękuję, bardzo mi miło :) Cieszę się, że puenta przyniosła ten spokój - zależało mi, żeby wiersz nie pozostał tylko w ciężarze. Pozdrawiam serdecznie! @Adam Zębala @tie-break @Rafael Marius Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam.
  15. @Leszczym To ciekawe - on potrzebuje przeciwników, żeby w ogóle istnieć jako wojownik. Waleczność bez oporu to tylko teatr. Trafna diagnoza. Bez oponentów zostaje tylko poza, a sponsorzy płacą za iluzję sensu. Waleczność na zlecenie. Nawet wrogowie są tu rekwizytem.
  16. @andrew Bardzo dziękuję! Pięknie to ująłeś. Chrzest rzeczywiście jest takim punktem odniesienia - obietnicą, która trwa. Pozdrawiam. :) @Marek.zak1 Bardzo mi się podoba ta myśl - że wiersz zaczyna żyć swoim życiem w wyobraźni czytelnika. Twój obraz Jana ze światłem i cieniem jest piękny. I właśnie to jest fascynujące. Dziękuję za podzielenie się swoją interpretacją. Pozdrawiam serdecznie! @Charismafilos Bardzo dziękuję! Umowa leży - ja czekam na ..wenę! :) Pozdrawiam. @Łukasz Jurczyk Bardzo dziękuję! Piękny komentarz - bardzo przejmujące słowa. Pozdrawiam. :) @Posem @violetta @infelia Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. :))
  17. @Łukasz Jurczyk Narrator mówi z pozycji kogoś, kto jest częścią machiny wojennej Aleksandra, ale jednocześnie zachowuje zdolność do refleksji. To jest głos obserwatora, który zaczyna kwestionować własne kategorie myślenia. Centralny motyw to zderzenie dwóch światów: grecko-macedońskiej kultury murów, miast, trwałości i koczowniczej płynności Getów (Daków) . Pojawia się tu niezwykły wniosek - to, co cywilizacja uważa za prymitywne (brak murów), może być formą nieuchwytnej wolności. Aleksander podbija miasta, ale nie może pokonać tego, co nie ma formy do zniszczenia. Piękny, genialny tekst.
  18. @MIROSŁAW C. Niezła ta złość w finale. Czterdzieści dni nasłuchiwania, piękne metafory - i nagle wulgarny wybuch, bo co z tego wszystkiego, skoro milczysz. :)
  19. @tie-break Ten wiersz brzmi jak najpiękniejsza obietnica. Szczególnie porusza mnie ta końcówka - pytanie "jak mogę dać więcej niż tylko siebie", kiedy przecież to "tylko siebie" to już wszystko. :) Piękny wiersz!
  20. @Radosław Minimalizm słów, maksimum znaczenia. W trzech zwrotkach powiedziałeś tak dużo o tym, co dzieje się ze świątecznym duchem po sezonie. To jeden z tych wierszy, który zmusza do refleksji- czy w zalewie rzeczy i łatwych gestów nie zgubiliśmy gdzieś autentycznego ducha dawania? Mikołaj na dnie kontenera to obraz upadku pewnej idei, która stała się tylko kolejnym produktem, na który „musi przyjść odpowiednia pora”. Świetny i mądry tekst! Pozdrawiam.
  21. @hollow man Rozkopane perony to idealny punkt wyjścia - wszystko odsłonięte, surowe, bez fasad, można stać na torach i mówić prawdę. Ten wiersz jest jak kalejdoskop - każdy zobaczy w nim coś innego. Ja widzę miasto-organizm umierający i rodzący się jednocześnie, ludzi szukających bliskości w apokalipsie codzienności, i tę pieśń, która musi się narodzić z pisku w uszach, żeby w ogóle dało się to wszystko przeżyć.
  22. @kasia652 Porażająca szczerość. To boli nawet przy czytaniu - ale ta szczerość jest właśnie tym, co czyni ten wiersz tak mocnym.
  23. @Alicja_Wysocka Właśnie zaczynam pić kawę popołudniową. Masz niezwykłe wyczucie.:) Dziekuję! Po zmianie na Gibeon - podejrzewam, że jego słońce Was w jakiś sposób połaczyło. :) Pozdrawiam ciepło. 💛
  24. @KOBIETA Niezwykłe połączenie sacrum i zmysłowości. Ten kontrast między orientalnymi nutami kadzidła a ciężarem grzechu, między podziwem a ukrywaniem twarzy - robi ogromne wrażenie. Szczególnie dotknęło mnie milczenie anioła stróża w finale Piękna gra kontrastów - zmysłowość i duchowość, podziw i wstyd, dźwięk i cisza. Obrazy są bardzo namacalne (zapach, pigment, dotyk), a jednocześnie pełne metafizycznego niepokoju. Bardzo sugestywne.
  25. @Czarek Płatak Nie mam pojęcia! Ale też bardzo często się mylę w odczytywaniu intencji autora. :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...