Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    5 120
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    119

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @Radosław Tylko ubrania. :)))
  2. @Radosław Dokładnie tak - zasady powinny służyć nam, a nie my im. Czasem największą sztuką jest odróżnienie rdzy od patyny czasu. @Marek.zak1 Bardzo dziękuję! Tak, to pokazuje, że wiele "żelaznych zasad" było tak naprawdę konwencjami danej epoki. Garnitur nie czyni profesjonalisty, tak jak sztywne role nie tworzą szczęśliwych relacji. Pozdrawiam serdecznie! :)
  3. @Radosław Subtelnie o zmianie perspektywy - zamiast dopasowywać życie do wyobrażeń o szczęściu, można pozwolić sobie dorosnąć do niego. Brzmi jak ulga po latach forsowania niewłaściwych standardów. Delikatny i mądry.
  4. @Radosław zamiast chronić żelazne zasady przed rdzą czasem lepiej sprawdzić czy wciąż są potrzebne
  5. @APM "dwie sroki liczą dni do wiosny" to akt wiary w cykliczność. Wiosna przyjdzie, wystarczy trwać. :)
  6. @Radosław Bardzo dziękuję! Żelazne zasady - to tak, jak kręgosłup. Jak je wyrzucę, będę chodzić zgięta - jak niewolnik. :)) Na razie przed nikim się nie zniżam. :))) Pozdrawiam.
  7. @Whisper of loves rain Wiersz o buncie przeciw religii, która zamiast zbawienia niosła strach i manipulację. Potrzeba autonomii i prawa do własnego głosu - nawet za cenę potępienia. Poruszający, refleksyjny.
  8. @Lenore Grey Wiersz bawi się grą słów - angielskie "Miss" odbija się echem jako "Bis!". To dowcipne zderzenie dwóch światów: wiejskiego ogrodu i miejskiej obcości. Ktoś próbuje nawiązać kontakt, ale zamiast porozumienia zostaje tylko puste echo, które wraca do dziś. Prosta scena staje się metaforą nieporozumienia i niemożności prawdziwego spotkania między różnymi rzeczywistościami.
  9. Wiele żelaznych zasad zostało już zezłomowanych.
  10. @Waldemar_Talar_Talar Bardzo dziękuję! Piękny komentarz. :) Pozdrawiam. @Lenore Grey Bardzo dziękuję! Zaskoczona jestem Twoim komplementem, ale jeszcze raz dziękuję! :) Pozdrawiam. @Łukasz Jurczyk Bardzo dziękuję! Dokładnie tak! Pozdrawiam. :) @sisy89 Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. :)
  11. @hollow man Dziękuję za tak rozbudowany komentarz i tyle różnych interpretacji. Czy nigdy nie byłeś w stanie zasypiania (utraty świadomości), wówczas słowa tracą znaczenie. A wygaszanie - może wygaszanie dnia, światła, świadomości? Każda interpretacja wnosi coś nowego - nie rozumiem, dlaczego mam protestować. To fascynujące, jak osoby odbierają wiersze innych autorów. Jak czytasz wiersze wydane przez poetę , to przecież masz tylko swój odbiór. I nie wiesz "co ten poeta chciał powiedzieć". Pozdrawiam. :)
  12. @Omagamoga Widzę tu wieloznaczność. Jest transformacja fonetyczna - zmiany w brzmieniu. Zmiany w znaczeniu - "Stare Bogi" – odwołanie do pogańskich bóstw słowiańskich a "Buki Drzewiej" - czy to boska energia zamknięta w drzewach? Jeżeli tak, to tekst sugeruje, że bogowie nie zniknęli - zamieszkali w naturze. Ciekawe. Grafika świetna! Pozdrawiam.
  13. @lena2_ „Choć usta zapomniały już moje imię , uśmiechasz się jeszcze , rozpoznajesz sercem" - najpiękniejsze i bolesne wersy. Miłość jest zapisana nie tylko w umyśle, lecz w ciele, w instynkcie, w jakimś poziomie pamięci, którego choroba nie dosięgnie. Przejmujący i piękny! Pozdrawiam.
  14. @Kwiatuszek Sympatyczny wiersz stylizowany na bajkę dla dzieci, ale z niespodziewanie mrocznym finałem. Spór o słoninę - pozornie błahy, komiczny - okazuje się tragiczny w skutkach. Bogatka, zajęta roszczeniami i awanturą, nie zauważa prawdziwego zagrożenia. Kto się kłóci o detale, może przegapić istotne niebezpieczeństwo. A natura ma swoją sprawiedliwość - lisek nie pyta, kto miał rację w sporze. :))) Pozdrawiam. :))
  15. @Amber Między nostalgią a niepokojem - dzieciństwo na peryferiach, gdzie zabawa graniczy z niebezpieczeństwem. Twoja opowieść to nie sentymentalne wspomnienie, lecz obraz świata, gdzie trauma wojenna stała się krajobrazem, tłem dla codzienności. Podkreśliłaś rolę matki -to jedyna postać dorosła, jedyna sprawująca kontrolę - ale w domu, w czterech ścianach. Niezwykły jest tu kontrast - na zewnątrz dzieci obcują z wojną i przemocą, w domu - z kapustą i kiełbasą. Niezwykły tekst. Pozdrawiam.
  16. @andrew Wiersz o dwóch obliczach miłości - fałszywej (egoistycznej, ulotnej) i prawdziwej (bezinteresownej, dającej). Metafora obłoku pięknie oddaje paradoks - miłość jest efemeryczna jak chmura, ale właśnie dlatego potrafi być wszystkim - radością, osłoną, życiodajnym deszczem. Pozdrawiam. :)
  17. @huzarc Ponowoczesność to frazy zamiast słów, miny zamiast twarzy. Pozostaje fresk -ślad po tym, co było monumentalne i spójne, teraz tylko fragment, pęknięcie. Autyzm - jako metafora ponowoczesności jest ciekawa.
  18. @lena2_ Czasami mam podobnie, są takie noce, w których myśli atakują z niezwykłą skutecznością. Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. :))) @Jacek_Suchowicz Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. :)))
  19. @hollow man Mimo ironii i goryczy, zachowujesz rytualną powagę modlitewnej formy. Czasami nie można przestać się modlić, nawet do urojonego boga. Pozdrawiam. :)
  20. @infelia @Andrzej P. Zajączkowski @Natuskaa Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. :))
  21. @Marek.zak1 Bardzo dziękuję! Najgorsze są właśnie te myśli - staram się je zostawiać w przedpokoju. :) Czasami są jednak - tak jak piszesz - bardzo natarczywe. :) Pozdrawiam. :) @bazyl_prost Dziękuję! Kompletnie nie umiem tego zrobić. :))) Pozdrawiam. :) @tie-break Bardzo dziękuję! Niesamowity komentarz - tak jakbyś czytała moje myśli i jeszcze dodała bardzo trafną ich interpretację. To jest świetne! Brzmi jak poezja sama w sobie, bardzo dużo dowiedziałam się o swoim wierszu. Jeszcze raz dziękuję! Pozdrawiam. :))) @andrew Bardzo dziękuję! Dokładnie tak! Obyśmy siebie jak najdłużej znajdowali. :) Pozdrawiam. @Christine Serdecznie dziękuję! Najpierw odejmujemy dzień a potem dodajemy:) Pozdrawiam. :) @Migrena @Wochen Serdecznie dziękuję i pozdrawiam. :)))
  22. @Charismafilos A ja lubię ciemność przy zasypianiu - odwrotnie, jak niektórzy z moich domowników. :))
  23. @tie-break Bardzo podoba mi się - ciepły wiersz o tym, że miłość dorosłych ma wymiar niedostępny dla "niewinnych oczu" -napisany z wdziękiem i poczuciem humoru. :))
  24. @MIROSŁAW C. Zawsze fascynowała mnie ta ambiwalencja zimy - pieści złudzenia i zabija jednocześnie. Sikorki kryją żółte brzuszki, ale krzyk kaczek już woła o miłosierdzie. Pozdrawiam.
  25. Dzień odkleja się od ścian. Przedmioty tracą nazwy, stają się tylko bryłami cienia. Nie włączam światła - pozwalam, by kontury same się rozpuściły. Słowa są za ciężkie, by je przenosić przez próg nocy. Zostawiam je w przedpokoju. Zamykam oczy. Teraz jest czas na odejmowanie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...