Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    8 305
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    185

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @andrew skoro ramy już pasują a na drodze czysta przestrzeń to bez maski i bez lęku poczujemy siebie wreszcie
  2. @Trollformel Więc będę zielenią, co chłonie te słowa, by z Twojego wydechu tlen stworzyć od nowa. W tym cyklu zamkniętym, gdzie chemia nas splata, zmienię dwutlenek w sens mego świata.
  3. @Migrena Mąż w Twoim wierszu jest zjawiskiem :) Ubrałeś codzienną brzydotę i „życie w rozkroku” w świetne, gęste metafory - to mięsisty turpizmu w nowoczesnym wydaniu. Taki, co bawi i fascynuje jednocześnie. :) Facet został sprowadzony do poziomu awarii, starego paragonu czy "żywej usterki", a jednocześnie jest jedynym fundamentem, który trzyma ten dom w pionie. Świetne są te kontrasty - z jednej strony potwór i drapanie się po brzuchu, a z drugiej "wybrakowany mesjasz". Genialnie budujesz duszny, klaustrofobiczny klimat - a końcówka o tym, że dom zapadłby się bez tego "potwora", nadaje całości egzystencjalnego ciężaru. Ciekawa jest tu perspektywa żony - ona obserwuje i zaciska dłonie na szklance, żeby sprawdzić czy jeszcze ma granice - wiele mówiący gest. Świetny tekst , ubawił nas (przeczytaliśmy oboje). Mąż stwierdził, że teraz będzie zupełnie inaczej patrzył na lodówkę - zwłaszcza w nocy! :)))
  4. @Omagamoga Dziękuję za tę odpowiedź i rozumiem frustrację, którą za nią słyszę. Mam wrażenie, że mówimy o dwóch różnych znaczeniach słowa „system". Ty piszesz o systemie w sensie szerszym - władzy, instytucji, które chcą kontrolować i uciszać niepokornych, wybitnych ludzi. I masz w tym rację. Ja natomiast miałam na myśli konkretnie system oświaty w Polsce – np. sposób finansowania zajęć dodatkowych. Nakłady na wsparcie dzieci z dysfunkcjami są znaczące, co jest słuszne. Ale dzieci wybitnie zdolne są traktowane po macoszemu, bo panuje założenie, że „poradzą sobie same". A jak dobrze wiemy – wcale nie zawsze sobie radzą. Często nie otrzymują żadnej propozycji rozwijającej ich talenty czy zainteresowania. No właśnie - psycholog szkolny już odpowiednio by zaszufladkował. W pierwszym roku mojej pracy poznałam ucznia z klasy czwartej, który zawsze się dziwnie uśmiechał, jak ktoś go upominał. Był to bardzo zdolny chłopiec, który uwielbiał wszystko rozkręcać i sprawdzać , co jest w środku. Więc często bywał na "dywaniku". Kiedyś go zapytałam, co czuje, jak słyszy ostre słowa pod swoim adresem? Odpowiedział, że się boi i mu w środku coś "drży" , dopowiedziałam - i się uśmiechasz wówczas. Tak - przyznał. Ewidentnie była to jego reakcja na stres - i to dziecko nadal nie otrzymało żadnej pomocy przez "system". Ani psychologicznej, ani dydaktycznej. Kupiłam mu pozytywkę - miał zadanie, ustalić jak działa jej mechanizm:))) Mam nadzieję , że nie zanudziłam.
  5. @hollow man To właśnie ta pułapka - zaczęliśmy wierzyć, że menu smakuje lepiej niż potrawa. Mapa daje nam złudne poczucie bezpieczeństwa i kontroli, ale to na terytorium – w tym nieuregulowanym, pełnym błota i zakrętów świecie - dzieje się życie. Może te wspomniane wcześniej "błyski" to po prostu miejsca, gdzie mapa się przeciera i wreszcie czuć pod stopami prawdziwy grunt?
  6. @Annna2 Bardzo dziękuję! Ależ pięknie to ujęłaś! Serdecznie pozdrawiam. :)
  7. @obywatel Bardzo dziękuję! Renga - tego się nie spodziewałam, ale teraz nie wyobrażam sobie lepszego towarzystwa dla tych jabłoni. :) Serdecznie pozdrawiam. :) @Poet Ka Bardzo dziękuję! Miło wiedzieć, że ta dawność jeszcze komuś smakuje. :)) Serdecznie pozdrawiam. @viola arvensis Bardzo dziękuję! Wymyśliłam taki mini cykl o "rozkwitaniu" dziewczyny na tle natury - miesięcy. :) Cieszę się, że ma poetycki sens, :) Serdecznie pozdrawiam. :) @Lenore Grey @Posem Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)
  8. @Marek.zak1 Bardzo dziękuję za ten ziemski komentarz wśród poetyckich uniesień! Może właśnie o to chodzi - wiatry wołają, jabłonie kwitną, a natura robi swoje, żeby te szanse się wyrównały. A te dane statystyczne - to z GUS-u? :))) Majowe pozdrowienia. :))) @andrew Bardzo dziękuję za piękny komentarz. Serdecznie pozdrawiam. :) tak - oczy otwarte widzą więcej niż samo niebo @Migrena Bardzo dziękuję! Dla takich słów jak Twoje warto było pozwolić wiatrom mówić. Piękny komentarz. Serdecznie pozdrawiam. :)
  9. Wiatry wołają: czyje dłonie pominą tę biel strząśniętą z młodych jabłoni? Jakąż namiętność kryje w sobie dziewczyna odurzona majem.
  10. @Waldemar_Talar_Talar Masz rację! Czasami takich właśnie wierszy mi brakuje - bez owijania w bawełnę, bez udawania kogoś innego. Piszesz jak jest, i o smutku i o nadziei, i to się czuje. „Nadzieja zawsze ma rację bo jest na tak" - super! Pozdrawiam.
  11. @Wiechu J. K. Skoro i tak wylądujemy w piachu, To po co tyle egzystencjalnego strachu? Zamiast więc czekać na białe kości, Zjem coś dobrego - tak dla radości! :)
  12. @iwonaroma w samej rzeczy - rzecz ma się tak właśnie gdy rzeczowość zgaśnie rzecz zaczyna przeczyć
  13. @wiedźma Piękny wiersz! Najbardziej poruszył mnie fragment o "starych wersjach siebie", które chowamy w sercu. Czuć w tym wierszu ból, ale też jakąś oczyszczającą siłę. Ta burza była chyba potrzebna, żeby poczuć pod stopami coś "nowego". Gratuluję wrażliwości.
  14. @Na liniach czasu Ktoś posmarował chleb miodem - i z tego zrobił coś tak pięknego, jak „łąka złocista na kromce chleba" . Mały gest, a czuć w tym tyle czułości.
  15. @Poet Ka Bardzo przyjemnie się to czyta, wiersz ma świetny, taki trochę bajkowo-sielski klimat! Od razu widać, że lubisz bawić się językiem - uśmiech sam ciśnie się na usta już na samym początku. Świetnie i z pomysłem ograłaś te potoczne nazwy aksamitek (te ogrodowe "byczki" i "turki"), a zestawienie ich z bemolami na grządkach to po prostu super gra słów. Poza tym strasznie podoba mi się to, jak malujesz kolorami. "Szafirki pijane atramentem" to chyba mój ulubiony fragment (genialne, bardzo trafne określenie!), zaraz obok "żukowej zieleni" liści i ptaków nazwanych po prostu "gulgotami". Z takich fajnych, bystrych żonglerek słownych płynnie przechodzisz w bardzo ciepły, nostalgiczny obrazek - ze starowinką, dymnymi łąkami i zupą nad ogniskiem. Zbudowałaś z tego naprawdę piękny, plastyczny świat. Taki podmiejski anturaż, w którym aż chce się na chwilę zatrzymać. Cudo!
  16. @Radosław Sprowadziłeś filozofię carpe diem z piedestału prosto w szary, pospieszny wtorek, bo "istnieje życie przed śmiercią". Dzisiejszy świt i zmierzch są tak samo niepowtarzalne, jak każda wielka okazja. Rezygnacja z „waluty wymówek” to najbardziej zyskowna inwestycja – zamiana bezpiecznego czekania na autentyczne przeżywanie tego, co jest tu i teraz. Świetny tekst!
  17. @Czarek Płatak Wracam do tytułu "kotd" to zbitka słów "kot" i "kod". Kot - ten internetowy, przyciąga uwagę i daje pozytywne uczucia. Kod - czyli sugerujesz, że jest tu kod do złamania. A słowo "przeciągnięcia" sugeruje manipulację. Najpierw jest miejska rzeczywistość - autobusy hamują i wydają dźwięk jak "gwiżdżące delfiny", czuć zapach mięsa (grillowane z budki?), a kot ma swoją surrealistyczną wizję. " Pierzasty wąż" - może mieć różne znaczenia - tworzenie, relacje z inną osobą. Kiedy boli, podmiot liryczny "musi się rozmazywać" - odciąć się od emocji, aby ochronić to, co ma w sobie najcenniejsze ("muszlę albo kamień"). Dla kota nadmiar światła jest fizycznym uderzeniem w dno oka. Dla podmiotu lirycznego świat (dźwięki, zapachy, relacje) jest dokładnie tym samym - nadmiarem bodźców, który wlewa się w niego i rani. To zapis zmagań z wysoką wrażliwością (HSP).:) Czy coś jeszcze ukryłeś? Pozdrawiam.
  18. @hollow man Dla mnie jest to niezła lekcja o kosztach, jakie płacimy za próbę całkowitego opanowania świata. Niszcząc naturalne bariery (brzegi rzek) zamiast wolności - zamykamy się w sztucznym, wyreżyserowanym świecie. To metafora świata, w którym wszystko stało się płynne i pozbawione fundamentów. Żyjemy w kłamstwie tak głęboko, że tylko śmierć, jest w stanie nas z niego wytrącić i pozwolić nam dostrzec "błyski prawdy". "Błyski" - to słowo sugeruje, że prawda nie jest już stałym światłem. Bardzo intrygujący wiersz. :)
  19. @hania kluseczka Bardzo dziękuję za podzielenie się swoimi doświadczeniami. Wiem, o czym piszesz i dobrze Cię rozumiem. Też spotykałam, co prawda bardzo rzadko, wyjątkowe dzieci, ale system ich nie zauważa. I rzeczywiście, mają szczęście, gdy trafią na mądrych ludzi. Ale najważniejsi są rodzice/rodzic - to ich mądra miłość może zdziałać najwięcej. Gratuluję, że tak mądrze przeprowadziłaś swoje dziecko przez ten czas dzieciństwa i młodości. Gratuluję również tak uzdolnionego syna. W moim opowiadaniu występuje ktoś z mojej rodziny, ale Nika nie jest moim dzieckiem. Pozdrawiam serdecznie. :)
  20. @Marek.zak1 Oczywiście! Wiem o tym doskonale. :)))
  21. @Clavisa Bardzo dziękuję! Sedecznie pozdrawiam. :)
  22. @Czarek Płatak Bardzo dziękuję! Zgadzam się! Absurd, który zaistniał, tak wiele innych w systemie państwowym. Serdecznie pozdrawiam.
  23. @Czarek Płatak Bardzo dziękuję! Na pewno byłby inny, gdyby nie postawa ojca. :) Pozdrawiam. :)
  24. @Czarek Płatak Bardzo dziękuję, że to zauważyłeś. :))) Serdecznie pozdrawiam.
  25. @Czarek Płatak Bardzo dziękuję! Ispiracją było trudne spotkanie - z osobą, która bardzo rozpaczała po odejściu jej miłości - całkowitym odejściu. Serdecznie pozdrawiam.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...