Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    5 120
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    119

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @FaLcorN Odczytuję Twój wiersz, że jest o poezji jako narzędziu przetrwania. "Rym jest mostem blasku nad nicość" - słowa nie zmieniają rzeczywistości, ale pozwalają ją unieść. Przesłanie - nie uciekaj przed ciemnością, rozświetlaj ją. Pozdrawiam.
  2. @Alicja_Wysocka Serdecznie dziękuję! O domu, do którego strach wejść, ale który i tak nie pozwala o sobie zapomnieć. Dzięki, że to tak ująłaś. Pozdrawiam. @andrew Bardzo dziękuję! Dom powinien kojarzyć się z ciepłem, ale czy każdy go dawał? Dla niektórych pozostał w sferze marzeń. Pozdrawiam. @huzarc Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam.
  3. @huzarc Przedstawiłeś przemoc w mistrzowskich obrazach. Od "urnę popiołu" przez zawiedzioną modlitwę do decyzji- "i my zanieśliśmy ogień".Tragedia powtarzalności zła.
  4. @Radosław Brzmi jak wiersz o grawitacji straty. Serce nie pęka - staje się bardzo ciężkie, jak fizyczne brzemię. "Pożegnanie zaprosiło nas do siebie" - piękne odwrócenie perspektywy- to nie my idziemy, nas wezwano. Prostota formy jak westchnienie.
  5. @Waldemar_Talar_Talar Piękne marzenia:) Pozdrawiam.
  6. @MIROSŁAW C. Wybrukowana szachownica to może gra losu, może miejski labirynt - ale nie walczysz już z regułami, tylko obserwujesz z dystansem, lekko, odważnie. Cisza tego wiersza działa kojąco.
  7. @Gosława To przejmujący portret starości, napisany z ogromną czułością i uwagą. Widzę w tym tekście szacunek dla przeżytego życia. Urzeka mnie bogactwo szczegółów- te omszałe sztachety, frędzle wełny, dłonie jak śliwki w fioletowej poświacie - to wszystko tworzy niezwykle plastyczny obraz, niemal czuję ciężar tego zmęczonego ciała. Ale najbardziej porusza mnie moment, gdy przez zniszczenie prześwieca przeszłość - te "palce niegdyś z czułością grzebiące w czuprynie Antka". Nagle widzimy nie tylko starą kobietę, ale przypominamy sobie całe jej życie. Zakończenie gorzkie i prawdziwe. To trudny, wymagający wiersz. Nie każdy potrafi tak odważnie i godnie pisać o starości. Bardzo mi się podoba.
  8. @Wochen Jakie to mocne w swojej zwięzłości! Trzy zwrotki, a tyle w nich determinacji i godności. Szczególnie podoba mi się to "Podlewam ten kwiat"- prosty, codzienny gest, który staje się manifestem.
  9. W zbutwiałym domostwie, gdzie czas wykrwawił się wieki temu - pająki - niemi grabarze tkają w oczodołach okien lepkie całuny. To nie firanki, lecz sieci na zbłąkane dusze. Cisza tu nie koi - ona ogłusza - ciężka jak wieko dębowej trumny. Słodki fetor jaśminu wycieka z pękniętej wazy, mieszając się z wonią starej krwi, która udaje wiśniową słodycz na odłamkach porcelany. Pod stopami skomle zdarta podłoga - każdy jęk deski to wydech potępieńca, który nie może skonać pod ciężarem cienia. W mroku, za oziębłym piecem mieszka Smętek - pan beznadziei. Zaciska na gardłach intruzów pętlę z mrocznych wizji. Tu uczucia zostają pożarte przez wieczność, gdy Smętek wymazuje ich imiona z rejestru żywych. * Smętek - złośliwy diabeł trapiący ludzi, występujący w ludowych legendach mazurskich.
  10. @infelia Używam jej do czyszczenia, chociaż ona sama jest oczyszczona. :)))
  11. @hollow man Bardzo dziękuję! Swojego czasu polubiłam fizykę kwantową a zwłaszcza pewnego fizyka :)))
  12. @infelia To rzeczywiście przewrotne, ale chyba tylko inne zasady - te nieżelazne. :)
  13. @Christine Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. :)
  14. @infelia Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. :)
  15. @Alicja_Wysocka Bardzo dziękuję! :)
  16. @andrew Ależ to bolesne i zabawne jednocześnie! Cała ta pewność siebie, budowanie odwagi przez lata, wyidealizowane wspomnienia ze szkolnych lat... i ta druzgocąca puenta. Można niemal fizycznie poczuć, jak z bohatera ucieka całe powietrze. :)
  17. @infelia Fajne połączenie ironii i ciepła! Świetnie pokazujesz ten cały cyrk wokół złotego pociągu - od poważnych naukowców przez różdżkarzy po kieszonkowców. Szczególnie trafia we mnie kontrast między gorączką poszukiwań a spokojną mądrością kustosza Antoniego, który przypomina, że prawdziwy skarb Śląska leży w jego historii i przyrodzie. A zakończenie z Pawełkiem jest przepiękne - ta dziecięca wiara w legendę, która nie pozwala magii całkiem umrzeć. Pozdrawiam. :)
  18. @hollow man Niepewność - ona przenika wszystkie poziomy istnienia. Od kwantowej nieokreśloności po niemożność prawdziwego porozumienia między ludźmi. Poruszające jest to napięcie między tym, co chcemy powiedzieć, a tym, co zostaje w milczeniu i świadomość, że być może właśnie w tym milczeniu kryje się coś ważniejszego niż słowa. Obraz dziecka zaciskającego zęby, w którym widzisz ten sam „kamień" co w sobie, jest przejmujący. To lęk przed dziedziczeniem bólu, przed przekazywaniem dalej tego, co w nas złamane. A ten ostatni wers - jak obietnica albo ostrzeżenie. Że może kiedyś zobaczymy jasno. Albo że musimy nauczyć się patrzeć inaczej.
  19. @Starzec Mimo całego rozwoju cywilizacyjnego (technologii, nauki, kultury), nasza podstawowa natura pozostaje niezmienna. Nadal doświadczamy tych samych emocji, popełniamy podobne błędy, kierują nami te same pragnienia co tysiące lat temu. Pozdrawiam.
  20. @piąteprzezdziesiąte Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. :)
  21. @beta_b Pytanie o źródło nierówności to jedno z najstarszych pytań filozoficznych. Noworodek rodzi się w konkretnych okoliczności, których nie wybierał - kraj, rodzinę, możliwości. Czy "ktoś" za to odpowiada? Ludzie wymyślali różne odpowiedzi: od teologii - przez filozofię determinizmu, po analizy systemów społecznych. Nie ma na to odpowiedzi. Być może ważniejsze od szukania winnych jest pytanie - co możemy z tym zrobić? Pozdrawiam.
  22. @Radosław Znasz się na modzie, tak jest - zwłaszcza marynarki. :))) Ale bez przesady.
  23. @beta_b Poruszające. Ta bezbronna szczerość wobec świata, który nie dotrzymuje obietnic równości, boli i inspiruje jednocześnie. Pytania o równość i odpowiedzialność brzmią szczególnie uniwersalnie. Pozdrawiam.
  24. @Trollformel Bardzo dziękuję! :)))
  25. @Łukasz Jurczyk To przejmujący fragment o kruchości nadziei i bolesnym momencie, gdy miasto staje między złudnym zwycięstwem a nadchodzącą klęską. Wieść o "śmierci" Aleksandra rodzi u Tebańczyków coś więcej niż radość - rodzi wiarę, że historia może się cofnąć. "Urodzić się drugi raz" to pytanie o możliwość odwrócenia traumy zniszczenia Teb przez Aleksandra. "Rozsądek każe nie pytać" to paradoks- rozsądek nakazuje niewiedzy. Koniec jest genialny - "pomyliliśmy nadzieję z wolnością" to diagnoza tragicznego błędu poznawczego. Nadzieja to stan umysłu, wolność to stan polityczny. Miasto żyło w nadziei (emocji), biorąc ją za wolność (fakt) - i to pomylenie będzie kosztować życie. Świetnie!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...