-
Postów
5 120 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
119
Treść opublikowana przez Berenika97
-
Wczoraj nie zostawia ...
Berenika97 odpowiedział(a) na andrew utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@andrew Pięknie uchwycony moment, gdy ideał spotyka rzeczywistość. :) -
@infelia A ja myślałam, że tu o intelekt chodzi. :))))) Chyba zrezygnuję! Nie lubię much!
-
portret malującej paznokcie
Berenika97 odpowiedział(a) na hollow man utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@hollow man Poruszający wiersz o nieświadomości nadchodzącej straty i ulotności szczęścia. Niezwykłe jest to napięcie między "jeszcze nie wie" a tym, co my jako czytelnicy już przeczuwamy - ta wiedza, która do niej dopiero dotrze, ale która już wisi w powietrzu. -
@Berenika97 No bardzo słusznie! :) Pozdrawiam. :)
-
@infelia @KOBIETA ma ważniejsze sprawy na głowie i szybko nie wróci do pracy. Poszła na paznokcie, u fryzjera długo posiedzi. A jeszcze musi być u kosmetyczki, znaleźć szminkę w kolorze magenty , no i skończył się jej Black Opium. A to już prawdziwa tragedia. Zrób mi kawę i lepiej daj mi tę sprawę.
-
Jan - dzień trzeci
Berenika97 odpowiedział(a) na Berenika97 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Christine Bardzo dziękuję! :) @Natuskaa Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. :) -
Gdy słowa nie kłamią a sad kwitnie
Berenika97 odpowiedział(a) na Waldemar_Talar_Talar utwór w Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
@Waldemar_Talar_Talar Jestem na tak ... :) Pozdrawiam. -
Pytać czy nie? Epilog.
Berenika97 odpowiedział(a) na Marek.zak1 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Marek.zak1 Wniosek z tej lekcji płynie dość jasny: Gdy rozum zbyt cichy, a wstyd zbyt ciasny, To panna pomyśli: "Cóż to za figura? Miał zdobywać, a wyszła randka ponura. -
Gdy śmierć mnie zaprasza
Berenika97 odpowiedział(a) na Whisper of loves rain utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Whisper of loves rain Ten wiersz dotyka czegoś, co trudno wyrazić słowami - tej ostatniej chwili, gdy wszystko, co nieważne, odpada, a zostaje tylko to, co naprawdę miało znaczenie. Porusza sposób, w jaki żal miesza się z miłością, a przeprosiny z czułością. To jeden z tych tekstów, które pozostawiają ciszę po przeczytaniu - dobrą ciszę, taką która pozwala poczuć. -
@infelia KOMUNIKAT PRASOWY WYDZIAŁU KRYMINALNEGO Szanowni Państwo, z przykrością muszę stwierdzić, że autor wiersza wyraźnie nie zna procedur operacyjnych. Kradzieże kompotów z piwnic? Proszę Państwa, to było jedno śledztwo, jedna piwnica, i okazało się, że to była spirytusowa nalewka z 1987 roku o wartości dowodowej w sprawie gangu bimbrowników! Co do afery dratewkowej - oczywiście to ja odkryłam kluczowy trop. Podczas gdy młodszy aspirant Migrena robi karierę w Europolu. A kto tutaj rozwiązuje sprawy zabójstw? Ja przesłuchiwałam smoczycę, która zeznała: "Mój Ignacy nigdy nie zjadłby owcy bez sprawdzenia jej pochodzenia - miał alergię na lanolinę!" Violetta z AT może i zna karate, ale to ja ustaliłam, że owe "trzewiczki" Dratewki miały podejrzanie grube podeszwy - klasyczna skrytka na GHB. Więc skoro Migrena jest za granicą, ktoś kompetentny musi w końcu przejąć wydział zabójstw. Znam najlepsze kryminały, więc ten wydział należy się mnie!. Z wyrazami szacunku inspektor Berenika97 Moje motto "Żaden kompot nie jest bezpieczny. Żadne zabójstwo nie pozostanie niewyjaśnione."
-
(A co zrobisz ze mną, Panie?)
Berenika97 odpowiedział(a) na beta_b utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@beta_b To pytanie bez odpowiedzi - "gdzie ty będziesz wtedy?" - brzmi jak krzyk w pustkę. Uczciwe wyznanie wątpliwości, które wielu wierzących zna, ale niewielu wypowiada. -
Drzwi to odwieczny dylemat
Berenika97 odpowiedział(a) na Waldemar_Talar_Talar utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Waldemar_Talar_Talar "Nicość blada się czai" - ta fraza jest świetna. :) Pozdrawiam. -
Onamudaje zimowe
Berenika97 odpowiedział(a) na piąteprzezdziesiąte utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@piąteprzezdziesiąte To jest miłość - robić rzeczy, które cię wykańczają, bo kochasz tę osobę. Śmieszne i prawdziwe. Bardzo fajne! :))) -
@huzarc "Algorytm jak całun" - porównanie technologii do całunu śmierci, a potem to zderzenie czarnego i białego nieba. Niepokojące i fascynujące jednocześnie - filozoficzny pesymizm.
-
@FaLcorN "Pozbieraj mnie jak deszcz" - śliczne! Cały ten wiersz balansuje między niepewnością a nadzieją, między lękiem a potrzebą bliskości. Koniec daje nadzieję, że może jednak nie trzeba tonąć samemu. Piękny wiersz!
-
@Clavisa "Komórki krzyczą o rejteradę" - świetny obraz. A finał jak manifest - odwaga to iść wbrew biologicznemu alarmowi.
-
@andrew To rozróżnienie między wiarą a rajem jako nagrodą - mocne przypomnienie, że wiara to droga, nie cel sam w sobie. Podoba mi się ta perspektywa. Ta wolna wola na końcu - że sami decydujemy, czy dotrwamy. Piękne, ale i odpowiedzialne spojrzenie na wiarę
-
Jan - dzień drugi
Berenika97 odpowiedział(a) na Berenika97 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Wiechu J. K. Bardzo dziękuję! Zgadza się. I właśnie dlatego warto patrzeć, póki można. Pozdrawiam. :) -
@Radosław Spokojnie, mam tu dobre towarzystwo - spotykam Mikołaja - ciekawą osobowość. :)
-
@Radosław Pewnie za głęboko zanurkowałam do tego pojemnika i dotknęłam dna. :))) Pozdrawiam.
-
Jan - dzień trzeci
Berenika97 odpowiedział(a) na Berenika97 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Alicja_Wysocka Bardzo dziękuję! Twoje słowa o "kredycie" są niezwykle trafne - ten stan, gdy wszystko jeszcze trwa, ale już inaczej. Chyba najtrudniej jest właśnie to uchwycić - nie dramatyzm odejścia, ale tę dziwną konsekwencję normalności. Pozdrawiam. @Amber Bardzo dziękuję! Ta "skromna obecność" - pięknie to ujęłaś. Czasem właśnie takie ciche momenty mówią najwięcej. Pozdrawiam. @piąteprzezdziesiąte Bardzo dziękuję! Chyba rozumiem ten smutek. Pozdrawiam serdecznie. @huzarc Bardzo dziękuję! Obecność wbrew przemijaniu - tak, właśnie to. Pozdrawiam. @Waldemar_Talar_Talar Bardzo dziękuje! Cieszy mnie, że zaciekawił. Pozdrawiam. @lena2_ Bardzo dziękuję, bardzo mi miło :) Cieszę się, że puenta przyniosła ten spokój - zależało mi, żeby wiersz nie pozostał tylko w ciężarze. Pozdrawiam serdecznie! @Adam Zębala @tie-break @Rafael Marius Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. -
@Leszczym To ciekawe - on potrzebuje przeciwników, żeby w ogóle istnieć jako wojownik. Waleczność bez oporu to tylko teatr. Trafna diagnoza. Bez oponentów zostaje tylko poza, a sponsorzy płacą za iluzję sensu. Waleczność na zlecenie. Nawet wrogowie są tu rekwizytem.
-
Jan - dzień trzeci
Berenika97 odpowiedział(a) na Berenika97 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@andrew Bardzo dziękuję! Pięknie to ująłeś. Chrzest rzeczywiście jest takim punktem odniesienia - obietnicą, która trwa. Pozdrawiam. :) @Marek.zak1 Bardzo mi się podoba ta myśl - że wiersz zaczyna żyć swoim życiem w wyobraźni czytelnika. Twój obraz Jana ze światłem i cieniem jest piękny. I właśnie to jest fascynujące. Dziękuję za podzielenie się swoją interpretacją. Pozdrawiam serdecznie! @Charismafilos Bardzo dziękuję! Umowa leży - ja czekam na ..wenę! :) Pozdrawiam. @Łukasz Jurczyk Bardzo dziękuję! Piękny komentarz - bardzo przejmujące słowa. Pozdrawiam. :) @Posem @violetta @infelia Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. :)) -
Gdzie rdzewieją miecze: 19. Tam, gdzie nie ma murów
Berenika97 odpowiedział(a) na Łukasz Jurczyk utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Łukasz Jurczyk Narrator mówi z pozycji kogoś, kto jest częścią machiny wojennej Aleksandra, ale jednocześnie zachowuje zdolność do refleksji. To jest głos obserwatora, który zaczyna kwestionować własne kategorie myślenia. Centralny motyw to zderzenie dwóch światów: grecko-macedońskiej kultury murów, miast, trwałości i koczowniczej płynności Getów (Daków) . Pojawia się tu niezwykły wniosek - to, co cywilizacja uważa za prymitywne (brak murów), może być formą nieuchwytnej wolności. Aleksander podbija miasta, ale nie może pokonać tego, co nie ma formy do zniszczenia. Piękny, genialny tekst. -
liryka w kryzysie bezdomności
Berenika97 odpowiedział(a) na MIROSŁAW C. utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@MIROSŁAW C. Niezła ta złość w finale. Czterdzieści dni nasłuchiwania, piękne metafory - i nagle wulgarny wybuch, bo co z tego wszystkiego, skoro milczysz. :)