-
Postów
6 742 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
154
Treść opublikowana przez Berenika97
-
@Starzec w emocjach prawda się wykluła bo w myślach tylko spała trzeba było ognia żeby wreszcie wstała
-
@iwonaroma Tytuł robi całą robotę - bez niego to chaos. Z nim - to diagnoza. :)
-
@iwonaroma Ta gradacja - od "rozpychać" do "multiplikować" - hipnotyzuje swoim narastaniem. A potem cisza i jedno słowo - pęknie. To może być o ego, bańce, systemie, ciele - o wszystkim, co zapomina o granicach. :)
-
@Leszczym hej, zero martwicielskie jedynka tu, za rogiem ale pomyśl – po co ci bilion? ty jesteś kompletne już teraz okrągłe, pełne, doskonałe w swej pustce
-
Adresat: Amir Al-Qamar (Księżycowy Książę)
Berenika97 odpowiedział(a) na Alicja_Wysocka utwór w Fraszki i miniatury poetyckie
@Alicja_Wysocka Szejk do Alicji dobrze, dobrze wszyję ci kieszenie ale nie narzekaj potem że klucze zgubiłaś między bajkami a chusteczka zamieniła się w chmurę w moich snach wszystko ma podwójne dno nawet zwyczajność -
@APM Papierowa łódka na oceanie smutku - krucha metafora o wielkiej sile. Papier jest mocniejszy niż myślisz. To napięcie między "rekinami smutku" a "ptakami w niebie" sprawia, że wiersz jest w równowadze. Czasem poezja to jedyny materiał, który trzyma nas nad wodą. Pozdrawiam.
-
@huzarc Od chasydów po antydepresanty - historia rozczarowań ideologiami. Te ćmy to pewnie my wszyscy.
-
zadziwiasz każdego dnia
Berenika97 odpowiedział(a) na andrew utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@andrew Piękna lekkość słowa... każda przerwa oddycha emocją. Takie wiersze przypominają, że prawdziwe uczucia często brzmią najgłośniej w milczeniu. Pozdrawiam. -
To czego nie mówisz
Berenika97 odpowiedział(a) na A.Between utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@A.Between Piękny obraz intymności, która nie potrzebuje wielkich słów. Poruszyło mnie to "malowanie z rzeczy niewypowiedzianych" - to chyba najczystsza forma bliskości. -
niedobrana para
Berenika97 odpowiedział(a) na Alicja_Wysocka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Alicja_Wysocka Odwieczny konflikt między duchem a materią ubrałaś w piękne słowa. Wiersz zaczyna się od „pobrania się” duszy z ciałem. To ciekawe ujęcie dualizmu - sugeruje, że nasza tożsamość to związek dwóch skrajnie różnych bytów, które są na siebie skazane „póki śmierć ich nie rozłączy”. Ale przychodzi lęk egzystencjalny - dusza nie starzeje się, ale biologiczne ciało starzeje się i zawodzi. A skoro tak jest - dusza zaczyna „grzeszyć myślą” - ma ciągle apetyt na życie. To świetna obserwacja kondycji ludzkiej - jesteśmy istotami rozdartymi między tym, co wieczne (chęci, marzenia), a tym, co kruche (biologia). Świetny utwór! -
nienasycenie tęsknotą
Berenika97 odpowiedział(a) na Migrena utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Migrena To niezwykle poruszający, głęboko emocjonalny i piękny wiersz o traumie po stracie - niezależnie od tego, czy mówimy o rozstaniu, czy o śmierci ukochanej osoby. W niesamowity sposób oddajesz stan, w którym żałoba i tęsknota całkowicie przejmują kontrolę nad ciałem, umysłem i przestrzenią życiową. Wiersz otwiera metafora - „idę przez siebie , jak przez dom po pożarze”. Podmiot liryczny jest wypalony od środka. Zewnętrzna struktura (ciało, „ściany”) wciąż funkcjonuje, ale wnętrze, czyli to, co nadawało sens i tożsamość („wszystko co miało imię”), zostało zniszczone. Życie zamienia się w wegetację i oddychanie toksycznym dymem wspomnień. Nawet pustka staje się fizycznym, namacalnym i opresyjnym obiektem (powietrze i łóżko). Nieobecność zajmuje każdy centymetr przestrzeni, nie pozostawiając miejsca na nic innego. Dla mnie najmocniejszym fragmentem wiersza jest redefinicja utraty - „tęsknota nie jest brakiem, tęsknota jest obecnością odwróconą plecami”. To zdanie odwraca tradycyjne myślenie o żałobie. Brak kogoś nie oznacza, że tej osoby nie ma. Ona tam jest, ale w formie ignorującej, niedostępnej i milczącej, co potęguje ból. Tęsknota staje się pasożytem, który rośnie („jak pęknięcie w szkle”) i żywi się oddechem podmiotu lirycznego. Pamięć o osobie działa jak rdza, która unieruchamia i zżera od środka. Ból to jedyny dowód na to, że miłość była prawdziwa - skoro miłość zniknęła, to fizyczne i psychiczne cierpienie jest ostatnim łącznikiem z utraconą osobą. Ból ostatecznie staje się nową tożsamością bohatera („moją nową twarzą”). Wspaniały tekst, dla mnie bardzo prawdziwy. Serdecznie pozdrawiam. -
Gdzie rdzewieją miecze: 52. Droga przez morze
Berenika97 odpowiedział(a) na Łukasz Jurczyk utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Łukasz Jurczyk Widzę tu zderzenie wielkiej wizji z brutalnym trudem fizycznym. Słowa „Zbudujcie ląd” pokazują pewność siebie króla, która z perspektywy zwykłego żołnierza graniczy z obłędem. Wzmianka o Posejdonie podnosi militarny wysiłek do rangi starcia z siłami nadprzyrodzonymi. To już nie jest zwykła wojna, to rzucenie wyzwania naturze. Morze jest antagonistą, który pobiera „zapłatę” w ciałach. Śmierć tych, którzy pracują (w tym żołnierzy) jest przedstawiona jako krwawa waluta, którą trzeba uiścić, by droga mogła powstać. Dla historyków jest to „genialny manewr inżynieryjny”, dla narratora jest egzystencjalnym koszmarem. Pytanie „po co?" wprowadza moment zwątpienia. W ciszy nocnej, gdy milknie zgiełk bitwy, pojawia się refleksja nad sensem tego nadludzkiego wysiłku. Ta część poematu świetnie demaskuje „mit wielkości”. Pokazuje, że wielkie sny królów („król chce, byśmy deptali po wodzie”) są w rzeczywistości budowane na fundamentach z gruzu i ludzkich ciał. To bardzo nowoczesne, niemal pacyfistyczne spojrzenie na antyczną historię. To Twoje nowatorskie podejście widać we wszystkich częściach, dlatego jest takie fascynujące. On patrzy z brzegu - nie dotyka głazów, a jednak to jego wzrok je niesie. Sól wgryza się w rany. Stajemy się twardzi jak kruszec, którym dławimy głębię. -
@Poet Ka Ten wiersz to czysta przyjemność dla każdego, kto kocha literaturę. Traktujesz czytanie nie jako czynność techniczną, ale jako proces organiczny i głęboko intymny. Lektura potrzebuje czasu. Nadajesz literaturze cechy żywego organizmu, który rośnie wraz z czytelnikiem. Widzę tu listę literackich fascynacji. Książka nie jest przedmiotem, lecz partnerem do rozmowy. Czytanie to akt niemal mistyczny - powracanie do tych samych światów, by za każdym razem odkrywać w nich inny „odcień srebrzystości”. Mój ulubiony fragment- „Metaksa to czy nie metaksa?” - to świetny, nieco przekorny wtręt. Sugeruje, że dobra literatura ma w sobie coś z mocnego, dojrzałego trunku, który uderza do głowy i rozgrzewa. I ja się z tym zgadzam! :)
-
@huzarc Mocna wizja. Te kontrasty - lazur runa i mroczny biegun - budują niesamowitą przestrzeń dla wyobraźni Fascynuje mnie to połączenie technicznego "chromowanego zgrzytu" z organiczną tęsknotą.
-
@Leszczym Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)
-
Czas mikroskopów
Berenika97 odpowiedział(a) na Leszczym utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Leszczym Bardzo celne spostrzeżenie. Baliśmy się gigantów, a zmieniły nas rzeczy, które zmieściły się w kieszeni. Przyszłość miała być z wielkimi robotami, a skończyło się na aplikacji w telefonie, która wie o nas więcej niż my sami. Wniosek nasuwa się sam - to, co naprawdę zmienia świat, rzadko przychodzi z hukiem. Częściej wślizguje się po cichu - małe, niewinne, niepostrzeżone. Takie "maleńkusieńkie". :) Mądrze napisane. -
Gdzie rdzewieją miecze: 51. Miasto, które nie tonie
Berenika97 odpowiedział(a) na Łukasz Jurczyk utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Łukasz Jurczyk Kobiety cierpliwie wiążą pęknięte sieci. Nikt nie wypływa po ryby. Morze nie wybacza tak łatwo. -
Białe myśli na niebie
Berenika97 odpowiedział(a) na APM utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@APM Bardzo podoba mi się ten kaskadowy układ na początku - słowa niemal "opadają" na stronę. Świetne przejście od eterycznych myśli do bardzo konkretnych emocji w końcówce. Wiersz wciąga jak wiatr latawce - gratuluję lekkości pióra! -
@Clavisa Precyzyjna diagnoza hipokryzji - „mydlą oczy manierami, glazurują wszelkie skazy". Najlepszy moment to „zbyt żywy na ich porcelanę" - świat, który woli martwe formy od żywych ludzi. Również o mechanizmie wykluczania przez uprzejmość. Gorzkie i celne.
-
Nie każde dziś jest snem, ale może być
Berenika97 odpowiedział(a) na andrew utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@andrew Ten wiersz idealnie oddaje momenty, w których świat staje się czarno-biały, ale na szczęście przypomina o tym, co najważniejsze. :) -
@Mel666 Ten wiersz niemal fizycznie dusi czytelnika. Metafora świata jako pętli zaciskającej się na szyi jest brutalnie szczera i przejmująca. To zapis momentu, w którym rzeczywistość staje się tak nieznośna, że jedynym pragnieniem staje się ucieczka - niestety, w tym przypadku, ostateczna.
-
Gołąbeczka młoda
Berenika97 odpowiedział(a) na Leszek Piotr Laskowski utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@leszek piotr laskowski Przeczytałam z prawdziwą przyjemnością! Świetnie poprowadzona narracja - od niewinnej obserwatorki świata, przez pierwsze dziwne dreszcze, aż po "wzięli się do roboty", które mówi wszystko, nie mówiąc nic. Forma idealna do treści - lekka, rytmiczna. Ale pod tym uroczym humorem jest coś głębszego - ta prawda, że pewnych rzeczy po prostu nie da się zrozumieć, dopóki się ich nie przeżyje. Żadne obserwowanie dorosłych ptaków nie zastąpi własnego gniazda. To tekst, który jednocześnie rozśmiesza i wzrusza. -
nienasycenie miłością
Berenika97 odpowiedział(a) na Migrena utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Migrena Dziś nie bedę komentować Twojego wiesza tak, jak lubię. Bo mój analityczny komentarz będzie za zimny do tych emocji, które udzieliły się również mnie. Bo to niezwykle poruszający, osobisty tekst. Pod warstwą pięknych, miłosnych metafor kryje się tu ogromny, dojmujący ból i poczucie nieprzekraczalnej granicy. Kiedy czytam o "imieniu spadającym w studnię bez dna" albo "komecie", widzę tu nie tylko miłość, ale też echo kogoś, kogo obecność przetrwała w pamięci, zostawiając świetlisty, choć bolący ślad. To wiersz o uczuciu, które wykracza poza fizyczność i czas, ale zderza się z barierą, której nie da się pokonać. Bardzo przejmujący obraz miłości jako głodu i braku. Zostanie we mnie na długo. Wiem, że zrozumiesz. Pozdrawiam. -
Gdzie rdzewieją miecze: 51. Miasto, które nie tonie
Berenika97 odpowiedział(a) na Łukasz Jurczyk utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Łukasz Jurczyk Sypią kamienie w morze. Nasz bóg cofa się przed człowiekiem. Nocą znad wody słychać młoty. Kują nasz wyrok. -
@Łukasz Jurczyk Bardzo dziękuję! Reset... tak, dokładnie to słowo. Serdecznie pozdrawiam.:) Między nocą a dniem. Ani snem, ani jawą. Tylko ja. Prawdziwa. @lena2_ Bardzo dziękuję! Właśnie o takie przebudzenie chodziło. :) Serdecznie pozdrawiam. :) @huzarc @Ewelina @Le-sław @Lenore Grey @Clavisa @Łukasz Wiesław Jasiński Bardzo Państwu dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)