-
Postów
5 129 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
119
Treść opublikowana przez Berenika97
-
Porcelanowy związek
Berenika97 odpowiedział(a) na Berenika97 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Sylwester_Lasota Acha, bo trochę inaczej zrozumiałam. :) To tylko dlatego, że "spodek" jest rodzaju męskiego i ma określoną z góry funkcję. :) Ale to działa w dwie strony. :) -
@Radosław Świetny wiersz, który otwiera wiele znaczeń. Zimno i zaspy budują tu nie tylko tło, ale stan zawieszenia - jakby wszystko zostało zatrzymane w pół ruchu. Motyw króla i damy przysypanych talią kart działa wyśmienicie - jest w nim i gra pozorów, i przypadek, i ciężar ról, które narzuca się z góry. Pytanie o to, kto jest głową, kto szyją, a kto bałwanem, czytam jako ironiczny, ale też gorzki komentarz do relacji władzy i odpowiedzialności.
-
Porcelanowy związek
Berenika97 odpowiedział(a) na Berenika97 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Alicja_Wysocka Bardzo dziękuję! Starałam się trochę urozmaicić. :) Serdecznie pozdrawiam. @Sylwester_Lasota Bardzo dziękuję za serduszko, czytanie i szczerość. :))) Pozdrawiam. -
@Gosława Piękny, choć gorzki spacer po Toruniu. Niezwykłe zderzenie sacrum i profanum oraz przeszłości z nowoczesnością. Przejmujący jest obraz "srebrnego Jezusa" kontrastujący z "klimatyzowanym chłodem" galerii handlowej. Metafora "cieniutkich żyłek", które krzyczą "zostaw", to mocne zakończenie. Wiersz o próbie odnalezienia tożsamości w świecie, który na miejscu stokrotek stawia beton i luksusowe marki. Pozdrawiam. Ps." jakbym" - to zapewne literówka.
-
przebłyski na skraju nocy
Berenika97 odpowiedział(a) na Sylwester_Lasota utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Sylwester_Lasota Aktualne jak nigdy. "Skalkulowane przez chorych ludzi nowe powszechne szaleństwo"-widzę w tym ostrzeżenie przed tym, jak łatwo społeczeństwo może dać się prowadzić ku katastrofie, tracąc krytyczne myślenie. -
S: „Kocham cię” to nie zgoda, żebyś sięgała po mnie tylko wtedy, gdy drżysz. F: A moje „kocham” nie jest schronieniem, dla twoich wahań ukrywanych pod słowem troska. S: Nie jestem podstawką pod twoją samotność, ani miejscem, gdzie zsypujesz okruchy swego lęku. F: Nie szukam kogoś, kto mnie uniesie, tylko kogoś, kto nie odstawi, gdy zobaczy pęknięcie. S: W tym duecie nie chcę być spodkiem, przesuwanym tam, gdzie akurat ci pasuje. F: A ja nie chcę być filiżanką, którą się stawia ostrożnie, ale nigdy nie bierze do ust. S: Relacja to nie blat stołu, na którym muszę stale uważać, żebyś ty czuła się stabilnie. F: Ja tylko próbuję nie spaść z krawędzi, kiedy ty milczeniem studzisz wszystko, co jeszcze jest gorące. S: To, co nas łączy, nie jest już miłością, tylko mapą miejsc, które kruszysz ciężarem twoich potrzeb. F: Moim błędem było wierzyć, że dasz mi ciepło, którego sam nigdy nie umiałeś utrzymać. S: Nie jestem naczyniem do napełniania. Jestem tym, co zostaje, gdy przestajesz pić i odstawiasz mnie na bok. F: Nauczyłam się, że mogę stać bez ciebie. S: Nie zauważyłem momentu, w którym przestałem być potrzebny. F: Bo zawsze byłeś potrzebny - tylko nigdy obecny. Po prostu - jesteś już zbędny.
-
@infelia Ten wiersz to ciepła, intymna scenka małżeńska. Kontrast między przyziemnym początkiem (serial, ziewanie, poduszka) a lawiną wspomnień, która nagle wybucha. To bardzo realistyczne - właśnie w takich chwilach, na granicy snu, wracają najważniejsze obrazy. Koniec jest świetny - on śpi (albo udaje), a ona „powspomina smak pierwszego całusa" - i zaraz wraca do prozaicznego „oddaj kołdrę". To, co jest między romantyzmem a codziennością to istota długiego związku. Wiersz pełen ciepła o miłości. Bardzo mi się podoba! :)
-
zataczając kręgi
Berenika97 odpowiedział(a) na hollow man utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@hollow man Bardzo poruszający wiersz. Czyta się go jak strumień świadomości, który momentami boli, a momentami dziwnie uspokaja swoją szczerością. Obrazy są gęste, cielesne, prawdziwe - szczególnie te o chaosie „w szpiku” i o głosie, który przestaje być własny. Zostaje we mnie ostatni wers - bardzo zabolał! -
Życie to droga czy myśli
Berenika97 odpowiedział(a) na Waldemar_Talar_Talar utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Waldemar_Talar_Talar Może życie to właśnie wszystko naraz - i długa droga, i ulotna chwila, i ta ładna pogoda? Pozdrawiam. -
@Jacek_Suchowicz Bardzo dziękuję! Masz rację - granica między pamięcią a rozpamiętywaniem jest cienka - warto jej nie przekraczać. @Rafael Marius Bardzo dziękuję! Masz rację, interpretacja może się zmieniać. @Andrzej_Wojnowski Bardzo dziękuję za lekturę i refleksję. Pamięć w tym wierszu rzeczywiście balansuje między ocaleniem a unieruchomieniem. @Charismafilos Bardzo dziękuję za czytanie. Życzę rozeznania tego wewnętrznego sprzeciwu. :) @Kwiatuszek Serdecznie dziękuję! Również pozdrawiam. :) @hollow man Bardzo dziękuję! Cieszę się, że budzi refleksje. :)) @Gosława @Sylwester_Lasota Pięknie dziękuję! Serdeczności! @Trollformel Bardzo dziękuję! :)
-
@piąteprzezdziesiąte Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. :)
-
Gdzie rdzewieją miecze: 20. Świt nad Pelion
Berenika97 odpowiedział(a) na Łukasz Jurczyk utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Łukasz Jurczyk Bardzo poetycko napisałeś o granicach heroizmu i cenie zwycięstwa. Najpierw jest jakby neutralna sprawność wojskowa, ale już od części trzeciej jest brutalnie - „krzyk pękł jak ziarno pod butem" - to przerażająco zmysłowy obraz, w którym ludzkie cierpienie zostaje zredukowane do dźwięku. „Ciała miękkie, jakby nas oczekiwały" - jest chyba najbardziej niepokojący - to obserwacja, która zdradza, że narrator za dużo zobaczył i poczuł. Wołanie „matko" to ostatniego słowa umierającego żołnierza, ale genialny jest „dźwięk, który na zawsze został bez twarzy" -narrator nie widział twarzy, ale usłyszał głos – i to go prześladuje. Piękne są wersy, gdzie król chwali, żołnierze milczą. To milczenie to przepaść między polityką (ka moralnością - „Zrobiliśmy za dużo" - to jakby wyznanie winy bez słów oskarżenia. Prawdziwa wojna toczy się nie tylko na polu bitwy, ale w sumieniu tych, którzy przeżyli. Znam tylko bitwę pod Pelionem. Czy to ta? Chociaż tam były katapulty. :)) Super! Pozdrawiam. @Łukasz JurczykO rany! Przecież Pelion jest w tytule! Ale gapa ze mnie - przepraszam! Zakręcili mnie domownicy - muszę się jakoś usprawiedliwić z tej gafy. :))) -
@Nata_Kruk Twój wiersz to niezwykła refleksja nad płynnością i nieuchwytnością czasu, która uderzająco kontrastuje z ciężarem codzienności. Jest tu napięcie między przyspieszeniem a przygwożdżeniem przez życie, które jednocześnie mknie i więzi. Świetne jest to wodo-spadowe kaskadowanie obrazów. Bardzo podoba mi się fraza o „kserokopii" kolejnego roku i „Tumanienie głów" jako gorzko-sarkastyczna diagnoza społeczeństwa. No i mocny koniec - „pył zamyka ludziom oddech" -to niemal fizyczne odczucie niemożności oddychania w tej rzeczywistości „sutych ław" i „gruzowiska myśli". Wiersz pełen symboli i możliwości interpretacyjnych. Podoba mi się. Pozdrawiam.
-
@Leszczym Mistrzowskie wykorzystanie terminologii bankowej do opisu relacji. Tylko trzeba uważać, żeby nie przekroczyć limitu dziennego! Pozdrawiam. :)
-
korpo day
Berenika97 odpowiedział(a) na Andrzej_Wojnowski utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Andrzej_Wojnowski No nie wiem, w jakim to korpo. Najbliższa mi osoba pracuje w korpo - wszyscy twierdzą, że ma pracę marzeń. Właściwie to jest ciągle w domu, super socjal, świetne wynagrodzenie, a jak bywa od czasu do czasu w biurze - to ma całodobowe. darmowe posiłki. No i otwartą drogę awansu za ... myślenie. A także salę na drzemkę, siłownię i inne atrakcje. :) Więc może coś w korporacjach się zmienia na plus. Ta korporacja, o której piszesz jest jak z horroru. Pozdrawiam. -
@andrew To jest piękne - ten moment, kiedy przeszłość staje się latarnią, nie więzieniem. "Lustro znowu się uśmiecha" - czuć w tym prawdziwą przemianę.
-
@Łukasz Jurczyk Bardzo dziękuję! Twoje odczytanie tekstu bardzo mi sie podoba. :)) Pozdrawiam.
-
gry i zabawy uliczne
Berenika97 odpowiedział(a) na MIROSŁAW C. utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@MIROSŁAW C. Od snu przez duchy do papierowych lampionów - ta droga w dół jest oszałamiająca. Ostatni wers jak gorzki uśmiech po wszystkim. -
@Marek.zak1 @Tectosmith @Marek.zak1 doceniam Twoją refleksję i cieszę się, że tekst wywołał w Tobie te przemyślenia. Właśnie o to mi chodziło - żeby wiersz był przestrzenią do osobistych skojarzeń. Jeśli chodzi o samą pamięć emocjonalną - to wciąż fascynująca zagadka dla naukowców. A w wierszu wyróżniłeś "pamiętanie jako więzienie emocji" - zwłaszcza w obrazie "pułapki z lukru" i "czasu bez następstwa". Ucieszył mnie ten komentarz, bo daje wiele różnych przemyśleń. @Tectosmith rozumiem Twoją troskę o precyzję interpretacyjną. Zgadzam się, że wiersz działa na poziomie poetyckiego obrazu. Jednocześnie uważam, że każdy czytelnik ma prawo do własnych skojarzeń - nawet jeśli wykraczają poza literalny tekst. To naturalna część odbioru poezji. Proszę o zachowanie kultury w dyskusji pod moim wierszem. Marek wyraził swoją szczerą i przemyślaną opinię o moim tekście - opinię, która mnie jako autorkę ucieszyła i wzbogaciła. Nie akceptuję lekceważącego języka wobec kogokolwiek, kto w dobrej wierze uczestniczy w rozmowie o literaturze. Różnica zdań to jedno, ale obraźliwy ton to coś zupełnie innego. Jeśli nie potrafisz dyskutować z szacunkiem dla innych, proszę o powstrzymanie się od dalszych komentarzy pod moimi tekstami. Chciałabym, żeby ta przestrzeń pozostała przyjazna dla różnych perspektyw. Różnorodność odczytań mnie cieszy - nie szukam jednej "właściwej" interpretacji. Pozdrawiam. @Nata_Kruk Serdecznie dziękuję! Cieszę się, że jesteś i swoimi słowami przyniosłaś ukojenie. Pozdrawiam. :)) @truesirex @MIROSŁAW C. @infelia @Migrena Serdecznie dziękuję i pozdrawiam. :)))
-
@Waldemar_Talar_Talar Serdecznie dziękuję! Pamiętanie jest niezwykłym, złożonym procesem. Pozdrawiam. :) @Gerber Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. :) @Alicja_Wysocka Pięknie dziękuję! Jesteś niesamowita z tak poetyckimi porównaniami. :))) Pozdrawiam. @andrew Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. więc może czas przestać udawać kolorowe ptaki nauczyć się nosić blizny tak jak są – bez maski
-
@Starzec To zgrabna gra słów, która przypomina mi aforyzm filozoficzny. Pierwsze dwie linie tworzą lustrzane odbicie, które sugeruje tożsamość bytu i faktu, ich wzajemną wymienność. Trzecia linia zmienia ton -"niebyt działa pod przykryciem" brzmi niemal jak tytuł thrillera szpiegowskiego. Jest w tym humor, ale i prawda - niebyt (nicość, brak, to co nieobecne) rzeczywiście "działa" - przez swoją obecność-jako-nieobecność, przez to, że zaznacza się przez kontrast z bytem. Można to czytać jako miniaturowy traktat o naturze rzeczywistości albo jako żart na temat języka filozofii. Chyba, że coś poplątałam. Pozdrawiam.
-
@Marek.zak1 A może mróz i śnieg skutecznie ugasi ogień pożądania? Romantyzm też ma swoje granice. :) Pozdrawiam.
-
@Marek.zak1 Bardzo dziękuję! Dziękuję za to rozróżnienie - trafiłeś w sedno problemu. Ten wiersz dotyka właśnie tego boleśniejszego wymiaru pamięci, ale może próbuje też pokazać, że da się z nim jakoś współistnieć, nie pozwalając mu całkowicie sobą zawładnąć. Pozdrawiam. @APM Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. :)
-
zaczepka
Berenika97 odpowiedział(a) na vioara stelelor utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@tie-break Ten wiersz jest jak delikatne wyznanie, które otula czułością każdą porę dnia. Udało Ci się stworzyć coś równocześnie tak intymnego i uniwersalnego - każdy, kto kochał, rozpozna w tym pragnienie bycia blisko, nawet gdy okoliczności nie sprzyjają. Szczególnie urzeka mnie wers o schowaniu w kieszeni na szczęście - jest w niej taka świadomość, że miłość musi się dostosować do życia, do pędu codzienności, ale jednocześnie może być tym małym talizmanem, który nosimy przy sobie. Ta ostatnia strofa to przestrzeń dla wyobraźni. Bardzo piękny wiersz. Pozdrawiam. -
@Radosław Dla mnie Twój wiersz dotyka czegoś bardzo bolesnego i bardzo współczesnego zarazem. Ta dysproporcja między "całym serduszkiem" a "emotikonką" to właściwie cała opowieść o tym, jak bardzo różnie ludzie mogą przeżywać tę samą relację. Ona daje autentyczność, głębię, prawdziwe uczucie - coś, co kosztuje. On odpowiada gestem, który nic nie kosztuje, który można wysłać jednym kliknięciem. Minimalizm formy potęguje przesłanie. Ale ostatnio zbyt często doszukuję się drugiego dna.