Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    8 352
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    185

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @Starzec Skoro wiosna się spóźnia, a lato - to dalekie plany... to musisz ją mocniej przytulić, żeby nie zamarzła - kochany!
  2. @Achilles_Rasti "Wybrać między jego spokojem a swoim" - to trudny dylemat. Zwykle w wierszach o odejściu jest albo ból, albo wyzwolenie. Tu jest jedno i drugie naraz.
  3. @Czarek Płatak Niezwykle klimatyczny wiersz. Zaczyna się jak senna, mityczna baśń z pasterzem i pomroką, a kończy genialnym, surowym lądowaniem na ziemi. Ta „pajęczyna” to dla mnie sieć czasu, która łapie i wielką naturę, i ten mały, ludzki ślad na ławce pod barem. Piękne, beskidzkie i bardzo namacalne. :)
  4. @Poet Ka Genialny miks historii, literatury i... gastronomii! Twój wiersz to niesamowicie zgrabna, błyskotliwa i literacko-historyczna układanka. Połączenie losów Stanisława Wokulskiego z realną historią warszawskiej rodziny Strójwąsów wyszło niezwykle naturalnie, a finałowa gra słów to absolutny majstersztyk. Rozbawiła mnie puenta z paszportem i „Wo kluskami” . Podziwiam Cię za taką lekkość w żonglowaniu kontekstami! Świetne! :)))
  5. @wiedźma Piękna metafora bolesnego, ale wyzwalającego przebudzenia. Przejście od czarno-białej iluzji do pełnych bólu, ale prawdziwych kolorów robi ogromne wrażenie. Puenta "Nie wracam. Idę dalej" to czysta determinacja. Świetny utwór!
  6. @Stukacz Mroczny, bolesny i niesamowicie plastyczny wiersz/ tekst. Metafora ze "szczurem olśnionym śmiercią" i finał na cmentarzu serca robią duże wrażenie. Dekadencki klimat - łączysz w wzniosłe cierpienie z brutalnymi, wręcz turpistycznymi obrazami. Bardzo ciekawy! :)
  7. @Sylwester_Lasota Słusznie! :)) Miałam na myśli poetyckie odczytanie Dekalogu na nowo. :))
  8. @obywatel Zatrzymaj krok, mój Panie smutny, Choć język wiersza bywa butny. I we mnie jakaś wina drzemie, Że niesiesz sam to ciężkie brzemię. Więc nie pokazuj dzisiaj pięt, Gdy rym obiera ostry skręt. Szczerość poety to nie zguba, Choć bywa to najcięższa próba. Odetchnij, spróbuj wytonować, By ran kolejnych nie hodować. Dajmy poezji pofolgować, By mogła nas oboje schować.
  9. @Poet Ka Bardzo dziękuję! FORMA jako oprawca, nie człowiek. To otwiera zupełnie inne drzwi. Dziękuję, że je pchnęłaś. Napisałaś interpretację, która współistnieje z wierszem. Serdecznie pozdrawiam. @Czarek Płatak Bardzo dziękuję! "Ogrzać już właściwie marmur" - to jest dokładnie to, czego on nie rozumie. Właśnie o to chodziło - dziękuję za tę precyzję. :) Serdecznie pozdrawiam. :) @wiedźma Bardzo dziękuję! Ten wers pisał się ostatni i najdłużej! :))) Serdecznie pozdrawiam. :) @Alicja_Wysocka Bardzo dziękuję! Dokładnie tak! Dzięki za tę piosenkę. :) Serdecznie pozdrawiam. @Charismafilos Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)
  10. @Posem Ciekawy wiersz. Brzmi jak wieczór, który każdy z nas zna - kiedy zmęczenie miesza się z tęsknotą za czymś, czego jeszcze nie umiemy nazwać. Ten ostatni wers z cytryną i ciszą - świetny! Super! :)
  11. @Leszek Piotr Laskowski Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)
  12. @Gra-Budzi-ka Pewien pacjent w czeskim Karlsbadzie, zamiast tabletek na stole kładzie tomik poezji, pełen ekspresji, i kaca leczy w rymów kaskadzie!
  13. @obywatel Nie wrzucaj swych wierszy do kosza na śmieci, Niech słowo na wolność jak najprędzej leci! Nie mów, żeś piękna wyrazić nie w stanie, Gdy brzmi w Twoich strofach tak szczere wyznanie.
  14. @Leszczym Stuku puku wystarczy - pytanie tylko, czy pukasz do właściwych drzwi. ;)
  15. @LessLove Po przeczytaniu książki "Sekretne życie drzew" - mam czasami wrażenie, że je "rozumiem" .:) Podobnie jak u Ciebie. :)
  16. @iwonaroma Piękne i bardzo prawdziwe. Oczy to chyba jedyny język na świecie, który nie potrzebuje tłumacza.
  17. @MIROSŁAW C. Poruszający wiersz. „Czas przejść do wieczności" - to mnie zatrzymało, podobnie karabin z patyków - dziecięcy gest, ale w kontekście bólu staje się czymś więcej niż zabawą. „Przecież zdarzają się cuda" brzmi jak modlitwa kogoś, kto już mało w nią wierzy.
  18. @aniat. Podoba mi się ten wiersz, bo drzewo jest żywym organizmem. Ma skórę, drży z lęku, jęknie przed śmiercią. Ostatni obraz - pot zmieszany z żywicą - łączy brutalnie człowieka i drzewo w jednej chwili.
  19. @beta_b To bardzo poruszający wiersz - żałoba, ale też rozliczenie z całym życiem relacji. Od zazdrości i bólu, przez całe lata niespełnienia, aż do tej ostatniej, bardzo cichej sceny z ciepłymi dłońmi. I do czegoś, co nie jest przebaczeniem, ale jest - może ważniejsze - akceptacją siebie.
  20. @Waldemar_Talar_Talar Piękna jest Twoja tęsknota, wzruszająca. Pozdrawiam.
  21. @Migrena Bardzo dziękuję! Masz rację - ja trzymam się swojej autonomii "pazurami" , ale biedny jest fizyk - on musi "pertraktować" z urządzeniami. Również Cię serdecznie pozdrawia. :)))
  22. @Simon Tracy Ten ogród wersalski w głowie, ta klacz zamiast samolotu, ta kopia zamiast esemesa... Nie wiem czy to ucieczka od świata czy może świat uciekł od kogoś, kto czuł za bardzo. Końcowe obrazy są wyjątkowo mocne, ta baszta krusząca razem z człowiekiem i ta czaszka śmiejąca się do słońca mają w sobie coś z Hamleta i coś z Don Kichota jednocześnie. Ze mną zostanie zdanie - "Dla mnie życie jest boskim serialem w którym gram główną rolę." Czasem się nad tym zastanawiam, ale nie potrafiłam tak świetnie tego ująć.
  23. @Leszek Piotr Laskowski Ciekawy wiersz o nieuchronności końca, napisany z rodzajem pogodzonego zamyślenia. Obrazy są rozmyte, oniryczne - jakby rzeczywistość częściowo traciła ostrość. Tytułowe błękitne ptaki czerwieni pozostają do końca niejednoznaczne - piękne i niepokojące zarazem, jak sama myśl o przemijaniu. Otwieram ramiona i czekam, gdy niebo się żarem rumieni. I już przed wami nie uciekam - błękitne ptaki czerwieni!
  24. @andrew Interesująca kompozycja - od wyobraźni i ambicji przez pokorę aż do dziękczynienia. Wiersz przebywa tę samą drogę, o której mówi - od „gdybym był swoim panem" do „chwali Cię dusza moja". Forma pięknie służy treści.
  25. @obywatel Gdy zmysły chcą ognia, a myśl wznosi mur, To wieczny jest ciała i ducha nasz spór. Jak kochać bez dłoni i ziemskiej rozkoszy, Gdy chęć posiadania tak łatwo nas płoszy? Ta cicha miłość ustąpi czerwieni, Lecz gdy dym opadnie - na zawsze cię zmieni. Nie musisz jej badać, zamykać jej w Słowie, Największa to mądrość: mieć ją cicho w sobie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...