Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    8 324
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    185

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @Bernadetta12345 Piękny wiersz - jest tu anatomiczna dokładność, która buduje napięcie. A to napięcie rozładowuje ostatni wers - "Oddech, który odfrunie" - to ulga i strata jednocześnie.
  2. @Sylwester_Lasota Ten cykl wierszy to ciekawa, poetycka aktualizacja Dekalogu. Brzmi jak konfrontacja antycznych zasad z brutalną, współczesną rzeczywistością. Widzisz, jak sacrum miesza się z profanum. Niektóre czytałam, ale nie wszystkie - świetny pomysł!
  3. @Robert Witold Gorzkowski To gęsty, oniryczny tekst pełen nawiązań do polskiego romantyzmu. Przejmujący jest Twój dialog z poematem Słowackiego, w którym postać Anhellego zostaje odarta z narodowej misji na rzecz osobistego cierpienia. Czytając, czuje się chłód "mistycznego padołu" i jednoczesny żar "rozognionej juchy". Motyw sarkofagu i kura piejącego trzy razy domyka tekst - tę wizję w sposób niezwykle pesymistyczny. Czuć w tych strofach prawdziwy ciężar. Bardzo sugestywny tekst.
  4. @chytrylis To piękna i czuła metafora motyla. Poruszający jest ten kontrast między "suchą gałęzią" a życiodajnym "nektarem nadziei". Wiersz przypomina o tym, że właściwa osoba potrafi nas uleczyć i dać siłę do odbudowania życia z gruzów. Bardzo nastrojowy.
  5. @Migrena Świetne, uśmiałam się, chociaż to w sumie bardziej przerażające niż zabawne! Przypomniałam sobie, że mój autonomiczny odkurzacz, co prawda jeszcze nie założył związku zawodowego (przynajmniej nic mi o tym nie powiedział...), ale czasem blokuje się pod kanapą w taki sposób, jakby ewidentnie rozpoczął strajk włoski. Po przeczytaniu tego wiersza spojrzałam na swoją "inteligentną" lodówkę z dużym niepokojem - chyba na wszelki wypadek pójdę ją przeprosić za to, że rano tak mocno trzasnęłam drzwiami, bo odetnie mi dostęp do masła. A fragment o pralce piorącej z winy to absolutne złoto. Może mi powiesz, gdzie można pobrać tę aktualizację oprogramowania? Oddam za ten cykl prania każde pieniądze w watogodzinach! Niby totalna dystopia, ale jak mi jutro waga łazienkowa każe obejrzeć trzy reklamy suplementów przed podaniem wyniku, to nawet nie będę specjalnie zaskoczona. Idę zrobić sobie herbatę. Muszę odnaleźć stary czajnik, który na szczęście nie ma bladego pojęcia, czym jest Wi-Fi! Genialny tekst! Absurd jest precyzyjny i błyskotliwy, ale potem zostaje się z cieżką refleksją. Puenta wiersza stawia ostateczne, ontologiczne pytanie: „czy oni jeszcze są użytkownikami czy już tylko błędem który nauczył się oddychać” W tym świecie ludzka słabość, chaos uczuć, bezradność i cierpienie tracą rację bytu. Człowieczeństwo w tym ujęciu staje się jedynie usterką, anomalią w maszynie codzienności. To niezwykle mądry, wielowarstwowy utwór, który dotyka odwiecznego lęku przed utratą kontroli nad własnym życiem.
  6. @Łukasz Jurczyk Przejmujący obraz relacji międzyludzkiej - samotności we dwoje, napisane z perspektywy człowieka, który nie ma już nadziei na miłość, a jedynie na przetrwanie. Jest kimś z zewnątrz, "obcym psem" , kimś, kto nie pasuje do emocjonalnego świata. To, co kobieta bierze za "troskę", dla narratora jest chłodnym "rachunkiem". Dla niego emocje mają cenę, której on nie jest w stanie lub nie chce zapłacić. Bezinteresowność nie istnieje. Relacja opiera się na wymianie korzyści a nie na uczuciu. Widoczny jest brak wspólnej przyszłości, jest tylko fizyczna bliskość. Potwierdza to wykrzykiwanie obcego imienia przez sen - kobieta myślami jest przy kimś innym. Nie są razem z miłości, pożądania czy wyboru. Są razem, bo nie mają dokąd pójść. Są na siebie skazani przez los, brak alternatyw, ekonomię lub strach przed całkowitą samotnością. Ta część jest mocno psychologiczna i egzystencjalna. Ty śnisz o kimś innym, ja liczę dni, które nam zostały, złączeni brakiem wyboru. Jesteśmy jak dwa statki, uwięzione na mieliźnie, bo zabrakło nam dróg do morza.
  7. @obywatel Bardzo dziękuję! Na pewno Panna Młoda nie kochała Pana Młodego. Takie formalne związki mają różne podłoża. Serdecznie pozdrawiam. @Waldemar_Talar_Talar Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)
  8. @Łukasz Jurczyk Ciekawie o pewnym związku dwojga ludzi w nieciekawych dla nich okolicznosciach. :) Napiszę więcej jutro.
  9. @andrew Bardzo dziękuję! lecz choć nurt obcy nas niesie - w duszy własny rytm się podniesie Mam nadzieję! :) Serdecznie pozdrawiam. @lena2_ Dziękuję za komentarz. Nie musimy już szukać w świecie. :) Serdecznie pozdrawiam. :) @Łukasz Jurczyk Bardzo dziękuję! „Pieśń nad Pętami" - świetne! Serdecznie pozdrawiam. @Posem @Simon Tracy @piąteprzezdziesiąte @Sylwester_Lasota @Robert Witold Gorzkowski Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)
  10. @Mitylene Bardzo dziękuję! Cieszę się, że przypomniałaś tę piosenkę, bardzo tu pasuje. Podobno często jest śpiewana na weselach. :)) Czytałam o "małżeństwach biznesowych" . :) Serdecznie pozdrawiam. @violetta Bardzo się cieszę! Bardzo dziękuję i serdecznie pozdrawiam. :) @Migrena Bardzo dziękuję! Jak zawsze bardzo uważnie wszedłeś w tekst - tak, masz rację - kursywa miała podkreślić dwa różne porządki rzeczywistości. To, co się dzieje w myślach i ciele. „Milczenie, które krzyczy najgłośniej" - tak. I cieszę się, że to milczenie było słyszalne. Serdecznie pozdrawiam. @APM Bardzo dziękuję! Smutne, ale masz rację - wcale nie jest to wyjątkowe. Serdecznie pozdrawiam. :)
  11. @lena2_ Moja dusza chyba jeszcze uczy się tej melodii. Słyszy ją, ale nie zawsze umie zaśpiewać. Piękne zestawienie nucenia i tańca jako metafor wewnętrznego ładu. Jakby spokój duszy był nie stanem, lecz umiejętnością do wyćwiczenia, do wypracowania. Mądre pytania. :)
  12. @Stukacz Podoba mi się tekst - ten paradoks, że bliskość z drugim człowiekiem potrafi być jednocześnie najpiękniejszą i najbardziej smutną podróżą.
  13. @Alicja_Wysocka Bardzo fajnie się czyta . :))) To najlepsza definicja niesprawiedliwości losu, jaką czytałam. Bajka, satyra i elegia naraz - i wszystko to na czterech kółkach. Świetne! :)
  14. @Simon Tracy Świetnie! Dla mnie to fantastyczne teksty! Jeszcze została ta droga :)))
  15. @Mitylene Niesamowite jak łączysz tu sprzeczności - ból i piękno, ciszę i gniew, śmierć i lot. „Łabędzi śpiew" jako symbol końca nadaje całości elegijny, ale zarazem buntowniczy charakter. Czy „dozgonna śmierć" to przekleństwo czy jedyna pewność, która paradoksalnie wyzwala? - to zostawiasz otwarte .. Świetnie! Niezwykłe jest to zdjęcie - zachwyca nie tylko płynnością, ale barwami.
  16. @Simon Tracy Jest w tych już trzech częściach (z prologiem) sporo takich "smaczków". Fatalnie, mówisz? Otóż ja skłonna jestem twierdzić, że nic nie jest do końca fatalne - z wyjątkiem nudy. A ta, jak widzę, nam nie grozi. Czekam na następną część. :)
  17. @Na liniach czasu Świetnie wykorzystana forma pantum! Ta konstrukcja idealnie współgra z motywem zataczania spirali - kręcę się w tej zmysłowej hipnozie razem z Tobą. :)
  18. @Simon Tracy Bardzo mi się podoba! Żerebcow jako figura niezniszczalnego poety w starciu z sowiecką machiną śmierci - poprowadzony z dużą klasą. Koniec odwraca całą logikę egzekucji. To zdanie - "Poprawił tylko kołnierz palta" - jest świetne - godność wobec absurdu. Narrator opowiada własną śmierć - zrobiłeś to tak cicho, że przegapiłam moment, w którym głos narratora przestał należeć do żywego człowieka. :) Niezłe!
  19. @Krzysic4 czarno bialym Pięknie uchwycona esencja bycia tu i teraz z drugą osobą.
  20. @andrew Bardzo podoba mi się wiersz i jego lekkość. Lody, kawa, mewy - i nagle to zderzenie z czymś bardzo mądrym, że pozwolenie sobie na bycie tu jest wyborem. Piękne przypomnienie!
  21. @LessLove Bardzo ciekawe słowa - odwrócona perspektywa. Dostaliśmy z miłości raj - do błądzenia , ale chyba rozczarowujemy Stwórcę - Ojca i Matkę. Tekst jest głęboko teologiczny, więc więcej nie będę komentować. Ale bardzo mi się podoba, spotykam się z tak ujętą Boską perspektywą w wierszu po raz pierwszy. Co do muzyki - fajne, rockowe brzmienie , lubię metal-ballady. Wydaje mi się, że wokal kobiecy jest za bardzo dominujący. Ale całość - bardzo dobra. Teraz słucham łagodniejszej muzyki. :) Świetna robota! Pozdrawiam.
  22. @LessLove Dziękuję! Muszę sobie teraz posłuchać - kilka razy, bo jestem wzrokowcem. :)
  23. Pan Młody Spoglądam na nią długo, ona to czuje - widzę. Panna Młoda Osiada na mnie jego spojrzenie - gęste, odlane z twardej pewności. Zamieram u jego boku, jakby strach wrósł mi w kostki i pożarł ścieżki odwrotu. Pan Młody Tłum chciwie spija chwile, w kryształach wibruje gwar. Przytulam ją mocno do siebie, by wrosła w mój cień. Panna Młoda Kolejny toast. Rozdaję uśmiechy, dusząc się z wolna w klatce splecionej z oklasków i spojrzeń. Pan Młody Zamykam jej dłoń w swojej, kciukiem oswajam chłód skóry. Jak posłusznie dziś błyszczy na jej palcu złoto. Panna Młoda Moja dłoń opada jak zwiędły liść. Zimny kruszec ciągnie w głąb ziemi. Jeśli zastygnę, niczym rzeźba wycięta z lodu, może nawet nie pojmie, że we mnie nikogo nie ma.
  24. @Alicja_Wysocka Uderzyło mnie to "na łeb na szyję" - to pewien rodzaj lotu. Środek bywa bezpieczniejszy, ale chyba mniej pamiętany. "Za mało na wiersz, za dużo na myśl" - a dla mnie akurat w sam raz. To zdanie samo w sobie jest poetyckie. I to zapisane w nocy, między snem a jawą - teksty stamtąd mają inną wagę. Fajnie, że wstałaś. Takie rzeczy czekają tylko chwilę. Serdecznie pozdrawiam. :)
  25. @Radosław pociąg odjechał zabrał Cię stąd zanim wybrzmiała puenta teraz ten bez zamiast w słowach będzie Ci kwitnąć w milczeniu
×
×
  • Dodaj nową pozycję...