Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    8 293
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    185

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @P.Mgieł Budujesz niezwykłą gęstość obrazową przez zderzanie konkretu z abstrakcją. Puentę wiersza można czytać jako manifest poetycki - piękno nie mieszka w rzeczach wielkich, lecz w tym, co odchodzi cicho. Trudno się z tym nie zgodzić.
  2. @A.Between Wiersz ma w sobie niesamowitą muzyczność - słychać w nim ten "bas rozchwianych przypływów". Piękna jest metafora serca jako łodzi przywiązanej niedbale do portu - to idealne podsumowanie egzystencjalnego niepokoju, który bije z każdej strofy. Bardzo nastrojowa, filmowa wręcz liryka. Piękny! Bardzo mi się podoba. :)
  3. @andrew Podoba mi się, że życie trzeba przeżywać od środka - nie zza szyby. Metafora zanurzenia w wodzie jest ciekawa - dopóki stoisz na brzegu, inni widzą tylko cień twoich myśli, nie ciebie. Świetne!
  4. @piąteprzezdziesiąte Również pozdrawiam wiosennie! 🌹 Ładny awatar! :)
  5. @Leszczym Geometria uczuć bywa skomplikowana, zwłaszcza gdy sześciany próbują zmieścić się w chatynce Baby Jagi. Ale ten harmider ma w sobie coś, co kusi bardziej niż cisza. Fajna, ironiczna miniatura o miłosnej grze - nawet, tej ze wspomnień. :)
  6. @Czarek Płatak To kolejny, nieoczywisty i inteligentny wiersz. Przyznam, że wracałam do wiersza kilka razy. Intrugujące jest to zestawienie śpiewu ptaków ze skowytem karetek - to dla mnie oddaje dzisiejszy świat, w którym niby jest wiosna, a podświadomie ciągle czujemy jakiś stres. Podoba mi się ten surrealizm - obraz "żył wiszących z ekranu" - genialnie oddaje to, jak bardzo jesteśmy podpięci pod cyfrowy krwiobieg świata. Z kolei "wkładanie ości w rybę" - to jedna z najbardziej przejmujących metafor próby naprawienia czegoś, co jest już martwe, rozbite i nieodwracalnie skonsumowane. A zamiast wymarzonej łąki ciągle wyrastają nam przed oczami kolejne osiedla. To smutne, ale bardzo prawdziwe, jak mało mamy już miejsca na taki spokój i naturę. Ten wiersz brzmi dla mnie jak opowieść o kimś, kto próbuje się ratować prostymi rzeczami (jak ten czosnek czy oliwa), ale świat i tak wdziera się do środka przez ekrany i beton. To bolesna diagnoza współczesnego "rozbitka" - naprawdę daje do myślenia . Gratuluję!
  7. Berenika97

    Sójka

    @wiedźma Bardzo dziękuję! To było dzisiaj . :))) A potem słońce się schowało. Serdecznie pozdrawiam. :) @Posem Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)
  8. @Toyer Piękny wiersz! Metafora "palców deszczu" i "oddechu bryzy" nadaje tej tęsknocie niemal zmysłowy, a jednocześnie eteryczny charakter. Bardzo wymowne jest nawiązanie do "Słowa na początku" - nadaje ono miłości rangę sacrum i czegoś najważniejszego. Puenta o "niewidzialnej obecności" sugeruje, że to co najcenniejsze, często nie potrzebuje formy materialnej.
  9. @Dariusz Sokołowski Zaczyna się od "lubię was" - kończy na smyczy i kagańcu. Rzadko kiedy ironia tak płynnie zamienia się w diagnozę.
  10. @wiedźma Niezwykle poruszający tekst, w którym jest brutalnie szczery kontrast między samotnością z wyboru, która jest ukojeniem, a tą narzuconą, stającą się dusznym "domem bez okien". Idealnie uchwyciłaś paradoks współczesności - tę fizyczną bliskość drugiego człowieka, "ramię przy ramieniu" na przystanku, która w żaden sposób nie jest w stanie przebić się przez "niemą próżnię" i wypełnić wewnętrznej ciszy. Metafora "50 odcieni czerni" nadaje egzystencjalny ciężar, tak jak obraz "krzyku za szkłem". Nieobecność staje się namacalna. Poezję Emily poznałam dwa lata temu. I przypadkowo- weszłam do krakowskiego antykwariatu, a antykwariusz właśnie trzymał jej wiersze. I zaczął mi je polecać. Nawet napisałam o niej wiersz. Muszę go odnaleźć - też inspirujesz! :))
  11. @Stary_Kredens Zastanawiam się, czy można być na tyle silnym, aby zrzucić ten ciężar z dzieciństwa?
  12. @Trollformel A mnie zaurozczył ten wers: "Wtulić się w wąsy kota i zasnąć". Aż chce się przytulić i naprawdę zasnąć. :)))
  13. @Somnia Masz rację! Dla mnie też .:))))
  14. @Stukacz Świetne z muzyką! Zaczyna się od liścia wiszącego na chwilę - kończy się huraganem. Coś tu bardzo pięknie rośnie między pierwszą a ostatnią strofą. :)))
  15. @Achilles_Rasti Wiersz jest intymnym zapisem doświadczenia miłosnego - uczucia, że dwoje ludzi znało się wcześniej, w innym życiu, w innym czasie. Podmiot liryczny oscyluje między zachwytem a lękiem przed własną wyobraźnią. Jest tu napięcie między wiarą a wątpieniem.
  16. @Czarek Płatak Bardzo dziękuję! Dokładnie tak - o to właśnie chodzi! Serdecznie pozdrawiam. :)
  17. @Somnia "Nim uchylę swoją korę" - to piękny obraz otwierania się na drugiego człowieka. "Złączone nitki w pajęczynie" - kruche i mocne zarazem. Dokładnie tak, jak prawdziwa bliskość. Piękne są obrazy w tym wierszu. :)
  18. @Sylwester_Lasota Świetny wiersz z humorem, autoironią i sporą dozą szczerości - autor nie udaje świętego, ale też wyraźnie zna granicę. Ego głodne, ale sumienie czujne. :)
  19. @alex121 Tytuł jest prowokacyjny - kolęda to pieśń radości i narodzin, Szatan to uosobienie zła. Zestawienie tych dwóch słów określa przekaz wiersza - pokazać wojnę jako groteskowe widowisko, jako „uroczystość" odprawianą przez złe moce. Ale puentą jest ostatni wers - autorami tego spektaklu są ludzie, nie diabeł. Intrygujący pomysł.
  20. @Waldemar_Talar_Talar Wiersz wciąga mnie po cichu do koła wtajemniczonych. Nagle jestem po stronie nocy i snów. Super!
  21. @P.Mgieł Zgadza się, tak właśnie go odebrałam. :)
  22. Berenika97

    Sójka

    Patrzę na sójkę. Tusz spływa na policzek, Ta kręci głową. druga wersja Patrzę pod słońce. Tusz spływa na policzek, Sójka drwi z góry.
  23. @Leszek Piotr Laskowski Mocny i celny finał. Smutno brzmi ta przepowiednia o "wyprzedaży rozumu narodowego" na rzecz bajek i propagandy. Wiersz pokazuje, że choć kochamy mity, to granica między literacką magią a niebezpieczną iluzją jest bardzo cienka. Świetny tekst na dzisiejsze czasy. Tak mnie zainspirował, że dopisałam własny eksponat do tej wyprzedaży: Mam i pióro z orlej duszy, co sumienia winno ruszyć, czapkę, co to nam zginęła, gdy się Polska w snach ocknęła.
  24. @Poet Ka A to perełka! Podoba mi się, że najpierw nawiązujesz do Hamleta - symbolu memento mori, a potem do Epikura - „Dopóki jesteśmy, nie ma śmierci, a gdy ona przychodzi, nie ma nas”. Zdejmujesz śmierć z piedestału grozy. Sugeruje, że skoro i tak nie zarejestrujemy własnego niebytu, to jedynym logicznym wyjściem jest uznanie szklanki życia za pełną. Niemal matematyczne podejście do egzystencji. No i ta klepsydra na końcu - życie to czas, który się mierzy , a śmierć to tylko informacja, której i tak nie przeczytamy. Świetne! Zdolniacha! :)
  25. @Robert Witold Gorzkowski Bardzo dziękuję! Dziękuję Ci za ten komentarz - to jest esej. Przeszedłeś przez wiersz uważnie, wers po wersie, i zostawiłeś ślady swojego czytania. To dla autora rzadki prezent. Pytanie o „może wreszcie zatonąć" - nie jest jednoznaczne. Każde czytanie ma prawo do swojego świtu. A "Próg" jako słowo wielowątkowe - tak, dokładnie. Piszesz o przejściu w świat intymny, o tajemnicy. Dla mnie próg był granicą, za którą można w końcu być sobą - i jednocześnie miejscem, gdzie świat się urywa. Jedno i drugie naraz. Chapeau bas również - za czytanie, za niezwykły komentarz. Serdecznie pozdrawiam kolegę, który pisze niesamowite wiersze. :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...