Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    6 742
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    154

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @LessLove Ten, kto obiecuje kochać przez jesień, przegrywa z tym, kto nie chce jesieni wcale. Zakończenie jest mistrzowskim cięciem. Te trzy myślniki to cisza, pauza, po której przychodzi nieuchronne - "Poszła poprawić oczy'". Cudzysłów przy "poprawić" niesie całą ironię i smutek tej historii. Róża nie chce być kochaną "mimo jesieni" - chce być kochaną bez jesieni w ogóle. Woli chirurgię od akceptacji, woli walczyć z naturą niż pozwolić sobie być kochaną taką, jaka się stanie. To wiersz o naszych czasach, gdzie miłość przegrywa z lękiem przed przemijaniem. Gdzie zamiast słuchać "będę kochał piękniej", słyszymy tylko "zbrzydniesz". Róża odchodzi nie dlatego, że jej nie kochano - odchodzi, bo nie potrafiła uwierzyć w miłość, która nie wymaga wiecznej wiosny.
  2. @Nata_Kruk Bardzo dziękuję! Fajny tytuł - przecież nie mam monopolu na słowa ani tym bardziej na "kreski" :))) Nie patrz na to! Serdecznie pozdrawiam:)
  3. @Christine Bardzo dziękuję! Cieszę się, że Ci się podobał. Serdecznie pozdrawiam. :)
  4. @Christine Bardzo dziękuję! Na szczęście ja tylko znam to z powieści. Serdecznie pozdrawiam.
  5. @huzarc Bardzo dziękuję! Świetna diagnoza. Serdecznie pozdrawiam. @Christine Bardzo dziękuję! Poruszyłaś w drugiej części komentarza bardzo ważną sprawę. O to też mi chodziło. Serdecznie pozdrawiam.
  6. @huzarc Pseudonim Stalina jako tytuł i od razu wiadomo, że nie będzie łatwo. "Klasyk demokracji, najlepszy przyjaciel wszystkich przyjaciół" – te propagandowe formułki brzmią dziś jak czarny dowcip, ale kiedyś były świętością - cytujesz absurd i pozwalasz mu zabrzmieć. "Związek Patriotów Polskich" rozebrany na części - każde słowo w nazwie to kłamstwo. Koniec - ślady pozostają, wzorce się powtarzają. Wiersz nie pozwala zapomnieć, że mechanizmy wielkiego kłamstwa nigdy nie odeszły. Czekają tylko. W tych samych butach. Mocne.
  7. @Marek.zak1 Bardzo dziękuję! Świetne dokończenie! Pozdrawiam @hollow man Masę kryminałów :) Ale nie Żulczyka. Teraz "Króla darknetu" Nicka Biltona - tam również wszystko zaczeło się od "kresek" więc jestem w temacie. :)
  8. @Proszalny Piękny wiersz tworzysz! :)
  9. @lena2_ Bardzo dziękuję! Tak, to gorzkie - ale chyba trzeba to nazwać, żeby nie przyzwyczaić się do smaku. Serdecznie pozdrawiam. @Leszczym Dziękuję! Wiersz nie jes przeciwko fb-owi, tylko o tym, co się czasem dzieje z emocjami w sieci. I jak ludzie nieostrożnie się nim posługują. Ale fajnie, że lubisz platformę. Niestety, nie zajrze do Ciebie, bo nie mam fb. :) Serdecznie pozdrawiam! @piąteprzezdziesiąte @Waldemar_Talar_Talar @Rafael Marius @hollow man Serdecznie dziękuję ! Pozdrawiam.
  10. @Wiechu J. K. Bardzo dziękuję! Kiedyś moja przyjaciółka zamiast ze mną rozmawiać, przewijała na smartfonie zdjęcia, aby pokazać mi nowego chłopaka naszej wspólnej znajomej. Serdecznie pozdrawiam. @Marek.zak1 Takie przestępstwa są częste. Pozdrawiam. @Myszolak Bardzo dziękuję! Nie odbiegłaś! Wręcz rozwinęłaś to, co w wierszu zostało niedopowiedziane. "Mniej wymagające" - to klucz. Ale może właśnie w tym wymaganiu było coś cennego? Dziękuję za tę refleksję. Serdecznie pozdrawiam! @Nata_Kruk Bardzo dziękuję! Ja miałam, ale "wypisałam się" z mediów społecznościowych. I życie nabrało kolorów. :) Serdecznie pozdrawiam. @Łukasz Jurczyk Bardzo dziękuję! "Ekshibicjonizm emocjonalny" to trafne i ostre określenie. I Twoje wiersze - to jak zamknięcie klamry - pokazujemy blizny, a tłum tylko sprawdza autentyczność. Palcem. Po szkle. Prawdziwe. Serdecznie pozdrawiam.
  11. @hollow man Rozumiem. :) Ja takowych nie mam, ale literatura działa na moją wyobraźnię! :)
  12. @Proszalny Tego akurat nie rozumiem. :) A co do reszty się całkowicie zagadzam, chociaż nie wynika to z mojego komentarza. Ale masz rację, ktoś, kto trzyma się sztywnych reguł często nie tylko nie toleruje inności ale doszukuje się błędów tam, gdzie ich nie ma.
  13. @Poet Ka Bardzo dziękuję! Lubię takie zabawy idiomami. :) Serdecznie pozdrawiam. @Proszalny Bardzo dziękuję! Może zrobię odwrotnie :) Najpierw takie mini a potem coś z prozy. :) Serdecznie pozdrawiam. ps. Twoja proza jest długa, wymaga sporo czasu. Zajrzę w wolniejszej chwili. @hollow man Bardzo dziękuję! Może sie poprawię :) Serdecznie pozdrawiam. @LessLove Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam.
  14. @leszek piotr laskowski To wiersz dla wszystkich, którzy czują się zepchnięci na margines nie przez brak talentu, ale przez brak "właściwych" nazwisk i kontaktów. Gorzki, ale prawdziwy. Szkło pęka od żaru, nie od bicia czołem. Być być własnym ogniem, nie rynkowym popiołem. Bo choć na scenie lśni logo i chwała, To tylko prawda będzie trwała.
  15. @lena2_ Piękny, refleksyjny wiersz! W świecie pełnym niedomówień, gdzie półtony grają rolę, Ja wybieram Twoją jasność, pełną prawdę widzieć wolę. Niech ten półsen Cię nie trzyma, niech się wiersz w całości ziści, Bo w tych Twoich pół-wahaniach, blask talentu czysto błyszczy.
  16. @Proszalny Twój wiersz to piękny zapis metafizycznej tęsknoty za czymś, co wymyka się definicjom. To utwór o szukaniu sensu, który jest bliżej niż nam się wydaje, a jednocześnie pozostaje nieosiągalny. To portret kogoś, kto czuje się obco w „zwykłym” świecie, bo jego serce należy do krainy snów. Ness nie jest słowem, lecz szeptem głębin, słonym posmakiem na dnie powieki, gdy między jawą a snem się kłębią wszystkie te rzeki i wszystkie wieki.
  17. @Łukasz Jurczyk Świetnie, że narratorem jest Tyryjczyk, możemy poznać perspektywę oblężonych. Obserwują oni, jak ich naturalna tarcza (morze) zostaje krok po kroku zneutralizowana. Narrator zaczyna od głębokiego przekonania o prawach natury. Budowa grobli wydaje się z początku szaleństwem, ale z czasem staje się przerażającą rzeczywistością. Ląd „pożerający wodę” to świetna metafora ludzkiej,inżynieryjnej determinacji, która zmienia układ sił w naturze. Tyryjczycy słynęli ze swojej potęgi morskiej. W obliczu usypania grobli ich flota traci sens - staje się uwięziona w porcie, zdegradowana do roli „lasu suchych drzew”. To obrazuje, jak zmiana reguł gry (wojny) natychmiastowo niszczy dawne atuty. Stwierdzenie „Tak zaczynają się wszystkie końce” nadaje wierszowi uniwersalny, filozoficzny wymiar. Wielkie katastrofy zaczynają się od drobnych, niepozornych działań („garści ziemi”). Z kolei lecące kamienie (pociski z machin oblężniczych Aleksandra) uświadamiają Tyryjczykom utratę dystansu i bezpieczeństwa. Ostatnia strofa to wspaniała puenta, w której narrator stwierdza- „i wreszcie rozumiem, czym jest pycha”. Ta pycha (antyczna hybris) ma tu wymiar podwójny - Aleksandra i Tyryjczyków. Jak zwykle świetny tekst. Myśleliśmy, że Tyru nie da się dotknąć suchą stopą. Teraz, gdy grobla rośnie, czujemy, jak pętla się zaciska.
  18. @Nata_Kruk To wiersz, który pod warstwą ogrodowej metaforyki skrywa sporo społecznej obserwacji. Duże wrażenie robi metafora bukszpanu jako symbolu sztywności i konformizmu. Bukszpan rośnie w moim ogrodzie - to roślina, którą łatwo się formuje i przycina pod sznurek. Może to metafora osób, które trzymają się sztywnych reguł i nie tolerują wychodzenia przed szereg. Te rośliny w Twoim wierszu nie dają cienia, one dają chłód. Bardzo intryguje mnie neologizm "za_nie_uważy"- sugeruje on, że ignorowanie kogoś to świadome działanie, niemal wysiłek. Tytułowe "Ka_linie" i ich rozbicie świetnie korespondują z tym poczuciem bycia "pomiędzy" i szukaniem własnej przestrzeni w gęstym żywopłocie cudzych oczekiwań. „Być albo nie być”- tu nadajesz tej sytuacji rangę egzystencjalną. Dla osoby wrażliwej to, jak zostanie oceniona przez „bukszpany”, staje się walką o przetrwanie. I jeszcze świetny jest ten „echoszelest" - niesamowicie duszny. To chyba ten moment, gdy człowiek chce się podzielić czymś dobrym, a natrafia na mur chłodu i szeptów za plecami, które bolą bardziej niż otwarta krytyka. Bardzo autentyczny zapis lęku przed oceną i byciem "nie takim, jak trzeba" w oczach innych. Świetny obraz! Tekst jest niesamowity!
  19. @Migrena Ten wiersz to potężne, naturalistyczne i głęboko oskarżycielskie studium współczesnego myślistwa, ale przede wszystkim - studium ludzkiej pustki. Jakby sekcja zwłok duszy, która próbuje zapełnić swój wewnętrzny deficyt cudzym życiem. Świetnie, że punktujesz te eufemizmy, których lobby myśliwskie używa, by oswoić zabijanie - "pasja", "regulacja", "hobby". Wiersz obdziera te słowa z ich bezpiecznej, salonowej otoczki, pokazując, że pod spodem kryje się coś fizjologicznie brudnego i moralnie wątpliwego. Śmierć zostaje tu sprowadzona do czynności administracyjnej. Przemoc zostaje udomowiona, podana na niedzielny obiad jako "rosół z poczucia winy". "Pokrojony tak drobno, by sumienie nie mogło się zadławić" - to genialna metafora - społeczeństwo (i rodzina) akceptuje okrucieństwo, o ile jest ono odpowiednio spreparowane, estetyczne i nie zmusza do myślenia. Wiersz sugeruje, że myśliwi polują z gigantycznej słabości-martwe zwierzęta na ścianach nie są dowodem triumfu, ale świadkami wewnętrznej ciszy, której myśliwy nie potrafi znieść. Wycinanie serc, by włożyć je pod własne koszule, to metafora desperackiej próby poczucia czegokolwiek. Najbardziej boli ich "bezużyteczne spojrzenie sarenki", które nie zna nienawidzi. Dlaczego? Bo brak nienawiści w ofierze uniemożliwia myśliwemu poczucie się "wojownikiem". Jeśli ofiara nie walczy i nie pyta "dlaczego", myśliwy zostaje sam ze swoim bezsensownym aktem przemocy. Musi więc "nauczyć ją krwi", by stała się częścią jego brutalnego świata. Wspaniały tekst! Jacku , dziękuję Ci za ten wiersz! Mój dom ma okna wychodzące na las. Słyszę często myśliwych. Każda ich "impreza" jest dla mnie jak wtargnięcie do salonu w ubłoconych butach. Słyszę strzały i czuję, jak las wstrzymuje oddech. Moja bliskość z lasem nauczyła mnie jednego - życie nie jest towarem, a śmierć nie powinna być hobby. Każdy powrót myśliwych z lasu jest dla mnie żałobą po kawałku świata, który właśnie bezpowrotnie zniknął w plastikowej reklamówce. Czuję fizyczny ból. To nie jest nienawiść do ludzi, to rozpacz nad ich ślepotą. Nad tym, że można stać w sercu katedry, jaką jest las, i widzieć w niej tylko rzeźnię.
  20. brał kreskę był pod kreską brał na kreskę aż postawili na nim kreskę
  21. @Jacek_Suchowicz Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. Więc krzyczmy głośniej, by zagłuszyć pustkę, sprzedając światu swe sny na wagę, A ten, kto patrzy, też szuka schronienia, w cudzym dramacie topiąc swe braki, i tak płyniemy - bez zrozumienia, jak w gęstej mgle zagubione ptaki. @LessLove @Omagamoga @Poezja to życie @Radosław Bardzo dziękuję! Pozdrawiam.
  22. @Proszalny Bardzo dziękuję! To piękne, że tekst może tak zadziałać – nie jako diagnoza z zewnątrz, ale jako coś, co dotyka czegoś w sobie. Trzymam kciuki za tę drogę bez efektów specjalnych. :) Serdecznie pozdrawiam. :) @Marek.zak1 Dziękuję za ten głos - rzeczywiście, wszystko zależy od tego, jak używamy narzędzia i jakie mamy wobec niego oczekiwania. Wiersz dotyka raczej kulturowego zjawiska, nie konkretnej platformy – ale Twoja perspektywa jest ważnym przypomnieniem, że można to robić inaczej. A napisałam ten wiersz, bo poznałam w życiu najmroczniejszy aspekt nieodpowiedniego używania tego narzędzia. Serdecznie pozdrawiam. @APM Bardzo dziękuję! Czasem wystarczy nazwać, żeby zobaczyć jaśniej. :) Serdecznie dziękuję! :) @Alicja_Wysocka Bardzo dziękuję! "Mów ciszej, jeśli chcesz, żeby cię słuchano" - to mądre i piękne. I trudne. Zabieram to ze sobą. Serdecznie pozdrawiam. @andrew Bardzo dziękuję! "Malujemy w zależności od..." - to niedokończenie mówi wszystko. I "sprzedajemy jak oryginał bez żenady" - to ostra i trafna linia. Twoje słowa są echem tego, co próbowałam powiedzieć. Piękne. Serdecznie pozdrawiam.
  23. @Migrena Bardzo dziękuję! To, co napisałaś o "tęsknocie za czasem, kiedy ogień po prostu był" - to dokładnie ten cichy ból, który próbowałam ująć. Bardzo mi pomogłaś zobaczyć własny tekst jaśniej. Dziękuję, że poświęciłaś mu tyle uwagi. Serdecznie pozdrawiam. :) @Poet Ka Bardzo dziękuję! To okrutny paradoks im bardziej jesteśmy widoczni, tym mniej widziani. "Przez szybkę monitora" - świetne określenie tej przezroczystej bariery, która udaje bliskość. Dziękuję za ten komentarz, trafił w sedno. Przypomniałaś mi historię Kevina Cartera, który zrobił zdjęcie "Sęp i mała dziewczynka" w Sudanie w 1993 roku, fotografował "głód". Miał "szkiełko" i czekał na lepsze ujęcie, gdy dziecko umierało. Serdecznie pozdrawiam. @iwonaroma Bardzo dziękuję! Dokładnie! Sztuczne, płaskie, bez głębi. "Mieszkamy w samym świetle", ale to nie to światło, przy którym można zobaczyć prawdę. Serdecznie pozdrawiam. :)
  24. @wiedźma Może - Zapal znicz, by ich obraz pozostał prawdziwy. Masz 13 sylab, a "pamięci" jest w tytule, znicz zapala się ku pamięci - więc jest w domyśle.
  25. @Manek To prawda, że nasza perspektywa jest zawsze perspektywą zwycięzców. Ciekawe, że wspominasz o fundamentach obecnej kultury - to prowadzi do pytania, czy możliwy jest jakiś postęp moralny, skoro ciągle budujemy na podobnych mechanizmach. Może różnica jest w tym, że teraz przynajmniej mamy świadomość tego procesu? Ale co z tą wiedzą zrobić? – czy to nas paraliżuje, czy mobilizuje do budowania czegoś innego?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...