Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    6 729
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    154

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @leszek piotr laskowski "Prawdę swą pisz, niech ból się wykrwawi" - autentyczność ważniejsza niż doskonałość. Racja! Napisałeś "Mierząc się z cieniem wielkich poetów" - ale każda epoka zmienia swój kanon, i już teraz "wielki poeta" nie oznacza tego samego dla wszystkich. Dzisiejsi "mali" będą przyszłymi klasykami - oczywiście nie wszyscy. (Tak jak Norwid - doceniony po śmierci, Emily Dickinson - nieznana za życia, dziś klasyk). Przeszłe pokolenia będą mieć własnych klasyków. Potrzebują poetów mówiących ich językiem. Czyli teraz piszący nie powinni oglądać się czy naśladować swoich "wielkich". Oczywiście znać ,( przeciez znamy Homera i Norwida) - aby kod kulturowy dziedzictwa ludzkości i dziedzictwa naszego - polskiego nie zatarł się. Moim skromnym zdaniem. Pozdrawiam.
  2. @hollow man Dziękuję, ale nie przesadzaj! Czasami warto porównać wiersz do logicznej zagadki. Każda informacja i wskazówka ma znaczenie. W bardziej "skomplikowanych wierszach" nie ma przypadkowych słów. Jest zbiór obrazów, metafor i symboli – trzeba odczytać metafory i zrozumieć, co autor próbował przekazać między wersami. Czytanie wiersza to proces jego dedukcji. To tak na chłodno - i oczywiście nie dotyczy to wszystkich wierszy. No i często mam inne zdanie na temat "co poeta chciał powiedzieć" , niż sam poeta. :)
  3. @hollow man Dużo "wiesz" o wiosennych kobietach. :) Wyżej niosą podbródki - może to gest siły, nie kokieterii. A sen o życiu jak o jednym dniu to może żyć tak intensywnie i twórczo, jakby jutra nie było. :)
  4. @Marek.zak1 Bardzo dziękuję! Tak, tym razem "kreska" mnie zainspirowała. Ale ten "aforyzm" wymyślił mój małżonek - nieustający, pierwszy recenzent. :) Serdecznie pozdrawiam.
  5. @huzarc Najbardziej zatrzymał mnie ten fragment - "Każda wojna jest inna niż poprzednia i następna" - na ziemi bez dna, gdzie historia niczego nie uczy. To o ludzkiej pamięci - zapamiętujemy fakty, ale nie uczymy się mechanizmów, wzorców. A one są ciągle takie same - dehumanizacja wroga, propaganda, eskalacja, cierpienie cywilów, traumy pokoleniowe. Zmienia się kostium, nie dramat.
  6. @MIROSŁAW C. To jest świetne! Piękna droga - kosz na śmieci - pralka - jacuzzi - kosmos, którego człowiek nigdy nie zobaczy. Cerujemy to, czego nie pojmiemy. :)
  7. @wiedźma Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. :)
  8. @Migrena To niesamowicie mocny tekst. Grasz motywem popularnej teorii spiskowej, ale tak naprawdę używasz jej jako brutalnej metafory tego, jak współczesny świat karmi się ułudą, konsumpcjonizmem i spektaklem. Niezły egzystencjalny cynizm. Wers "pustka ma kolor siniaka na udzie historii" - jest niesamowity - jak dekadencka groteska. Zrobiliśmy z wszechświata tanią scenografię, żeby tylko nie musieć patrzeć na to, jak bardzo jesteśmy puści w środku - dla mnie to bardzo trafione podsumowanie naszych czasów. Świetny tekst!
  9. @Starzec Bohaterowie wymierają a tchórze się rozmnażają. Ewolucja wybrała ostrożnych - natura jak zawsze ma rację. Ale masę bohaterów spotkasz na Instagramie
  10. Deszcz w tym mieście nie obmywał z grzechów. Spływał po rynnach jak ściek, mieszając się na asfalcie z rozlaną benzyną i krwią. W kabinie toalety, pod migoczącą świetlówką, która bzyczała jak uwięziona mucha, sypał proch na brudne wieczko od puszki. Brał kreskę - białą, ostrą autostradę, która obiecywała ucieczkę. Prowadziła prosto w betonową ścianę. Przez sekundę serce biło mu w rytm jazzu, którego nikt inny nie słyszał, a świat nabierał ostrych krawędzi. Ale euforia to tylko pożyczka na morderczy procent. Od miesięcy był pod kreską. Nie tylko w banku, gdzie czerwone cyfry dawno przestały mieścić się w rubrykach. Był pod kreską u samego siebie. Mieszkał w cieniu debetu, w świecie, gdzie nadzieja była towarem deficytowym, a jutro - kolejną ratą, której nie miał jak spłacić. Wrócił do baru. Barman, gość o twarzy wyciosanej w starym granicie, patrzył na niego bez cienia litości. - Ostatni raz, Max - mruknął, stawiając przed nim mętną whisky. - Znowu bierzesz na kreskę, ale ten zeszyt ma swoją ostatnią stronę. A ty właśnie do niej dotarłeś. Max chciał coś odpowiedzieć, obiecać przelew, który nigdy nie przyjdzie, albo wspomnieć o „pewnym" interesie. Nie zdążył. Drzwi baru otworzyły się z hukiem, wpuszczając do środka chłód nocy. W progu stanął mężczyzna w zbyt dobrze skrojonym płaszczu, który zupełnie nie pasował do zapachu taniego piwa i lizolu. Cień przybysza padł na blat, długi i ostry jak nóż egzekutora. Nieznajomy nie zamówił drinka. Wyciągnął tylko gruby, skórzany notes i srebrny ołówek. Spojrzał Maxowi prosto w przekrwione oczy, po czym spokojnym ruchem wykreślił coś w kolumnie nazwisk. - Bilans musi się zgadzać, Max - głos był chłodniejszy niż lód w szklance - Ktoś cię właśnie podsumował, bez możliwości odwołania. W tym mieście nikt nie dostaje nic za darmo. Zwłaszcza czasu.
  11. @lavlla nisu Bardzo dziękuję! Podobają mi się wewnętrzne rozważania. :) Serdecznie pozdrawiam. @Myszolak Bardzo dziękuję! Wiem, o czym mówisz. Wiem, jak to jest - szukać kogoś, kto spełni choć połowę, i wracać z pustymi rękami. Ale widzisz... Ten wiersz nie miał być listą wymogów do spełnienia. To miało być raczej pytanie - czy w ogóle istnieje ktoś, kto "naturalnie" jest taki? Kto nie musi się starać być rzeką - po prostu nią jest. Lubię Twoje komentarze, bo ukazują inną stronę - o wiele logiczniejszą. Serdecznie pozdrawiam. @Papierowy Lis Bardzo dziękuję! "Wiosenny erotyk duchowy" - piękne określenie. Lekki i ciężki jednocześnie. Mruga okiem, ale wyje sercem. Bardzo lubię Tetmajera - dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. @Rafael Marius Pięknie dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)
  12. @Łukasz Wiesław Jasiński Serdecznie Panu dziękuję! Pozdrawiam.
  13. @Łukasz Wiesław Jasiński Bardzo Panu dziękuję! Pozdrawiam.
  14. @Łukasz Wiesław Jasiński Serdecznie Panu dziękuję! Pozdrawiam.
  15. @Łukasz Wiesław Jasiński Bardzo Panu dziękuję! Pozdrawiam.
  16. @piąteprzezdziesiąte @Leszczym @Poet Ka @Łukasz Wiesław Jasiński Bardzo Państwu dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)
  17. @Marek.zak1 Bardzo dzięuję! Dziękuję za rozbudowany komentarz i za dobre słowo o moich wierszach. Rozumiem Twoje przemyślenia, choć widzę ten wiersz trochę inaczej - nie jako oczekiwania wobec "facetów" czy "dziewczyn", ale jako pytanie o bliskość w ogóle. O to, czy potrafimy się spotkać w pełni - niezależnie od płci. Myślę, że subtelność i głębia nie są domeną jednej płci. Raczej - rzadkością u wszystkich ludzi. I może właśnie dlatego ten wiersz brzmi jak poszukiwanie. Ale wiem, że pewien pisarz twierdził, że konstrukcja mężczyzny jest prosta. Na pewno zna się na nich lepiej, niż kobieta. :) Pozdrawiam. @Migrena Bardzo dziękuję! Twój komentarz sam jest wierszem. "Milczenie pełne znaczeń" - tak właśnie chciałam, żeby ten wiersz brzmiał. Jak cisza, która mówi głośniej niż krzyk. "Mysli dojrzewają jak kwiaty w ciszy" - to piękna metafora. Ogród rzeczywiście był dla mnie miejscem, gdzie wszystko zaczyna się powoli, zanim zamieni się w żywioł. Dziękuję, że pozwoliłeś wierszowi odbić się echem w Twoim sercu. To największy zaszczyt dla każdego słowa. Serdecznie pozdrawiam. :) @lena2_ Bardzo dziękuję! Sprawiasz mi wielką radość. :) Serdecznie pozdrawiam.
  18. @vioara stelelor Och, Twój komentarz mnie poruszył. To, że wiersz w Tobie rezonuje - to największy dar, jaki może dostać piszący. "Nie tylko tej drugiej osoby, ale przede wszystkim tego, co jej obecność w nas otwiera" - to zdanie samo w sobie jest kluczem do całego wiersza. Właśnie o to chodziło. O odwagę przyjęcia tego, co w nas budzi druga osoba. Nie uciekania przed własnymi strunami. "Ziarno zasiane w ziemi" - piękna metafora. Bliskość wymaga gleby, nie asfaltu. Wymaga kogoś, kto pozwoli wibracji zabrzmieć, nawet jeśli obudzi echo po latach ciszy. Dziękuję za te słowa. Za to, że wróciłaś do wiersza. Za chusteczki. I za to, że podzieliłaś się tym. Serdecznie pozdrawiam.
  19. @huzarc Bardzo dziękuję! Piękny komentarz. "Symboliczny zawias" - piękne określenie. Rzeczywiście, ogród był dla mnie punktem wejścia, miejscem, gdzie intymność zaczyna się jeszcze jako obietnica, zanim stanie się ciałem. Serdecznie pozdrawiam. :) @michal_stefan Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :) @Alicja_Wysocka Bardzo dziękuję! Dziękuję za tak piękne odczytanie. "Zmysłowa liryka intymna" - brzmi jak gatunek literacki, którego powinno być więcej w życiu - ale to tylko moje zdanie. "Duchowy powiernik" - dokładnie. Bo sama zmysłowość bez zrozumienia to za mało. A samo zrozumienie bez ognia - też. W wierszu szukam rzeki, nie stawu. :) Serdecznie pozdrawiam. :) @LessLove Dziękuję za tak ciepłe słowa. Tak - jesteśmy rozdzieleni, żeby odnaleźć siebie nawzajem. Nieważne, w jakiej formie. Ważne, że jako rzeki, które szukają nurtu. "Pokorny jak modlitwa" - to komplement, który dotyka. Pisanie o bliskości zawsze jest trochę modlitwą. Pozdrawiam.
  20. @Wiechu J. K. Bardzo dziękuję! Miłości nadal się uczę, a zwłaszcza jak o nią dbać. :) Serdecznie pozdrawiam. @vioara stelelor Bardzo dziękuję! Wzruszyły mnie Twoje słowa. Serdecznie pozdrawiam. :) @andrew Bardzo dziękuję! morze nas nie pochłonie – staniemy się morzem Serdecznie pozdrawiam. :) @Łukasz Jurczyk Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :) Trafiłeś w sedno. Albo jesteś rzeką, albo uczysz się tonąć. Najpierw po kostki. Potem po szyję - już nie wiesz, gdzie kończy się brzeg. Potem przestajesz pytać. Nie ma trzeciej drogi. Tylko nurt. Tylko wspólne dno.
  21. @lena2_ "Mój oddech i ślady stóp" - wzrusza mnie ta intymność z miejscem. Nie ja je pamiętam, ono mnie pamięta. Belonging w najczystszej formie. Piękny wiersz!
  22. @Starzec Dokładnie tak. :)
  23. @Łukasz Jurczyk Tkałeś swą wielkość. Lecz nożyce są już w dłoni. Atropos czuwa. Wielki dom stawiasz. Fundament to tylko lęk. Ziemia zadrży wnet.
  24. @Wiechu J. K. Bardzo dziękuję! Czasami mi się udaje! :))) Jutro postaram się o ciąg dalszy "kresek" - będzie opowiadanie. Sedecznie pozdrawiam. @Rafael Marius @APM @[email protected] Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. :)
  25. @Leroge To wiersz, który sam nie wie, czy podmiot liryczny jeszcze żyje, czy już tylko istnieje "przez lamenty uformowany". Ciemna wstęga, wąż marności, milcząca dusza - to wszystko brzmi jak próba nazwania tego, co nienazywalne. I chyba właśnie o to chodzi - że bezradność nie ma powodu, tylko objawy. Przejmujący. Nie wiem tylko, czy moje odczytanie jest w miarę prawidłowe. Pozdrawiam.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...