Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    8 270
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    184

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @Łukasz Jurczyk Wiem dokąd zmierzasz - do pana B. :) Ciekawa jestem, jak go podasz do poetyckiego stołu. :)
  2. @Christine Bardzo dziękuję! Dziękuję za tak wnikliwą lekturę. "Towarzyszenie w upadku" - to najdokładniejsze określenie podmiotu, jakie usłyszałam. Nic nie obiecuje, bo dekadencja nie składa obietnic - tylko kusi. Serdecznie pozdrawiam. :) @Mitylene Bardzo dziękuję! Cieszę się, że tak odebrałaś wiersz. Serdecznie pozdrawiam. :) @.KOBIETA. @Lenore Grey @Stukacz @Poet Ka Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)
  3. @Łukasz Jurczyk Bardzo dziękuję! Dziękuję za Baudelaire'a i za tercet , który pięknie domknął wiersz. :) Sedecznie pozdrawiam. :) @Jacek_Suchowicz Bardzo dziękuję! "I tyle" - i aż tyle! Ten eliksir smakuje różnie, ale racja - mało kto wychodzi z życia bez chociażby łyku. :) Serdecznie pozdrawiam. :) @Migrena Bardzo dziękuję! "Oberwałem" - to najlepniejsza recenzja, jaką mogłam dostać. Oparzenia fin-de-siècle'u goją się długo, ostrzegam. No i najlepsze zaklęcia działają na tych, którzy się nie uchylają. :) Serdecznie pozdrawiam. :) @LessLove Dziękuję za tę precyzję. Nie wiedziałam, że piszac "ciężki kryształ" trafiłam tak dosłownie. Trucizna w pięknej formie - to chyba najkrótsza definicja kaprysu. :) @andrew Bardzo dziękuję! Piękny wiersz! Mozaika do jutra - już w niej jest jutro. Dziękuję za kawałek. Serdecznie pozdrawiam. :) @MIROSŁAW C. Bardzo dzięuję! Przednia poezja i kęs - to zobowiązuje do następnej uczty. :))) Serdecznie pozdrawiam. :)
  4. @Simon Tracy Bardzo dziękuję! Dlatego napisałam "posmak" :))) Serdecznie pozdrawiam. @aniat. Bardzo dziękuję za miły komentarz. Serdecznie pozdrawiam. :) @wiedźma Bardzo dziękuję! Pisząc ten wiersz raczej nie myślałm o kontunuacji, ale takie skojarzenia zawsze mnie fascynują bardziej niż pewność. Podświadomość pisze swoje, ja tylko zapisuję. Serdecznie pozdrawiam. @Alicja_Wysocka Bardzo dziękuję! Cieszę się, że wiersz okazał się łaskawszy dla zmysłów niż tamten teatralny incydent. Opium w słowach nie powinno boleć - tylko lekko zawracać w głowie. Serdecznie pozdrawiam. :) @LessLove Bardzo dziękuję! "Miłosne zatracenie" - to może najpiękniejszy tytuł dla tego wiersza. A może dlatego właśnie szukamy tej drugi (pasującej) połówki by stać się "całym człowiekiem". :) Serdecznie pozdrawiam. :)
  5. @Alicja_Wysocka Świetny, charakterny utwór! Bardzo podoba mi się to odczarowanie tradycyjnych, romantycznych klisz za pomocą tak potocznego, żywego języka. Zakończenie z butami i noszeniem na rękach - genialne podsumowanie. Jest tu fajny pazur, ironia i dystans. Kupuję tę kobiecą przekorę! :)
  6. @Mitylene Wiersz gęsty od obrazów, które nie spieszą się z wyjaśnieniem. Latarnia pojawia się tu jako postać - czuła, obecna, trwająca. Pieszczące spojrzenie i niesiona nadzieja to gesty opiekuńcze, a jednak morze, któremu towarzyszą, milczy. Przyjmuje, nie odpowiada. A wszystko dzieje się na pograniczu snu i jawy, nocy i świtu. „Nikły ślad jutra" drży. Nadzieja jest, ale nie jest pewna siebie. Bardzo nastrojowy tekst i piękny!
  7. @MIROSŁAW C. Czysta poezja zmysłów. Słowa malują tu obraz godny renesansowych mistrzów, a neologizm „lirobraźnia” absolutnie skradł moje serce. Wspaniały, nastrojowy spacer brzegiem Arno. Czuję ten klimat i smaki! :)
  8. @jan_komułzykant Świetny tekst - metafory „wycinania głowy ze zdjęć” czy „wmiatania pamięci pod dywan” doskonale oddają dramat samotności. Najbardziej jednak urzeka mnie rytm i dynamika tego wiersza. Powracające jak refren zawołanie „rozdzieraj szarp zdążysz odpocząć” działa jak dzwon, który budzi do życia i nie pozwala się poddać. Piękna poezja z głębokim przesłaniem. Pozdrawiam.
  9. @violetta Wiersz pachnie, świeci i szumi - zmieściłaś cały poranek w kilku słowach. :)
  10. @Waldemar_Talar_Talar Jest coś wzruszającego w tym geście - schować zapach kwitnącego sadu przed wiatrem, przed czasem, przed zapomnieniem. :)
  11. @obywatel pamiętaj, że ziemia nie lubi pustki i choćbyś wzniósł mury z żelaza uczucia wracają po detoksie ciekawe, co wyrośnie tym razem?
  12. @Simon Tracy To i tak długo cokolwiek po tej sekcie przetrwało. Właściwie, to już jest zapomniana historia - ale w domu mam też historyka (tatę), który zna mnóstwo niesamowitych historii i lubi mi opowiadać i odpowiadać. No i tę historię znał, a ja nie. :) Dzięki Tobie - znam również. :)
  13. @Leszek Piotr Laskowski Piękna refleksja nad wyższością natury nad ludzkim rzemiosłem. I niosę ten świt, nasycony przestrzenią, Gdy ludzkie rzemiosło w swych ramach zamiera. Więc niechaj się słowa w milczenie zamienią, Bo tylko ta prawda nam oczy otwiera.
  14. @Lapislazuli Orfeusz dostał mit, pieśni i nieśmiertelność. Eurydyka dostała jeden wers w cudzej historii. W twoim wierszu dostała głos. Świetne!
  15. @Simon Tracy Podoba mi się atmosfera biblijno-cerkiewna. Świetne są te kontrasty - z jednej strony czyste intencje prostego ludu („czyste serce stwórz we mnie”), z drugiej strony brutalna, fizyczna rzeczywistość sekty („kałuże głębokie, pełne wody nie żywej a mulistego grzechu”). Końcówka, w której prorok przywłaszcza sobie rany Chrystusa i krzyczy o nadchodzącym ogniu, idealnie domyka tę podlaską tragedię. Podobno słuch po nim zaginął w 1939 roku jak weszli sowieci. Nie wiem, czy go wywieźli czy zabili. Ale tej zagadki chyba nie rozwiązano do tej pory.
  16. @Lahaj Komórka rakowa albo jedyna zdrowa komórka w chorym organizmie - zależy kto patrzy.
  17. @Toyer „Zniesiesz" - w to wierzę po przeczytaniu tego wiersza.
  18. @Migrena Niezwykle intymny tekst. Napisałeś o miłości i bliskości tak świeżo, oryginalnie, że dech zapiera. Ten wiersz ma w sobie niesamowitą, magnetyczną ciszę, operuje na bardzo fizycznych, namacalnych wręcz zmysłach (ten powracający smak, oddech, ciepło pod skórą). Dla mnie najpiękniejsze frazy - „tęsknię w głąb, nie w stronę” oraz absolutnie hipnotyzujący koniec - „aż przestaję się kończyć”. To jest zapis stanu, który redefiniuje czas i przestrzeń. Piękny! Jestem pod ogromnym wrażeniem!
  19. @Łukasz Jurczyk Ten fragment to poruszający i pełen ironii zapis końca imperium perskiego. Narrator - urzędnik odpowiedzialny za państwową propagandę i spisywanie „chwały” - z jego perspektywy krach państwa widać najlepiej. On sam przeżywa egzystencjalny dramat - rzeczywistość dogoniła i przerosła oficjalną narrację. Opisywanie chwały Dariusza staje się niemożliwy, bo król dezerteruje. Prawda o klęsce jest zbyt oczywista, by dało się ją przypudrować. Kancelista wie, że przy nowym władcy mechanizm będzie ten sam - zmieni się tylko pan, więc trzeba będzie „nauczyć się kłamać od nowa”. Ogień w kulturze perskiej (zoroastryzmie) to świętość i dowód na boską przychylność dla władcy.„Święty płomień” dogasa to metafora utraty ducha, bogowie opuścili Persję. Ale w powietrzu unosi się jeszcze wspomnienie dawnej wielkości (dym). „Łagodność lwa, który właśnie skończył jeść nasze serca” - łaskawość Aleksandra wynika z faktu, że Persja została już pożarta i zniszczona. Lew jest łagodny, bo jest syty. Jak zwykle świetny! Dominuje rezygnacja, ironia i cynizm narratora. Święty ogień dogasa. Dym śni o bogach, którzy nas opuścili.
  20. Uderzam ci do głowy grzesznym kaprysem, zamkniętym w ciężkim krysztale. Sącz mnie powoli, aż krew zacznie szumieć złotem. Perlę się jak kawior - ziarnem, które przeklęło światło. Porzuć tę nudną delikatność. Zmiażdż mnie leniwie, niech zostanie po mnie słona otchłań. Rozpuszczam się niczym gęsty, nocny balsam - cień plantacji, który więzi twój oddech. Liczy się tylko taka chwila, w której mój mrok stapia się z twoim znużeniem. Pulsuję ciężkim szkarłatem - purpurą gorączki. Kiedy mnie smakujesz, staję się żarem, który trawi, lecz nie zostawia blizn. Chłoń mnie. Sącz mnie. Wdychaj to duszne opium przed upadkiem. Będę twoim spleenem. I tym, co go ukoi.
  21. @Starzec Skoro wiosna się spóźnia, a lato - to dalekie plany... to musisz ją mocniej przytulić, żeby nie zamarzła - kochany!
  22. @Achilles_Rasti "Wybrać między jego spokojem a swoim" - to trudny dylemat. Zwykle w wierszach o odejściu jest albo ból, albo wyzwolenie. Tu jest jedno i drugie naraz.
  23. @Czarek Płatak Niezwykle klimatyczny wiersz. Zaczyna się jak senna, mityczna baśń z pasterzem i pomroką, a kończy genialnym, surowym lądowaniem na ziemi. Ta „pajęczyna” to dla mnie sieć czasu, która łapie i wielką naturę, i ten mały, ludzki ślad na ławce pod barem. Piękne, beskidzkie i bardzo namacalne. :)
  24. @Poet Ka Genialny miks historii, literatury i... gastronomii! Twój wiersz to niesamowicie zgrabna, błyskotliwa i literacko-historyczna układanka. Połączenie losów Stanisława Wokulskiego z realną historią warszawskiej rodziny Strójwąsów wyszło niezwykle naturalnie, a finałowa gra słów to absolutny majstersztyk. Rozbawiła mnie puenta z paszportem i „Wo kluskami” . Podziwiam Cię za taką lekkość w żonglowaniu kontekstami! Świetne! :)))
  25. @wiedźma Piękna metafora bolesnego, ale wyzwalającego przebudzenia. Przejście od czarno-białej iluzji do pełnych bólu, ale prawdziwych kolorów robi ogromne wrażenie. Puenta "Nie wracam. Idę dalej" to czysta determinacja. Świetny utwór!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...