Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    6 742
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    154

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @hollow man Wczoraj ułożyłam taki prymitywny wierszyk, pewne słowo jest dane tylko do rymu. „Czy te oczy mogą kłamać?” Gdy źrenica się zwęża - czy to złość, czy to słońce? Mózg analizuje te sygnały gorące. Mrugasz sto razy na minutę? To nie flirt, kochany, To pyłek wpadł do oka alboś... niewyspany. Utrzymujesz kontakt wzrokowy? To odwaga, niby, Lecz po trzeciej minucie - wyglądasz jak zza szyby. Znowu uciekasz wzrokiem, patrzysz na swe buty? Ktoś pomyśli: „Kłamczuch!”, a Tyś po prostu... struty. A przewracanie oczami? To komunikat jasny, Że Twój żart o systemie był raczej... dość ciasny. Więc badaj te spojrzenia, miej na nie baczenie, Bo oczy to duszy - często kłopotliwe - odzwierciedlenie.
  2. @Mateusz Bardzo dziękuję! Pozdrawiam.
  3. @iwonaroma Słusznie! Kto rwie z gałęzi, ten życie pije, Bo w takim jabłku sto procent żyje.
  4. @iwonaroma Świetna jest fizyka! :) Choć serca dzieli duży opór (R), a w żyłach płynie prądu prąd, to miłość - jak to uczy Ohm - wybaczy każdy mały błąd.
  5. @iwonaroma Wróg walczy z Tobą. Sceptyk walczy z Twoim istnieniem. Czuję różnicę. Każdy, kto kiedykolwiek stanął przed kimś, kto patrzył z niedowierzaniem... kto czuł, jak coś w środku zaczyna się rozpuszczać pod tym wzrokiem... zrozumie ten wiersz.
  6. @23. Pani z martwego jeziora jako metafora miłości destrukcyjnej ? Ale czy chciałbyś zostać na tym brzegu? W tej pustce dna? Może Pani z martwego jeziora to jedyna opcja dla tych, którzy i tak już toną? Intrygujący!
  7. @Proszalny Ciepła i piękna melancholia emanuje z Twojego wiersza. Piękne wspomnienie dzieciństwa. Świetny obraz ojca udającego, że umie gwizdać jak ptaki - to jest coś fantastycznego - wiele czułości i miłości w tym, że dla dziecka to wcale nie miało znaczenia, że "udawał". A koniec z blaszaną szablą - oczywiście chodzi o coś więcej, chodzi o tamte popołudnia, tamten las, tamtego ojca, który gwizdał. Świetne obrazy!
  8. @Wiechu J. K. Twoja łamigłówka ma w sobie coś z Heraklita i coś z fizyki kwantowej. :) Stan ustalony, który jednocześnie nieustannie drga.
  9. @Achilles_Rasti To boli, bo to prawda. Szczególnie ten moment - "zbyt świadome, żeby milczeć, i zbyt zagubione, żeby mówić wprost". To "widzę" na końcu - idealnie. Bo o to naprawdę chodzi o jedno słowo od kogoś, kto naprawdę zobaczył.
  10. @Achilles_Rasti Obracasz tradycyjne rozumienie raju do góry nogami. Zwykle raj oznacza wolność. A tu w raju "wybierasz... ale tylko z tego, co i tak byś wybrał" - czyli pozorna wolność. Nie ma tu miejsca na autentyczny akt woli. Dopiero "zapominanie" - czyli utrata pełnej wiedzy, pełnej kontroli - wprowadza chaos. I w tym chaosie "coś może się nie wydarzyć". Pojawia się ryzyko. Błąd. Porażka. Ale dopiero wtedy wybór staje się prawdziwy, bo niesie konsekwencje, które mogłyby być inne. Wolność to możliwość popełnienia błędu. Wiersz brzmi jak paradoks - aby być wolnym, trzeba zrezygnować z kontroli. Aby coś miało wartość, musi istnieć możliwość, że tego nie będzie. Raj bez ryzyka to złota klatka. Bardzo ciekawy wiersz.
  11. @Waldemar_Talar_Talar kropla rosy szept poranka ciepły dotyk dłoni w dłoni wszystko co się w sercu splata czego słowo nie dogoni skoro braknie tchu z zachwytu by opisać świata granie zostawmy to bez podpisu niechaj trwa to uśmiechanie :))))
  12. @leszek piotr laskowski Gdy ósmy sakrament uchylił Ci drzwi, zrozumiałeś, jak kruche są ziemskie dni. Powrót z tej bieli w świat pełen blizn, to nie wygnanie do marnych płycizn. To raczej dar, choć w smaku surowy, byś pisał rozdział zupełnie nowy. Skoro już wiesz, co na końcu czeka, żyj uważniej - nim wieczność poczeka.
  13. @Migrena Jeśli moje słowa choć trochę pomogły zobaczyć poza horyzont - to najpiękniejszy komplement, jaki mogłam dostać. Dziękuję. I pisz! Potrzebujemy Twoich obrazów. A wiosna uleczy - na pewno! Gdy braknie dystansu, by nazwać swe cienie, Moje słowa niosą Ci ukojenie. Wiosna to balsam, co świat rozjaśnia - Twój ratunek, gdy smutek wygasa. Spójrz poza horyzont, tam bije światło, Z każdym oddechem będzie Ci łatwo.
  14. @Wochen To piękne, jeżeli możemy znaleźć kogoś lub coś, co pogodzi nas ze światem. Nawet jeśli tylko na chwilę. Śliczny wiersz.
  15. @hania kluseczka No faktycznie! Dzięki! :)
  16. @EsKalisia Od yerby przez PIT-y do Śmierci. Wielkie litery tylko przy Śmierci i Wolnej W[i]oli - bo to jedyne dwie rzeczy, które naprawdę się liczą. Reszta? Wypełniacz między narodzinami a końcem. Ktoś zapomniał zapytać o Wioli? ps. Jak się blokuje swój tekst na portalu, tego jeszcze nie wiem.
  17. @sisy89 Noc otrzepana z gwiazd, tęsknoty spadające jak deszcz... a ty stoisz z otwartymi ramionami. I toniesz. Nie w wodzie - w ciszy. W tym, co zostaje, gdy już wszystko przytulisz. Piękny obraz!
  18. @andrew "Gdyby jej nie było" - ale jest. I dlatego jest wszystko. :) Na szczęście! Pozdrawiam.
  19. @Poet Ka Czy "szyszka" oznacza więcej, niż to, co napisałam? Może być intrygujące.
  20. @Stukacz Śliczny tekst! "Coś przed nami otworzyła" - wiosna jak obietnica, jak dar. Piękny rytm i melodyjność piosenki. Refren "Wiosną w młodym lesie" wraca jak echo i spaja całość. Bardzo lubię taką śpiewającą poezję. Pozdrawiam.
  21. @Poet Ka To jakby dekonstrukcja części I. Tu również jest podział na cztery pory roku, haiku, i polska przyroda - wpleciona w ramy japońskiej klasyki. Tekst można czytać i oglądać. Układ graficzny liter naśladuje to, o czym opowiada wiersz. Słowa "łip" i "Pa" opadają na stronie tak, jak prószący śnieg. Nawiasy (((( )))) tworzą graficzny efekt odbijania się echa w lesie, a litery "zanikają" (Abakany - kany). Ciekawy jest zabieg, gdy po klimatycznym haiku o wiośnie - nagle jest krzyk, aby się napić niedojrzałej sake. A jesień też kończy się wykrzyknikami. Burzysz spokój! Bardzo podoba mi się porównanie jesiennego lasu i zwierzyny do Abakanów - to jest świetne! A litery UUUUU to pewnie woda, fale w których odbija się letnia zwrotka. Świetna zabawa konwencją! Lubię takie zabawy! :)))
  22. @Migrena Twój wiersz to obraz miłości poddawanej sekcji, krojonej skalpelem nieomylnej wiary w to, że wszystko jest kłamstwem - to bardzo przejmująca metafora zniszczenia. Szczególnie przygnębiająca jest ta zmiana, narastanie - od "kilku lekkich słów" i "pary zostawianej na zimnym szkle" do wykrwawienia, wypalonych białych plam, negatywu człowieka. Pokazujesz jak nieufność - ta pozornie ostrożna, "racjonalna" nieufność - staje się narzędziem tortur. Jak poszukiwanie dowodów zamienia się w rozkładanie żywej tkanki związku na czynniki pierwsze, aż nic już nie zostaje. "Z uprzejmości wyrósł grób" - to zdanie jest niesamowite. I ta końcówka - gorący ekran w garści jako "najczystszy dowód" - przy trupie bliskości. Jesteś brutalnie szczery w pokazywaniu, jak miłość umiera nie od braku uczucia, ale od nadmiaru podejrzeń. Świetna, choć bolesna lektura.
  23. @Migrena Jacku, poruszył mnie ten wiersz do głębi, bo chyba domyślam się o kim piszesz. Teraz muszę wyjechać - wrócę do niego. Pozdrawiam.
  24. @Proszalny Masz rację, tutaj proza nie cieszy się popularnością. Ale chyba tak jest na większości portalach. Na poprzednim, (gdzie byłam) - tak samo trochę ignorowano dłuższe, prozatorskie teksty. Cieszę się, że trafiłam z odczytaniem tego fajnego tekstu. :)
  25. @Simon Tracy To jest gotycka ballada w najczystszej postaci - mroczna, zmysłowa i hipnotyczna. Koniec jest przepięknie dwuznaczny - "Była żywa duchem a martwa ciałem. Zupełnym przeciwieństwem mnie." - czyli on martwy duchem, żywy ciałem? I to połączenie jako wieczność przez wzajemne dopełnienie. To nie jest prosta historia o uwodzicielce - to o dwóch niepełnych bytach, które razem tworzą coś całego. Tak to rozumiem. :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...