Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    5 120
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    119

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @Annie To świetna refleksja - czy można być wolnym, gdy sama struktura myślenia jest zaprogramowana? Bo algorytm to gospodarz, a czat tylko gość w systemie - choć o Matriksie rozprawia, sam jest częścią tej machiny.
  2. @Marek.zak1 No widzisz - niektóre kobiety nie są skomplikowane. Wystarczy rzucić koło. :)))
  3. @Adam Zębala Mocny, gęsty tekst o zacieraniu się granic między snem a jawą, o próbie ucieczki i niemożności jej dokończenia. Podoba mi się! :)
  4. @Alicja_Wysocka Bardzo dziękuję! Dziękuję za tak przemyślaną i głęboką interpretację. To, co piszesz o miłości "doskonałej, bo nigdy niespełnionej" i "napiętej, bo nieprzeżytej naprawdę" - trafia w samo sedno wiersza. Bardzo dziękuję, że poświęciłaś czas na taką analizę. Serdecznie pozdrawiam. :) @Marek.zak1 Dziękuję! Doceniam, że przebrnąłeś przez te kobiece zawiłości :) Może dlatego, że to wiersz oniryczny. :) Zakochanie się w idealnym obrazie kogoś - piękne, ale skazane na porażkę, bo rzeczywistość niszczy ideał. Typowo skomplikowanie :))) Serdecznie pozdrawiam. :)
  5. @Lemert Najlepszy jest dla mnie koniec - „ona buty zostawi, a nędzę jej pojmiesz, kiedy pójdziesz w jej ślady". To jedyna droga do zrozumienia - nie patrzenie, nie słuchanie, nie dotykanie z zewnątrz, ale dosłowne wejście w czyjąś sytuację. Buty jako symbol cudzego losu, który trzeba samemu przeżyć. Podoba mi sie! :)
  6. @Papierowy Lis Bolesny tekst o paradoksie nasycenia życiem. Szczególnie porusza mnie ta odwrócona logika głodu - gdzie nadmiar staje się bardziej duszący niż niedostatek. Bardzo trafne jest zestawienie przysłowia o wzrastającym apetycie z doświadczeniem kogoś, kto już się "przejadł" - kto zna smak życia na tyle, że przestał go pragnąć. Ta metafora jedzenia prowadzona konsekwentnie przez cały wiersz działa mocno. Bardzo dobry tekst!
  7. @huzarc Przepiękna refleksja o tym, jak technologia zmieniła nasz sposób przeżywania czasu. Ten kontrast między ogniskiem a przewijaniem zdjęć w telefonie jest taki prawdziwy. W sumie to jest paradoks - mamy dostęp do każdej chwili z przeszłości, a jednak czujemy się bardziej odcięci od niej niż kiedykolwiek i zostają .. antydepresanty.
  8. @andrew To wzruszający i intymny wiersz o akceptacji siebie i swojego ciała, który łączy codzienność z głębszą refleksją egzystencjalną. Fascynujące jest to - "dojść do ładu z ciałem", jakby ciało było odrębnym bytem, z którym trzeba wynegocjować rozejm. Kompleksy zostawione w domu - piękny obraz. Nie "pokonane" czy "przezwyciężone", tylko po prostu... zostawione. Istnieją nadal, ale na ten jeden dzień, na tę jedną chwilę, można bez nich wyjść. To realistyczna, osiągalna forma akceptacji. Świetny tekst! :)
  9. @tie-break To głęboki i poruszający wiersz - studium cierpienia, depresji i walce z ciszą emocjonalną. Świetnie budujesz kontrast między porami doby - w dzień wykonujesz ogromny wysiłek by utrzymać pozory normalności. Noc - czas paraliżu, fizycznego bólu i "ubywania". To tutaj dzieje się prawdziwy dramat. Szczególna jest ta "nieprzemakalność" od świata - to opis anhedonii. Cała ta metafora supłów, odśnieżania mostów, spadania - tworzy spójny, przejmujący portret walki z pustką.To smutny, ale piękny wiersz o tęsknocie.
  10. @Karpan Cały wiersz emanuje tęsknotą za kimś, kto wydaje się być poza zasięgiem .... Może kiedyś tam, gdzie ona, gdzie czas nie liczy swoich kroków, odnajdziesz drogę - cienką nić, co prowadzi w Twój jasny świat.
  11. @Charismafilos Bardzo dziękuję za tę perspektywę. Psychologiczny wymiar - rozszczepienie, unikanie - faktycznie świetnie współgra z tym, o czym pisałam o niemożliwości autentycznego spotkania. To pokazuje, jak wielowarstwowy jest ten wiersz. Pozdrawiam. :) @Lenore Grey Bardzo dziękuję! Udało Ci się w czterech słowach uchwycić cały paradoks tej miłości. :) Pozdrawiam. @bazyl_prost Dziękuję! To co piszesz o lęku, który niszczy miłość, o stresie "że kości pękają" - to bardzo poruszające i odważne odczytanie. Doceniam, że podzieliłeś się tym. @huzarc Bardzo dziękuję! Dziękuję za tak analityczne odczytanie. Pokazujesz kluczowe napięcia wiersza - między patrzeniem a byciem, erotyką a abstrakcją, doskonałością a niemożliwością. Pozdrawiam. :) @hollow man Bardzo dziękuję! Dziękuję za ten obraz - wizerunek rozpływający się w stawie po wrzuceniu kamienia idealnie oddaje ulotność tej miłości. Piękne odczytanie wiersza. Piękne porównanie. Pozdrawiam. :) @andrew Bardzo dziękuję! Ta mozaika z wielu "wczoraj" i pytanie o sens jej składania - to kontynuacja myśli o niemożliwości sklejenia tego, co pękło. Poruszające. Pozdrawiam. :) @Annie @infelia @FaLcorN Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. :))
  12. przychodzę do ciebie przez lustro powoli bez twarzy bo twoje spojrzenie nosi ją za mnie mam na sobie koronki z cienia przylegają jak skóra są coraz cieńsze nie zdejmujesz ich - ścierasz wzrokiem kochasz odbicie ja kocham ciebie w tym szkle gdzie jestem piękniejsza od siebie samej tam nasza miłość napięta do granic doskonała nietykalna jak tafla która nas dzieli sprawdzasz codziennie czy da się już rozbić zapominając że gdy pęknie - zniknę
  13. @viola arvensis Przejmujący! Każda strofa to kolejny etap rozpad - od intymności przez zdradę po zapomnienie. A jednak w tym "rozbierz mnie" brzmi desperacka potrzeba bycia widzianym, nawet jeśli ma to kosztować wszystko. Świetna konstrukcja - imperatywy budują napięcie. Świetnie się czyta - rytm prowadzi przez kolejne strofy jak lawina, a te powtórzenia "rozbierz", "rozcałuj", "rozchyl" nadają tekstowi hipnotyczną melodię. Płynne i bolesne jednocześnie. Przepiękny! Cudna poezja! Jak dobrze, że jesteś!!! Serdecznie pozdrawiam. :))
  14. @Wochen Czuć tę pustkę. Przytulam słowami, skoro zabrakło ich tam, gdzie trzeba. :)
  15. @hania kluseczka Niezłe! Wyobraziłam sobie, jak się męczyłaś w tym związku. Ale skoro on zrobił tego "samobója" to może oboje się męczyliście? (oczywiście na potrzeby wiersza) . Pozdrawiam.
  16. @infelia Ależ po co go używać - wystarczy sobie na niego popatrzyć. :)
  17. @Leszczym Kali pisać wiersz o tym, że nie umieć pisać wierszy. Kali być sprytniejszy niż Kali myśleć. :)))
  18. @hollow man Niezwykle trafny zapis tego, jak ciało sabotuje naszą dumę. Ten wiersz to nie tylko pożegnanie, ale analiza momentu, w którym wiemy, że jesteśmy obserwowani, i mimo chęci odcięcia się, wciąż karmimy się tym spojrzeniem. Świetna, gęsta puenta o tym, jak trudno jest przestać chcieć być widzianym.
  19. @infelia Kopernik pewnie wybrałby Mały Wóz, bo jak zawsze wolałby rewolucyjne rozwiązanie. :)))
  20. @Starzec Gdy trzeba dać premię - cisza jak makiem zasiał, gdy trzeba więcej robić - szef już megafon wziął. Pozdrawiam. :)))
  21. @Radosław Ten wiersz jest jak powolne odsłanianie prawdy, której nie da się uciszyć. Lustro staje się tu bezlitosnym świadkiem - nie pozwala na żadne iluzje, żadne samookłamywanie. "Spring Flower" w kontraście do tego, co naprawdę ciągnie się za bohaterką - to gorzka ironia.
  22. @infelia Ten wiersz to humorystyczna skarga kobiety na nieobecnego partnera, napisany z dużą dawką ironii. Przechodzisz od realistycznych scenariuszy (czekanie, złość) przez absurdalne („Baltazar Gąbka", „UFO") po finałową „modlitwę", która jest uroczym przekleństwem („bodajby cię osa w tyłek użądliła"). Ta gradacja ukazuje, jak frustracja przekształca się w groteskową fantazję. Ale pod warstwą gniewu przebija troska - „a co, jeśli został porwany?" - i ostatecznie widzimy ślubne zdjęcie. Złość współistnieje z przywiązaniem, co czyni kobietę bardzo ludzką. Super! :)))
  23. @Łukasz Jurczyk Rozumiem, będę bardziej cierpliwa! :)
  24. @Charismafilos A jednak napisałeś! Nie trzymasz się zupełnie Słowa. "Dorozumiałeś" sobie? A ja "dorozumiałam" sobie zupełnie coś innego, ale za to na podstawie nauki i Biblii. Nie interesuje mnie co mówi tzw. tradycja chrześcijańska, Dante, kultura popularna, czy ojcowie kościoła - dla mnie najważniejsze jest Słowo czyli Biblia. W IV wieku n.e. św. Hieronim otrzymał zadanie ujednolicenia przekładów Biblii na łacinę (tak powstała Wulgata). Kiedy dotarł do Księgi Izajasza (Iz 14,12), napotkał hebrajskie słowo hejlél. W oryginale hebrajskim słowo to oznaczało „jaśniejący” lub „syn jutrzenki”. Prorok Izajasz użył go jako metafory, by opisać pychę i upadek króla Babilonu. Król ten myślał, że jest tak jasny i potężny jak najjaśniejsza gwiazda na niebie, ale ostatecznie „upadł z nieba”. Św. Hieronim, tłumacząc to na łacinę, szukał odpowiednika dla „niosącego światło” (czyli planety Wenus widocznej o świcie). Wybrał słowo lux (światło) + ferre (nieść) = lucifer. Dla każdego Rzymianina słowo lucifer było zwykłym, pospolitym rzeczownikiem, albo terminem astronomicznym określającym Gwiazdę Poranną. W samej Wulgacie słowo lucifer pojawia się też w innych miejscach w pozytywnym kontekście co potwierdza, że dla Hieronima było to po prostu określenie jasności i światła, a nie zła. Przykład - 2 List św. Piotra 1,19 Wulgata - łacina: „(...) donec dies elucescat, et lucifer oriatur in cordibus vestris” przekład- Polski (Biblia Tysiąclecia): „(...) aż dzień zaświta, a gwiazda poranna wzejdzie w waszych sercach”. Inny przykład - Księga Hioba 11,17 łacina - „(...) et cum te consumptum putaveris, orieris ut lucifer” przekład - Polski (Biblia Tysiąclecia): „(...) mrok się przemieni w poranek”. W dosłownym tłumaczeniu z łaciny brzmiałoby to: „nawet gdy będziesz myślał, że nastał koniec, wzejdziesz jak gwiazda poranna”. To wszystko można sprawdzić , o tym już dawno pisali bibliści. Przeczytaj przypis w Biblii Tysiąclecia (wydanie V) do wersetu Iz 14, 12.
  25. @Christine Bardzo dziękuję! Czuję się zaszczycona. :)) @hollow man Bardzo dziękuję! Dokładnie tak jest. :) @Charismafilos Bardzo dziękuję! Mocno takie moje? To znaczy zaczynam mieć swój styl. :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...