Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    8 293
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    185

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @violetta Delikatny, senny, pełen czułości. Zostałam w tym pokoju na chwilę dłużej. :)
  2. @Łukasz Jurczyk Wybór narratorki - kobiety z taboru jest świetny! Kobiety, które szły za armią, by prać, gotować, opatrywać, służyć i trwać są w historii całkowicie pomijane. A tu - jej perspektywa odczarowuje wojnę. Ślad palca na glinianym kubku - drobny, domowy szczegół a najmocniej podkreśla nieobecność poległego. Jej makijaż jest bardzo ważny - musi wyglądać na silną lub pożądaną, by przeżyć w brutalnym świecie żołnierzy. Narratorka ma pełną świadomość swojego uprzedmiotowienia. W oczach żołnierzy jest łupem lub towarem. Chęć „wyrwania komuś śmiechu” pokazuje, jak głęboko wojna deprawuje emocje. „Łatwo sprzedać skórę za chleb. Trudniej duszę.” - w warunkach wojny, moralność staje się luksusem. Przemywanie rany staje się rytuałem - ratując żołnierza, narratorka próbuje „zszyć” własny, zrujnowany świat. Spotkanie „kobiety bez domu” i „wojownika bez ostrza” to obraz totalnej klęski militarnej i życiowej. Zostaje tylko puste „teraz” i wspólna obecność. Naprawdę jestem pod wrażeniem, że tak sugestywnie ukazałeś kobiecą perspektywę wojny. Węgiel na oczach. Kubek czuje ślad palca. Wojna nie ma łez.
  3. @Leszczym Linda i Chris jako punkty odniesienia dla wewnętrznych demonów? Świetne zestawienie. Bardzo stylowy smutek.
  4. @Migrena Dla mnie tu jest ukazana bliskość z drugim człowiekiem jako proces biologicznego „zakażenia”. Ta obecność jest toksyczna, twardnieje jak wapno - podmiot liryczny jest zakładnikiem we własnym ciele, które zostało skolonizowane przez pamięć o kimś innym. Wywołuje kliniczne wrażenie - jak fizjologiczny rozkład, jak stan zapalny. Świat kurczy się do rozmiarów ciała, a potem zapada się jeszcze głębiej. Zakończenie to jakby walka o siebie - „Wykrztusić siebie do czysta” - brzmi jak krzyk kogoś, kto tonie we wspomnieniach. A puenta - to lęk przed tym, że można utracić siebie. Bardzo niepokojący wiersz zbudowałeś tym razem, jak biochemia uczuć. Robi wrażenie.
  5. @Trollformel "Bezrobotna dopracuję siebie" - to brzmi jak żart, ale zostaje jak wyrzut sumienia. :)
  6. @Leszek Piotr Laskowski Zostaw te skarby, bo na starość, wiesz przecie, lepiej myśleć o Luwrze niż o... pasztecie!
  7. @Stukacz W tym wierszu czuć ducha polskiego romantyzmu niemal w każdym wersie. :)
  8. @Lidia Maria Concertina Walcem. Tańczy. I po nas. - To świetne i bezlitosne jednocześnie.
  9. Przyszedł o świcie. Pachniał winem i spalonym papierem. Rozsunął firanki, jakby chciał obnażyć moją samotność. „Czego szukasz?” - spytałam. „Ciebie. A raczej tego, czego ci brak.” Miał dłonie filozofa, który dotyka wyłącznie pojęć. „Kim jesteś?” „Tym, którego wymyślasz, gdy nie możesz znieść ciszy.” Usiadł zbyt blisko. Milczał jak ktoś, kto zna mnie lepiej, niż bym chciała. Zamiast twarzy miał lustro.
  10. @iwonaroma Po obejrzeniu filmu "Wyspa" długo nie mogłam przestac o tym mysleć. Mam nadzieję - że jest tak, jak piszesz - to jest niemożliwe.
  11. @Poet Ka Pięknie "suuuną" te obrazy przez wyobraźnię. A zakończenie z Katie Meluą płynącą z patefonu to idealne domknięcie tej bicyklowej opowieści. Ubawiła mnie ta strofa o panach jak pasikonikach obserwujących entomologów.
  12. Berenika97

    (chwila w bezruchu)

    @iwonaroma Przestraszony wiatr - fajny obraz. :)
  13. @iwonaroma Piasek w klepsydrze ma tę samą "wagę", niezależnie od tego, czy naczynie jest ze szkła, czy z kryształu. A niektórzy kombinują, jak kupić sobie nieśmiertelność, a może to tylko teorie spiskowe?
  14. Berenika97

    Sójka

    @Marek.zak1 Bardzo dziękuję! Sójki jednak zostają i nasze ogrody upiekszają! :)) Serdecznie pozdrawiam. :))) @iwonaroma Bardzo dziękuję! Masz rację - to od słońca łzawię, ale ptak był piękny. :) Serdecznie pozdrawiam. :)
  15. @Posem Wiersz ma w sobie coś interesującego - przede wszystkim klimat i kilka fajnych obrazów. Fraza „ciemność nie wystająca zza żaluzji" jest bardzo oryginalna - ta ciemność, która nie „wycieka", jest zamknięta, stłumiona, wydaje się bardziej groźna niż otwarta. Wers „ono nie słyszy że ciemność gorsza jest od ciszy" buduje napięcie paradoksem. Rezygnacja z przepychania przez tłum i sięgnięcie po szampana to gest trochę gorzki – jest w tym coś z czarnego humoru.
  16. @Marek.zak1 Sam sobie sterem, żaglem i... pralką, toczysz ze światem codzienną walkę. Nikt Ci nie kradnie w nocy pierzyny, nie musisz znosić humorów rodziny. Wniosek jest krótki, mój młody druhu: Masz święty spokój, lecz... burczy Ci w brzuchu!
  17. @LessLove Eros pyta: która? Agape pyta: która z nich jest naprawdę. Ciało wie pierwsze. Serce sprawdza po latach. Dusza milczy. Czeka. Popas się kończy - zostaje to, co zostało, nie to, co płonęło.
  18. @Natuskaa Bardzo wzruszający wiersz. Najbardziej uderza ten kontrast - niemowlę uratowane, trzymane w ramionach, a kwiatek leży połamany i niezauważony. Wiersz pyta cicho: kto pamięta o tym, kto naprawdę pomógł? Świetny!
  19. @Robert Witold Gorzkowski Niesamowity kontrast! Brutalność wystrzału w zderzeniu z "różową kulą" idealnie oddaje to, jak gwałtowne i destrukcyjne dla naszego dotychczasowego świata potrafi być nagłe zauroczenie. Podoba mi się metafora burzenia starych świątyń i pomników - jedno spojrzenie potrafi zresetować cały nasz umysł. Zastanawia mnie "pierzasta podstawa pałaców" - czy to symbolizuje kruchość i ulotność naszych dawnych przekonań, zanim uderzy w nas to właściwe uczucie? Świetny i intrygujący utwór!
  20. Berenika97

    Szkarłat

    @alex121 Tekst robi wrażenie - ta rozmowa ojca z synem to coś więcej niż tylko dialog. Dobrze pokazany jest kontrast między młodzieńczym gniewem, który chce karać i niszczyć, a mądrością ojca, który uczy, że prawdziwy szacunek dla ofiar to nie zemsta, lecz pamięć i spokój. Czuje się tu nastrój przypowieści.
  21. @Gra-Budzi-ka Choć nie jem flądry w Gdyni ni w Rykach, procesor tańczy w tych limerykach. Dla naszej Grażynki mistrzyni techniki, niechaj fantazja nigdy nie znika!
  22. @lena2_ Świetne te limeryki! :)))
  23. @viola arvensis Pokazujesz mechanizm, w którym pielęgnowany gniew i żal stają się więzieniem, które sami sobie budujemy i wskazujesz inną drogę. Szczególna jest strofa o "ucałowaniu miejsc, które krwawią" - taka nieoczywista. Bo pojawia się tu propozycja przyjęcia i zaakceptowania bólu. To mądre i psychologicznie prawdziwe. Końcowe wezwanie do pokoju serca jako warunku zmiany brzmi bardzo filozoficznie i głęboko. Brzmi jak mądra rada kogoś, kto sam przez to przeszedł. To piękny wiersz z głębokim przesłaniem. Przypomina, że odpuszczenie gniewu to klucz do wewnętrznej wolności.
  24. @A.Between Bez "chyba"! :))) Czytałam Twój wiersz już dziś trzy razy. :)
  25. @Simon Tracy Świetna opowieść o starciu systemu totalitarnego z człowiekiem, którego ten system nie potrafi zniszczyć. :) Bułhakowska atmosfera , idealne osadzenie historyczne i mocny obraz na koniec tej części. Przeczytałam z dużym zainteresowaniem i przyjemnością.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...