Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    8 293
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    185

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @Łukasz Jurczyk Przejmujący obraz relacji międzyludzkiej - samotności we dwoje, napisane z perspektywy człowieka, który nie ma już nadziei na miłość, a jedynie na przetrwanie. Jest kimś z zewnątrz, "obcym psem" , kimś, kto nie pasuje do emocjonalnego świata. To, co kobieta bierze za "troskę", dla narratora jest chłodnym "rachunkiem". Dla niego emocje mają cenę, której on nie jest w stanie lub nie chce zapłacić. Bezinteresowność nie istnieje. Relacja opiera się na wymianie korzyści a nie na uczuciu. Widoczny jest brak wspólnej przyszłości, jest tylko fizyczna bliskość. Potwierdza to wykrzykiwanie obcego imienia przez sen - kobieta myślami jest przy kimś innym. Nie są razem z miłości, pożądania czy wyboru. Są razem, bo nie mają dokąd pójść. Są na siebie skazani przez los, brak alternatyw, ekonomię lub strach przed całkowitą samotnością. Ta część jest mocno psychologiczna i egzystencjalna. Ty śnisz o kimś innym, ja liczę dni, które nam zostały, złączeni brakiem wyboru. Jesteśmy jak dwa statki, uwięzione na mieliźnie, bo zabrakło nam dróg do morza.
  2. @obywatel Bardzo dziękuję! Na pewno Panna Młoda nie kochała Pana Młodego. Takie formalne związki mają różne podłoża. Serdecznie pozdrawiam. @Waldemar_Talar_Talar Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)
  3. @Łukasz Jurczyk Ciekawie o pewnym związku dwojga ludzi w nieciekawych dla nich okolicznosciach. :) Napiszę więcej jutro.
  4. @andrew Bardzo dziękuję! lecz choć nurt obcy nas niesie - w duszy własny rytm się podniesie Mam nadzieję! :) Serdecznie pozdrawiam. @lena2_ Dziękuję za komentarz. Nie musimy już szukać w świecie. :) Serdecznie pozdrawiam. :) @Łukasz Jurczyk Bardzo dziękuję! „Pieśń nad Pętami" - świetne! Serdecznie pozdrawiam. @Posem @Simon Tracy @piąteprzezdziesiąte @Sylwester_Lasota @Robert Witold Gorzkowski Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)
  5. @Mitylene Bardzo dziękuję! Cieszę się, że przypomniałaś tę piosenkę, bardzo tu pasuje. Podobno często jest śpiewana na weselach. :)) Czytałam o "małżeństwach biznesowych" . :) Serdecznie pozdrawiam. @violetta Bardzo się cieszę! Bardzo dziękuję i serdecznie pozdrawiam. :) @Migrena Bardzo dziękuję! Jak zawsze bardzo uważnie wszedłeś w tekst - tak, masz rację - kursywa miała podkreślić dwa różne porządki rzeczywistości. To, co się dzieje w myślach i ciele. „Milczenie, które krzyczy najgłośniej" - tak. I cieszę się, że to milczenie było słyszalne. Serdecznie pozdrawiam. @APM Bardzo dziękuję! Smutne, ale masz rację - wcale nie jest to wyjątkowe. Serdecznie pozdrawiam. :)
  6. @lena2_ Moja dusza chyba jeszcze uczy się tej melodii. Słyszy ją, ale nie zawsze umie zaśpiewać. Piękne zestawienie nucenia i tańca jako metafor wewnętrznego ładu. Jakby spokój duszy był nie stanem, lecz umiejętnością do wyćwiczenia, do wypracowania. Mądre pytania. :)
  7. @Stukacz Podoba mi się tekst - ten paradoks, że bliskość z drugim człowiekiem potrafi być jednocześnie najpiękniejszą i najbardziej smutną podróżą.
  8. @Alicja_Wysocka Bardzo fajnie się czyta . :))) To najlepsza definicja niesprawiedliwości losu, jaką czytałam. Bajka, satyra i elegia naraz - i wszystko to na czterech kółkach. Świetne! :)
  9. @Simon Tracy Świetnie! Dla mnie to fantastyczne teksty! Jeszcze została ta droga :)))
  10. @Mitylene Niesamowite jak łączysz tu sprzeczności - ból i piękno, ciszę i gniew, śmierć i lot. „Łabędzi śpiew" jako symbol końca nadaje całości elegijny, ale zarazem buntowniczy charakter. Czy „dozgonna śmierć" to przekleństwo czy jedyna pewność, która paradoksalnie wyzwala? - to zostawiasz otwarte .. Świetnie! Niezwykłe jest to zdjęcie - zachwyca nie tylko płynnością, ale barwami.
  11. @Simon Tracy Jest w tych już trzech częściach (z prologiem) sporo takich "smaczków". Fatalnie, mówisz? Otóż ja skłonna jestem twierdzić, że nic nie jest do końca fatalne - z wyjątkiem nudy. A ta, jak widzę, nam nie grozi. Czekam na następną część. :)
  12. @Na liniach czasu Świetnie wykorzystana forma pantum! Ta konstrukcja idealnie współgra z motywem zataczania spirali - kręcę się w tej zmysłowej hipnozie razem z Tobą. :)
  13. @Simon Tracy Bardzo mi się podoba! Żerebcow jako figura niezniszczalnego poety w starciu z sowiecką machiną śmierci - poprowadzony z dużą klasą. Koniec odwraca całą logikę egzekucji. To zdanie - "Poprawił tylko kołnierz palta" - jest świetne - godność wobec absurdu. Narrator opowiada własną śmierć - zrobiłeś to tak cicho, że przegapiłam moment, w którym głos narratora przestał należeć do żywego człowieka. :) Niezłe!
  14. @Krzysic4 czarno bialym Pięknie uchwycona esencja bycia tu i teraz z drugą osobą.
  15. @andrew Bardzo podoba mi się wiersz i jego lekkość. Lody, kawa, mewy - i nagle to zderzenie z czymś bardzo mądrym, że pozwolenie sobie na bycie tu jest wyborem. Piękne przypomnienie!
  16. @LessLove Bardzo ciekawe słowa - odwrócona perspektywa. Dostaliśmy z miłości raj - do błądzenia , ale chyba rozczarowujemy Stwórcę - Ojca i Matkę. Tekst jest głęboko teologiczny, więc więcej nie będę komentować. Ale bardzo mi się podoba, spotykam się z tak ujętą Boską perspektywą w wierszu po raz pierwszy. Co do muzyki - fajne, rockowe brzmienie , lubię metal-ballady. Wydaje mi się, że wokal kobiecy jest za bardzo dominujący. Ale całość - bardzo dobra. Teraz słucham łagodniejszej muzyki. :) Świetna robota! Pozdrawiam.
  17. @LessLove Dziękuję! Muszę sobie teraz posłuchać - kilka razy, bo jestem wzrokowcem. :)
  18. Pan Młody Spoglądam na nią długo, ona to czuje - widzę. Panna Młoda Osiada na mnie jego spojrzenie - gęste, odlane z twardej pewności. Zamieram u jego boku, jakby strach wrósł mi w kostki i pożarł ścieżki odwrotu. Pan Młody Tłum chciwie spija chwile, w kryształach wibruje gwar. Przytulam ją mocno do siebie, by wrosła w mój cień. Panna Młoda Kolejny toast. Rozdaję uśmiechy, dusząc się z wolna w klatce splecionej z oklasków i spojrzeń. Pan Młody Zamykam jej dłoń w swojej, kciukiem oswajam chłód skóry. Jak posłusznie dziś błyszczy na jej palcu złoto. Panna Młoda Moja dłoń opada jak zwiędły liść. Zimny kruszec ciągnie w głąb ziemi. Jeśli zastygnę, niczym rzeźba wycięta z lodu, może nawet nie pojmie, że we mnie nikogo nie ma.
  19. @Alicja_Wysocka Uderzyło mnie to "na łeb na szyję" - to pewien rodzaj lotu. Środek bywa bezpieczniejszy, ale chyba mniej pamiętany. "Za mało na wiersz, za dużo na myśl" - a dla mnie akurat w sam raz. To zdanie samo w sobie jest poetyckie. I to zapisane w nocy, między snem a jawą - teksty stamtąd mają inną wagę. Fajnie, że wstałaś. Takie rzeczy czekają tylko chwilę. Serdecznie pozdrawiam. :)
  20. @Radosław pociąg odjechał zabrał Cię stąd zanim wybrzmiała puenta teraz ten bez zamiast w słowach będzie Ci kwitnąć w milczeniu
  21. @Starzec Delektowanie się wczorajszym dniem to sztuka, o której często zapominamy w pogoni za jutrem. Pozdrawiam. :)
  22. @Alicja_Wysocka Bulimia i anoreksja jako etapy twórcze to obraz oryginalny i bolesny - najpierw nadmiar, pochłanianie, przesyt - potem cisza, skrót zamiast wypowiedzi. „Korytarz domysłów" jako przestrzeń między tym, co napisane, a tym, czego już nie ma odwagi napisać. Przeskok do miłości w nienawiść - to ten sam mechanizm. Ta sama przemiana przez nadmiar w pustkę. Nie wiem jak podsumować, bo zrobiło mi się jakoś smutno, chociaż sam tekst jest bardzo refleksyjny i ładny.
  23. @Poet Ka Stajesz po stronie tego, co „pod spodem” - ukryte, nienachalne, ale żywe - przeciwstawiając to temu, co oficjalne, pomnikowe i zastygłe. Pochwalasz indywidualizm („swoim krokiem”) zamiast wpisywania się w narzucone schematy („formatowanie wieczności”). Odrzucenia skamandryckiej, dopracowanej formy i poetyckości w tradycyjnym sensie. To wezwanie do czytania przez pryzmat Marka Hłaski - patrona buntowników, bólu i „brudnej” prawdy o życiu. Podoba mi się ten "manifest" :)))
  24. @APM Najbardziej podoba mi się napięcie między „stoi w miejscu" a „mija" - to jest esencja każdego pobytu nad morzem. I te mewy przyklejone do horyzontu- nieruchome w locie, jak czas, który tu opisujesz. Świetne!
  25. @Trollformel Wiersz jak subtelna, zmysłowa scena emocjonalnej bliskości - dwoje ludzi, którzy płaczą razem, choć może żadne z nich się do tego nie przyznaje wprost. :))
×
×
  • Dodaj nową pozycję...