Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    5 120
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    118

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @Łukasz Wiesław Jasiński Serdecznie Panu dziękuję! Pozdrawiam.
  2. @Łukasz Wiesław Jasiński Bardzo Panu dziękuję! Pozdrowienia. :)
  3. @Łukasz Wiesław Jasiński Bardzo Panu dziękuję! Pozdrowienia.
  4. @Łukasz Wiesław Jasiński Serdecznie Panu dziękuję! Pozdrawiam.
  5. @Łukasz Wiesław Jasiński Bardzo Panu dziękuję! Serdecznie pozdrawiam.
  6. @Łukasz Wiesław Jasiński Bardzo Panu dziękuję! Pozdrawiam.
  7. @hollow man Wiersz na temat Pabla Picassa, a konkretnie jego tzw. Okresu Błękitnego Rozpoczął się on po samobójczej śmierci bliskiego przyjaciela Picassa. Artysta pogrążył się w depresji, co przełożyło się na niemal monochromatyczną, chłodną paletę barw w jego malarstwie. Nawiązujesz do słynnych obrazów z tego czasu - "Celestyna” i „Stary gitarzysta” Wiersz oddaje ducha tamtej twórczości Picassa, który malował ludzi z marginesu.
  8. @Simon Tracy Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. @Łukasz Wiesław Jasiński Serdecznie Panu dziękuję! Pozdrawiam.
  9. @Leszczym To ciekawy temat i masz sporo racji w tej argumentacji. Rzeczywiście to jest pewnego rodzaju błędne koło przyczyny i skutku, który trudno przerwać. Co do pensji policjantów i pielęgniarek i nauczycieli :) - to wcale nie jest populizm. A logika!
  10. @iwonaroma Filozofia w trzech krokach i z przymrużeniem oka. No jasne że - urocze! Prosto, mądrze, z humorem.
  11. @huzarc Zapis przetrwania w świecie, który nie wybacza. Zaczyna się od ucieczki, a kończy apokaliptyczną "Siódmą Pieczęcią" - przejmujące i bezkompromisowe.
  12. @Rafael Marius Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. :)
  13. @Waldemar_Talar_Talar Wiersz dotyka czegoś uniwersalnego - bez ciemności nie doceniamy światła, bez smutku - uśmiech traci swoją wartość. Głos starego drzewa działa jak mądrość życia - przypomina, że obie emocje są potrzebne, bo dopiero razem tworzą sens istnienia. Bez nich życie byłoby puste i pozbawione „splotu”, który nadaje mu kształt. Bardzo mi się podoba.
  14. @Whisper of loves rain Ten wiersz to piękne i poruszające wyznanie o niemożności wypowiedzenia prawdy i o cenie milczenia. Przejmuje przede wszystkim paralelą między fizycznym obiektem a emocjonalnym ciężarem - niewysłany list staje się materialnym śladem zaprzepaszczonej szansy, relikwią po relacji, która mogła być inna.
  15. @FaLcorN Piękny wiersz! Nie wiesz, dokąd Cię niesie życie - "może w Twoje usta, może świta My" - ale przyjmujesz tę niepewność z czułością, nie lękiem. To nie jest strach przed niewiadomym, tylko ciekawość jako stan ducha. :))
  16. @andrew Dla mnie to wiersz o potędze miłości i chęci ochrony relacji. To zapis walki z własnymi wspomnieniami i próba „nadpisania” bolesnej przeszłości nowym, lepszym nastawieniem. Sugeruje, że choć nie możemy cofnąć czasu fizycznie, nasza siła woli i jaźń pozwalają nam zmienić sposób, w jaki patrzymy na to, co było, by móc w pełni kochać w teraźniejszości.
  17. @tie-break To tak jak u mnie - dokładnie! No nie wiem, kto u kogo siedzi w głowie! :))
  18. @Radosław Bardzo dziękuję! Zaskoczyłeś mnie! Serdecznie pozdrawiam. :)) @Christine Bardzo dziękuję! W drugiej części - w "Odpowiedzi" wszystko się wyjaśni. Pozdrawiam. @violetta Bardzo dziękuję! Ciekawy komentarz. :)))) Serdecznie pozdrawiam.
  19. @hollow man Dla mnie jest to wiersz o miłości, ale ujętej w sposób nieoczywisty - poprzez negację i brak. To studium głębokiej, niemal egzystencjalnej więzi, która wykracza poza fizyczność. To wiersz o miłości jako konieczności. Pokazujesz, że kochać to nie znaczy zachwycać się perfumami czy gładką skórą, ale trwać w trudnym procesie „natleniania” swojego życia obecnością drugiego człowieka, nawet gdy to czekanie boli.
  20. @Jacek_SuchowiczBardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :) nie jestem księgową ani bilansem tylko zagubioną w świecie który ciągle czegoś chce @FaLcorN Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam :)
  21. @tie-break Bardzo dziękuję! Dziękuję za tak dogłębną analizę. Twoje odczytanie ukazuje warstwy, które intuicyjnie czułam, ale nie wszystkie były mi w pełni uświadomione. Szczególnie trafna jest Twoja uwaga o „roli ofiary" jako najtrudniejszym stanie do opuszczenia. To, co napisałaś o „pewnym siebie milczeniu" jako szczelnie chronionej granicy, wspaniale oddaje paradoks - ta forteca, która miała chronić, staje się więzieniem dla obu stron. Dumna z własnych murów, kobieta nie dostrzega, że blokują one nie tylko ból, ale i autentyczny kontakt. Twoje spostrzeżenie o „niewidzialnym widmie" bardzo mnie poruszyło - to chyba najtrudniejszy aspekt takiej relacji - stopniowe znikanie przy kimś, kto powinien nas widzieć najwyraźniej. I ta asymetria odpowiedzialności, którą opisujesz - jedna strona dźwiga ciężar naprawiania, druga sankcjonuje swoim milczeniem status quo. Psychologiczne ujęcie puenty - rzeczywiście, czasem dopiero wybuch pozwala obu stronom zobaczyć, jak nierówno rozłożone były ciężary. Twój komentarz to osobny esej interpretacyjny. Dziękuję za podzielenie się swoją wiedzą psychologiczną. Jesteś profesjonalistką. Pozdrawiam z wdzięcznością! Jestem pod ogromnym wrażeniem tego, co napisałaś i tego, że otrzymałam herbatkę rumiankową - moja ulubioną, którą piję kilka razy dziennie. Skąd wiedziałaś? :))) @andrew Dziękuję za ten poetycki dialog z wierszem. Myślę, że istnieją różne cisze. Ta, którą opisujesz - pełna, świadoma, porozumiewająca - jest darem. Ale jest też cisza, która nie pochodzi z harmonii, lecz z zerwania połączenia, cisza, która nie łączy, a izoluje. Pozdrawiam serdecznie. @Whisper of loves rain Dziękuję za te słowa i za zatrzymanie się przy wierszu. Język, który przestaje być wspólny - to chyba jeden z najbardziej bolesnych momentów w relacji, gdy okazuje się, że mówimy jak gdyby w różnych kodach, choć używamy tych samych słów. Twoje spostrzeżenie o "wadze ciszy" w ostatnich wersach jest bardzo trafne. Zależało mi na tym, żeby puenta nie była łatwa ani pocieszająca, żeby ta cisza rzeczywiście ciążyła - bo czasem w relacjach to właśnie milczenie, a nie konflikt, jest tym, co naprawdę przytłacza. Dziękuję za uważną lekturę. Pozdrawiam serdecznie! @Alicja_Wysocka Bardzo dziękuję! Dziękuję za tę lekturę - rzeczywiście dobrze widzisz ten paradoks. Cisza, która nie jest uległością, może być kontrolą, blokadą. Masz rację - czasami lepsza burza, która może oczyścić atmosferę niż podtrzymywana sztucznie cisza z negatynymi emocjami, które jej w takiej sytucji towarzyszą. Serdecznie pozdrawiam. :) @Waldemar_Talar_Talar Bardzo dziękuję! Pozdrawiam serdecznie! :) @Christine Bardzo dziękuję! Tym razem dyptyk powstał spontanicznie, dzięki panom, którzy chcieli wiedzieć, co powie na to oskarżenie partner bohaterki. :))) Pozdrawiam.
  22. @Simon Tracy Świetnie! Chętnie przeczytam. Mnie ostatnio zaiteresowała postać Welesa. :)
  23. @hollow man "Miało być" czy "nie jest"? :)
  24. @hollow man To piękny, melancholijny wiersz o miłości pozbawionej iluzji - o byciu z kimś nie z powodu efektownych gestów czy zmysłowych uniesień, ale mimo ich braku. To chyba jedno z najtrudniejszych wyznań kocham cię nie dlatego, że... tylko mimo że. Pięknie ujęte.
  25. @Marek.zak1 Dziękuję za tak wnikliwą lekturę i te cenne spostrzeżenia. Cieszę się, że dostrzegłeś tę próbę zrównoważenia perspektyw - rzeczywiście starałam się uniknąć jednoznaczności, która zamykałaby wiersz w publicystycznej tezie. Twoja uwaga o „ciszy jako przemocy" szczególnie mnie cieszy, bo to było jedno z trudniejszych do uchwycenia napięć. To, co piszesz o niemożności wskazania inicjatora i o rozmowie jako jedynej drodze, trafia w sedno tego, co chciałam pokazać - że w wielu konfliktach rzeczywista siła i słabość są niejednoznaczne, a rozwiązanie wymaga zejścia z pozycji osądzania. Bardzo sobie cenię takie odczytanie. @APM Bardzo dziękuję! Cieszę się, że tak odebrałaś. Pozdrawiam. @Charismafilos To dobrze, właśnie tak miało być. :)) Bardzo dziękuję za czytanie i za te słowa. :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...