Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    5 120
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    119

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @Stukacz Bardzo ładny utwór. :)
  2. @Andrzej P. Zajączkowski Zawsze wracam do tego "stąpaj lekko". Niemożliwe, żeby to nie poruszyło. :) Pozdrawiam.
  3. @hyzwar To chyba jeden z ładniejszych sposobów, by mówić o przeszłych miłościach bez goryczy. "Cząstki mojego serca" - tak prosto, a tak pięknie.
  4. @Wochen Piękne napięcie między czekaniem a działaniem. To oczekiwanie na zegarmistrza staje się metaforą czegoś większego - może życia, które toczy się mimo naszej bezradności wobec czasu...
  5. @Beata Benedykowiak Piękna walka o siebie. To "przecieram oczy, aby oddać je radości" brzmi jak świadomy wybór szczęścia. Trzymam kciuki, żeby radość naprawdę wróciła. :)
  6. @Simon Tracy Rozumiem, ale nie jestem panią swojego czasu. :)))) A to, że zostawiłam Twój utwór do porannej kawy, to był dobry wybór. Prawie mnie zszokował. Ale "prawie" robi dużą różnicę. :) Pomyślałam: spokojnie, to jest Simon Tracy - był czas się przyzwyczaić. :))) Ten wiersz to mroczna, dekadencka wizja splecenia miłości i śmierci, utrzymana w konwencji romantycznego gotyku z elementami symbolizmu. Rzeki funkcjonują jako centralna metafora - to jednocześnie strumienie życia i śmierci, miłości i rozkładu. Budujesz skomplikowaną alegorię, gdzie woda symbolizuje nieuchronny pływ egzystencji, niosący zarówno piękno, jak i destrukcję. Balansujesz między pięknem a obrzydzeniem, tworząc obrazy, które fascynują swoją makabrycznością. A na końcu motyw nekrofilii i malarskiego utrwalenia rozkładającego się ciała - celowo prowokacyjny. Stylizujesz na XIX-wieczny dekadentyzm, to konwencja literatury "przeklętej". Utwór bardzo niepokojący. Przyznam, że nie mieści się w mojej estetyce. Ale doceniam warsztat. Mam album "Prerafaelici", na nim obraz John Everett Millais, Ofelia. I chociaż to nie ten kierunek w sztuce, to ten właśnie obraz przypomniał mi się po przeczytaniu wiersza. Pozdrawiam.
  7. @Alicja_Wysocka Z wzajemnością ! 🙂
  8. @hollow man Bardzo dziękuję! Rzeczywiście, czasem to co nas definiuje, nosi w sobie cały ciężar bycia człowiekiem. Pozdrawiam. @KOBIETA @Wochen Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam.
  9. @Simon Tracy Po tagach poznaję, że jest to ciekawy utwór. Wrócę jutro. :)
  10. @Simon Tracy Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. :)
  11. @huzarc To wiersz, który wymaga powolnego czytania - każdy obraz jest wieloznaczny. Obłok wykuty deszczami, skała z pulsem, przecięta ryba - wszystko tu jest jednocześnie materialne i metafizyczne. Szczególnie intryguje mnie to napięcie między wiarą a cielesnością, między kapłanem a lupanarem. Jakbyś badał granicę między tym, co święte, a tym, co ludzkie - i pokazywał, że może ona wcale nie istnieje. Trudny, ale fascynujący.
  12. @Lenore Grey Ptak i jego odbicie jako antypody - piękna gra perspektyw. I pytanie o antypody, o drugą stronę - filozoficzne i lekkie zarazem. Urzekły mnie "te mapy w skorupce pamięci" - to świetny obraz tego, jak nosimy świat w sobie. Niezwykły wierszyk. :)
  13. @APM Być wszystkim naraz - pianą, krabem, światłem. Piękna tożsamość bez granic. :)
  14. @lena2_ Piękny jest ten obraz słowa, które błąka się bezdomne, zanim znajdzie swój czas. I ta akceptacja, że nic nie dzieje się przypadkiem, choć rozumiemy to różnie. Szczególnie mocne jest zakończenie - rezygnacja z pytania "dlaczego" na rzecz "po co". To już nie bunt, to szukanie znaczenia. Mądry wiersz.
  15. @bazyl_prost Ale to Ty zacząłeś:)
  16. @Alicja_Wysocka Przeczytałam komentarz @tie-break , jest bardzo rzeczowy i w zasadzie się z nim zgadzam. Nie napiszę więc nic odkrywczego. Zaintrygował mnie w tym wierszu dualizm języka - z jednej strony chłód sopla, z drugiej żar płomienia. Świetnie pokazujesz, że słowa to nie tylko dźwięki, ale niemal fizyczny dotyk, który potrafi "ślizgać się" po emocjach albo precyzyjnie trafiać w sedno pragnień. To bardzo zmysłowa i bliska ciału definicja komunikacji. Szczególnie urzeka mnie ta puenta zawieszona gdzieś w górze, która wie kiedy spaść. Jakbyście obie grały w grę, gdzie liczy się nie tylko to co się mówi, ale przede wszystkim to, czego się nie mówi.:) Pięknie!
  17. @Radosław Miłość nie potrzebuje porad ani dobrych warunków. Boso po kałużach, wbrew zegarom - tak się właśnie kocha. :) To najpiękniejszy taniec życia. :)
  18. @bazyl_prost Tak, poezja też jak: kryształ słowa, srebrna nić, jak marmurowa rzeźba, jak mozaika znaczeń, złoty gobelin albo jak przejrzysta źródlana woda
  19. @andrew Różowa sukienka kontra mróz - piękny pomysł na obudzenie lata. Gdyby wszystkie zimy tak się kończyły... Ślicznie!
  20. @Toyer Niezwykle intymna metapoezja, w której wiersz staje się czującym, cierpiącym ciałem. "Dotykaj mnie słowem tylko nie za mocno" - od pierwszej linijki ustanawia się relacja bliskości i zagrożenia. Poezja jak skóra, która może zostać zraniona. Krytyka literacka staje się fizycznym doświadczeniem - może być pieszczotą albo torturą. "Brudna dusza", "czysta woda" - sugerują oczyszczenie przez pisanie, ale też wystawienie na ocenę jak nagość w łaźni. Najciekawsze wersy to - "chowają się w szafie przed silną krytyką, trzęsą się ze strachu gdy są gdzieś czytane". Paradoks poezji - pragnie być czytana, ale każde czytanie to trauma. "Atak paniki", "czytanie bolesne" - hiperbola, ale też prawda o wrażliwości twórcy.
  21. @hollow man Wiersz operuje na przecięciu psychologii głębi i metafizyki, tworząc obraz samopoznania jako niekończącej się podróży w dół. Kluczowa jest ta świadomość -"ilekroć coś ujawnisz wiesz, że to nie wszystko nie cała prawda". Każde odkrycie własnej natury okazuje się tylko kolejną warstwą, nigdy rdzeniem. To pesymistyczna (lub realistyczna?) wizja introspekcji - nie ma dotarcia do "autentycznego ja", jest tylko nieskończone schodzenie. Początek ("koncepcja warstwowej budowy osobowości") brzmi psychoanalitycznie - przywołuje Freuda, Junga. Ale ruch wiersza prowadzi "do coraz niższych poziomów materii" - co sugeruje przekroczenie psychologizmu w stronę ontologii, fizyki, może nawet mistycyzmu. Finał - "niepodzielna mandala" - jest wieloznaczny. Mandala to symbol całości, jedności, świętej geometrii. "Niepodzielna" sugeruje dotarcie do czegoś fundamentalnego, atomowego. Ale czy to triumf (znalezienie centrum), czy kolejna iluzja? Czy mandala to odpowiedź, czy może następny poziom złudzenia - schematyczny wzór zamiast żywej prawdy?
  22. @tie-break Wiersz o epoce totalnej przejrzystości i ekshibicjonizmu. To ostra diagnoza współczesności- wszystko na wierzchu, bez filtrów, bez skrępowania. Piękna puenta - "zdziwiony wiersz , okrywa mu ramiona , kolorowym ręcznikiem". Wiersz staje się aktem delikatności w świecie brutalnej jawności. Nie moralizuje, nie osądza - jest "zdziwiony" i czuły- pokazuje napięcie między szczerością a bezwstydem, między transparentnością a ekshibicjonizmem. Świetny!
  23. @Starzec Bardzo dziękuję! A może zamiast genu mają podobne "wnętrza"? @tetu Serdeczne dzięki! Pomyślę nad tym minimalizmem - kuszący! :))
  24. @Radosław Może autentyczność, nawet z jej niedoskonałościami, jest lżejsza niż ciężar udawania? W takim wypadku może wszystkie nie są potrzebne, i nie wszędzie. :)
  25. @Radosław Bardzo dziękuję za przeczytanie, po prostu przypomniałaś mi o nim - "Reklamą". Pozdrawiam.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...