Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    8 324
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    185

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @Marek.zak1 Bardzo dziękuję! Dziękuję za ten komentarz. To, co piszesz o chłopcach, o tej samotności w rywalizacji, o braku osłony - jest właśnie tym, o czym myślałam pisząc strefę o zdejmowaniu ciężaru. Te trzynastolatki, ten chłopiec z nożem- to są dzieci, którym nikt nie zdjął ciężaru w porę. Nigdy nie rozumiałam, dlaczego chłopiec, mężczyzna nie powinien płakać, jakby to nie był normalny człowiek, który czasami powinien tak zareagować dla własnego zdrowia. A ponieważ "ktoś" tak wymyślił, więc tłamsi w sobie narastające emocje, które albo wybuchają agresją, albo popada w depresję. Z drugiej strony - dlaczego dziewczynki mają się bawić lalkami. Nie lubiłam lalek, ale nikt mnie nie pytał o zdanie do czasu, dopóki mocno nie zaprotestowałam. Serdecznie pozdrawiam. @LessLove Bardzo dziękuję! "Bajka życia się nie wyczerpuje" - zapisuję to sobie. Masz rację, że ta odrobina psocenia i zadziwienia to nie słabość, tylko właśnie to, co trzyma nas po ludzkiej stronie. Dziękuję za tę mądrą refleksję. Serdecznie pozdrawiam. :) @[email protected] Bardzo dziękuję! Może to dobry pomysł. :) Serdecznie pozdrawiam. :) Gdy pęta oczekiwań pękły z głośnym trzaskiem, Ich własny, wspólny świat lśni wolności blaskiem. Splatają swe drogi w potrójnym płomieniu, Wierni już tylko własnemu pragnieniu. @Waldemar_Talar_Talar Bardzo dziękuję! Cieszę się na Twoje miłe słowa. Serdecznie pozdrawiam. :) @wiedźma Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)) @Leszek Piotr Laskowski Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam.
  2. @Mitylene Nie widziałam tego filmu, ale masz rację - też nie wyobrażam tego sobie, że miałabym iść tak z własnym , nieświadomym tego okrucieństwa dzieckiem, na pewną śmierć, a przedtem rozłąkę. Napisałaś bardzo wzruszający i potrzebny wiersz.
  3. @Poet Ka Złożone dachy, serca odkryte, Karmazyn nocy lśni na lakierze. Chwile jak gwiazdy - złotem podszyte, W tę podróż retro chętnie uwierzę.
  4. @Rafael Marius Ładnie powiedziane z tą metaforą. Rzeczywiście, na naszych oczach dzieje się właśnie spora zmiana pokoleniowa i społeczna. Pozdrawiam.
  5. @iwonaroma Coś w tym jest. Czas w telefonie stał się tylko zestawem cyfr i ciągłym pośpiechem. Ale chyba papierowe kalendarze ścienne czy biurkowe przeżywają teraz swój mały renesans. Może ludzie tęsknią za tym, żeby czas znów miał swój kształt. :)
  6. @Nata_Kruk Bardzo dziękuję! Dzieciństwo jest bardzo ważne dla dalszego życia - wiem, że to truizm. Ale chciałam też zwrócić uwagę, jak bardzo tłumi się w dzieciach naturalne, zdrowe emocje. A później, jak trudno jest odnaleźć "siebie" w życiu, nie poddawać się presji różnych , społecznych oczekiwań. Serdecznie pozdrawiam. @Rafael Marius Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)
  7. @Leszczym Czytam to i myślę, że napięcie między regulaminem a ruchem poza nim to jeden z najstarszych ludzkich dylematów. Autorytety i drogowskazy dają orientację, ale nie dają wolności. A to, że piękna intencja trafia na złą pragmatykę – to chyba jedno z trafniejszych zdań o tym, dlaczego rzeczywistość tak często rozmija się z tym, na co zasługujemy. Pozdrawiam
  8. @Poet Ka Czysta nostalgia podana w bardzo stylowy sposób. „Kieszeń dzwonów” - majstersztyk! Welcome to lata 70. w najlepszym wydaniu! Jest tu i klimat i lekki dystans. Świetny, plastyczny obrazek!
  9. @Nata_Kruk Bardzo poruszający i smutny wiersz, który bez owijania w bawełnę pokazuje, jak niesprawiedliwy bywa los dla najmłodszych. Zamiast beztroskiego dzieciństwa - choroba, odrzucenie rówieśników, rozbite domy i dorosłe problemy. Końcówka z „czarnymi chmurami nad horyzontem” i „układankami” zmusza do refleksji nad tym, jak wiele dzieci musi mierzyć się z rzeczywistością ponad ich siły. Piękny, choć bolesny utwór.
  10. @Stukacz Bardzo mi się podoba! To się czyta/słucha jak niewysłany list. Ta końcowa prośba - wspomnij, pomarz, a potem zapomnij lub odważ się - jest piękna, nie żąda, tylko zaprasza. :) Z przyjemnością słuchałam. :)
  11. @Achilles_Rasti Świetnie pokazałeś ewolucję myślenia o szczęściu - od czekania na wielki cud, po dostrzeżenie go w drobnych, codziennych rzeczach i relacji z drugim człowiekiem. Najbardziej podobał mi się fragment o ciszy, która dzięki czyjejś obecności przestaje boleć - piękna definicja szczęścia. Bardzo mądre słowa.
  12. @MIROSŁAW C. "Dla drobnej przyjemności ciągle żyję" - to zdanie chcę zapamiętać. :)
  13. @Leszczym Coś w tym jest. Żyjemy w świecie, w którym każdy fałszywy dźwięk wywołuje potężne tąpnięcie, zamiast po prostu wybrzmieć i zniknąć. Ograniczenie reperkusji do absolutnego minimum to faktycznie misja godna nowej pracy u podstaw. Podpisuję się pod tym - więcej czystego rytmu! :)
  14. @lavlla nisu Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)
  15. @Gra-Budzi-ka Świetnie się to czyta! Cudowne przejście od romantycznego, melancholijnego klimatu do czystej, błyskotliwej ironii. Puenta z serotoniną genialna - nowoczesny realizm w starciu z poetyckim nastrojem. :))) Wprawiasz Autorko w dobry humor swoich czytelników. :)))
  16. @Toyer A kobieta na to: W torebce już nie mam miejsca, tak ciasno od wspomnień na dnie. Nie schowam cię między rzeczami, lecz pod rękę - chętnie wezmę cię. :)
  17. @lavlla nisu Natrafiłam na niego zupełnie przypadkowo, a ponieważ lubię takie miejsca - nie mogłam nie zajrzeć. No i na początku rozbawiła mnie ta nazwa. :)
  18. @Marcin Tarnowski @Łukasz Wiesław Jasiński Bardzo Panom dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)
  19. @Laura Alszer Mocne, mięsiste i bardzo obrazowe. Świetne - od fizjologicznego skurczu („litery między zębami”), przez neurologiczną demolkę, aż po ten brudny, knajpiany koniec. „Pękają życzoneczka” - to stawia ironiczną kropkę nad i. :)
  20. @Waldemar_Talar_Talar Każde słowo w Twoim wierszu przepełnione jest miłością i wdzięcznością za to, co najważniejsze. Rodzina to naprawdę największy skarb. Pozdrawiam. :)
  21. @Mitylene Niezwykle wzruszający wiersz. Ta dziecięca naiwność zderzona z brutalną rzeczywistością rampy w Auschwitz po prostu łamie serce. Najbardziej porusza ta cisza i ufność - wtulenie się w dłoń mamy "dopóki jest". Ostatnia zwrotka zostawia z ogromnym, dławiącym smutkiem. Piękny, choć niesamowicie bolesny hołd dla tych najmłodszych, bezbronnych ofiar.
  22. @iwonaroma Bardzo dziękuję! Świetnie to ujęłaś! :) Serdecznie pozdrawiam. :) @Migrena Bardzo dziękuję! "Chirurgia duszy i powót do domu" - cudnie! Zatrzymałam się nad tymi słowami. Twoje komentarze to zawsze dawka mądrej refleksji. Serdecznie pozdrawiam. Maj niech Cię też przytuli - czule.:)
  23. @Migrena Twój wiersz to tekst mroczny, obsesyjny i świetnie wykorzystujący formę do przedstawienia stanu psychicznego podmiotu lirycznego, który traci siebie w zderzeniu z drugim człowiekiem lub silną emocją. Podmiot nie chce używać słowa "miłość", bo jest tu raczej inwazja. To drugie jest w środku i przejmuje kontrolę, odbiera wolną wolę. Uczucie jest opisane jako wirus, ale stan ten zaszedł tak daleko, że powrót do normalności oznaczałby okaleczenie, więc podmiot godzi się na taki stan. Zapis również buduje narrację, bo rozpad tekstu to zapis rozpadu umysłu. Przypomina natrętne myśli, pulsującą krew. Zakończenie wiersza - gdy słowo określające istnienie rozpada się na pojedyncze sylaby i litery może oznaczać śmierć ego. Podmiot liryczny przestaje istnieć jako odrębny byt. Obłędny jest Twój "Obłęd"! Jak any-erotyk w którym jeden organizm "pożera" drugi. :) Super!
  24. @Łukasz Jurczyk Ten fragment poematu jest taki, że można by dużo pisać o zachowaniu Aleksandra w Suzie. Narrator -hypaspista, weteran walk, tęskniący o domu nie ma dobrego zdania o swoim wodzu. Aleksander wciąż jest nienasycony, chociaż zdobył perski tron w Suzie, ogłosił się Szachinszachem (królem królów). Zachowuje się jednak jak "chłopiec", świat nadal jest dla niego za mały i rozwiewa nadzieje Macedończyków na powrót. Jest zupełnie odklejony od rzeczywistości - marzy o wieczności. Złoto - łupy zdobyte w Persji mają zrekompensować im utratę domu. Narrator ciekawie mówi o Dariuszu - porównuje go do psa, który może być groźny. Na końcu stawia pytanie o cenę wielkości - czy warto zdobywać cały świat, tracąc przy tym człowieczeństwo, zaufanie bliskich („nikt mu nie wierzył”) i spokój? Bardzo filozoficzny tekst. My śnimy o ojczystym progu. Jego oczy patrzą w nieskończoność – musimy podążać za bogiem.
  25. @andrew "Pamięć siada obok , nie pyta o pozwolenie" - dokładnie tak to wygląda. Czasami jest też męcząca. :) Świetnie napisane.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...