Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    5 120
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    118

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @Radosław Ja tej głębi szukam i teraz :)
  2. @Christine Bardzo dziękuję! Cieszę się, że Cię zainteresował Weles. :))) Pozdrawiam. :)
  3. Lot Ikara to wyzwanie I - kara (również dla Dedala)
  4. @Andrzej P. Zajączkowski Bardzo interesujące tło historyczne. W tym kontekście zupełnie inaczej odbiera się tekst utworu.
  5. @Wędrowiec.1984 Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :) @Lemert Bardzo dziękuję! Gorąco pozdrawiam. :) @hollow man Dziękuję! Masz rację. Co ciekawe - cztałam go kilka razy i tego nie zauważyłam.
  6. @hollow man Intuicja to cudowna rzecz - pozwala mieć rację nie ponosząc żadnych konsekwencji. :))) Ale tym razem wybrnąłeś. :) @bazyl_prost Robią to dla facetów albo dla siebie - kto je zrozumie? Chyba tylko druga kobieta, a i to nie zawsze.
  7. @Bożena De-Tre Zaproszenie przyjęte. :)))
  8. @viola arvensis Bardzo dziękuję! Usłyszeć takie słowa od Poetki - to cudny komplement. Pozdrawiam serdecznie. @Natuskaa Bardzo dziękuję! Serdeczności. :)
  9. @hollow man Ta dialektyka między wartością życia a imperatywem trwania - świetna! Mocny jest kontrast między cierpieniem ("dławi i wyrzyna") a tym samym słońcem, które świeci zarówno na naszą radość, jak i ból poprzednich pokoleń. Pozdrawiam. :)
  10. @APM Piękne zestawienie - wolność morza kontra ciężar codzienności. Ta ostatnia strofa brzmi jak cicha, ale zdecydowana rewolta. :)
  11. @Whisper of loves rain Czytam to i czuję ciężar każdej godziny. Jakby życie było jednocześnie wyrokiem i łaską. Przepiękne.
  12. @Waldemar_Talar_Talar Wiersz operuje pozornymi sprzecznościami, które okazują się głębokimi prawdami. Pozdrawiam.
  13. @andrew Wiersz działa na wielu poziomach - można go czytać jako bliskość, która się wypaliła, ale też jako refleksję o naturze języka, pamięci, czy nawet o tym, jak sami przed sobą ukrywamy własne myśli.
  14. @Mitylene Wiersz jest przepełniony melancholią i uczuciem egzystencjalnej dezorientacji. Dominuje w nim motyw zatrzymania, zawieszenia między rzeczywistością a czymś, co wydaje się nierzeczywiste - "życiem oddalonego od prawdy". Bardzo mi się podoba. :)
  15. @Łukasz Jurczyk W tej części widzę zderzenie dwóch światów - starego imperium z dynamiczną młodością. Satrapi i Dariusz III (Szachinszach) kontra chłopiec Aleksander , który nie zna strachu i zapragnął chwały (słońca). Słońce w części 7. jest inne - "zaczęło zachodzić rano" - jak zwiastun apokalipsy. Ciekawie przedstawiasz klęskę - „Satrapowie padli w jedwabiach" - ich status i bogactwo okazało się bezużyteczne wobec surowej siły „chłopca”. Zakończenie („Niech chłopiec biegnie. Zatrzyma się sam”) sugeruje głęboki fatalizm. Ta część uderza kontrastem między „milczeniem przed tronem” a pędem zdobywcy, sugerując, że każde imperium ostatecznie kostnieje i staje się bezbronne wobec kogoś, kto „nie ma domu” i nie boi się ognia. Świetnie piszesz! :)
  16. @Bożena De-Tre Wiersz ma w sobie spokój kogoś, kto przeszedł długą drogę i wreszcie może po prostu być. :)
  17. @Alicja_Wysocka Alicjo, Twoje wiersze czy z rymem czy wolne są bardzo piękne. A ja raczej nie zaczynam, tylko czasami próbuję. :) @Marek.zak1 Bardzo dziękuję! Dziękuję za tak piękną interpretację! Uchwycenie tej drogi od lęku do spokoju, zauważenie siły słowa "wchłonięcie" - to dokładnie to, o co mi chodziło. Bardzo się cieszę. Pozdrawiam! :)) @andrew Jakie piękne słowa! Zwłaszcza te wersy "jeszcze nas nie ma , w legendzie żyjemy" . Serdecznie dziękuję i pozdrawiam! :) @Whisper of loves rain Dziękuję za tak piękne słowa! To, co napisałaś o słowiańskim fatalizmie, w którym mrok jest konieczny, a nie zły - to niezwykle trafne. Twoje określenie "klucz uchylający wrota" samo w sobie brzmi jak poezja. Bardzo dziękuję i pozdrawiam! @MIROSŁAW C. "Szept starych drzew" - jakie to poetyckie! Bardzo dziękuję za te słowa i pozdrawiam serdecznie! @Łukasz Jurczyk Bardzo dziękuję! Właśnie ta luka w źródłach sprawia, że słowiańska mitologia jest tak fascynująca -możemy czytać ją przez legendy i intuicję. To wspaniały grunt dla wyobraźni poetyckiej. Pozdrawiam. :) @Jacek_Suchowicz Ogromnie dziękuję za te słowa i za serducho! Masz rację - mitologia słowiańska była wyciszana przez wieki, ale właśnie dlatego warto do niej wracać. Ja na pewno to zrobię. Pozdrawiam serdecznie! :) @Waldemar_Talar_Talar Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. :) @Cyjan Bardzo dziękuję! Pozdrowienia. :)
  18. @hollow man A gdzie to drogi Kolega wyczytał? Bo na pewno nie w moim komentarzu. Ferdydurka nie jest też dosłowna. :)
  19. Berenika97

    Gwałcony

    @Marek.zak1 Fajny limeryk. :) Pozdrawiam.
  20. @Alicja_Wysocka Badzo dziękuję! Dziękuję za te refleksje! Masz rację - legendy mówią prawdę inną niż fakty. I tak, ten rdzeń –-lęk, potrzeba opieki, poszukiwanie porządku - jest ponadczasowy. Bardzo mi miło. :) No i odważyłam się trochę zrymować - dzięki Tobie. :) Pozdrawiam serdecznie. @Lenore Grey Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. :)
  21. @hollow man Teraz rozumiem, ale łydka Gombrowicza ma wiele znaczeń - pewnie myślałeś o zmysłowości nienaruszonej przez gębę. :))) Pozdrawiam.
  22. @PerfectlyImperfect Strach przed śmiercią bez drugiej osoby i pragnienie "sprawdzenia jak to się potoczy" nadają wierszowi głębszy, niemal metafizyczny wymiar. Świetny!
  23. @Simon Tracy To bardzo klimatyczna, mroczna opowieść - coś na granicy grozy i legendy. Opisujesz Lincoln Road jakby był wpisany w jakieś lokalne kroniki, a potem powoli przechodzisz do sceny z patrolем. Nie wyjaśniasz, co robiła tam kobieta, ani co konkretnie widziała - to potęguje ciekawość. :) Scena z żołnierzem, który się przeżegnał i ucałował krzyżyk poza wzrokiem kaprala - to jeden z mocniejszych momentów. Bardzo filmowy, bardzo ludzki na tle tej grozy. Opowieść intryguje i wciąga. Pozdrawiam.
  24. Głębiej pod nami, tam gdzie korzeń pęka, wyznaczony czas nurtem rzeki spływa. Czeka Pan Cieni, bóg o mocnych rękach, co każdą duszę po imieniu wzywa. To on jest mrokiem, co schronienie daje, w jego całunie śpi każde wspomnienie. Pasterz mglistych stad przemierza rozstaje, W jego spojrzeniu drży świata istnienie. Strzeże on wejścia w mroczne zapomnienie, gdzie dusz korowód brodzi w gęstych toniach. Władca rozkładu kładzie martwe cienie, klucz do wieczności trzyma w silnych dłoniach. Ludzie się chylą w lękliwym pokłonie u stóp jesionu, gdzie woda wycieka. Wzywają tego, co siedzi na tronie, gdy wrota Nawii chłoną już człowieka. Próżny jest ten lęk - powrót w mroczne strony, do Pana, który poi ich milczeniem. Świat w jego dłoniach spocznie uciszony zrosły z niebytem i wieczności cieniem. Słowiański panteon zamieszkują bogowie, którzy sprawowali pieczę nad różnymi aspektami życia i natury. Jednym z najbardziej tajemniczych i jednocześnie ważnych bóstw był Weles, bóg zaświatów, dusz zmarłych oraz opiekun bydła. Jego postać odgrywała kluczową rolę w życiu codziennym Słowian. Nawia - w wierzeniach słowiańskich oznaczała zaświaty. To właśnie tutaj przybywali zmarli. Ilustracja - ze strony int. JuraPark Bałtów.
  25. @FaLcorN Jest bardzo dobrze! :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...