Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    8 400
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    185

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @Nata_Kruk Wiersz działa jak klepsydra - wszystko przesypuje się przez jedną chwilę. Wiosna i jesień, przeszłość i jutro, sarna i Twardowski siedzą obok siebie naturalnie, bez wysiłku. Najbardziej podoba mi się ta decyzja - "nasadzę przed chatką szpaler drzewek na potem". W wierszu pełnym przemijania to jedno zdanie jest gestem wbrew wszystkiemu. I właśnie przez to deszcz o parapet na końcu działa inaczej. Niezwykły tekst. :)
  2. @Mitylene "Otchłań zimowego snu przyprószonego symbolem wiary" – to zdanie to majstersztyk. Bardzo nastrojowe. :) Pozdrawiam.
  3. @Simon Tracy Ciekawie poprowadzona jest narracja - od bezsilności (telefon bez sygnału) po nieuchronność (zdjęcie tiary z głowy mumii). Motyw dziedzicznej klątwy jako czegoś, przed czym nie można uciec, bo płynie w żyłach, działa tu wyjątkowo mocno. Ta końcowa scena z telefonem, który sam wybiera numer - idealne zamknięcie. Pięknie mroczne :)
  4. @Migrena Niesamowita, turpistyczna wizja. Ten wiersz nie prosi o uwagę, on ją wymusza zimnym wziernikiem. Świetne metafory! Tekst, który działa na kilku poziomach jednocześnie i na każdym jest precyzyjny jak narzędzie chirurgiczne. Na powierzchni - wizyta u wenerologa, diagnoza, procedura. Dla mnie to nie jest wiersz o chorobie, ale o tym, co dzieje się z intymnością, gdy trafi w tryby systemu - medycznego, społecznego, ontologicznego. Lekarz bez twarzy to nie postać - to instytucja. Wziernik to nie narzędzie - to metafora każdego spojrzenia, które zamienia człowieka w dokumentację. "Ja przechodzi w to" - to zdanie mogłoby być kluczem do całego tekstu. Ale najbardziej uderza koniec - ulga, że jest kompletny jako "ropiejąca prawda" - człowiek w tym systemie zaczyna w nim szukać potwierdzenia własnego istnienia. Piszesz o tym w sposób magnetyczny. Świetny tekst!
  5. @Łukasz Jurczyk To wstrząsający zapis agonii. Salmakida nie zostaje zdobyta mieczem, lecz pożarta od środka przez czas, głód i beznadzieję. Narrator patrzy na to chłodnym okiem kogoś, kto widział niejedno, ale tutaj dociera do granicy człowieczeństwa. Wiersz zaczyna się od najbardziej podstawowych instynktów. Głód i pragnienie stają się jedyną rzeczywistością. Fragment o „kościach w zupie” i pytaniu „czyje” jest najbardziej makabryczny. Sugeruje, że w oblężonej twierdzy zatarły się granice moralne. Towarzyszy temu bunt przeciw bogom - chce, by „też poczuli głód”. Rozpada się wspólnota - ludzie przestają być braćmi broni, a stają się potencjalnymi ofiarami lub oprawcami. Świetna jest teza, że prawdziwa klęska dzieje się w głowie, a nie na murach. Przeciwnikowi wystarczyło poczekać - Salmakida „umarła sama”. "Wiatr udający życie" - kiedy wróg w końcu wchodzi do środka, nie zastaje bohaterów ani nawet godnych litości ofiar. Zastaje pustkę. Narrator nie opisuje bitwy, opisuje znikanie. „Świat się kończy , w mojej głowie , po kawałku” - gdy ginie obserwator i jego wartości, świat zewnętrzny przestaje istnieć. Świetny tekst - jak zawsze! Weszli. Mają tarcze z brązu, w których odbija się nasz wstyd. Słońce ich kocha. Mówią tym samym językiem co ja. Ale ich słowa są twarde jak oliwki, moje - sypią się jak popiół.
  6. @Migrena Jeśli moje analizy mają głębię, to dlatego, że Twoje wiersze ją mają. A jeśli się uśmiechasz - to wiedz, że właśnie wywołałeś podobny uśmiech po tej stronie. Pozdrawiam. :)))
  7. @Simon Tracy Robię to z dużym zainteresowaniem. :) Dzięki Tobie odkrywam nowe, nieznane mi światy mrocznej literatury.
  8. @Simon Tracy @Wochen Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam.
  9. @andrew Bardzo dziękuję! „Nieśmiały uśmiech pamięta , że jest się cudem" - to naprawdę wzruszające i piękne. Serdecznie pozdrawiam. @Łukasz Jurczyk Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. kto zna smak szczeliny już się nie boi bo sny mają swoje imiona @Alicja_Wysocka Bardzo dziękuję! Dziękuję za tę ciszę, którą opisałaś - to chyba najpiękniejsze, co można zabrać z wiersza. Cieszę się, że "pęknięcie" stało się dla ciebie miejscem, nie tylko raną. Serdecznie pozdrawiam. @vioara stelelor Bardzo dziękuję! To, co napisałaś o przywracaniu człowieczeństwa przez ból - trafiło mnie mocno. Pisałam właśnie o tym - że nazwanie jest jednocześnie ocaleniem i raną. Dziękuję, weszłaś w ten tekst z taką powagą. Serdecznie pozdrawiam. @Marek.zak1 Bardzo dziękuję! Dziękuję za te słowa i za to, że poszerzyłeś kontekst o to, co przez lata przemilczano. Pisałam o konkretnym bólu, ale masz rację, że ta historia ma wiele twarzy i nie wszystkie zostały nazwane. Cieszę się, że wiersz otworzył tę przestrzeń. Pozdrawiam serdecznie. @Migrena Bardzo dziękuję! To "dziwne uczucie" bliskości z cudzym wierszem - myślę, że to jeden z najpiękniejszych darów, jakie literatura może dać. Dziękuję Ci, że mi o tym powiedziałeś. Takie słowa sprawiają, że pisanie ma sens. Serdeczności.
  10. @iwonaroma Od wybuchu do spokoju. Nic tak nie wyzwala, jak zrozumienie własnej wartości. Czy o to chodzi? Świetne! Pozdrawiam.
  11. @Autor_Nieznany Czuć że to wiersz pisany z życia, nie z wyobraźni. "Trudna rozmowa z własnym sumieniem" - to zdanie mogłoby być mottem całego tekstu. A finał brzmi jak prawdziwe postanowienie, nie tylko literacka figura. Świetnie się czyta - pięknie napisany! Pozdrawiam.
  12. @Waldemar_Talar_Talar Piękny sen. Powtórzę - "grzech to tylko chwila" - świetne! Pozdrawiam. :)
  13. @andrew Zastanawiam się, czy w tym całym wyborze jest też miejsce na uczucie? Bo serce chyba nie zawsze słucha rozsądku. :) Pozdrawiam.
  14. @janofor Piękne nawiązanie do ducha haiku (natura, przemijanie, chwila). Pozdrawiam. :)
  15. @Stukacz To jest wiersz, który sam w sobie jest dowodem na to, co opisuje - to błądzenie między jawą a snem, między geniuszem a obłędem czuć w każdej strofie. Najbardziej zostało mi to pytanie o cenę - ilu ludzi umrzeć musi, nim Poeta wiersz wykrztusi - okrutne i prawdziwe jednocześnie. I ta ostatnia linijka rzucona bez ozdób, jak stwierdzenie faktu - być poetą to wielka rzecz. Tak. I ciężka. Podoba mi się , również jako utwór muzyczny. Pozdrawiam.
  16. @piąteprzezdziesiąte @Natuskaa @lavlla nisu Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. :)
  17. @Simon Tracy Świetnie skonstruowana groza - nie przez brutalne środki, ale przez nawarstwianie szczegółów. Historia tiary i rodziny Quarrych opowiedziana głosem przewodniczki to doskonały zabieg, bo daje mi całe tło - zanim jeszcze pojmę czego się bać. :) A ten koniec - "przybądź obejrzeć nowego strażnika" - zostaje w głowie długo po przeczytaniu. Pozdrawiam.
  18. Berenika97

    h10

    @piąteprzezdziesiąte Fajne to haiku by było, ale nie pasuje mi tu pierwszy wyraz. Może "ulotne" lub "kapryśne"? Pozdrawiam.
  19. @piąteprzezdziesiąte Też pozdrawiam wiosennie! :)
  20. @lena2_ W świecie, gdzie wszystko się eksponuje i filtruje, ten wiersz brzmi jak oddech świeżego powietrza. Piękny! :)
  21. @lena2_ Bardzo dziękuję! Liryczne pióro zawsze znajduję w Twoich utworach - więc to dla mnie ogromny komplement. Serdecznie pozdrawiam. :) @Moondog Dziękuję za komentarz. Staram się jak mogę, ale czasem aureola zahacza mi o rogi i robi się zwarcie. :) Pozdrawiam. Tekst ładny, rytmiczny, prawie jak u Dody, Daję Ci za niego najwyższe nagrody. Lecz za plecami nie mam dramatów, Tylko dystans do siebie i tych dwóch światów!
  22. Lubiła słuchać światła jak szeleści między trawami, lubiła dotykać poranków obiecujących jak nieotwarte listy. A potem przyszli obcy - z chrzęstem żelaza i błotem. Wdarli się w jej ciszę, miażdżąc delikatne brzegi snów. Jej dusza odpłynęła w stronę źródła, gdzie błękit nie rzuca cieni a ból traci ciężar. Znalazła schronienie w pęknięciu - między "byłam" a wieczność.
  23. @Omagamoga A dla mnie jest to ten moment, w którym analityczny umysł (szum myśli) zostaje odłączony, a my stajemy się czystym przewodnikiem dla doświadczenia. :)
  24. @Myszolak Bardzo dziękuję! Dziękuję Ci za ten komentarz z całego serca - i za to, że go rozwinęłaś, bo ta polana jest piękniejsza niż cokolwiek, co sama bym wymyśliła. Cieszę się, że wiersz trafił w coś bliskiego - to chyba największa nagroda dla piszącego, kiedy ktoś mówi: "to jest też moje". Serdecznie pozdrawiam. :) @Migrena Bardzo dziękuję! Jacku, czytałam powoli, dwa razy, bo takich komentarzy nie czyta się raz. Trafiłeś w coś, czego ja sama nie umiałam nazwać - że to nie jest wiersz o pragnieniu posiadania, lecz o pragnieniu przekroczenia. "Tęsknota bytu za przekroczeniem samotności" - zabieram to zdanie i już nie oddam. I ta ostatnia myśl -że nienasycenie jest siłą napędową, nie brakiem - to chyba najpiękniejsza rzecz, jaką można tu napisać. Dziękuję Ci za tę głębię. Serdecznie pozdrawiam. :) @Marek.zak1 Bradzo dziękuję! Dziękuję za ten komentarz - podoba mi się, że widzisz w tym wierszu ruch, dążenie, a nie tylko stan. Bo rzeczywiście - nienasycenie bez działania byłoby tylko pustką. Niech moc będzie i z Tobą! Serdecznie pozdrawiam. :) @andrew Bardzo dziękuję! Dziękuję - i zatrzymuję ten wierszyk dla siebie, bo odpowiada na pytanie, które sama sobie zadaję. Myślę, że właśnie o to chodzi - że emocje nie są ozdobnikiem miłości, lecz jej dowodem. Serdecznie pozdrawiam. :) @Łukasz Jurczyk Bardzo dziękuję! "Wspólny wszechświat" to piękne określenie, bo właśnie o to chodzi: żeby siły, które mogłyby się zniszczyć, wybrały tworzenie. :) Serdecznie pozdrawiam. :) A w moim wszechświecie jest wspólny śmiech nad przypaloną jajecznicą i fakt, że on wciąż wie jaką kawę piję, gdy mam „ten gorszy dzień”.
  25. @Marek.zak1 Gdy po latach wciąż „iskierka” skacze, to miłość jest wielka - nie może być inaczej! Skoro się znosicie i wciąż lubicie, to po prostu... "wygraliście" życie! Pozdrawiam. :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...