Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    6 999
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    163

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @KOBIETA Bardzo dziękuję! Dzięki za podpowiedź - film Smarzowskiego muszę teraz zobaczyć! :) @Sylwester_Lasota Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. @Marek.zak1No i tak jak Hitchcock wywołałeś trzęsienie ziemi. :)
  2. Tak żyć, aby nie rzucać cienia na innych a zarazem nie być w cieniu.
  3. @Simon TracyNo nie wiem, czy aż tak daleko. Nie jestem krytykiem literackim, ale wiem, że Twoje teksty bardzo mi się podobają, czasami nawet bardziej ...
  4. @piąteprzezdziesiąte Świetne! Jan otrzymał karę za kradzież, ale już całusa nie zwrócił. :) Pozdrawiam
  5. @lena2_ To piękny, kontemplacyjny wiersz o świadomym życiu i pokorze wobec tego, co przekracza nasze rozumienie. Uchwyciłaś coś bardzo ważnego - tę równowagę między aktywnym uczestnictwem w życiu a uznaniem granic naszego poznania. Jest zgoda na tajemnicę, na niewytłumaczalne, przy jednoczesnym zaangażowaniu w "rozpoznawanie drogi w sobie". Niezwykła poezja! Pozdrawiam.
  6. @Kamil Olszówka Twój wiersz to bardzo emocjonalny komentarz do pożaru zabytkowego kościoła w Amsterdamie podczas sylwestra, utrzymany w tonie publicystycznym. Poruszyłeś w nim wiele aspektów - żal po utracie pięknego i historycznego znaczenia świątyni, interpretację polityczną, niepokój o przyszłość. To bliżej jest do manifestu, w którym wyrażony jest lęk części społeczeństwa. Piękne i budujące zakończenie. Choć ogień niszczy mury, to - jak słusznie zauważasz - fundamenty dziedzictwa są w nas i pozostają niewzruszone. Oby ta „iskierka nadziei” z ostatnich strof stała się impulsem do odrodzenia dobrych wartości, które budowały nasz kontynent. Pozdrawiam.
  7. @Simon Tracy Szczerze - gdybym nie wiedziała, że Ty jestem autorem, od razu bym obstawiła, że to tekst E.A. Poe.
  8. @hehehehe Bardzo dziękuję! :)
  9. @hehehehe Bardzo dziękuję! :)
  10. @Radosław Zgadza się, sama zawsze za "coś dobrego" chcę się odwdzięczyć, bo mam taką potrzebę. Rozumiem to, dlatego zdziwiłam sie słowami tej pisarki.
  11. @Simon Tracy To niezwykła opowieść o miłości, która przekracza granice śmierci. Sposób, w jaki stopniowo budowałeś atmosferę - od spokojnego opisu ogrodu pełnego życia, przez narastające poczucie obecności zmarłej żony, aż po finałowe spotkanie - jest mistrzowski. Szczególnie poruszające jest to, jak ogród staje się przestrzenią pomiędzy światami, miejscem gdzie granice między życiem a śmiercią się zacierają. Bohater przez dwadzieścia lat nie potrafi pogodzić się ze stratą, a jego obsesja na punkcie zmarłej żony przybiera niemal namacalną formę - czy to w postaci ducha zamieszkującego ogród, czy w podobieństwie córki do matki. Zakończenie jest jednocześnie mroczne i piękne - w końcu dostaje to, czego pragnął przez te wszystkie lata - połączenie z ukochaną. Ale pytania, które zostawiasz bez odpowiedzi (kto zakopał mogiłę? jak ciało znalazło się pod ziemią?) sprawiają, że historia nabiera jeszcze bardziej niesamowitego wymiaru. Jest w tym tekście coś z gotyckiego romansu, na pewno z mistrza Poe. Tekst Piękny i przejmujący.
  12. @Radosław Dobrze to ująłeś. Relacja z sobą to rzeczywiście punkt wyjścia do wszystkiego innego. Kiedyś byłam na spotkaniu z pisarką, która twierdziła, że nienawidzi "wdzięczności". Zaprzestała oficjalnie pomagać, bo denerwowały jej wszelkie odruchy wdzięczności, bo nie dla nich to robiła.
  13. @Marek.zak1 Czyli to małżonce należą się podziękowania za to, że zainicjowała najdłuższą dyskusję pod Twoim tekstem! Super! Pozdrawiam. :) @Amber Ziarno i kura - rewelacyjne! I to "czy kura wie" to kwintesencja problemu. A granaty... świetnie, że się zorientowałaś na czas. Dziękuję za ten komentarz, uśmiechnęłam się. Pozdrawiam serdecznie! :) @Christine Bardzo dziękuję! Też spotkałam się z tym proplemem. Pozdrawiam. @lena2_ Serdecznie dziękuję!
  14. @Radosław Masz rację! Ja z tych, co wolą obdarowywać. Może dlatego zauważyłam tylko jeden kierunek.
  15. @tie-break Piękna metafora kawy - coś pozornie prostego i codziennego staje się symbolem troski, ciepła i obecności. Kawa nie jest tutaj tylko napojem - to rytuał, który budzi i ogrzewa, to sposób na bycie dla kogoś, nawet gdy fizycznie się odchodzi.
  16. @hollow man To fajna zabawa. Dla mnie to brzmi jak sms od recenzentki, która zapomniała o najważniejszym zdaniu - "ta historia ma jeszcze jedną warstwę której nigdy nie poznasz" , ale znowu zapomniała dodać " jeżeli nie przeczytasz!"
  17. @hollow man To piękny, melancholijny wiersz o przemijaniu i utracie pewności świata. Twoja narracja jest poruszająca - ukazuje stopniową dezintegrację rzeczywistości. W części "Jutro" - widzę surrealistyczny koszmar - "wybudzony do snu", odwrócenie porządku jawy i snu. "Polerowanie ciszy, żeby nie kwiliła" i psy na łańcuchach to obrazy stłumionego cierpienia. Wiersz może opisywać depresję, demencję albo po prostu egzystencjalną utratę sensu.
  18. @huzarc Napisałeś przejmującą metaforę uprzemysłowienia i jego upadku. Najbardziej poruszył mnie kontrast między "zbawieniem" a "suchotami" - jak obietnica postępu zamienia się w ruinę. A ta końcówka o tworzywach sztucznych... gorzka diagnoza naszych czasów.
  19. @antonia To pytanie o granicę między marzeniem a rzeczywistością chyba każdy z nas sobie czasem zadaje. Pięknie uchwycone to balansowanie między nadzieją a męczącym czekaniem. Pozdrawiam.
  20. @Alicja_Wysocka Cudnie, że wróciłaś z tą przepiękną subtelnością. To wiersz o wierszu - mówi o czytaniu cudzego tekstu, ale jednocześnie sam staje się tym, co opisuje. Ta gra między "tamtym" wierszem a "tym" tworzy fascynującą pętlę. Pięknie uchwyciłaś tę chwilę niezdecydowania - "nie wie jeszcze czy to już czy tylko się zdaje". To o miłości rodzącej się w niepewności. "latarnia rzucała cienie które tuliły się do siebie wcześniej niż oni" - to jeden z najpiękniejszych obrazów. Cienie są odważniejsze, szybsze, bardziej pewne niż ludzie. Pisanie mogłoby być uwolnieniem, zamknięciem, wyjściem. Ale cudzy wiersz trzyma w tej chwili w stanie ciągłego trwania w niedopowiedzeniu. Piękny wiersz z nutą melancholii. :)) Pozdrawiam i Wszystkiego Najlepszego w 2026. :))
  21. @andrew Nie bądź zły na tę "przyjaciółkę", Co przypomni ci o przyjemności. A są pokusy znacznie gorsze, Co prowadzą w mroki ciche.
  22. @Radosław Wiersz wyraża coś pięknego - uczucie wdzięczności tak głębokie i wszechogarniające, że poeta czuje się bezradny wobec zadania jego opisania. "Tyle serca" to tutaj ogrom wdzięczności, który przepełnia, ale wymyka się słowom. To uczciwe przyznanie, że niektóre uczucia są zbyt wielkie, by je ubrać w język. Tak to rozumiem. Pozdrawiam.
  23. @Radosław Bardzo dziękuję! To trudne zagadnienie, ale masz rację - terapia i oparcie w innych osobach, rodzinie jest sposobem. Pozdrawiam.
  24. @tie-breakTak, dokładnie ten przypadek!
  25. @Leszczym Rozumiem! Chcesz uznania za swoją prawdziwą twórczość, nie za dostosowanie się do cudzych oczekiwań. To klasyczne napięcie między autentycznością a komercyjnym sukcesem. To chyba dotyczy wielu twórców - dylemat między pozostaniem wiernym swojej wizji a pisaniem tego, co "powinno się" pisać, by otrzymać uznanie establishmentu. Pozdrawiam. :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...