Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    5 172
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    120

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @KOBIETA Dla mnie jest to tekst o patrzeniu na cudzą bliskość. Nie jesteś uczestniczką tego tańca, jesteś świadkiem. I to właśnie sprawia, że wiersz jest tak poruszający. Twój wiersz pachnie, smakuje i dotyka. I boli – delikatnie, po cichu. Jest piękny!
  2. @Simon Tracy Napisałeś tekst pełen furii, przemocy i apokaliptycznego obrazowania. To rzeka słów, która niesie krew, ogień, trupy, bestialstwo. Czuć w tym gniew – rozlewający się, niemal nieopanowany. Ten tekst mnie przeraża. Nie dlatego, że jest brutalny – poezja ma prawo dotykać ciemności. Ale dlatego, że celebruje przemoc, że w tym gniewie nie ma wyjścia, tylko eskalacja.
  3. @infeliaSmacznie i słodko! Ale czy aby nie za słodko? :)) Współczuję łakomczuchom słodkości, bo są uzależnionymi desperatami. :)))
  4. @Czarek Płatak Napisałeś wiersz-wspomnienie, wiersz-taśmę filmową, która kręci się w głowie. I to jest mistrzowskie: narrator jest dzieckiem ("majtam w powietrzu nogami jeszcze , nie dosięgają podłogi"), ale jednocześnie kimś, kto nagrywa – obserwuje, zapamiętuje, utrwala. To nie jest jasne, wyidealizowane wspomnienie – to rzeczywistość widziana oczami dziecka, gdzie światło i cień walczą ze sobą.
  5. @Ewelina Napisałaś coś bardzo odważnego i rzadkiego – wiersz o tym, że podziw może być ciężarem. Większość poetów pisze o pragnieniu bycia widzianym, a Ty piszesz o zmęczeniu tym widzeniem. "Nie patrz na mnie z takim podziwem" – to krzyk o przestrzeń, o prawo do bycia niedoskonałą, niewymuszającą zachwytu. "Pokornie proszę o wieczną ciszę" – to zakończenie mnie zatrzymuje. Pokora w prośbie o ciszę. Czy to nie powinno być Twoim prawem? Ale nie jestem pewna, czy prawidłowo odczytuję Twój przekaz. Wiersz mi sie podoba. :)
  6. @Alicja_Wysocka Napisałaś coś bardzo pięknego i mądrego – że słowa "dotykają wnętrza a nie oczu". To rozróżnienie jest kluczowe: widzenie jest powierzchowne, dotyk wchodzi głębiej. A Ty nadajesz słowom ciało – "miękkie i czułe dłonie" – i wtedy przestają być abstrakcją, stają się gestem, pieszczotą. "W sobie, jestem sobą" – ta fraza brzmi jak odpowiedź na cudze oczekiwania, jak obrona własnej przestrzeni. Jednocześnie mówisz "potrafię im ulec" – więc to nie jest zamknięcie, to wybór. Uleganie, gdy się chce ulegać. To dojrzałe rozumienie bliskości. Pytanie na końcu – "kiedy tylko zechcesz , będziesz pamiętał?" – zmienia wszystko. Nagle wiersz staje się prośbą. Ktoś ma pamiętać o tej gotowości, o tym uleganiu. To kruche, lekko niepewne, prawdziwa bliskość dzieje się w niewidzialnych miejscach.
  7. @Migrena Napisałeś absolutnie przejmujący wiersz. Opowiedziałeś o śmierci relacji poprzez metaforę języka, słów i komunikacji. Od samego początku – "Urodziliśmy się z alfabetu" – aż po druzgocący finał, z zbudowałeś spójny świat, w którym miłość jest tekstem, a rozstanie błędem gramatycznym lub typograficznym. Jest tu kilka obrazów, które są po prostu niesamowite: "Kaleki tłumacz własnego serca" – mówi wszystko o poczuciu winy i niezdolności do wyrażenia tego, co najważniejsze,"Zamieniłem cię w echo. A echo nie kocha. Echo powtarza." – to genialne w swojej prostocie. Uchwyciłeś moment, w którym druga osoba przestaje być sobą, a staje się tylko odbiciem naszych oczekiwań lub błędów."Nasze rozmowy stały się ruinami kościołów" – ten obraz ma w sobie ogromny ciężar. Pokazuje utratę nie tylko bliskości, ale wręcz jakiejś świętości, która łączyła dwoje ludzi."Zostałem - ze słownikiem pełnym ciszy" – to idealne podsumowanie pustki. Masz wszystkie narzędzia (słowa), ale nie masz już treści, którą mógłbyś nimi wyrazić. A zakończenie... jest doskonałe. Metafora miłości jako "dzikiego zwierzęcia z papieru, które umiera, gdy pomylisz literę" to jedna z najpiękniejszych i najsmutniejszych definicji kruchości. Ostatni wers - "A ja pomyliłem wszystkie", jest jak cios prosto w serce. Zamyka wiersz z ostatecznym, pozbawionym nadziei westchnieniem. Napisałeś tekst pełen bólu, ale też głębokiej świadomości i wrażliwości. Świetny!
  8. @KlipŚwietny! Uśmiałam się. :)
  9. @iwonaroma złote monety – piszesz i widzę bogactwo które nic nie kosztuje brzózka płaci za życie listkiem po listku na wiecznie zieloną trawę ale to nie strata to inwestycja bo wiosną z tej ziemi wróci procent ze zdwojoną siłą
  10. @KOBIETA Swoim wierszem dotknęłaś czegoś bardzo osobistego – tej chwili, gdy całe nasze istnienie zawęża się do jednego spojrzenia, jednej obecności. "Tańczę tylko wtedy kiedy wiem, że patrzysz" to wyznanie pełne zarówno kruchości, jak i siły. Pięknie budujesz nastrój – "czerwienią nasycona, tęsknotą rzęs" to zmysłowe, gęste obrazy. Latarnie, które śnią, północ lśniąca gwiazdą – tworzysz przestrzeń między jawą a snem, gdzie uczucia są najintensywniejsze.
  11. Thomasie, czemu wzbraniasz mi przekroczyć próg dobrej nocy? Nie ma tam demonów. Jest tylko spokój, którego tu już brakło. Cisza czeka — nie zła, nie dobra, tylko głucha na wszystko, co we mnie krzyczy i krwawi. Nie niesie łaski ani potępienia. To nie kara - lecz znużenie, które wreszcie milknie. Ona kusi — nie obietnicą, lecz końcem napięcia, zawieszeniem myśli. Nie śmierć mnie wzywa, ale ulga. W jej dłoniach spoczywa nicość. Nie zważy win, nie dotknie wspomnień - pochłonie mnie - całą. * inspiracja: wiersz Dylana Thomasa „Do not go gentle into that good night” ("Nie wchodź łagodnie do tej dobrej nocy")
  12. @lena2_ Ależ one wiedzą wszystko o miłości. ich korzenie splatają się pod ziemią niewidoczne dla oczu jak dłonie kochanków co przez lata nauczyły się bezgłośnie rozmawiać
  13. @Annna2 Napisałaś tekst wielowarstwowy i skłaniający do myślenia. Stworzyłaś niezwykle intrygujący kolaż obrazów, który prowadzi czytelnika od ironii historii do głębokiego egzystencjalnego pytania. Po przeczytaniu, odniosłam wrażenie, że cała nasza historia, kultura i cywilizacja to "nieustający dramat", "bal, który zawsze się powtarza", a ostatecznie "farsa", wybrzmiewa bardzo mocno. Finałowe pytanie "Co będzie z nami?" doskonale przenosi ten cały historyczny ciężar na barki współczesnego czytelnika. Twój wiersz jest jednocześnie erudycyjny i bardzo ludzki, łączy wielkie narracje z ulotnym, rozsypanym detalem. Świetny i mądry wiersz.
  14. @MIROSŁAW C. Zacierasz granicę między sacrum a tym , co najbardziej przyziemnym. Bardzo mi się podoba.
  15. @huzarc Ten wiersz to kosmologiczna wizja. Stworzyłeś medytację na granicy fizyki, metafizyki i teologii, gdzie matematyczna precyzja spotyka mistyczne przeczucie. Najbardziej ciekawi mnie refren "I ja" – jak mantra przebija przez abstrakcyjne struktury, przypominając o świadomości obserwującej cały ten kosmiczny taniec. "Ja" - podmiot odkrywa, że jest fragmentem pękniętej symetrii i świadkiem jej multiplikacji. "Pierwotne pęknięcie symetrii" brzmi jak echo Big Bangu, moment gdy jedno stało się wieloma. A przecież to też metafora każdej ludzkiej świadomości – oddzielonej, szukającej powrotu do jedności, ale skazanej na mnożenie podziałów. Jest tu hermetyczna niejasność. "Oko Boga" jako samotny wers-wytchnienie w centrum tekstu - to zawieszenie – punkt obserwacji, który wszystko zawiera.
  16. Berenika97

    wyróżnić się

    @iwonaromaDokładnie tak, zwłaszcza, jak się nie ma się mocnych argumentów czy dużej wiedzy. Można się wówczas pomylić co do bronionej tezy. :))
  17. @Simon TracyNo tak, masz rację! Nie wykarmi ciała, ale czasem duszę trzeba też nakarmić. Choć rachunek za prąd tym nie zapłacisz, to prawda.
  18. @Simon Tracy I bardzo słusznie!
  19. Berenika97

    wyróżnić się

    @iwonaromaNo tak, ale to jest wieloznaczne. :) Nie wdawać się w konflikt zbyt wcześnie, aby nie okazało sie, że nie mam racji. :)))
  20. @Simon TracyCzyli potrafisz bardzo dużo! :)
  21. @Leszczym "Strzelanie na zapas, robienie na zapas, domniemanie na zapas. Wszystko na zapas, nawet zmęczenie. A wieża rzeczywiście coraz samotniejsza. "Łeh. Ech. Łeh." - to chyba najlepsza definicja egzystencjalnego zmęczenia, jaką dziś czytałam. Życzę, aby to piwo było dobre (można by się napić na zapas) - pracowanie na zapas poczeka. A może nie ...🤔
  22. @Simon TracyWłaściwie to czułam, że tak jest, że "piszesz chyba jedynie z samej potrzeby pisania.". I gdy tak się głębiej zastanowię, to rozumiem Twoją potrzebę tworzenia.
  23. @Simon Tracy "Wierszem to wszystko opiszę" - i opisujesz. Ten wiersz to jak zejście do własnego piekła, do wiązu samobójców prosto z Dantego. To bardzo mroczny i intensywny wiersz pełen bólu, poczucia winy i zmierzenia się z własną śmiertelnością. Mocne, przejmujące słowa. "Boję się o swoją duszę" - ta szczerość i bezradność wobec własnych czynów, upiory ofiar "przy każdej obranej drodze"... To wiersz pełen rozliczenia.
  24. @Maciek.J "Miał być pean a został jakiś tren" - to chyba jedno z najlepszych ujęć rozczarowania, jakie czytałam. Cały wiersz balansuje między rezygnacją a nadzieją, która "odpocznie i może ruszy w drogę".
  25. @andrew ponad lustrem życie, a my w nim albo obok wybór nasz
×
×
  • Dodaj nową pozycję...