Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    6 928
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    160

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @Radosław Tak jak każdy jest wyjątkowy i niepowtarzalny - zawsze mnie to fascynowało. :)
  2. @Kamil Olszówka Serdecznie dziękuję! :)
  3. @Kamil Olszówka Serdecznie dziękuję! :))
  4. @Simon Tracy To sprawia, że wiersz żyje dłużej w wyobraźni - każdy czytelnik może dokończyć tę historię po swojemu. Właśnie w tym tkwi siła takiego zakończenia. Gdy koniec pozostaje otwarty, czyni to z czytelnika współtwórcę, nie tylko odbiorcę. :)
  5. @Radosław Słusznie! Jak już się pieścić, to nie z kocimi łbami. :)
  6. @Leszczym Serdecznie dziękuję! :)
  7. @Waldemar_Talar_TalarSerdecznie dziękuję! Czasami nie umie się inaczej. :) Pozdrawiam. @huzarc Ale jacy milutcy! Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. @KOBIETA @Kamil Olszówka @Leszczym Serdecznie dziękuję i pozdrawiam.
  8. @huzarc Bezkompromisowo! To głos poety, który odmawia roli zbawiciela, ale jednocześnie nie godzi się na bierność. "Pancerna wrażliwość" to świetny oksymoron. A obraz złotej monety pod językiem ma coś z mitologicznego obola dla Charona. Tekst pełen symbolicznych znaczeń.
  9. @Waldemar_Talar_Talar To nie tylko fajne ale i szczęśliwe życie. Pozdrawiam. :)
  10. @Simon Tracy Przejmujący obraz upadku inteligenta i okrutnej prowincji. Kontrast między wykształceniem bohatera a jego tragicznym losem, opisany językiem pełnym gęstych, ponurych obrazów, robi ogromne wrażenie. Szczególnie mocno wybrzmiewa motyw nihilizmu i samotności. To zakończenie z wykopaniem grobu i zniknięciem trumny - zostawia czytelnika z nierozstrzygniętym niepokojem - kto to zrobił i dlaczego? Mocne i świetne! Jestem zachwycona! :) Pozdrawiam.
  11. @lena2_ Jakie piękne przesłanie o sile i wytrwałości. Ta metafora trzciny, która się prostuje mimo złamania, bardzo mocno przemawia. Czuję w tych słowach głęboką mądrość życiową. https://www.youtube.com/watch?v=KpBMYjnCLRU
  12. @infelia Bardzo dziękuję! :)
  13. @Leszczym To albo para poetów, z których jeden ma ego wielkości Czomolungmy , a drugi kompleks Kopciuszka, albo (wersja optymistyczna) oboje mają świetny dystans do siebie i to wspólny żart. A poważnie - Cały tekst można odczytać jako ironiczny komentarz o dynamice pary twórczej, gdzie jeden partner cieszy się rozgłosem (choćby lokalnym, facebookowym), a drugi pozostaje w cieniu. Równocześnie przesadna pompatyczność pierwszej części może być formą wspólnej autoironii - świadomością tego, jak śmiesznie brzmi nadęta autopromocja w erze mediów społecznościowych. Pozdrawiam.
  14. @Radosław Koty zawsze lądują na łapy. Kocie łby zawsze lądują pod łapy... zawieszenia. Oba gatunki równie bezlitosne dla nieproszonych pieszczot. Pozdrawiam. :)
  15. @infelia Świetny wiersz o tym, że czasem potrzeba ognia, żeby spalić mury (płoty) między ludźmi. Ten obraz przewróconego płotu na końcu - to nadzieja, że coś się jednak zmieniło. Chciałoby się wierzyć, że na stałe. Pozdrawiam. :)
  16. @piąteprzezdziesiąte Bardzo ją lubię! Czasem przychodzę pod jej palmę z kieszenią pełną pętelek bez guzików i pytam czy zna drogę do domu, ona milczy - tylko wskazuje palcem w dół tam gdzie niebo odbija się w kałuży i nagle rozumiem że dom to nie miejsce tylko sposób patrzenia na świat pozdrawiam :)
  17. @Waldemar_Talar_Talar Ja też jestem trochę zwariowana na tle tych samych "lubień", co Ty. :))) Pozdrawiam. :)
  18. @Lenore Grey A ja patrzę nie na wieże, lecz na dłoń, co wskazuje. I myślę- Czy poznam coś więcej niż inicjały i cienie? Bardzo intrygujące i tajemnicze. Lubię te klimaty:) Pozdrawiam
  19. @andrew "Byłaś byłem byliśmy" - trzy słowa i cała historia. Przejście od nieba pełnego gwiazd do pustki - to brzmi jak ktoś, kto wciąż nie może uwierzyć, że to się stało. "Może znów... zabłyśnie" - to mówi wszystko. Nadzieja, która boi się wypowiedzieć do końca. Ale to się zmieni - gwiazdy znów zabłysną! Pozdrawiam. :)
  20. @tie-break "Niech mnie więc z rozsypanych liter na nowo złoży twoje serce" - to jedna z najpiękniejszych próśb o miłość, jaką czytałam. Cała delikatność tego wiersza, ta "dziwna zaduma - niby psotna", to balansowanie między chęcią ukrycia się a potrzebą bycia widzianym. A ta końcówka to czysta bezbronność - wiem, że się rozpadam, więc może ty mnie poskładasz? Wzruszające i piękne!
  21. @Sylvia "Nie oceniaj, gdy wstyd ukoi"- ten wers jest dla mnie kluczem do całości. Rzadko spotyka się taką empatię połączoną z tak ostrym obrazem. Pozdrawiam.
  22. @Łukasz Jurczyk To mocny fragment - surowy,przepełniony brutalną prawdą bitwy. „Góra rodzi śmierć, a my mamy ją przyjąć" - to konstatacja żołnierza, który wie, co go czeka. „Pękli jak lina. Nie wiedziałem, że krew ma taki dźwięk." - tutaj jest coś okrutnie prawdziwego. Przemoc jako doświadczenie zmysłowe, nieoczekiwane, obce. „Patrzę na dłonie: już nie są moje" - Agrianin już nie wraca jako ten sam człowiek. Ręce, które zabiły, przestają należeć do jego „Ja" sprzed bitwy. Schodzą z góry odmienieni, „lżejsi", bo coś w nich umarło. Echo, które „ciągle walczy", gdy krzyki milkną - to genialne. Przemoc nie kończy się z końcem starcia. Zostaje w krajobrazie, w głowie, w dłoniach. Fragment działa jak wspomnienie traumatyczne - urywane, intensywne, niemożliwe do ułożenia w logiczną narrację. Fantastycznie napisałeś! Czy to bitwa, która miała poskromić Traków i Bałkany przed wyprawą na Persję?
  23. @Simon Tracy To jak rozmowa z duchem bezdomnego poety. "Moją wędką są długopis i zeszyt. Przynętą wiersze" - brutalna samoświadomość kogoś, kto wie, że niszczy sobą innych i siebie. Szczególnie przejmujące jest to o poetkach - "Niszczymy się wierszami nawzajem". A końcówka z bliznami na przegubach - to jak oskarżenie. Niezwykły tekst o destrukcyjnej naturze tworzenia. Czytając ten tekst, wyobrażałam tę scenę na deskach teatralnych - byłby świetny monolog (prawie) . Pozdrawiam.
  24. @Alicja_Wysocka Mam nadzieję, że ten nastrój już nigdy się nie zmieni. :) Dziękuję za mój ulubiony napar. :) Pozdrawiam. :))
  25. @Marek.zak1 Bardzo dziękuję! Ja mam do czynienia tylko z dachowcami. Moi starsi już sąsiedzi zaopiekowali się bezdomnymi kotami, ale zdrowie im szwankuje i sami potrzebują pomocy. Trzecią zimę wspomagam ich w dokarmianiu kotów, teraz są cztery, w ubiegłym roku była piątka. A koty tak się przyzwyczaiły, że teraz buszują po moim ogrodzie i podwórzu. Czasami czuję się, jakby mnie inwigilowały. Moja przyjaciółka ma domowego kota i on mnie tak nie interesuje, jak te bezpańskie. Mam wrażenie, że one są o wiele bardziej inteligentniejsze i szybciej okazują radość i wdzięczność niż te domowe. Lubię obserwować ich zachowania i charaktery - są bardzo różne. No a co do sumienia - potrafią przyjść pod drzwi, popatrzeć w oczy, pomiauczeć - i już nie mogę się im oprzeć, zdecydowanie biorą mnie na litość, manipulują jak chcą. :))) @Łukasz Jurczyk Bardzo dziękuję! Właśnie się o tym niedawno przekonałam, że to niezwykli manipulatorzy. :) @Alicja_WysockaBardzo dziękuję! Pięknie to ujęłaś - "człowieczeństwo przyłapane na gorącym uczynku". To może być właśnie ta chwila, "bycie" ponad emocjami rozpada się na kawałki. :) @andrew Pięknie to odwróciłeś - z ich perspektywy to wszystko wygląda inaczej. Serdecznie dziękuję! :) @Amber "Sumiennie na sumienie" - świetne! Bardzo dziękuję! :) @lena2_ Bardzo dziękuję! Polubiłam te przemyślne koty. :) Chciałam stworzyć trochę lżejszą atmosferę noir. Masz rację, przy mrozach będzie to poważny problem dla zwierząt. Moje " typki" mają już "dom". :) @hollow man @Simon Tracy @Migrena @piąteprzezdziesiąte Serdecznie dziękuję! :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...