Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    8 419
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    185

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @Alicja_Wysocka Czytając ten utwór, odniosłam wrażenie, jakby czas na chwilę zwolnił. Masz niesamowitą zdolność nazywania stanów, które są ulotne i niemal nieuchwytne - jak ten „ukryty brak, który nagle się odnajduje”. To uczucie „kliknięcia” w środku, gdy wszystko nagle trafia na swoje miejsce, opisałaś z ogromną wrażliwością. Obraz tańca z wiatrem, którego nie da się zatrzymać, jest dla mnie piękną lekcją akceptacji tego, co zmienne. Ten tekst to taki literacki „bezpieczny port”, o którym piszesz w ostatniej zwrotce. Piękny i kojący wiersz.
  2. @Simon Tracy Świetna i skuteczna atmosfera - mokra posadzka, milczące alarmy, fale dobiegające zza drzwi. Szczegóły takie jak „czerwone, rozmyte ślady laserów w wodzie" są naprawdę dobre. Współczułam strażnikowi. :) Zakończenie z kustoszem zakładającym tiarę jest mocny bo nieuchronny. Bardzo klimatyczne. Podziwiam wyobraźnię! Przypomniałam sobie wizytę w Muzeum Archeologicznym w Krakowie - gdy oglądałam mumie i wyobraziłam, że to ludzie sprzed wieków, gdyby wstali ze swoich sarkofagów albo rozbili gabloty - to niezły dreszcz mnie przeszył. Tak jak po przeczytaniu Twojego tekstu. Pozdrawiam.
  3. @Starzec Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. :)
  4. @Moondog Bardzo się cieszę. Dziękuję za tak miłe słowa. Filmu nie oglądałam, ale muzykę odsłuchałam. Ciekawy utwór, zachęca do obejrzenia filmu. :) Bardzo dziękuję za podpowiedź. :) Pozdrawiam. @violetta Bardzo dziękuję! Właśnie tak! Pozdrawiam. :) @Stary_Kredens Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam.
  5. Stawiają przed nim szkło. Ciężkie. Zimne. „Odżyjesz. Nie była dla ciebie.” Mówią po kolei, jakby przekazywali sobie dyżur. Wyliczają jej wady, żeby było mu lżej. Każde zdanie coś przestawia. Jak mebel w ciemnym pokoju - nagle nie wiadomo, gdzie stać. On kiwa głową. To łatwiejsze niż mówić. Przypomina sobie jej pieprzyk pod lewym okiem, to jak poprawiała włosy i wymawiała jego imię, gdy nikt nie słyszał. Ktoś klepie go po ramieniu. Za długo. Jakby chciał go już podnieść. „Chodź, idziemy w miasto.” To brzmi jak polecenie. Jakby siedzenie było błędem, a cierpienie trzeba było rozchodzić w butach. Nie chce iść. Chce zostać w miejscu, gdzie jeszcze wszystko się nie skończyło - gdzie czuje jej zapach. Boli go, jak szybko przestaje być historią o miłości a zaczyna być tylko opowieścią o błędzie. Oni się śmieją. Mówią o świeżej krwi, drapieżniku, polowaniu, nowym życiu. On nie chce nowej miłości. Chce odzyskać chwilę, w której pozwolił, by nazwali jego stratę ulgą. Patrzy w telefon, sprawdza czy wciąż potrafi czekać. W końcu wstaje. Uściśnie im dłonie. Skłamie: „Teraz jest lepiej,” bo ktoś już zdążył uwierzyć za niego.
  6. @Czarek Płatak "Tatuś” kojarzy się z ciepłem, miłością, bezpieczeństwem i dziecięcą ufnością. Zderzenie tego słowa z brutalną treścią podkreśla, jak bardzo to pojęcie zostało w życiu podmiotu lirycznego wypaczone. Tradycyjnie „pieśń” to utwór wzniosły, hołd oddawany komuś ważnemu. Tutaj to akt fizjologiczny - to pokazuje głęboką pogardę dla ojca. Mocne i wstrząsające studium traumy, przemocy domowej i alkoholizmu. Podmiot liryczny dokonuje w nim bezkompromisowego rozliczenia z ojcem, pokazując, jak głęboko toksyczne wzorce zachowań zakorzeniają się w psychice dziecka. Poruszyłeś też zjawisko zmowy milczenia, tak często występujące nawet wówczas, gdy krzywda dzieje się dzieciom. Ten tekst bardzo mnie poruszył. Mocny, surowy, prawdziwy. Takie wiersze są potrzebne. "Ślad kropel krwi na ścianie" długo zostanie w pamięci. Pozdrawiam.
  7. Świetnie, że będę mogła przeczytać całość - zostawię ten fragment na jutro. Ja bardzo lubię Twoje opowiadania w tylu Poe. :)
  8. @Myszolak Ten wiersz ma temperaturę - dosłownie. Od zimna przez gorączkę aż po to końcowe "wesele dla chłodu" które jest jednocześnie piękne i mrożące. "wyśnię grób" - to zdanie zostaje. Jakby śnienie było ostatnim aktem miłości. Super! Miło mi za ins. :)
  9. @hollow man Na jednej strunie świat zaczarował, Lecz w swej wielkości - nie uszanował Ani praw ziemi, ani praw nieba, Sądził, że pokory mieć nie trzeba. To była hybris - pycha płomienna, Chuda sylwetka, twarz niemal sienna. Gdy grał „Kaprysy”, drżały kościoły, Płacili złotem równe mu anioły. Lecz los, co nie lubi zbyt wielkiej dumy, Uciszył wiwaty i głośne tłumy. Zostały skrzypce w szklanej gablocie, A on - w legendzie, mroku i złocie.
  10. @Czarek Płatak Zawsze możesz to zrobić, :) Często się mylę,w tym "co poeta miał na myśli". Ale dla mnie ważniejsze jest, co czytelnik myśli. :)
  11. @Czarek Płatak Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. :)
  12. @Czarek Płatak Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. :)
  13. @Czarek Płatak Bardzo dziękuję! Świetnie odczytujesz! Pozdrawiam. :)
  14. Berenika97

    Po gwarancji

    @Czarek Płatak Bardzo dziękuję! Dokładnie tak!!! Serdecznie pozdrawiam. :)
  15. @Czarek Płatak Bardzo dziękuję! Świetnie mnie zrozumiałeś! Pozdrawiam. :)
  16. @Czarek Płatak Bardzo dziękuję! Ten wiersz okazał się wieloznaczny i bardzo mnie to cieszy. Podoba mi się to, jak go czytasz. :) Pozdrawiam.
  17. Berenika97

    o słońcu

    @Czarek Płatak Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. :)
  18. @lena2_ Bardzo dziękuję! Dziękuję pięknie - takie słowa dodają skrzydeł do pisania. Cieszę się, Serdecznie pozdrawiam. :) @Czarek Płatak Bardzo dziękuję! Tak, dokładnie! Serdecznie pozdrawiam. @Charismafilos Bardzo dziękuję! Pozdrawiam.
  19. @Czarek Płatak Bardzo dziękuję! Pięknie odczytałeś ten tekst. Serdecznie pozdrawiam.
  20. @iwonaroma To jedno z piękniejszych zdań o tym po co w ogóle tworzyć - "niteczki po których mogę się wspiąć". Właśnie tak działa dziedzictwo. Śliczne!
  21. @Natuskaa "Świat musi się zastanowić zanim postawi kropkę" - rzadko kto daje światu tę chwilę cierpliwości. Tu jest. Piękne są metafory w tym wierszu - świetny!
  22. @andrew Brak parasola jako wybór, nie zaniedbanie – iść przez życie otwarcie, narażając się na deszcz. I ta manna- nie tylko dar, ale pokusa zachłanności nawet wobec daru. Rzadko kto to tak trafnie widzi. Pozdrawiam.
  23. @MIROSŁAW C. To piękny wiersz – mistyczny, z wyraźnym poczuciem granicy między światami. Szczególnie uderza ten paradoks w centrum- „zaplanowany przypadek" – jakby los był jednocześnie ślepy i celowy. I to „zanim zrozumiem dziękuję" – wdzięczność wyprzedzająca pojęcie, co jest gestem bardzo dojrzałym duchowo. Dębowy cień jako miejsce zapętlenia, spirala zamiast linii – to świat, w którym czas się nie kończy, tylko nawraca.
  24. @Stukacz Ogólnie utwór podoba mi się. Ale mam ambiwalentne uczucia co do tekstu. Zwłaszcza do drugiej części. Napiszę więc krótko - to klasyczny spór między życiem kontemplacyjnym i praktycznym - Arystoteles też się z tym zmagał. Wiersz opowiada się po jednej stronie, ale sam jest produktem drugiej. Ciekawe!
  25. @bazyl_prost Nie słyszałam o wyspie w mózgu, muszę o tym poczytać, bo w tej chwili czuję się mało kompetentna, aby coś sensownego Ci napisać na ten temat. Pozdrawiam.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...