Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    6 966
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    162

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @Lenore Grey Bardzo dziękuję! :) Pozdrawiam. @Trollformel Bardzo dziękuję! Pozdrawiam :) @Migrena Serdecznie dziękuję! Bardzo się cieszę, gdy widzę, że tekst przypadł Ci do gustu. Ciepło pozdrawiam, uściski! :)))
  2. @Radosław Czytam to jako opowieść o ryzyku miłości lub przyjaźni. To "otwarte serce" może pomieścić nieskończoność, ale droga do niego jest pełna zagrożeń. Szczególnie przejmujące jest to "w próżni pozostał" - samotność po nieudanej próbie dotarcia do kogoś. A jednak warto próbować. Piękny wiersz! Pozdrawiam
  3. @huzarc Mocny tekst. Ta fizjologiczność języka i oszczędność środków doskonale oddają brutalizm sytuacji. Szczególnie uderza odwrócenie ról w finale - sprawca pada, ona czeka. Jakby ciało już nie było jej, tylko dowodem w sprawie. Poruszające.
  4. @Simon Tracy Wspaniały tekst! Nie będę się już powtarzać. Dodam tyko - świetna atmosfera - czuć ten nocny, niebezpieczny klimat ulicy i kontrast z gabinetem poety. Najbardziej uderzyło mnie to, jak poeta używa swojej anonimowości jako broni. I ten finał - mroczny, ale przekonujący. Pozdrawiam.
  5. Odpowiedziałeś obroną sycylijską - ja gambitem bez pokrycia, każde z nas trzymało hetmana w tylnych szeregach, bojąc się pierwszego ruchu bez powrotu. Patrzyliśmy na zegar - czas uciekał a my graliśmy na remis. Twoje skoczki krążyły wokół mojego króla, a gońce unikały wymiany. Pat zamiast mata, dwie fortece naprzeciwko siebie. Żadne nie chciało poświęcić pionka jako szansy na zwycięstwo. To nie była szachownica dla nas, tylko lustro, w którym każde widziało własny lęk przed utratą kontroli nad grą. Odłożyliśmy figury do pudełka - partia przerwana, miłość niezagrana, bo oboje wybraliśmy bezpieczeństwo zamiast pięknego szaleństwa. xxx Tym razem nie rozpoczęliśmy gry, twoja dłoń zatrzymała zegar w połowie uderzenia, rozbijając ciszę, która nas dławiła. Zuchwałym ruchem strąciłeś wszystko ze stołu . Szachownica to teraz nasz wspólny, urywany rytm, którego nie mierzy żaden mechanizm. Nie ma już strategii, jest tylko instynkt - bezwzględny, drapieżny. Wreszcie jest mat. Szaleństwo, którego się baliśmy, gdy twoje ciało domykało ostatnią wolną przestrzeń, odbierając mi kontrolę. Krew huczała głośniej w najpiękniejszej klęsce świata - na gruzach naszej dumy. inspiracja: poeta Simon Tracy
  6. @Radosław Bardzo dziękuję! :)
  7. @Radosław Bardzo dziękuję! Masz rację, że "cień" daje dużo możliwych interpretacji, nawet złapałam się na tym, że często występuje w moich wierszach. Pozdrawiam. :) @piąteprzezdziesiąte Serdecznie dziękuję i pozdrawiam. :)
  8. @infelia Dziękuję! To nie fraszka, tylko taka sobie myśl. :) Bardzo możliwe, że było:) Pozdrawiam.
  9. @Omagamoga "Szamano wieszcza" - intrygujące zakończenie. Jakby proces tworzenia własnego zdania był niemal magicznym, pierwotnym rytuałem. Grafika - rewelacyjna! Pozdrawiam
  10. @Radosław Twoja fraszka opiera się na fascynującym paradoksie. Choć tytuł zapowiada finał, treść utworu skupia się na kontynuacji, poszukiwaniu i nadziei. Sugerujesz, że to, co nazywamy końcem, często jest jedynie punktem zwrotnym. Tak jakby manifest odporności psychicznej - nawet gdy dotrzemy do ściany lub poniesiemy porażkę, mamy moc, aby był to nowy start. Ostatni wers - „i jak w koniec nie uwierzyć” - jest wieloznaczny - „Nie uwierzyć w koniec” oznaczać może wiarę w nieśmiertelność duszy, a może takie życie, jakby czyny miały wieczne znaczenie. Gdybyśmy w pełni „uwierzyli” w koniec wszystkiego, trudno byłoby znaleźć motywację do robienia czegokolwiek. Mamy jeszcze wolność wyboru - wpływ na to, jaką drogą idziemy, nawet jeśli cel jest z góry znany. To prawie kostka Rubika.
  11. @Andrzej_Wojnowski Świetnie ujęte, choć zostawia gorzki smak. Ten fragment o "dwóch minusach" to esencja problemu - nie ma prostej matematyki moralnej w polityce międzynarodowej, a my wciąż udajemy, że jest. Najbardziej boli ta selektywność zasad. Bo faktycznie - gdzie są te same standardy wobec Arabii S., Bahrajnu czy Emiratów? Gdzie oburzenie na prawdziwe kryminalne reżimy, z którymi robimy interesy jak gdyby nigdy nic? Tylko zastanawiam się nad jednym - czy ta "elastyczność" w podejściu do prawa międzynarodowego nie jest po prostu ceną za stabilność? Bo każda interwencja to loteria, gdzie częściej przegrywamy niż wygrywamy? Historia uczy, że po "wyzwoleniu" często przychodzi chaos gorszy niż poprzedni reżim. Gadzi mózg - to chyba najcelniejsza diagnoza. Nie zmienimy tego za jednym zamachem. Ale może przynajmniej przestańmy udawać, że mamy jakieś wyższe zasady, kiedy faktycznie liczy się tylko interes? Pozdrawiam. @violetta Jeżeli w Rosji ludzie są atakowani, to przynajmniej w Ukrainie żyje się spokojnie. Podobno tam nie jest zimno i nie ma dzieci, kobiet i starszych ludzi.
  12. @MIROSŁAW C. Pięknie budujesz napięcie między nostalgią a teraźniejszością. Otwiera go domowy obraz "suszonych jabłek", by następnie przejść w zmysłową scenę erotyczną. Podoba mi się ta medytacja o pamięci zmysłowej i i powrocie do intymności. Pozdrawiam.
  13. @Waldemar_Talar_Talar Jest w uporze trawy, w uśmiechu dziecka, w nadziei, która w nas samych się rodzi Wszędzie ! Pozdrawiam
  14. @tetu To piękny wiersz o milczeniu, które paradoksalnie staje się materią poezji. Ta „cisza rozchodząca się po kościach" to niezwykły obraz - fizyczny, cielesny, niemal dotykany. Ma w sobie coś z ekspresjonizmu. Pozdrawiam.
  15. @andrew Celebrujesz moc słowa jako siły duchowej i etycznej. Szczególnie interesujące jest rozróżnienie w ostatniej strofie - Słowo "nie nakazuje" ale "wskazuje prawdę". To subtelne podkreślenie wolności człowieka.
  16. @Łukasz Jurczyk Bardzo dziękuję! Virtus in medio stat. Pozdrawiam :) @Marek.zak1 Bardzo dziękuję! :) Też tak można. Ale ja tak głęboko nie sięgam. Staram się pochopnie nie oceniać negatywnie, nie plotkować, źle nie mówić o innych , a zarazem nie być pod wpływem silniejszych osobowości, które mogłyby mi narzucać swój styl życia czy swoje poglądy. Tylko tyle. :) @CharismafilosBardzo dziękuję! To siła i słabość języka. Można bawić się wieloznacznością, różnie interpretować. Ale często "język nie mówi tego, co pomyśli głowa". "cień" - to metafora, to rzucanie na kogoś złych opinii wśród innych ludzi, a drugi raz "cień" to bycie wycofanym, poddać się dominacji innych osób. @Amber Bardzo dziękuję! Podoba mi się "życie bez cienia wątpliwości" :) a także Podoba mi się życie - bez cienia wątpliwości. :)
  17. @tetu Bardzo dziękuję! Słusznie! Pozdrawiam. :) @Charismafilos Dziękuję! Też prawda! Pozdrawiam. :) @piąteprzezdziesiąte @Christine Serdecznie dziękuję i pozdrawiam. :)
  18. @KOBIETA Bardzo dziękuję! Dzięki za podpowiedź - film Smarzowskiego muszę teraz zobaczyć! :) @Sylwester_Lasota Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. @Marek.zak1No i tak jak Hitchcock wywołałeś trzęsienie ziemi. :)
  19. Tak żyć, aby nie rzucać cienia na innych a zarazem nie być w cieniu.
  20. @Simon TracyNo nie wiem, czy aż tak daleko. Nie jestem krytykiem literackim, ale wiem, że Twoje teksty bardzo mi się podobają, czasami nawet bardziej ...
  21. @piąteprzezdziesiąte Świetne! Jan otrzymał karę za kradzież, ale już całusa nie zwrócił. :) Pozdrawiam
  22. @lena2_ To piękny, kontemplacyjny wiersz o świadomym życiu i pokorze wobec tego, co przekracza nasze rozumienie. Uchwyciłaś coś bardzo ważnego - tę równowagę między aktywnym uczestnictwem w życiu a uznaniem granic naszego poznania. Jest zgoda na tajemnicę, na niewytłumaczalne, przy jednoczesnym zaangażowaniu w "rozpoznawanie drogi w sobie". Niezwykła poezja! Pozdrawiam.
  23. @Kamil Olszówka Twój wiersz to bardzo emocjonalny komentarz do pożaru zabytkowego kościoła w Amsterdamie podczas sylwestra, utrzymany w tonie publicystycznym. Poruszyłeś w nim wiele aspektów - żal po utracie pięknego i historycznego znaczenia świątyni, interpretację polityczną, niepokój o przyszłość. To bliżej jest do manifestu, w którym wyrażony jest lęk części społeczeństwa. Piękne i budujące zakończenie. Choć ogień niszczy mury, to - jak słusznie zauważasz - fundamenty dziedzictwa są w nas i pozostają niewzruszone. Oby ta „iskierka nadziei” z ostatnich strof stała się impulsem do odrodzenia dobrych wartości, które budowały nasz kontynent. Pozdrawiam.
  24. @Simon Tracy Szczerze - gdybym nie wiedziała, że Ty jestem autorem, od razu bym obstawiła, że to tekst E.A. Poe.
  25. @hehehehe Bardzo dziękuję! :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...