Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 16.03.2026 uwzględniając wszystkie działy

  1. Gdyby z kłamstw wszystkich ogołocić ludzi, Świat by w grobowej ciszy się obudził. Bo szczera prawda rzadka między nami, Zamilkłby sąsiad, mąż - wraz z sąsiadkami.
    10 punktów
  2. Zbyt przesadnie skoncentrował się na plusach ujemnych zamiast na plusach dodatnich i nawet jeśli okoliczność to zrozumiała to to co miało wyjść więcej niż bardzo dobrze wyszło jednak nie najlepiej. Warszawa – Stegny, 16.03.2026r.
    9 punktów
  3. jakieś historie one łączą się później lub wcześniej warkoczami sznurami nitkami neuronami kodami wzorami w Adama i Ewę a potem zespalają się jeśli wierzysz w Osobę jeśli nie Adam i Ewa rozprzestrzeniają się wzorami kodami neuronami nitkami sznurami warkoczami wcześniej lub później w ciebie i mnie osobnych
    8 punktów
  4. Przezwiska są miłe, ale rzadko wypowiadasz moje imię. Kończę się na zdrobnieniu. Codzienne „kocham”, ale nigdy między wierszami. Palcami rysujesz serca w powietrzu. Owijam brudne ściany kolorową tapetą. Nigdy nie zauważyłaś, jak w wielu miejscach odchodzi. Uczucia kwitną w niedopowiedzeniu. I nie da się odbić w rozbitej szybie, ale Jak śmiesz kochać, nie widząc?
    8 punktów
  5. całego siebie oddał rzucił na kolana cały swój świat dniem i nocą dla niej marzył - wróżył z gwiazd sobą dla niej był nie żałował minionych lat jednak ona nie zrozumiała pozwoliła by wolno wiądł wyhodowany przez nich kwiat dziś mówi - mam dość i rzuca wszystko na wiatr który w nieznane minione pcha
    6 punktów
  6. Gdy w końcu moja kwantowa matryca rozpuści się w świetle informacji bez pamięci, wymaże świadomość jak brudny deszcz, odbity od krzywizny lustra. Ona okrutnie boli, uderzona odbiciem. Ptaki giną w ogromie nieba zwiniętego w spiralę. Już nie powrócę.
    6 punktów
  7. Dekonstrukcja Nie jest dobrze samemu tylko być człowiekiem. Tylko samemu nie jest dobrze być człowiekiem. Dobrze nie jest być tylko samemu człowiekiem. Człowiekiem tylko samemu nie jest dobrze być. Człowiekiem być nie jest dobrze tylko samemu. Człowiekiem człowiekiem człowiekiem Nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie Dobrze dobrze dobrze dobrze dobrze Jest jest jest jest jest jest jest jest jest Samemu samemu samemu samemu Tylko tylko tylko tylko tylko tylko tylko Być być być być być być być być być Człowiekiem Nie Dobrze Jest Samemu Tylko Być. człowiekiem nie dobrze jest samemu tylko być. Być. Samemu. Człowiekiem. Nie. Jest dobrze Tylko... Tylko... Jest dobrze Nie. Człowiekiem. Samemu. Być. Być człowiekiem jest dobrze, tylko nie samemu samemu samemu Więc dlaczego nie chcemy być ludźmi?
    5 punktów
  8. Pierwszym aktem mojej wolnej woli niech będzie uwierzenie w wolną wolę. William James Szanowni czytelnicy i czytelniczki zebraliśmy się tutaj, aby rozsądzić odwieczny spór, wiedziony odkąd człowiek rozpoczął proces kreacji mody, aby zakryć nagość swoich zamiarów. Jako obrońca Bożego zamysłu – wystąpi @Charismafilos ze swoim utworem "W[i]ola W." Jako advocatus diaboli – wystąpi @hollow man ze swoim utworem "wolna wola" Gościnnie jako votum separatum - @Magdalena w swoim niepowtarzalnym stylu W[i]ola W. Stworzona do wolności Obdarzona siłą zawziętości Ma moc oprzeć się wszystkim zmysłom Powiedzieć NIE! Szatańskim pomysłom Odeprze atak nawet całego świata Złamie przymierze wroga, oszusta i psubrata Nie ulęknie się ostrzału i bombardowania Nawet atomu i napalmem polewania Do ostatniej chwili decyduje sama Wchodzi lub wychodzi jak angielska dama Jak chce to wybiera, a jak nie chce Rzuca w kąt frajera Bez limitu, bez żyć, bez kredytów Zawsze świeża mocą sięga szczytów Nie boi się czasu, jej zegar nie ma wskazówek Pojawia się nagle, z początku lub w trakcie końcówek Nie kryguje się też żadną okolicznością Robi, co chce z zastaną rzeczywistością A cel, jest jej tylko dobrze znany Nikt jej nie zegnie, rozerwie każde kajdany Inspiracja Wawrzyniec Scupoli ********************************************************************** wolna wola przeprowadzam wolę zgodnie z superpozycją meszku na neuronach wszechświaty równoległe lecą jak balony napełnione rachunkiem prawdopodobieństwa roztocza z poduszki symulują elektryczną aktywność kory przedczołowej szepczą podpowiedzi wprost do ucha śnię o matrycy wszystkich rozwiązań nakładam na nią przędzę wysnutą ze zdarzeń procesy na granicy rozkładu normalnego blakną *********************************************************************** Umiem sam zebrać myśli Walczących we mnie żądz Mnóstwo wygładzam na próżno Włosów tłustych nie zliczę Wierzą dobrzy że jest taki Co liczy, co udziela woli Choć wie dobrze że ma mnie ratować Chrystusem Mnie Adama, Adama syna Mnie Adama córkę Siedzę i serdecznie dziękuję Z palcami we włosach Tłuszczę i milczę Badam Panie jaka długa jest Twoja smycz luźna luźna Ooo popatrz napięcia nie ma Miałeś wolną wolę mnie puścić Czy ja sam Cię zostawiłem Stoję ze smyczą w zębach I mądrze rozprawiam o wolnej woli
    5 punktów
  9. Poliptyk: Cztery Pory Roku Haru Wiosną czeremcha A tylko to się liczy- O, sznur żurawi Życiodajny sok przepływa pod korą drzewa Natsu I oto prześwit Latolistek cytrynek Siadł na łopianie Siadł na łopianie Latolistek cytrynek I oto prześwit A łopian rozpościera się nad wodą przejrzystą Aki W spokojnym lesie Maślak sitarz i kuna Jak abakany I szyszka leci Fuyu Rudzik przycupnął Mroźny puch z nieba spada- Wszędzie blask i biel Łoś zostawia tropy w śniegu
    5 punktów
  10. Jak ci wierzyć, wiosno że mnie nie oszukasz chłodem słońce zbrukasz mrozem w noc nachuchasz Po coś ty mi, wiosno te kwiaty przyniosła radość obiecujesz w głowie łatwo psujesz Chodźże w me ramiona bądź mi jak ta żona choć dzisiaj i jutro serce rozżalone raduj Oj ty, wiosno psotna, uśmiechy rozdajesz w stawie lodem stajesz ciepła skąpo dajesz Oddechem narodzin ledwo muskasz skronie drzew i przebiśniegów traw mizerne błonie Bazie wierzbom kleisz ptaki uczysz pieśni kiełkom obiecujesz że im pąki przyśnisz Tak ci ponarzekam boś ty próżna, zwlekasz we mgły hen uciekasz jakbyś mnie nie chciała Przyjdziesz do mnie pewnie drobnym kroczkiem, zwiewnie z wiankiem gwiazd nadziei wciąż łasa czułości Zostań ze mną na noc na ciepłe pieszczoty za moje tęsknoty zimowe sromoty Zostań na wieczory złote lecz samotne ty widzisz, że czekam Na ciebie za oknem Obiecam tkliwości bo ja wiem, że psoty dziewczyńskie zaloty tańczą w twojej głowie Nie pytaj, czy rzucę bo się ciebie uczę a już pokochałem zanim doczekałem Nie wybiorę innej młodej i naiwnej będę tobie wierny długo, bo do lata Dokładnie tak. To Debbie Harry w tej piosence była dla mnie inspiracją tego grzecznego wierszyka. Są równie niegrzeczne i uwodzicielskie.
    5 punktów
  11. Cyfrowy alchemiku - uwięziony w kodach źródłowych - znów przeoczyłeś zapach lawendy. Suknia szeleściła tuż obok, lecz czułość nie zmieściła się w formacie. Algorytmy są zachłanne, osaczają myśli, meblują ci głowę. Słońce za oknem zamienia się w martwy piksel- zwykły błąd w obliczeniach. Jestem zazdrosna o martwą taflę ekranu. Bezduszna funkcja układa ci wersy o bliskości, a ja kulę się w kącie. Tęsknię za życiem, którego nie trzeba programować.
    5 punktów
  12. Bicie serca Kontrola emocji I myśli Po co wyście Tutaj przyszli? Zburzyć ład i porządek? Głód to dopiero początek...
    5 punktów
  13. odlecieć z tobą jak ptak wznieść się pod niebo stamtąd w stokrotce dojrzeć jutro 3.2026 andrew
    5 punktów
  14. mówią przeszłości nie zmienisz ale masz wpływ na swoje akcje nie jest tak źle zawsze można coś zmienić w matrixie kropla drąży kamień nie siłą lecz częstym padaniem
    4 punkty
  15. To ja — błogość, ciepło, rozkosz. Uwielbiają, inni gardzą… Ja! Bardzo, mocno, więcej. Kuszę. Wiążę ręce, serce. To ja… dziką żądzą, karą. Inny wymiar — bramą, ścieżką. Ja! Przyjdź i spróbuj, wieczność. Bliżej — poznaj mą wspaniałość. Jestem ja! Znów będę czekać. Wszędzie, zawsze. Obiecuję. Zaklęć księga — znam na pamięć. Szczyt, przyjemność — mój testament. Moje imię… Po co pytać? Jeszcze trochę… paść i konać. Mróz i wulkan. Głosy milkną. Nigdy nie śpię. Jestem, będę.
    4 punkty
  16. @hollow man @Lenore Grey @huzarc @wiedźma @Poet Ka @violetta @Trollformel @Whisper of loves rain @Wiechu J. K. @EsKalisia @tetu @onasama @Clavisa @viola arvensis Dzięki za Wasze reakcje :)
    4 punkty
  17. Dłoń boskości, dłoń człowieka Pracą dłoni świat ten stoi Dłonią twarz zakrywa śmiałek Co się drugiej dłoni boi Dłoń otwarta, dłoń zamknięta Zaciśnięta złością w pięści Dłoń pokoju, dłoń zwycięstwa W dłoń horyzont kraniec zmieści W pieniądz dłoń przyozdobiona Pęta w krawat naszą duszę Zamieniając życia - mogę Na wytarte śmiercią - muszę Ileż jeszcze serc uścisków Stłumi dłoń żelaznym chłodem Ileż pragnień zgasi, zdusi Ileż oczu przymknie grobem Nim się wreszcie w lot rozbudzą marzeń skrzydła Ikarowe... ? Póki życie ogniem płonie Zatrzymajmy dłoni trwogę, Choćby zdały się wysiłki Niczym prace syzyfowe Wzywam Was do zewu życia! Niech przymusy w każdej głowie Tłamszą muszę narzucone Rezonując serca - mogę! Porzuć lęki i zwątpienia, Nadwolności trudu trwogę Właśnie życie się zaczyna Krzyknij mogę! Głośniej, MOGĘ!!!
    4 punkty
  18. @Wiechu J. K. Bardzo dziękuję! Dziękuję Ci za ten mądry, spokojny komentarz z nutą niepewności na końcu - to "obym się nie mylił" mówi dużo - masz nadzieję, ale jej nie idealizujesz Serdecznie pozdrawiam. :) @andrew Bardzo dziękuję! U mnie był zapach lawendy - u Ciebie jest zapach naszych ciał - konkretny, ludzki. I to jest mocniejsze. Ten powrót do realu "z konieczności" - to zdanie sugeruje, że rzeczywistość stała się czymś, do czego się wraca tylko wtedy, kiedy nie ma wyjścia. Nie z tęsknoty, nie z wyboru - z konieczności. Dziekuję za ten piekny wiersz. Serdecznie pozdrawiam. :) @[email protected] Bardzo dziękuję! Paradoks Moraveca pasuje tutaj idealnie, choć kiedy pisałam wiersz, nie myślałam o nim wprost. Ale to właśnie jest sedno tego paradoksu, prawda? Że maszyna bez trudu ułoży wersy o czułości, ale nie poczuje zapachu ani szelestu sukni obok. Bo to, co dla nas najprostsze i najgłębiej ludzkie - zmysły, obecność, ciepło - jest dla algorytmu nieosiągalne. I odwrotnie. Gamerzy i Black Haty - dwie strony tego samego świata- jedni żyją w wirtualu z wyboru i radości, drudzy z premedytacją i celem. Ale obaj wiedzą, że real bywa mniej wygodny. A "ale heca" - myślę, że to jest bardzo filozoficzne. Pozdrawiam serdecznie. @Rafael Marius @Łukasz Wiesław Jasiński Bardzo dziękuję! Serdecznie Panów pozdrawiam.
    4 punkty
  19. Na początku wszystko wygląda jak koniec. Za mało czasu. Za mało powietrza. Za mało nadziei. Usiąść i czekać, aż wszystko się skończy. Czy wstać i zacząć. Nie patrz na całość, patrz tylko za horyzont. Znajdź wodę. Posadź życie w martwej ziemi. W pewnym momencie coś znowu się zepsuje, więc? Ale oddychasz, to jeszcze nie koniec. Bo nigdy nie jesteś sam. Więc działaj, kto Cię zatrzyma? Rozwiązujesz kolejny problem. Potem następny, i ... Pewnego dnia, znowu zobaczysz….
    4 punkty
  20. Chciałbym tylko... przesunąć dłonią po twoim śnie, tak lekko... żebyś nawet nie wiedziała, czy to jeszcze noc, czy już ja. Opuszkami palców, odnaleźć drogę od twoich włosów, do ciepła twojej skóry. Poczuć jak pod tym dotykiem, twoje ciało na chwilę zapomina o świecie. Powieki drżą, kąciki ust unoszą się, jakbyś śniła coś dobrego. Pachniesz snem. Chciałabyś się obudzić, ale nie możesz. Bo jestem tylko nocnym powiewem, który przychodzi, żeby na chwilę zostać w twoim oddechu. Nie budź się, zatrzymaj mnie, choć przez moment. Jeszcze... zanim znowu zostanę tylko snem.
    3 punkty
  21. Na początku wszystko wygląda jak koniec. Za mało czasu. Za mało powietrza. Za mało nadziei. Usiąść i czekać, aż wszystko się skończy. Czy wstać i zacząć. Nie patrz na całość, patrz tylko za horyzont. Znajdź wodę. Posadź życie w martwej ziemi. W pewnym momencie coś znowu się zepsuje, więc? Ale oddychasz, to jeszcze nie koniec. Bo nigdy nie jesteś sam. Więc działaj, kto Cię zatrzyma? Rozwiązujesz kolejny problem. Potem następny, i ... Pewnego dnia, znowu zobaczysz….
    3 punkty
  22. Piruety codziennej gazety ta normalna papierowa w codziennym wydaniu czasami miewała problemy w sprzedaniu z kioskiem wymieniała spojrzenia żartobliwie i bez oburzenia puszczała oczko do sprzedającego i chętnie była zabierana przez kupującego zazwyczaj bywała tania lecz wymagała w kolejkach stania lud potrzebujący słowa pisanego stać mógł w kolejce od rana samego ponieważ popyt był na nią tak wielki że nie potrzebny był rozgwar wszelki lecz przyszła pora wirtualnej gazety w sieci komputerowej i niestety ta wirtualna, elektroniczna, cyfrowa stała się wszechobecna, wręcz wyborowa jest szybka, błyskawiczna prawie bez problematyczna ale nie myślcie, że ta papierowa totalnie przeminęła nic z tych rzeczy, jeszcze nie zginęła ponieważ słowo pisane zawsze lubi być czytane czy to będzie WWW, cyber, ta nowoczesna czy ta papierowa, która jest ciągle współczesna
    3 punkty
  23. kim jesteś? Twierdzisz, że się znamy? że byłaś zawsze w tym odważniejszym spojrzeniu dobrze, ułóż się jakoś bo tracę głowę Lenny Brat mnie znowu pośle na terapie na spowiedź już nie dam się namówić pieprzę to, to też twoja robota Lenny dla ciebie oni to jedno i to samo ciastko ten ten czy tamten, Lenny oni to nie muszelki nie idziesz po plaży, cholerna nimfo manko narobisz mi, bólu
    3 punkty
  24. Poetycka wyobraźnia Tatuaż zdobi Twoją twarz. Tych tatuaży więcej masz. Pierwszy niewinny motylek przysiadł na policzku, umościł wygodnie, skrawka nieba szuka, do słońca chce. Pośród spojrzeń ludzkich zza chmur skrojone na miarę tych czasów marzenie nie przetrwa w sile wiersza. Wiem -:)….nudno Dobrze, że spotkałam „wydzierganą twarz”. Trudne czasy😊
    3 punkty
  25. @wierszyki Agatko :) wierszyk ten nie jest prawdą objawioną, więc zakłada też, że nie wszyscy się z nim zgodzą w 100% ach :) Dziękuję 🌼 @Marek.zak1 zgadza się. Dzięki, również pozdrawiam @Berenika97 :) dziękuję @Poet Ka :) cieszę się:) Dziękuję @Waldemar_Talar_Talar Dziękuję Waldku, również serdecznie pozdrawiam @Jacek_Suchowicz :))) @huzarc :) w rzeczy samej Dzięki @[email protected] :)) Również pozdrawiam Grzesiu i dziękuję @Myszolak :) dzięki
    3 punkty
  26. Jak uwierzyć, w rzeczywistość mam? I że daleki, po horyzont świat? Kiedy zamknąłeś mnie ciasno, W labiryncie, własnych strachów. Dziś dostajesz ciszę na usługi. Dziś już wiesz. Jak to jest, gdy echo gra. Wiadomości co wilżą oczy. Turbulencje, normalna sprawa Ma je każdy pilot w świecie. Wiele rzeczy psuje stabilność. Odwaga to powinność Lecz, nie u ciebie. Wszystko, odchodzi z lawiną I nowe się szczyty piętrzą. Pod słowem o nowym tonie. Żyję, w zapomnieniu o tobie. Złamane serce, jest okej. Gdy oderwiesz się od ziemi. Nagle drżysz, ciśnienie skacze szalone, Jak niepewność w sprawy utajone. A gdy cię olśni, słońce nad chmurami. Gdy zobaczysz, świat wspaniały. Gdy się ludzie, staną mrówkami. Złamane serce, zginie za zasłonami, Tak jak zginąć powinny twe strachy. Gdy cię trzymałem za rękę nocami Leczy ty wolałeś w izolatce paść. I w ciszy obserwować zza rogu. Lecz wiesz co? Jest dobrze. Złamane serca są okej. I znikają, w pyle świata wielkiego. Więc trzymaj się niemy druhu. Obyś nad chmury wzleciał i ty.
    3 punkty
  27. @Wiechu J. K. Świetnie uchwycony duch tamtych czasów - kolejki przy kiosku, to mrugnięcie okiem między gazetą a sprzedawcą. A zakończenie bardzo mądre - słowo pisane nie pyta o nośnik, ważne że jest czytane.
    3 punkty
  28. @Wiechu J. K. -------------> @Poet Ka, @wiedźma, @Berenika97, @monon, @EsKalisia, @leszek piotr laskowski, @hollow man i @Łukasz Wiesław Jasiński Dziękuję! **********************
    3 punkty
  29. parkowy spacer kroku dotrzymuje mi wiosenny cień
    2 punkty
  30. "Mierność poetów” Toniemy „tu” – odmieńcy, wariaci uzależnień, łajbą, co weny nabiera z tworzywa zmielonego. W wiosennych kiełkach, nowo płodowych, pośród drzew lasu Szymborskiej i Słowackiego. Każdy z nas słowo swej myśli zapisuje i na opinię nie czeka, bo mu to powiewa. Rodzina oszołomów, zagubiona w otoczeniu, w którym większość poezję olewa. Idziemy razem przez natury sekrety i ludzkie uczucia bardzo ciemną knieją. Lecz choć nas kpiąco mijają na szlaku, my w każdym szeleście słyszymy głos duszy. Nie chcemy złota ni braw na wiwat, póki w nas rytm ten kamienie porusza. A gdy dobijemy do swych dni brzegu, zostaną po nas te wersy w ciszy. Wiatr prochy rozwieje w sekrety natury, a serce poety ktoś inny usłyszy. Leszek Piotr Laskowski.
    2 punkty
  31. Wypuściła główkę ponad glebę i dzwonkami zadźwięczała - krzepki dur i moll w jej śpiewie - harmoniczny pałac. Kiedy słońce zlało ją bursztynem, zajaśniała wśród konwalii, a ktoś posłał złą ptaszynę tnącą pazurami. Skrzydła bat! Ścięty kwiat! Ciach! - i w piach! Tylko zmilczeć pozostało. Przetrzeć kurz, co na dzwonki już nanieśli. Szepnąć: jesteś tchnieniem muz - odżałować przedświt. 14 III 2025 (pamięci Anny Jantar)
    2 punkty
  32. @michal_stefan Z założenia miała to być krótka fraszka. :) Bo prawda jest krótka - to kłamstwo potrzebuje rozbudowanego uzasadnienia! :) Pozdrawiam. @Marek.zak1 W książce czarnego humoru było w sam raz. Jakby były zejścia podczas festynu - to dawka byłaby za bardzo śmiertelna. :) Łagodziłeś to historią pięknych pań powiązanych w różny sposób z bogatymi panami. Albo raczej karierami bogatych i coraz bogatszych panów z pięknymi paniami. Ale pewnej sceny z Kasią i Dawidem to Ci nie wybaczę! :) Pochwalę się - panią Elżbietę z książki od razu rozpoznałam. :) Chciałam to powiedzieć bardziej subtelnie! :) Tym bardziej, że prezes Sercka miał jasne priorytety życiowe - rodzina przede wszystkim. I to był jedyny bogacz, którego polubiłam. :) @Christine Bardzo dziękuję! W takim świecie napisałabym - serdecznie pozdrawiam. :) Cieszę się, że tu zawitałaś. :) @Poet Ka @Myszolak @iwonaroma Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)
    2 punkty
  33. "Chaos końca bycia" Jestem tu chwilą, ten świat nie istnieje, masz swój przed sobą, jego się śmieje. One cierpią i płaczą, ono biega i krzyczy, oni śpiewają, ona w łokieć ryczy. Tamci przechodzą im przed samym nosem, tamte sobie tańczą, wszystko jest chaosem. Ci tylko milczą, wzrok w ziemię wbity, tamten się modli – plan nieodkryty. Ten szuka drogi, choć nie ma celu, inni się śmieją wśród kłamstw tak wielu. Czas się zatrzymał, a jednak pędzi, życie krawędzią w cieniu krawędzi. Słońce już gaśnie, księżyc się budzi, prawda się chowa w tłumie tych ludzi. Morze faluje, brzeg tracąc z oczu, wszystko utonie w gęstwinie nocy. Tamto przemyka jak cień po ścianie, to, co minęło, już się nie stanie. Ptaki kołują nad pustym polem, chaos jest królem, lęk jest symbolem. My tu stoimy pośrodku burzy, nikt nie wie: ile? chwila się dłuży. I choć się wszystko w pył drobny kruszy, ty jesteś lustrem tej wielkiej głuszy. W końcu i echo w gardle ugrzęźnie, ciemność nas wszystkich splącze najwięźlej. I gdy się wyłoży ostatni już z nas, zostanie tu tylko pusty, niczyj czas. - Leszek Piotr Laskowski
    2 punkty
  34. @iwonaroma a po co wierzyć mam w Osobę skoro Bóg przy nas jest i trwa i każdy gdy chce może odejść skruszony wraca często sam historie ludzi jak te sznureczki wciąż przeplatają warkocze dusz a neurony jak nitki westchnień kreują wciąż miliony próśb :)
    2 punkty
  35. Żmij hodowca, pan Andrzej z Jelonka, swe gadziny sprzedaje w postronkach. Jednej zaś od dekady nie potrafi dać rady. Ależ syczy! To jego małżonka.
    2 punkty
  36. Witaj - one łączą się później lub wcześniej - czysta prawda - Pzdr.serdecznie.
    2 punkty
  37. @Myszolak Owszem, bywa, aż za często nawet :)
    2 punkty
  38. plusy ujemne plusy dodatnie a mógł z godnością ze sceny zejść ale przekreślił siebie dokładnie i teraz tylko pośmiewiskiem jest pozdrawiam
    2 punkty
  39. @Berenika97 Takiej postawy Tobie zazdroszczę bo u mnie wciąż dylemat tkwi słowo zabija zdążyłem odkryć za prawdę masz nienawiść dziś kto dzisiaj prawdy spragniony słuchać miłe kłamstewko już awans masz pieprzyć głupoty to nie jest sztuka jak widzieć w lustrze potem swą twarz?
    2 punkty
  40. Twój wiersz kojarzy mi się z genialną fraszką Kochanowskiego "Na matematyka", a przede wszystkim z filmem (włoskim a potem remake polskim) "Miło się kłamie w dobrym towarzystwie". Kłamstwo ma różne formy, przemilczanie, mówienie nieprawdy, też otoczonej prawdą, fantazjowanie i inne. Na końcu od pewnego Anglika: Truth is good, but not the whole truth is good to say. Pozdrawiam serdecznie i udanego tygodnia.
    2 punkty
  41. @Jacek_Suchowicz Masz rację, w fikcji tkwi ziarno prawdy, ukryty sens, co przenika wzrok. Lecz choć w swych wierszach badam te wady, w prawdziwym świecie pewny mam krok. Do kłamstw nie ciągnę, myśl bywa wolna, bo godne życie to twardy grunt. Wyobraźnia do psot jest po prostu skłonna, to tylko w słowach mój mały bunt.
    2 punkty
  42. @Berenika97 te dywagacje niby o fikcji mają naprawdę ukryty sens do kłamstwa ciągną przewrotne myśli lecz godnie żyć to ważne jest
    2 punkty
  43. Wszyscy mamy, ale tylko niektóre się później łączą, a i tak nie wiemy które, bo jak z teorii chaosu gdzieś zatrzepie skrzydłami motyl, to burza będzie, ale nie wiemy, czy w Warszawie, czy w Nowym Jorku. Pozdrawiam
    2 punkty
  44. Milczenie gór jest jak krzyk miażdżonego żywcem śniegu, jak skrzepłe lodem cienie chmur, nieruchome, w martwym biegu. Milczenie gór jest jak w śmierć zamieniona mgła, jej szum, jak trzepot zszytych mrozem rąk, i wiatr rozpruty o biegun. Może kiedyś nieba spadły w ciepłe ślady bosych stóp, kamień wytrysł płaczem ziemi w kształty jak zburzony grób. Teraz puchną szare śniegi, są jak strzępy starych kłów, są jak strzaskane o szczyty skrzydła rajskich ptaków.
    2 punkty
  45. @vioara stelelor to nie moje dziecko, ale współodczuwam trudne emocje. Wolałabym jaśniejsze, ale nie umiem. @Sylwester_Lasota odgrywam tu nieco rolę aktora, choć nawet swoich wierszy powiedzieć nie umiem. Jeśli dotarło prawdziwie - znak, że słowo mnie posłuchało. @Berenika97 Oby nikt z nas nie musiał chwili tej przeżywać. @Papierowy Lis Też lubię słońce i dziękuję za nie. Pozdrawiam wszystkich ciepło, bb PS Pierwotnie w miejscu kropek było: Jagódki. Celowo skasowałam imię, to zbyt intymna chwila, żebym mogła jej imieniem szafować. Same kropki są mniej inwazyjne i bardziej uniwersalne. Piszę o tym, jako o etapie świadomego wyboru, poczuciu etyki, empatii, przekraczaniu granic. bb
    2 punkty
  46. "Nie głupi but z lewej nogi" Mówi trampek z prawej nogi: – Mądrzejszym ja od lewego! Niedowierza mu ten z lewej, więc go pyta: – A dlaczego? – Jako lewy też żem ważny, w piłkę gram i biegam żwawo, do skakania i tańczenia, idę w lewo, idę w prawo! Z wielką pychą prawy rzecze: – Siłę mam, bośmy liczniejsi! Mniej świat liczy lewonożnych, to dowód, żeśmy mądrzejsi! Trampek lewy, choć zdziwiony, mądrze zapytał prawego: – Co ma tutaj ilość osób do afektu tak płytkiego? Mądrych królów, prezydentów, zawsze mniej niż zwykłych ludzi. Wszyscy o tym dobrze wiedzą, nikt większością się nie łudzi. W nerwy popadł trampek prawy, sznurówkę swoją poprawił i w złości kopnął lewego, że aż język ten wystawił! Wtedy zszokowany lewy przerwał rozmowę z kolegą. Widząc, z kim ma do czynienia, nie tłumaczył już niczego. Logicznością schodźmy z drogi ludziom olbrzymiego ego, toczonym pychą od wewnątrz, większą od mózgu swojego. — Leszek Piotr Laskowski
    2 punkty
  47. Rzecz w tym, że od dzieciństwa jesteśmy programowani do konkretnych zachowań w tym do wyszukiwania partnerów i tutaj naprawdę niewiele da się zrobić. Nawet jeśli jest się świadomym tego systemu to trudno to zmienić bo na poziomie hormonalnym i emocjonalnym jest się uzależnionym od konkretnych zachowań - na przykład karania siebie nawet bezzasadnie. Ja, osobiście nie liczę już na zmiany. To już raczej niemożliwe. Pozdrawiam serdecznie. To bardzo ciężki kamień i nie da się od niego tak po prostu uwolnić - zostanie już na bardzo wiele lat. Dziękuję za pochylenie się nad wierszem i komentarz. Pozdrawiam serdecznie.
    2 punkty
  48. Moja najdrożej moja kochana w świat cyrkonii już ty do tańca jesteś ubrana będziemy kochać to co się dzieje niech nam się zewsząd wszystko się śmieje moja najdroższa wtulona w miłość okruszkiem chleba tkwi w tym zawiłość bo jesteś miłością mojego przyrzeczenia odnajdę ciebie z posępnego nakarmienia kochana moja i ty Lilii pierwsza zaraz do tańca się zejdzie z wiersza znajdę twą czułość w mojej Piwonii już ją przykładam do twojej dłoni a na koniec różą ciebie całuję w jej miłości dno twe odnajduję kocha cię szczerze i tuli wszędzie teraz już moja i twoja na zawsze będzie
    2 punkty
  49. @Jacek_Suchowicz Niech sobie każdy myśli co chce, byle mu było lżej, Ważniejsze, że poranek wstał. Małpeczki w sieci, potok słów, czy może kropek brak, Zostaje nam tylko zdrowie i dobry, ciepły znak. Ala znów patrzy na miotłę z ukosa, Coś w tej szczotce ją drażni i kłuje. Więc odsuwam ten sprzęt spod jej nosa, Niechaj nadal spokojnie rymuje.
    2 punkty
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00


×
×
  • Dodaj nową pozycję...