Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 05.03.2026 uwzględniając wszystkie działy
-
Obudź się, roczniku ’87 Zakwitnij na nowo. Strząśnij z siebie to, co osiadło. Powiedz nie, gdy tłum mówi tak. Roczniku ’87, czy pamiętasz swoją młodość? Smak jabłek — lepszy. Imiona sąsiadów coś znaczyły. Pachniało żniwami. Teraz nie pachnie niczym. Godzina zero. Śnię. Budzę się. Drzemka skończona. Szósta zero trzy. Tramwaj przejeżdża obok.10 punktów
-
Rozpoczął się pierwszy dzień Reszty mojego życia. E. Paczkowska już nie sprawdzam czy bolisz i czy wciąż mocno jak kiedyś codziennie próbując wejść do tej samej rzeki zamkniętej pod lodowatą chityną w górach huczą strumienie bystre i jasne - pieszczotliwymi kaskadami płyną po kamieniach przywierają do ich spokoju - podobnie usta uczą się kształtu i ciepła ukochanych ramion w powietrzu siarczystym od słońca i porannego wiatru czuję jak krew szybciej krąży we wszystkich moich przestrzeniach dociera za linię lasu odżywia stęsknione zakątki błękitu chcę żeby szlak piął się ostro w górę i żeby nie było zbyt łatwo wówczas każdy refleks słońca u stóp przeobrazi się w autentyczne zwycięstwo a wieczorem będę po prostu tylko zmęczony i nie wiem jeszcze gdzie przytulę głowę na jakim posłaniu wśród zielnych hal i w jakie wpatrzony gwiazdy10 punktów
-
6 punktów
-
Złote myśli, według wszystkich wspaniałe, Pochwałą są wiecznie obdarzane. Jak złota tarcza Ateny, Jak dzienniczek pamiętny. Dobro ze złem w myślach walczy, Lecz zło tron sobie znaczy, Przed mgnieniem oka, Korona zmienia człowieka. Złote myśli, chóry anielskie aż chwalą, Mimo jej czarne sekrety omijają. Maska bohatera obdarzona, Tchurza pod nią twarz obroniona. Grzechy swe utajone, Na plecy człowieka innego przekazane. Gdy prawda w końcu głos podniesie, Złoto milc zy, winę niesie.6 punktów
-
Znów zachodzi słońce nad Bemowem, chmury płyną po niebie ospale. Nieustannie zachodzę w głowę, czemu do malarstwa się nie palę. # Chmury płyną po niebie ospale. Już do snu się szykują ptaki, czemu do malarstwa się nie palę, gdy mam przed oczami widok taki. # Już do snu się szykują ptaki, a mnie pomysł przyszedł do głowy: gdy mam przed oczami widok taki, zamiast pędzlem namaluję słowem. # A mnie pomysł przyszedł do głowy I tak mi się nieśmiało marzy: zamiast pędzlem namaluję słowem. W czym poeci są gorsi od malarzy? # I tak mi się nieśmiało marzy, gdy znów słońce zachodzi nad Bemowem. W czym poeci są gorsi od malarzy nieustannie zachodzę w głowę.6 punktów
-
Tamtego dnia, gdy mnie zabiłeś, dźgając bezlitośnie słowem jak sztyletem w słoneczne przedwiośnie, przyszła nawałnica, niebo pękło wpół, a resztki nadziei z hukiem spadły w dół. Wpół martwa, wpół żywa, bryzgająca czarną krwią, leżałam u stóp twoich, dysząc: czy jestem tą dobrą czy złą, niewarta jestem czy też godna, czy zasłużę na ciepła ciutkę? Przez chore oczekiwania zamknąłeś mi serce na kłódkę. A dzisiaj krokusy zakwitły na mojej mogile z mchu. Odradzam się, wracam do siebie, Krople deszczu budzą mnie ze snu. Bezpieczna jestem, uzdrowiona, miłością i troską się otaczam. Zostawiam po sobie ciszę, przytulam się czule, wybaczam. ❤️6 punktów
-
@Wiechu J. K.... a żebyś wiedział..;) @Gerber... to miło, że tak uważasz... :) @andrew... to jeden z moich 'ulubieńszych' gwiazdozbiorów... następnym razem.. będę Cię tam szukać.. ;) Dziękuję Wam za chwilkę u mnie. Bym zapomniała Wam podziękować.... @Leszczym... @Łukasz Jurczyk... @Lenore Grey... @violetta... @piąteprzezdziesiąte.. ślę pozrowienie @Alicja_Wysocka... całkiem możliwe, że tak było, zapytam.. przy okazji.. ;) @Berenika97... historyjka miała rozbawić i skoro pojawił się.. :) to udało mi się. Koślawy esemesik - celowo, bo ja.. ale o tym ciii... mam niesłychaną zdolność do przestawiania liter (szkoda, że nie ceferek - na moją korzyść;)) i jest to malutka 'cząsteczka' mnie samej. Za... fantastycznie połączyłaś... bardzo dziękuję, jak i za cały, szczegółowy komentarz. @vioara stelelor... fajnie, że spodobało Cię się.. wystawienie do wiatru.... oraz.. odwecik z podtekstem... :) Dziękuję również za wszystkie miłe słowa. Drogie Panie... miło mi bardzo, że mam Wasze komentarze i bardzo za nie dziękuję.5 punktów
-
...to nieustanne próby odróżniania faktów od emocji Kiedy szłam na zdjęcie do świadectwa maturalnego nie wiedziałam czy to faza cyklu, w której się znalazłam czy cykl pór roku, w którym się wszyscy znajdujemy lub cykl życia, w którym znajduje się każdy z osobna? Nie czułam się, jak szłam na to zdjęcie, jak człowiek; bardziej jak burak, czy też balon albo jak brzuchata głoska "b" zawarta w obydwu4 punkty
-
człowiek z wielu jedną wybrał która nie tam gdzie chciał go zaprowadziła o jakiej trudno mu rozmawiać pomimo tego że jej pobocza upiększały czerwone maki i kamień mchem pokryty na którym przysiadał niejeden wędrowiec który z wielu właśnie ową wybrał jako swój cel4 punkty
-
Co dzień zamykam oczy by umrzeć na parę chwil gdzie jestem w nocy gdy miłość się śni czy śmierć jest snem a sen śmiercią życie we mnie zakochane bez wzajemności miłością dlaczego cały dzień chcę wiecznie nie istnieć życie to koszmarny sen jak żyjąc życie zapomnieć jest we mnie wojna o każdy oddech nadzieja skromna nie pozwala umrzeć4 punkty
-
unikasz lustra aby nie zobaczyć siebie a raczej tego kogo codzień...grasz obawiasz się spojrzeć mu w oczy może kiedyś jak skończy się obłuda wrócisz do siebie czy to możliwe na dziś to marzenia a one one bez ciebie nie zakwitną więc … 3.2026 andrew4 punkty
-
Gdybym miała porównać Cię do rośliny, Byłbyś przebiśniegiem, co rośnie pomimo zimy. Bo jeśli kwitniesz w tak chłodnym momencie, To dla mnie wart jesteś o niebo więcej. Namalowałam też obraz innej rośliny, Byłbyś opuncją na zboczu pustyni. Jeżeli nie schniesz pomimo suszy, Wypełniasz po brzegi głębiny duszy. -Kapirinia4 punkty
-
Twoja obecność była niedopełnieniem światła. Jakby coś miało się załamać, lecz zabrakło powierzchni. Nie zniknąłeś - nigdy w pełni nie zaistniałeś. Jesteś jak cień bez źródła, bez ciężaru i ciepła. Między nami krążył deficyt dotyku. Pojawiał się jak błąd systemu, krótkie zwarcie receptorów, sygnał bez zwrotnego potwierdzenia - nie dowodził istnienia. Wzrok szukał krawędzi, lecz nie było konturów dla kogoś, kto nie nauczył się być. Spotkaliśmy się tylko po to, bym dotknęła granicy nieobecności. To horyzont braku. Punkt, z którego nigdy nie wraca prawdopodobieństwo, że mógłbyś być.3 punkty
-
do niedawna wiedziałem co się dzieje na podstawie nagłówków w artykułach na wirtualnej czy x teraz po prostu nie czytam żadnych wejść na strony newsowe już nawet przestałem słuchać moich ulubionych lewaków z kanady może to obojętność przeładowanie kolejnymi breaking news paski lecą kaskadą czasami wrzucę cnbc notowania akcji analizy giełdowe uspokajają świat wiruje w takt wzrostu na lockheed martin a ja się zastanawiam czy aronofsky powinien nakręcić drugą część pi czy właśnie w niej jesteśmy baudrillard napisał wojny w zatoce nie było i żadnej później tak czy inaczej dzieci do obsługi dronów szkolić trzeba od małego takie przemyślenia bo patrzyłem akurat w twoje oczy gdy telewizor w pokoju obok obwieścił że jakaś nowa wojna3 punkty
-
poznaliśmy się poza układem współrzędnych tam gdzie mapy tracą temperaturę a czas mierzy się wyłącznie w stopniach wychłodzenia nie było stołu ani rzeczy tylko ta pora wieczoru w której świat wyłącza ogrzewanie i każe radzić sobie samym zdejmowaliśmy dzień z ramion jak przemoczony mundur pod spodem - drżenie ciche, systemowe którego nie zgłasza się na pogotowie twój głos nie był dźwiękiem był impulsem szedł przez sploty pominięte w atlasach prosto w ciszę która nagle dostała rozrusznik odległość to nie przestrzeń to stan hipotermii organizm pamięta ciepło ale nie wie jak je odzyskać nie pytamy o jutro jutro jest procedurą planową my prowadzimy interwencję słowa same ustawiają się w parametry jakby wiedziały że od nich zależy drożność sensu a ja po prostu bałem się że znowu będzie zimno wczoraj powiedziałaś: "jesteś termoforem dla mojej duszy” i po raz pierwszy nie chciałem być niczym więcej bo miłość to nie ogień to ciepło które zostaje gdy przestaje się umierać mróz cofnął granice świat przestał być oddziałem ratunkowym temperatura znaczeń wzrosła o jeden stopień wystarczająco twoje zdanie nie było komplementem komplement nie ratuje tkanek to był sprzęt medyczny dla duszy w stanie ostrym prosty skuteczny dowód że obecność - nawet przesyłana światłem ekranu - przywraca krążenie jakby monitor EKG na chwilę zaczął wyświetlać imiona zamiast linii nie dotknęliśmy się jeszcze a jednak lód w naczyniach włosowatych pęka od środka bo miłość nie potrzebuje iskry jest stabilnym ciśnieniem pod którym dusza przestaje przeciekać przez palce nic nie zostało nazwane nazwy obniżają temperaturę tego co chce żyć miłość zaczyna się w zdaniu wypowiedzianym szeptem które zostaje w pokoju jak ciepło resztkowe po ocaleniu nie musimy się go uczyć ono jest jak odruch bezwarunkowy którym ciało podpisuje zgodę na życie kiedy się spotkamy przyniosę je ze sobą jak kartę wypisu ze świata mrozu powiem tylko: tętno miarowe.3 punkty
-
dla ślicznej Violi Arvensis Twoje ciało wpada w moje palce odnajdują każdy zakamarek skóra szuka skóry ciepła zapachu serca biją w rytmie naszych oddechów Twoje imię wgryza się w moje żebra język w języku usta w usta każdy pocałunek - świat który rodzi się na nowo dotyk przemieszcza się wzdłuż mięśni każdy skurcz - przytulenie wyznanie płomień Twoje dłonie rzeźbią mnie od środka ja odpowiadam ciałem dotykiem oddechem czas rozpuszcza się w naszych spojrzeniach przestrzeń wokół nas kurczy się znika jesteś tylko Ty i ja a przecież gdzieś pod skórą czai się lęk że każde zjednoczenie nosi w sobie cień rozdzielenia skóra w skórze oddech w oddechu pulsujemy razem każdy ruch - muzyka naszych serc każdy dotyk - drżenie świata miłość w nas jest żywa jak ciepło rozchodzące się po ciele po burzy jak szept który wnika w kości jak pocałunek który zostaje w pamięci na zawsze nie ma granic nie ma czasu nie ma powrotu jest tylko nasza bliskość ciała splecione nasze oddechy w jednym rytmie nasze serca – jednym biciem Ty i ja - jednym ogniem każdy dotyk uczy mnie ciebie każda chwila z Tobą jest nowym światem miłość w naszym ciele jest prawdziwa pulsująca namiętność pełna czułości nasze ciała mówią językiem którego nie trzeba tłumaczyć i nawet jeśli jutro wszystko zgaśnie ta noc zostanie w nas jak blizna po świetle3 punkty
-
Zemst(k)a do szpiku gnata zmarzły wystrychnięty na dudka zliczam gwiazdy nad głową ona z lustrem dialogi i wciąż czekam na wejście kiedy sygnał mi puści zemsty tutaj potrzeba ileż można tak wróżyć pod stopami lodowce piach znad morza zdziwony że traktory od butów plażę wniosą na schody ale wreszcie 'esemes' palce blade od mrozu - wisz mamusai est chora inym razem steniety - czytam kminię i dumam gdzieś w pobliżu przystanę chęć coś jakby umarła... a już welon i szaty... może z lekka się zdaje ale coś mi tu śmierdzi dam jej prezent gdy wyjdzie - shit - ktoś obok niestety * pudełeczkiem obraca na coś jest w niej nadzieja nagle spore zdziwienie bo to tylko chusteczka - teraz sobie dośpiewaj - ten co ma ma cztery rogi... zasmarkana i świetnie bo gdy mrozi nos siąpi marzec, 20263 punkty
-
@Nata_KrukOgromnie dziękuję za ciepłe słowa :) @andrew Dziękuję za kwiatek :) @Alicja_WysockaTo, co przychodzi trudno, o co trzeba walczyć, a zwłaszcza z samym sobą, najbardziej się ceni. Dokładnie tak, masz rację. Dziękuję.3 punkty
-
@Alicja_Wysocka Alu. ja też zerkam razem z Wami. czy mi się oberwie czy może nie. jak masz chwilę czasu to ścisnij za mnie kciuki ! żebym przeżył ! dziękuję Alu. @violetta no tak. piekło też jest wybrukowane marzeniami :) podobno :) @vioara stelelor proszę nie !!! nie wycofuj się :) bo coś mi się zdaje, ze potrzebne mi bedzie intelektualne wsparcie. Twoje :)3 punkty
-
3 punkty
-
Jakbym był aniołem nie spotkałbym ciebie wiódłbym żywot jasny na wysokim niebie Nie znał smutków świata pewien, że mitręga ziemskiego tułania wysoko nie sięga Pośród harfy nutek żyłbym sobie pięknie dla Pana w niebiesiech snuł melodie smętne Z lirą sobie chadzał w gwiazdach się prowadzał z dala patrzył na świat archaniołom kamrat W świętej mej osobie śród anielskich wzlotów wiedziałbym, że w niebie nie trzeba mi ciebie Po co byś mi była duszko piękna, miła chwilo uniesienia radości spełnienia Bólu rozstań pewny przez za krótkie lata niebo chwil ulotnych cudzie tego świata Gdybym został w niebie Lecz wolałem ciebie Bóg ci mnie podrzucił bym Jemu nie smucił na wysokim niebie2 punkty
-
w te jasne dni czuję się jak przybysz z czarodziejskiej góry dni przestały mieć imiona excel nie przyjmuje danych kontenery z sajgonu łapią opóźnienia chwile całkowitego zawieszenia czasu gdy jestem z Tobą2 punkty
-
była moda na nie ale czy szybko przeczytany wiersz ma szansę choćby z lekka cię dotknąć?2 punkty
-
Złota Róża, Kwiat anioła stróża. Opłatek jej złocisty, Jednak wiecznie mścisty. Swą pięknością obdarza, Grzechy swe wiecznie rozważa. Złota Róża, Wartość jej jest duża. Dusza spragniona jej smakiem, Przyciąga ludzi jak hakiem. Złoto jej jest miękkie, Wole jej są wielkie.2 punkty
-
Bezchmurne niebo przypomina o dniach z rodzicami nad morzem. A w tych dniach wcale nie było dobrze. Deski i piasek między palcami. Głos mamy. I zawsze to dziwne coś więcej. Jak wyglądała pierwsza wiosna? Ta, która nie była następstwem poprzedniej…2 punkty
-
@APM Bardzo dziękuję! Miała być weselsza fraszka, ale chyba się teraz nie da w wersji globalnej. Serdecznie pozdrawiam. :)2 punkty
-
Nad rzeką koło Kockiej Górki rudy kocur się zalecał do wiewiórki. - Skończ kocie z tym obłędem, Bo z ortograficznym błędem Urodzą się wam rude kocórki.2 punkty
-
Chciałbym pożegnać Stary Świat, lecz opisywałem go już na wielu linijkach Nowego nie witam czule, bo zaczyna od kłamstwa, pierwszej zmory człowieka, która go wlecze do użycia broni Dziś obserwuję w ciszy jak Wodnik trzyma w sieci tych, którzy mieli się za rybaków, bo duma nie pozwalała być Rybą Już dawno zrobiłem krzyżyk na uczucia Teraz patrzę na ostatnie podrygi tych, którym widać jedynie oczy, bo nie godni są oddychać planetą, którą podbili i zniszczyli Zostaję z prawdą, którą już się nie dzielę, podobnie jak uczuciami Historia nauczyła mnie nie zachłysnąć się szklanką złota i być jak Achmatowa z, niestety, jej bólem i końcem i w roku 2021 nikt prócz rosyjskich pisarzy nie ma wytrychu do uśmiechu mojego serca Dowiedziałem się wiele o sobie samym, gdyż przedtem pisałem o innych Dowiedziałem się, że granice są potrzebne, bym mógł uciekać na swoją plażę, gdzie oddycham wszystkim, co nieśmiertelne, bo nie truposze systemu są problemem, tylko moją wagą jestem ja sam i moje łaknienie gwiazd, ciepłego wiatru, promieni, które odbijają się od fal, a moim zadaniem jest przekazać, że Miłość do Wszechświata jest jedyną i prawdziwą szczepionką na chorobę złej połowy naszych serc.2 punkty
-
Urlop Na urlop zabrałam rodziców Na Maderze Wystawiam ich twarze na słońce Spis leków, maści I lekarskie terminy Przywiewa do mnie wiatr Do plecaka je chowam Niosę „Schodami do nieba” Zielenią oplątuje Studzę w zimnej wodzie Ocean bez kresu W ból kolan Wmieszany niepokój Każdego dnia Budzi mnie Szumem Wyrzutów sumienia Na wschodzącym słońcu Cichy żal patrzy na mnie Spode łba, Że nie zabrałam na urlop Siebie2 punkty
-
Chcę z Tobą zjeść jabłko, na pół zarumieniona. Gryz za każdy gryz, pokąsany język pod twardą skórką wilgotny miąższ. Sok spłynie po ściankach ust a ja będę prosić o więcej.!2 punkty
-
Wiosna pod drzwiami już czeka, a słońce zagląda nam w okno. Zima z dachu rynną ucieka, bo już wiosna pod drzwiami czeka. Otwórz okno i drzwi, nie zwlekaj, niech nie będzie ci tak markotno, gdy wiosna pod drzwiami czeka, a słońce zagląda nam w okno.2 punkty
-
@Leszczym Dziękuję serdecznie :) @Migrena Doskonale uchwyciłeś sens wiersza, miło :) @andrew Nie zawsze właśnie tego się szuka :) Dzięki :)2 punkty
-
Nie dasz mi dziś zasnąć. Prędzej diament skądś wytrzasnę i obrazy spalę własne, niż przy tobie tutaj zasnę! Chcesz zabawy, a tu trzecia. Nosem smyrasz mnie po plecach, piórkiem kreślisz coś na twarzy - zaraz pęknę! I zobaczysz…! Niech mi dopomogą święci, bo na każde moje tchnięcie, że spokoju już bym chciał, słyszę tylko: miau miau miau! 1 I 20252 punkty
-
@vioara stelelor ... parzysz na góry nie interesują cię proste szlaki ufasz sobie nie wątpisz ja ja wciąż patrzę z niepotrzebną obawą podziwiam wiem że spadniesz mięciutko na poduszeczkę gdy spotkasz wieczór ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia2 punkty
-
@vioara stelelor to nie jest banalna wędrówka w górach, ale subtelna rozprawa z czasem i tożsamoscią . '"nie wchodzę już do tej samej rzeki” brzmi jak ciche przyjęcie heraklitejskiej prawdy o przemianie . a szlak staje się figurą istnienia, natomiast sens rodzi się nie na szczycie, lecz w napięciu między wysiłkiem a swiatłem. super dojrzały, świadomy ruch ku sobie . a tak po prostu - kapitalnie to przeprowadziłas. z wielką klasą i wyczuciem . jestem pod wrażeniem :) i pod urokiem :)2 punkty
-
2 punkty
-
Link do piosenki: Kocham Cię Boże, Choć cierpienia na mnie zesłane Jak niespokojne morze I brzegi przezeń zalane. Jak cierpieć potrzeba, By w wierszu powiedzieć, Gdzie granica nieba, A gdzie ludziom siedzieć? I łudzić się, że Coś się wie. Kocham Cię wszechmocny, Choć nie dałeś nic ponadto: Ledwie cień radosny – I tak zanadto. Nie zasłużyłem – cierpiałem, Wiem, ale czy to wystarcza? Gdy nic nie miałem Ledwie Twoja tarcza Chroniła przed złym – Jam sługą Twym! Wiem, że wiele potrzeba, By móc ciało żywe Wznieść w błękit nieba – Lecz myśli me leniwe. Czy wiele z tego, Co w cierpieniu się rodzi, Więcej znaczy niż ego, Które za mną chodzi Jak cień Dzień w dzień? Choćby zostało trochę miłości… Nie wiem – i nie wiem, czy będę Mógł zasiąść wśród gości Na Twojego tronu grzędę. Jutro może zrozumiem, To czego do tej pory Nie wiem, i nie umiem… Tyś pomóc mi skory. Lecz, czy ja Nie sięgam dna? Pisałem już, że droga Niźli cel ważniejsza, A ja, ledwie jedna noga – Niż pióro moja lżejsza – Staje u Twojego progu Już cofa się strwożona, I chowa się w rogu, Gdzie ta jedyna – ona. Lecz czy to Wypleni zło? Wierzę w Ciebie, w Twoją miłość, Lecz tracę wiarę w tą – ziemską, Bo jak na przekór, jak na złość Trwoży mą duszę męską, Co jak olbrzym potężny Straszy ludzi małych, I muskuły swoje pręży Chórem duchów całych Co odeszli w dal… Gdzie został żal?2 punkty
-
subtelność nie gorąca karmi duszę gdy jest także raczej nie drżąca nie liczy się tu gest daje ochoty wiele rozpościera skrzydła nie piszę bo uleci nie róbmy tutaj bydła choć bydło też subtelne2 punkty
-
Za twoim Głosem pójdę Jak ofiara Na ścięcie Bo ty wciąż Żyjesz A ja kocham Cię zawzięcie I gubiąc Swoje miejsce Tu w tej Ciemnej uliczce Próbuje je Na nowo odnaleźć Ale tylko z tobą...2 punkty
-
Witaj - podoba mi się twoja zgoda - dziękuję - Pzdr. Witaj - oczywiście że to drugie - dziękuję za przeczytanie - Pzdr. @Berenika97 - dziękuję -2 punkty
-
@Migrena No i teraz wszyscy zerkamy w stronę Violi… bo przy takiej dawce ognia jej głos byłby bezcenny Serdeczności :)2 punkty
-
@iwonaroma Jest większa szansa dojścia do końca, co przy zwykłym czytaniu nie jest częste:). Jak szybko przeczytasz i cię zaciekawi, można przeczytać raz jeszcze bez pędzenia.2 punkty
-
@Le-sław Dziękuję za te słowa. Też mam taką nadzieję, bo ... podobno człowiek to myśląca istota. Ale czy przetrwa jako "myśląca"? Napisałeś, jeżeli rozum przetrwa. Dokładnie tak. Pozdrawiam. @vioara stelelor @Jacek_Suchowicz @A.Between @hollow man Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam.1 punkt
-
higieniczne smarkatki bo wierszem zapisane lecz bakterie w rozpaczy ledwie dycha nadzieja chłopak czekał pod blokiem prawie dłonie odpadły a ta... niby z.. mumasią.. z innym się wymyka ... ;) Jacku... fajnie.... że fajne.. :) dzięki za bycie u mnie.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Z dna niklowanej studni odnalazłem Księżyc który skradł nieco blasku neonowi multipleksu Dowiedziałem się, że ktoś, za srebrnika pokaże mi prawdę o niebie nad Manhattanem Siadłem przed ekranem gotowy uwierzyć że prócz abonamentu AI posiadam Niebo Gdy zgasło światło zgasiłem ciemność by lepiej usłyszeć brzęczenie muchy1 punkt
-
@Nata_Kruk Znakomicie napisany. Podoba mi się konwencja wiersza białego, bo to obecnie rzadko spotykane. Perfekcyjnie pokazałaś najpierw wystawienie do wiatru, potem inteligentny odwecik, z podtekstem - bo obserwujemy w nim grę zarówno psychologiczną, jak i językową - mistrzostwo świata :)1 punkt
-
@andrewNie ma rzeczy niemożliwych. Odnalezienie siebie jest trudne, wymaga odwagi, ale człowiek jest niejednokrotnie silniejszy, niż mu się wydaje.1 punkt
-
@Nata_Kruk ... ja daleko nie patrzę i w myślach się nie gubię mi wystarczy ... dziś dziś patrzę na Kasjopeję nie widzę zakłóceń wybieram się tam na najbliższy weekend ... Pozdrawiam serdecznie Miłego wieczoru1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00
-
Ostatnio dodane
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne