Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 19.12.2025 uwzględniając wszystkie działy
-
reportaż spod skóry nadal cię nie ma spuszczam kroplę wody na szkło obserwuję litery spływają poprzez uśmiech pęka i jak kanał przechodzi przez ulice miasto odpowiada szmerem noszę w tobie gałąź noszę w tobie stołek który kiedyś kopniesz ale teraz slow mo] przedmiot jaki był w dłoniach sunie poprzez powietrze w stronę podłogi obraca się koziołkuje i jest tam ten krzyk niezgody upadania w przepaść kiedy na niezgodę za późno ale przysiądę sobie na tej jesionce jeszcze skręcę zapalę8 punktów
-
Wszystko, co mówisz. Wszystko, co robisz. Zostaje we mnie. Mylą mi się Twoje intencje. Plączą znaki. Może źle je czytam. A może za dobrze? Coś tracę. Coś zyskuję. Bilans boli. Nie nagle. Długo. Przyjdzie czas, że się z tym pogodzę. Poradzę sobie. Lepiej lub gorzej… Tymczasem lecą łzy. Nie tonę w nich — nie. Ale cierpię. Po cichu. Po swojemu. Nikt nie musi reagować. Jesteś częściowo czy całkiem? Nie wiem. Tobie to wystarczy. Mnie nie. Mówisz, że jesteś. A jednak coś jest. Pomiędzy… Dym? Mgła? Niedopowiedzenie… Nie wiem… Takie to niewyraźne.8 punktów
-
7 punktów
-
córuś dajże Bóg niej byś dożyła dwóch pacierzów tak rzekła matka która niezdarnie zezuwała chodaki i szła po klepisku niczem ten pański wyrobek szybiny ino ino z razu patrzeć jak wymłóci wiater oszklone fronty powyrywa mech poutykany w szczelinach a krowie łajno misternie upstrzone w poły dech wytarmoci pierutnie zimno wziarło się we światy szarpiąc olsze pokurczone gniąc świerki oropiałe płaczące żywicą tam hen w topieli chmur lękliwym skrzekiem umyknęło ptactwo kolebała bym ja cię kolebała kaj ten wietrzyk do cna świerujący a ty ino dziecino zlękniona nie zamykaj mi łocków modrących piastowała ja bym cię córuchno po społu z tym chmurzyskiem i borem szumiawym wymościła z pierzucha posłanko byle byś mi do cna nie zamrzała6 punktów
-
nabrzmiałe wersy poezji przykryte jedwabną metaforą jak lekko zwilżone usta wprawiają w ruch powietrze powtarzające się skrzypnięcia między naszymi udami zatrzymują w tańcu słowa z dzikich krain co jeszcze skwierczą cicho w sennych marzeniach ziemskiego przyciągania6 punktów
-
Ja - chwilowe wzmożenie przestrzeni Zapis światła w tkance Fazy ubrane w sieci liczb Ludzki teatr geometrii Emanacja niebytu Przelana jak wodór w śnieg Do twardości struktury Świadomość przepływu Nie do utrzymania Jak każda wiedza O matce Kończy się obłędem Tragizm rozpadu Hagiografia hologramów Dynamika bez metafizyki W projekcji pulsu I słowa, które znaczą Bez istnienia Jak nuty bez muzyki6 punktów
-
dziś w ogrodzie raj był tu kwiecień bywał maj zawitał czerwiec piwoniom zapach kradł lipcowi drzwi otwiera na co róża się dąsa bo woli sierpień - wrzesień też się jej podoba dziś w ogrodzie gaj zapach zgubił winien wiatr dla mnie ten ogród to kumpel - to prawdziwy mych marzeń kram5 punktów
-
zima zaskrzypiała zajaśniała i przyszła podobnie do czasu w długich błyszczących tiulach na pewno zauważyła że jestem z ptaków które zdecydowały że nie wylatują do krain wiecznie zgrzanych i dusznych lecz zostają by śpiewać weszła rozkładając białe skrzydła potężne oblepione mgłami ciszą marznącą oszronioną ale ja nie przestawałam nie jestem byle łąkówką która w zaspach sztywnieje bliżej mi do wytrwałego wróbla stroszącego się na zimno choć przeszywa mnie na wskroś mroźna myśl o rychłym końcu moim w jej lodowatościach o soplach zwisających z rynien i horyzoncie rozmytym to wciąż nowe nuty rozwieszam w krótkie dni na długie noce podobnie lokalnym ptakom wywołujemy wiosnę5 punktów
-
Nie masz wrogów - mówisz z przekonaniem. Cóż, przyjacielu, chwały w tym mało. Ten kto po właściwej stronie stanie I w bój ruszy, jak dzielnym przystało, Wrogów mieć będzie. A jeśli ich brak, W jego zmaganiach coś poszło nie tak. Zdrajcy obnażyć nie podołałeś, Kłamcy w sądzie nie zdemaskowałeś, Zła w dobro nigdy nie obróciłeś, Nie dość odważny w tej walce byłeś. I Charles (1884): You have no enemies, you say? Alas, my friend, the boast is poor. He who has mingled in the fray Of duty, that the brave endure, Must have made foes. If you have none Small is the work that you have done. You`ve hit no traitor on the hip, You`ve dashed no cup from perjured lip, You`ve never turned the wrong to right, You`ve been a coward in the fight. I Gillian Anderson (niedawno):5 punktów
-
szczytom wieżowców refleksy z cukru dał rozświetlone ciemnym połowom miękkim uśpione pastel w błękicie mógłby pociągnąć pędzlem Holender wiatraki niczym kominom mąkę jak na bułeczki z chmur rozdrobnioną5 punktów
-
Nie wiem kiedy świat zgasł tak szybko we mnie I barwy w szarość nagle się zmieniły. Ktoś mgłą przysłonił oczy tak podstępnie Że dni i sny się w jedno połączyły. Wciąż zapominam, że dzień się zaczyna, A świat nie może powstać z samej ciszy. Że życie lepić trzeba jakby z gliny, Z ruchu i z tego, co się wokół słyszy. „Spójrz, jakie słońce!” – mówisz do mnie rano, Gdy żaluzjami zrywasz cienie ze ścian. Ja widzę tylko pustkę – tę niechcianą, Gdzie linie mroku to ślady dawnych ran.5 punktów
-
Wiesz - ja lubiłem zachmurzone niebo Celtyckie chóry przy dębowych stołach Gdy garson milcząc Guinnessa nalewał I krzepnął spokój bo świat mnie nie wołał W ramionach grozy czy też w brzasku chwały Topiłem obłęd który wciąż dojrzewał Świat wydawał się być niedoskonały Dla ambicji i wewnętrznych przemian Ceniłem piękno ponad wszelką miarę Budząc nadzieję rozsiewałem smutki Karmiłem ciało i traciłem wiarę Grywając w barach za butelkę wódki Słowa spłonęły wiatr rozwiał popioły Spojrzałem w studnię swojej ciemnej duszy Wieczność odkryłem w okruszkach pokory Kroplą odwagi zło pragnąc wykrztusić Dzisiaj rozumiem dokąd ten świat zmierza Wszyscy to wiemy lecz nikt nic nie zmieni Chcę być świadectwem Twojego przymierza Panie coś stworzył tę przepiękną Ziemię5 punktów
-
Wszystkie wiersze, co z ciebie swój wzięły początek, chcę ci kiedyś pokazać bez wstydu i szczerze, jak się baśń czyta dziecku, nim noc wejdzie oknem. Ja ci słowa zbłąkane codziennie przynoszę, drżąc, łagodną nadzieją wzruszony, bo wiem, że nowe wiersze niebawem z nich wezmą początek. To dla ciebie rozbijam geody gorące, w których gwiazdy ukryte zmieniają śpiew w lśnienie, niczym w baśni najprostszej, gdy noc wchodzi oknem. Jutro nasze uśmiechy w blask jeden połączę; wówczas każdym oddechem dziękować ci będę za te wiersze co z ciebie swój wzięły początek. Może powiem coś jeszcze i złożę ci w dłonie tę ostatnią geodę, gdzie moje śpi serce; dla mnie w baśń się przemienisz, a noc wejdzie oknem. Teraz stoję w półmroku i czekam spokojnie, aż mi słodko zaufasz, by rozstać się z lękiem. Niech te wiersze, co z ciebie swój wzięły początek baśnią ciebie otulą, nim noc wejdzie oknem.5 punktów
-
„Ludzie tacy jak ja powinni żyć jak pustelnicy, tak byłoby lepiej.” Henri Michaux Funkcjonowania na poziomie człowieczeństwa niemożność. Każdy dzień odbiera nam złość. Honor – zaginął. Wojownik – poległ. A jeszcze niedawno z historii się wylęgł. Nie mam już sił, czyli... Wszyscy mnie zostawili. Prześpię życie. Przytulony do poduszki bólu i zawinięty w kolczasty koc. Ran już śmiertelnych nie liżąc. Jest tylko przepaść, między... Ulotnością chwili a pomnikami z sadzy. Wzywam wiatr, wśród borów wiejący. Wśród dziupli, koron i mchu tańczący. Kopię swój grób własnymi rękoma. Brzydzę się wytworzonym przez człowieka szpadlem. Przepraszam herbie mój, za to że ćpałem, zdradzałem i piłem. Utonę we łzach. Chyba, że wyrówna się stępka. Odbiję się los od problemów słupka. Umiem żyć bez dachu. W ciągłym strachu. Z butlą horyłki i połecią słoniny. Step jest moją kobietą. Odrzucam zalotne dziewczyny. Do dworu przybywam w dniu oświadczyn. Gusła i brednie o miłości obaczym. Jestem ostatni z rodu. Umrę bez dziewki, potomka i auta. Taka już moja przeciw nowoczesności buta. Mi wystarczy koń i szabla a nie wojskowy transporter. Pani małodobrej i ojczyźnie, zaprzysiężony kawaler. Uparty jak osioł. Wściekły jak baran krętorogi. Idę po śmierć, prowadząc duchów zastęp mnogi.5 punktów
-
8. Słowa wyroczni (narrator: hypaspista) 1. Nie było znaku. Tylko słońce ostrzejsze niż zwykle. 2. Król w purpurze, światło na koronie jakby wciąż płonęło. 3. Nie było krzyku. Tylko klinga szukająca ciała. 4. Król leżał spokojnie, jak ktoś, kto wreszcie zrozumiał. 5. Krew układa się w znaki, które kapłani przeoczyli. 6. „Byk przystrojony. Dokonało się. Ofiarnik gotowy”. 7. Wróżba była jasna — dlatego wszyscy zrozumieli ją źle. 8. Słowa, które miały tłumaczyć świat — i nie tłumaczą nic. cdn.5 punktów
-
Iluzyjna aluzyjność.. I co zrobisz z tym faktem? Orle? Warszawa – Stegny, 19.12.2025r. Inspiracja – Poetka Violetta (poezja.org).4 punkty
-
cień ust przyszyty do ziemi przez cienką pajęczą nić tam gdzie nocą gwiazdy spadają i gdzie rośnie rumianek i macierzanka głaszczę miękką trawę pod stopami kiedy ty masz przymknięte powieki i trzęsiesz się naga zaludniona wszechobecnym dotykiem nawilgłe pola wypełniają mi żyły mgłą mlecznobiałą znad lśniącej wiśni4 punkty
-
4 punkty
-
Samotne chwytają się za ręce dajac schronienie ludziom i wędrownym ptakom. Szczęśliwe zamykają oczy przed słońcem pieszczącym strapione konary. Zasłuchane szeleszczą tęsknotą otuloną zmęczonym wiatrem. Cierpliwe kołyszą do snu gwiazdy zasypiające w drodze do raju. Z dedykacją dla Małgorzaty Kaliszewskiej🌺 Autor fotografii: M. Lewandowska4 punkty
-
3 punkty
-
Tuż przed świtem Anka z Jankiem Dostają pstryczka w ucho – „pobudka! Drew nanieść, a ty wody ze studni” W kuchni rwetes, pies węszy zakąskę I biega wkoło stołu, babcia, wylegująca Się na zapiecku, tylko uniosła kciuk. Na stole ląduje poszewka od poduszki, Pełna mąki, a sprawne ręce gospodyni W mig przesiewają ją przez wielkie sito. Jajek trzy, soli łycha, masełko, woda. Dłonie zaprawione w takich bojach zaczęły Ugniatać ciasto, łup o stolnicę, raz i drugi. Wałek zaskrzypiał, ojciec wykrawa krążki. Farsz w gotowości wypełnia michę, Kapusta kiszona z marchewką i leśne grzyby. Podczas lepienia pierogów jakoś pusto się Zrobiło i cicho, dopiero gdy z wrzątku Wypłynęły smakołyki, pojawiło się dziesięć Par oczu głodomorów, gapiących się na garnek. Języki wisiały im po brody i ślinka ciekła. Szturchali się łokciami, a każdy z widelcem Gotowym na połów cudnych smaczności, cap! „Dla mnie ze szmalczykiem i cebulką, proszę!” Woła babcia, a wnuki machają, jak na kelnera… A gdy wzeszła pierwsza gwiazdka, Choinka zabłysła i zaśpiewano kolędę, Dzieląc się opłatkiem, na wigilijnym stole Zabrakło jednego z dwunastu dań…3 punkty
-
@Annna2Bardzo dziękuję! Rozumiem Cię! :) @infeliaBardzo dziękuję! A co na to inni domownicy? :)) @violettaBardzo dziękuję! Być może. :) @Marek.zak1 Bardzo dziękuję za te słowa! Uważam, że zaistniałam na Ziemi przez przypadek. W rodzinie opowiada się, że mój brat, który urodził się 30 września, jak dowiedział się w szkole, że ciąża trwa 9 miesięcy - wpadł tego dnia do domu i krzyknął do mamy: "A ja wiem, kiedy mnie robiliście". To było 1 stycznia! A później , przez kolejne dni drążył temat - a gdyby to było 2 stycznia? Wóczas by ciebie nie było , tylko podobny chłopiec, a może dziewczynka - słyszał w odpowiedzi. A gdyby mama nie spotkała taty? A gdyby ..... i tak dalej. Ostatecznie uznał, że miał farta, bo ten drugi chłopak ani dziewczyna nie zaistnieli, tylko on miał takie szczęście. No i tu jest jeszcze sprawa gramatyki. Jesteśmy przypadkiem , więc możemy świat "deklinować" - zmieniać jego formę, nadawać mu różne znaczenia w zależności od kontekstu, perspektywy. Pozdrawiam :)))3 punkty
-
Przywrócę się do ustawień fabrycznych gdzie miłość nie zapyta o przebieg z nadzieją nie tylko w snach lirycznych mroźne łzy nie będą padać jak śnieg gdzie miłość nie zapyta o przebieg silnik rozgrzany ma chęć na jazdę mroźne łzy nie będą padać jak śnieg pocieszę siebie do siebie przyjadę silnik rozgrzany ma chęć na jazdę już bez drzew gdzie łatwo o wypadek mroźne łzy nie będą padać jak śnieg przysięgam jako jedyny świadek już bez drzew gdzie łatwo o wypadek jadę po pustyni samotności przysięgam jako jedyny świadek zakończę trasę z ciężarem miłości przysięgam jako jedyny świadek przywrócę się do ustawień fabrycznych zakończę trasę z ciężarem miłości z nadzieją nie tylko w snach lirycznych3 punkty
-
@Marek.zak1 Bardzo dziękuję! No trochę ma, ale uwierz, że wiem o czym pisałam. :) Pozdrawiam. @A.Between Bardzo dziękuję! Twoje słowa biorę do serca. :) Pozdrawiam. @Wędrowiec.1984 Bardzo dziękuję! Pochwała z Twoich ust jest dla mnie bardzo ważna. Pozdrawiam. :) @Czarek Płatak Bardzo dziękuję! Świetny komentarz! :) @infelia@Rafael Marius@Radosław@hehehehe@Wiechu J. K. Serdecznie dziękuję! :)))3 punkty
-
zanurzam się w korzeniach roślina trawi ziemię a ja wraz z nią tak po prostu jest korzenie wchłaniają azot bakterie nitryfikacyjne to jeszcze nie gnicie jeszcze czas na życie3 punkty
-
Godzinami zlizujemy pożądanie. Mam już język zraniony całkowitym zaćmieniem. Rozkładam noc w szerokiej linii siebie spełniając słońce, księżyc i ziemię. W ustach mam tylko ciebie wilgotny smak palonej umbry. Opadamy zniewoleniem światła w głęboką, kostną czerń.2 punkty
-
2 punkty
-
Dałem wam szkołę i hotel, katechizm i mundury, generator i szpital, uśmiech i antybiotyki. Przyleciał nawet aeroplan i przywiózł dziennikarzy, zrobili wam kolorowe portrety zdrowej bieli waszych zębów. Czego jeszcze chcecie w tej głuszy bez historii, ale z żyzną ziemią, brzemiennie cenną rudą?2 punkty
-
Gdy ludzie rozdarli tkankę nieba żelaznym psalmem wojen, wszechświat zadrżał jak zwierzę ugodzone w samo serce snu. Wtedy runęło Słońce. Nie zgasło — zostało zamordowane. Pękło na dwoje, zdradzone przez stal, która miała być tarczą, a stała się katem sypiącym popiołem. Planety zacisnęły usta w milczeniu, a Droga Mleczna zbladła, jakby wstydziła się oświetlać dzieło stworzenia. Niebiescy wędrowcy zabierając martwe światło ku krawędzi zdarzeń, tam, gdzie czas traci znaczenie, a grawitacja ma ciężar winy, pogrzebali blask w całunie mroku, by nikt w nieskończoności nie musiał patrzeć, jak gwiazdy umierają z ręki człowieka.2 punkty
-
Biją Dzwonią I grają Prawdy nigdy Nie poznają Bo mechanizm Nie zwalnia Nie odpuszcza I pochłania wszystko Nawet człowieka Który kiedyś był tak blisko2 punkty
-
2 punkty
-
w tej apteczce nie ma już więcej wierszy zaostał jedynie sam plaster może pomoże gdy serce krwawi z braku poezji2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
a ja ... czy jestem Panie daj wiarę abym dojrzał siebie … to co ważne nie samym chlebem... istnieję Bóg dał życie nie bardzo wiem co z nim zrobić jak ze znalezionym biletem do kina w Hollywood na nocny seans każde jutro znika jak wiosną śnieg a przecież przecież mam misję przeżyć życie godnie 11.2025 andrew Piątek,dzień wspomnienia męki i śmierci Jezusa2 punkty
-
niestrudzona zawsze mrówka dźwiga ciężkiego owada jak piórko ****************************2 punkty
-
O! Znów się nawias gdzieś zapodział. Żeglowanie wśród torfów to prosta droga, w zaimkach się znajdą, nim minie doba. Nicią przędną wiatr niebo nadział. Poszum Łyny wzniosłe pinakle rozgałęział, kruchość doświadczyć, tylko piekło wciąga Pokusy zostawił, moce noc sprząta. Podkasaną miłość ktoś wrzosom przepowiedział. Jarzębina swatka w kuszących tonacjach, drzewu każę- paski tęczom licz. Kaskadą zdumień sprawiedliwych racjach. Aksjomatem deszcz wśród piasku relacjach. Ten pejzaż z daleka wygląda jak znicz, w wersji kieszonkowej jest niczym kicz.2 punkty
-
@FaLcorN "...za słabo trzyma za ręce..." Bo ostatecznie, jesteśmy niestety - śmiertelni. Dziękuję za komentarz. @Leszczym Też tak myślę:)) @Somalija Proszę bardzo. @Annna2 @KOBIETA Miło mi. Dziękuję bardzo za wszystkie ślady zainteresowania, pozdrawiam.2 punkty
-
2 punkty
-
Daleko jesteś, gdzie błękitu sklepienie. Ty moje słowa jak zawsze zrozumiesz. Dobranoc, Mama i nów Cię ukołysze. Znów staram się oszukać to tęsknienie, czy ciepło tam dotrze- skosztujesz? Daleko jesteś, gdzie błękitu sklepienie. Garść dobrych dni - wspomnienie I słońc igraszkom nowiem folgujesz. Dobranoc, Mama i nów Cię ukołysze. Spłoszonym ptakiem myśli cierpienie, Doświadczeniem Hioba usta rysujesz. Daleko jesteś, gdzie błękitu sklepienie. Mijają dni bez Ciebie kolejne jesienie. Czy tęsknotę wciąż jeszcze czujesz? Dobranoc, Mama i nów Cię ukołysze. Miłości wiecznej tu łez ronienie. I nie wiem, czy mnie wypatrujesz. Daleko jesteś, gdzie błękitu sklepienie. Dobranoc, Mama i nów Cię ukołysze.2 punkty
-
to byłoby pięknie,że do niemożliwości... Dziękuję za te punkty. Ostatnimi czasy bardzo rzadko ktoś tutaj na to teges Tak, takie trochę masło maślane, ale celowe, bo, no właśnie ten zgrzyt. Jakoś jeszcze chciałem go podakcentować Tęskni mi się za takim zgrzytem pod butem chyba :)) albo się dobrze odkazi, hehe Dzięki, dzięki. Pozdrawiam! Dziękuję. Tak, ten stan rozgraniczenia, gorączki. Dziękuję. Mam nadzieję, że miałeś z nim dobre chwile. Pozdrawiam @Rafael Marius @Christine @piąteprzezdziesiąte @sisy89 @Marek.zak1 bardzo dziękuję i pozdrawiam!!2 punkty
-
Pani Jadzia od roku (wieś Pratków) Ma sukcesy w terapii gagatków Żadną mantrą czy jogą! Gdy ktoś trafi tam to go Hipnotyzuje ruchem pośladków2 punkty
-
czy jeśli liczę to patrzę? szereg brzóz wzdłuż trotuaru listeczkami w słońcu szeleszczą... zaczynam liczyć i całość nagle pryska1 punkt
-
1 punkt
-
(Proza konceptualna) Można powiedzieć, że każdy nosi w sobie wrodzone umiejętności: chodzenie na czworaka, skakanie w miejscu albo na odległość; to samo latanie między drzewami, obok pływania i nurkowania w wodzie. Z tej wielogatunkowości nauczono nas chodzić po słońcu i trwać jak nieloty w surowym życiu, przez zdegradowany zbiór wartości, mający chronić ludzkie istnienie w dekalogu ogrodu. Mimo że większość jest świadkiem pomarszczonych ciał od popiołu, nadal parzy wojny z pokojem w smaku kawy, łypiąc oczyma dla zarobku, aby przetrwać dzięki koszonym trawom z braku empatii do innych żyjątek na Ziemi — Punkt pierwszy w akupunkturze: ,,Nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną.” *** Ogień zapoczątkował ciepło, gdy enta @ odkryła, jak wzniecić z iskry, podskakując w „hu hu hu” z nabytego doświadczenia, tuż po oderwaniu dłoni od ziemi, by inne mogły poznawać trzaskanie kamienia o kamień. Tak gaszenie go w zarodku deszczem było czymś naturalnym — kiedy silny wiatr wiał —, żeby chronić przed spaleniem prawdziwy dom. Wkrótce został przejęty z całym dobytkiem przez inną gawiedź małp, rzekomo bardziej ucywilizowaną, mającą jedynie brak szacunku z niewiedzy; źle wykorzystała zasoby ognia. Drugi punkt w akupunturze — ,,Nie będziesz brał imienia Pana Boga twego nadaremno.” *** Oderwanie się od gazu codziennego pośpiechu daje czas na odpoczynek w spowolnionym rytmie, nienarzucanym przez systemowe wskazówki zegara, w których nie usłyszysz jego prawdziwego tykania... Trzeci punkt akupunktury — ,,Pamiętaj, abyś dzień święty święcił.” *** Nie traktuj starszego pokolenia, jakby było tylko wydaleniem przeszłości, które podcierasz papierem. Ono zna lepiej twoje pieluchy; pomogło zasypywać odparzenia swoją miłością, za pomocą mąki zero i ''gorbaczówką'' na wszy. Żebyś więcej nie używał paznokci do zabijania — bo o tym rzecze doświadczenie, któremu należy się wdzięczność. Zapytaj rodziców albo starszych, może coś pamiętają... Czwarty punkt akupunktury — ,,Czcij ojca swego i matkę swoją.” *** Dziecko! Dopóki rodzice i ich dziadkowie i babcie będą podnosić z raczkowania, zarażą cię tylko dobrocią, przekazywaną dotykiem rączek, aż zaczniesz z radości sam klaskać dzięki ciepłej empatii — poznając dalsze szczepienie miłości, jeszcze w czystej karcie, odwzorowującej instynkt samozachowczy. Wystawi Cię na próbę bólu, kiedy w piaskownicy podczas zabawy łopatką jakaś pszczoła albo osa użądli ciebie; jedno poleci z płaczem, drugie zdąży klasnąć, by pochwalić się — „Patrzcie, patrzcie, mam jakąś wibrującą violonczelę" (tak pamiętam) — Dziecko! Trzymaj chusteczkę: „nie potrzebuję, włożę ją do zimnego piasku." Potem doszła akcja z fontanną — pierwsza klinika* wśród rybek i późniejszy strach przed jakąkolwiek kąpielą. W późniejszym czasie musiałem się zmierzyć z innymi, lecz wśród dzieci, które deptały mrowiska, klaskały w motyle; czułem ból w krzyku i zacząłem instynktownie klaskać dzieciom w uszy. Po tym akcie uciekłem ze szkoły na łąkę. Tam poznawałem prawdziwą biologię kwiatów, w towarzystwie motyli i bzyków. Nie wiem tylko, dlaczego wtedy się rozpłakałem (wspomnienia wróciły). Patrzę na podeszwy butów, obserwując bieżnik — a dokładnie między jego szczelinami czuję i słyszę życie, które warto uratować; niestety reszcie, która nie była w labiryncie, muszę winą jakoś odkupić swój czyn. Piąty punkt akupunktury — „Nie zabijaj.” *** Nie chodzi tylko o obrączki nakładane na palce, by utrwalać każdy związek wygrawerowanym złotem. Raczej, z obowiązku przejścia drogi na złe i dobre, budulcem relacji patrząc w swoje zaufanie. Kiedy gołębie przekazują wolność gruchaniem przestrzeni prosto z lotniska busolą, jako balsam nadziei, rozwijający pergaminy skrzydeł. Nie żałujcie abstrakcji w życiu swoich kopert. Tylko tak rozbudzicie intranet. Radyjko zacznie działać na korzyść prawdziwego bogactwa, jakim była i jest miłość! Szósty punkt akupunktury — ,,Nie cudzołóż.” *** Komórką spójrzcie w społeczeństwie na postępującą gangrenę kurtuazji. W osoczach badajcie wirus; pozwólcie, niech koroną wejdzie jej gorączką w zmysły, i znajdzie słaby punkt. Złapcie moment temperatury, aby nie kraść gwałtem stopni Celsjusza. Poznajcie maskownice ciemnej energii. Ścieżką cudzej własności jest pamięć wody — otworzy pracą oczy dla innych ludzi. Siódmy punkt akupunktury — ,,Nie kradnij.” *** Ciężko jest pisać o prawdzie, kiedy ktoś upomina się o pożyczone pieniądze — wrodzona systemowa pułapka, manipulująca krew —, jednak z drugiej strony, jak ktoś daje chleb i picie: problem nie istnieje... Ósmy punkt akupunktury — ,,Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu.” *** Jeśli będziesz patrzeć na kobietę niczym na jabłuszko między skalą orogenez, zgubisz serce dla Marsa. Zmienisz planetę Wenus — inna okaże się wybranką dla podtrzymywania ego twojej wojny. Dziewiąty punkt akupunktury — ,,Nie pożądaj żony bliźniego swego.” *** Nawet, jeśli jesteś sam i obserwujesz, jak inna para rąk trzyma splotem miłość. Skup się na jej pierwiastku — męskim i żeńskim nie zadrość, tylko złącz i kochaj tak, jakby była pierwszą obrączką gołębi. Dziesiąty punkt akupunktury — ,,Ani żadnej rzeczy, która jego jest.” ____________________________________ Legenda: * — śmierć kliniczna _______________________________________1 punkt
-
1 punkt
-
@Amber O tak i nie narzekać, bo narzekanie im podpada w dziwne tabelki :) @violetta piękny temat do wzruszeń :)1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00
-
Ostatnio dodane
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne