Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nie trzeba być mieszkańcem LA
by zobaczyć, że dążenie do ideału
jest jak chęć położenia tyłka na chmurze
niektórzy w wojnie z samymi sobą
nie tracą:
głów nóg rąk
a rozum
w obłędzie zamieniając
namiętność na dziwki
rozmowę na cynizm
dietę na skalpel
prozę na ekran
zabawki na flaszkę

poezja jest jednak pewniakiem
w tej wojnie
człowiek jej nie zamieni
jedynie może od niej odejść.

Opublikowano

POEZJA jako ideał?
w jakim znaczeniu - bo życia nie zastąpi, ani butów (bo symbolicznie rzecz traktując - jest bardziej drogą, drogowskazem);
jako dzieło artystyczne - jest tylko dążeniem do, nigdy ideałem...pewnie dlatego rozwija się, trwa w postaci nowych nazwisk, nowych tomików...
ale czasami jest prawdziwsza niż tzw. życie - bardziej szczera i pełniejsza, bogatsza w odcienie, niuanse...
takie orzekanie co jest co chyba jednak mija się z sensem - czym innym jest refleksja zawarta w znaku literackim, czym innym jest spotkanie z synem, żoną, kochankiem, kolegą...w tych zdarzeniach także wiele jest poezji, wszak ta bierze się z życia, nie z papieru...
J.S
PS.- ale problem, temat frapujący, owszem...w tej postaci nie przemawia (do mnie);
J.S

Opublikowano

kawoławy nie uratowała nawet chęć ratownicza pointy. nudno wyszedł, sztandarowo, by nie rzec sztancowo (jak ulotki propagandowe), niezgrabnie.
w dodatku, tak osobiście, pozwolę sobie się nie zgodzić - można zamienić poezję na cokolwiekbądzia

Opublikowano

jak już o dziwkach gadamy to lepiej namiętnie walić dziwkę niż beznamiętnie swoją kobietę;)...yyyyyyy o poezji..... a teksty popsenek? np. widziała Morła cień? to nie substytut poezji? temat ok, z resztą nie po raz pierwszy łapiesz trudny temat, niby oczywisty tak, że się o nim nie pisze bo .......bo łatwo można wpaść w banał. I niestety nie uniknąłeś tego. zbytnia dosłowność - nie sygnalizujesz a wykładasz prawdy ostatczne, nie kodujesz, a walisz między oczy. żeby choć udolnymi ciosami a tu weselniaki;). na teraz tyle, pozdrawiam

www.poezja.org/debiuty/viewtopic.php?id=81414 tu wiersz miszcza;) o podobnej tematyce

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Tak mi się skojarzyło z synestezją niektórych metafor w poezji ;) I może warto LA zamienić po prostu na Miasto Aniołów bo nie każdemu się skojarzy ten tyłek na chmurze? W środku za dużo wyliczanek - najlepiej moim zdaniem skończyć na wersie z rozumem i od razu przejść do ostatniej strofy.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Tak mi się skojarzyło z synestezją niektórych metafor w poezji ;) I może warto LA zamienić po prostu na Miasto Aniołów bo nie każdemu się skojarzy ten tyłek na chmurze? W środku za dużo wyliczanek - najlepiej moim zdaniem skończyć na wersie z rozumem i od razu przejść do ostatniej strofy.
Dobry pomysł. ;)
dzięki, pozdrawiam. ;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Jeżeli tak, to bym bardziej się cieszę :)   Dajcie mi boga, który nie krwawi — tego posłucham.   Pozdrawiam
    • @Simon Tracy @Migrena @Poet Ka   Dziękuję wam pięknie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Marek.zak1   Rzeczywiście, niejeden i niejedna wraca myślą do dróg, którymi życie nie poszło. Ja od lat odpowiadam sobie tak samo: co się stać mogło, a się nie stało, widać stać się nie miało. Choć bywa, że nawet niespełnione rzeczy potrafią długo świecić w pamięci. To taka odpowiedź  poprawna.  A tak naprawdę, to uważam że życie jest tak pokręcone ( przynajmniej w moim wydaniu)  że nie ma recepty.  "Życie im piękniejsze , tym straszniejsze jeszcze jest, blednie przy nim wszystko, blednie  ...    czy jakoś tak.  Zgadzam się ze Stedem.  Co Ci więcej mogę powiedzieć.   Może ....   Jestem fajny stary dziad. to nie moja wina.   pozdr.
    • @Lenore Grey Urzekająco piękny. I niesamowicie inspirujący.
    • Pająki uschły zaplątane w swe własne, pokryte kurzem sieci. Orły i jastrzębie poszły spać głodne  w swych dorodnych, pięknych gniazdach. Psy gończe zagnano na powrót do ogrodzonych ostrą, metalową siatką kojców. Ich kły nie zaznały krwi ofiary. Ich umysł nie upił się w szale  agonii jego truchła. Dlatego nadal miały w sobie diabelski amok. Rzucały się na siebie,  drąc fałdy skóry i połacie futra. Srebrne kule nadal tkwiły  załadowane w magazynkach. Pokryte zaśniedziałym nalotem. Milczące jak skrytobójcze morderstwo. Myśliwi wrócili do domów z niczym  ponad uczucie gorzkiej porażki,  głębokiej rozpaczy  i poczucia bycia wystrychniętym na dudka przez drapieżnika,  którego nawet nie widzieli na oczy. Żył nadal. Szlak prowadził po ofiarach jego morderstw. Kluczył, błądził, mataczył, kłamał… znikał. Lecz przecież istniał. Był legendą lecz cielesną i krwistą. W nocnym maglu bezkresnej kniei, błysnęło jego czerwone ślepie. W toni niewzruszonej śladem ptactwa ni ryby, odbiły się jak w zwierciadle rysy jego pyska. Tropy wbite twardo w leśny mech i piach, jak stygmaty raniły boskie gaje. Coś zgrzytnęło u płota. Coś mignęło za szybą okiennicy alkowy. Zastukało cicho w drzwi. Zaśmiało się wraz z wiatrem w polu. Chowając się za stojącą na baczność armią, zamokniętych, mgielnych chochołów. Każdy krzyż można obrócić. Gromnicę zagasić. Pogrążyć Was w postępującym powoli jak trucizna szaleństwie. Tyle razy powtarzacie. Nie bójcie się zmarłych. Bójcie się tych co żyją i stąpają po padole. A jeśli to ciała spokojnie gniją a dusze powstają z mogił? A może byłem pochowany już za życia? Drżyjcie niespokojnie przez czujny półsen. Wasze oczy i tak nie ujrzą. Umysły nie pojmą. A ja podejdę do obejść, by zostawić odcięte głowy ofiar  na chat progach.    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...