Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Toć korzystam. Ale powiedz, tak bez metafor ;P co złego jest w "agrafce ciszy", albo w " pęku wilgotnych fioletów"?
W tej formie mniej zadęcia jedynie, a wrażenie wcale nie gorsze.
Cały czas nie mogę się oprzeć wrażeniu, że to jakiś test ;)

W agrafce ciszy nie ma nic złego. Pęk wilgotnych fioletów, to " o jeden most za daleko "...
Nikogo nie testuję, niczym się nie bawię.
Lubię balansować na krawędzi kiczu, badać " wytrzymałość " słowa, " odzyskiwać " banał.
To ryzykowna gra o dużą stawkę - można polecieć z hukiem na pysk ale jak się uda, jest się w poetyckim niebie... : )
No dobra (chłe, chłe)... niech będzie :)
- myślałem raczej o teście na "wytrzymałość czytacza", taki socjologiczny bardziej aspekt - wierność bezkrytyczna, czy cuś w podobie. ;)
A pytam, bo niektórzy do tego typu sprawdzianu używają innej metody. Bardziej wymiernej, chyba. Zmieniają np. nick i nie powiem, w kilku znanych mi przypadkach to się sprawdziło - pozytywnie. Dobra, nie zawracam już gitary, uszanowanie.
  • Odpowiedzi 48
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Skoro " postępowa " ( to chyba jednak nie o mnie :) ) poezja, jest bezmyślna, to niech chociaż będzie sprawna... ?
Niech będzie... : )) aczkolwiek, za pomocą spotu reklamowego można powiedzieć tyle samo, co posiłkując się np. tradycją i kulturą antyczną. To kwestia właśnie sprawności, przeniesienia znaczeń na język współczesnej komunikacji. " Refleksja " nie jest wartością samą w sobie, potrzebuje wyzwalacza w postaci odpowiedniego nośnika, w przeciwnym razie zamyka się w estetycznym, nieco operowym kostiumie dla przysypiających koneserów.
To w ogóle ciekawy temat - czym jest " myślenie " w poezji, myślę, że optujesz za czymś, co bym nazwał - przeprowadzeniem dowodu " na... ", ja - raczej widzę czytelników w roli " ławników ". Pytam, odpowiadam, opowiadam..." dwunastu gniewnych " decyduje...
Dzięki.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



W agrafce ciszy nie ma nic złego. Pęk wilgotnych fioletów, to " o jeden most za daleko "...
Nikogo nie testuję, niczym się nie bawię.
Lubię balansować na krawędzi kiczu, badać " wytrzymałość " słowa, " odzyskiwać " banał.
To ryzykowna gra o dużą stawkę - można polecieć z hukiem na pysk ale jak się uda, jest się w poetyckim niebie... : )
No dobra (chłe, chłe)... niech będzie :)
- myślałem raczej o teście na "wytrzymałość czytacza", taki socjologiczny bardziej aspekt - wierność bezkrytyczna, czy cuś w podobie. ;)
A pytam, bo niektórzy do tego typu sprawdzianu używają innej metody. Bardziej wymiernej, chyba. Zmieniają np. nick i nie powiem, w kilku znanych mi przypadkach to się sprawdziło - pozytywnie. Dobra, nie zawracam już gitary, uszanowanie.

Nie wiem co robią inni, ja - piszę, wstawiam, czytam, komentuję...
To wszystko.

P.S.
Nie wiem czy to jest dobry wiersz ale myślę, że na pewno coś więcej, niż : socjologiczny test, wytrzymałość czytacza, wierność bezkrytyczna, wymierna metoda i chłe, chłe...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Test na poczucie humoru...
: )

P.S.
Chłe, chłe jest rzeczywiście w porzo, w przeciwieństwie do hi, hi...

hi, hi - faktycznie... zniewieściałe letko. (O matko, chyba ......* się nie wyrwało?)
Nie ma, jak chłe, chłe
6+
;)

*...... wstaw "Ci", albo "mi", w zależności od poczucia humoru.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

-- znowu podroby... ech...

generalnie - straszna krajanka - uważam na kalorie, ale te całkiem jałowe - znowu nierówno, jednak widać - się stara peel wy.czych.nąć... bidny jeden... - kibicuję :)

czytałam wnikliwie - bez pozytywki
kasia.

- jego pretensjonalność/prostota - nie widzę poemy - czekam na ową - a Autora niezmiennie po.zdrawiam :))
kasia.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Test na poczucie humoru...
: )

P.S.
Chłe, chłe jest rzeczywiście w porzo, w przeciwieństwie do hi, hi...

hi, hi - faktycznie... zniewieściałe letko. (O matko, chyba ......* się nie wyrwało?)
Nie ma, jak chłe, chłe
6+
;)

*...... wstaw "Ci", albo "mi", w zależności od poczucia humoru.

Mój humor jest w typie Bustera Keatona, z wszelkimi tego konsekwencjami... ; )
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


A... to i w pokera pewnie jesteś niezły :)
Niestety, ja zawsze przegrywam. Jest też taka gra "kamienne twarze". O, tutaj, to już z kretesem.
:|
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


A... to i w pokera pewnie jesteś niezły :)
Niestety, ja zawsze przegrywam. Jest też taka gra "kamienne twarze". O, tutaj, to już z kretesem.
:|

Zawsze jeszcze zostaje orgowy cymbergaj... ; )
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Jakby się dobrze wczytać, okazałoby się, że inwersyjno - bosodrzewna część, jest wierszem w wierszu i to hipotetycznym, bardziej oddającym jesienną, liryczną " głupawkę " peela, niż będącym przekazem samym w sobie. Dziewczyna na początku zdania/ druga linia, jakby przywracała peelowi " równowagę psychiczną... : )
Druga cząstka - cóż, na odmienną " chemię " liryczną, nic nie poradzisz ; )
Dziękuję.
: )
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


A... to i w pokera pewnie jesteś niezły :)
Niestety, ja zawsze przegrywam. Jest też taka gra "kamienne twarze". O, tutaj, to już z kretesem.
:|

Zawsze jeszcze zostaje orgowy cymbergaj... ; )
chyba trochę odbiegliśmy od tematu... chłe, chłe ;)
Do miłego Lecterze
Opublikowano

dachy pachnące świeżo skoszonym deszczem

powiem ci szczerze: nienawidzę cię :P nienawidzę cie, bo piszesz za dobrze :) bo aż mnie ściska z zazdrości kiedy widzę taka perełkę pereł jak to co u góry,. Uwielbiam plastyczne metafory, ale towje nei tylko są orygianle, plastyczne i estetyczne, one też oddziałują na wszystkie zmysły. Jesyeś genialny, serio :))

pozdt no i oczywiście plus :))

Opublikowano

"Ciszy agrafka" :) albo "dachy pachnące świeżo skoszonym deszczem" (w listopadzie trudno mówić o "świeżym" deszczu bo już od września/października leje na dobre) sugerują wiersz naiwny i prostoduszny, jakich tysiące nie tylko na tym Forum. Jednak ostatnia strofa staje się kluczem do jego prawidłowego odczytania i sprowadza czytelnika z powrotem do... września, czyli czasu teraźniejszego, lub raczej - OCZYwistego:

budzę się z wiersza
dwie proste linie
we wrześniu
są nie do wytrzymania

Podoba mi się zabieg i to, że widocznie we wrześniu linie proste w listopadowej mgle nabiorą zaokrągleń i przeinaczeń wywołanych jesienną melancholią i skłonnością do przesady ("ciszy agrafki" itd. :))

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



w sumie to tez nie wiem czemu się mówi świeżo skoszona trawa przecież ta trawa rosal tu już parę dobrych miesięcy ? :P
Mówi się wiele rzeczy które nie mają sensu. Na przykład mówi się: wieloryb, a to nawet nie jedna ryba tylko ssak.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Deszcz nie jest świeży, tylko świeżo skoszony - analogicznie do trawy potrzebuje czasu by dojrzeć do ścięcia, inny zapach ma trawa kiedy rośnie, inny śpiąca sianem a zupełnie osobny, tuż po ścięciu.
Użyty przez ciebie czas OCZYwisty, to dowód, że wiersz został PRZECZytany...: )
Dzięki.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



w sumie to tez nie wiem czemu się mówi świeżo skoszona trawa przecież ta trawa rosal tu już parę dobrych miesięcy ? :P

Adolfie, świeżo skoszona trawa, to nie to samo co, świeżo wyrosła a nawet - wręcz przeciwnie... : )
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



w sumie to tez nie wiem czemu się mówi świeżo skoszona trawa przecież ta trawa rosal tu już parę dobrych miesięcy ? :P
Mówi się wiele rzeczy które nie mają sensu. Na przykład mówi się: wieloryb, a to nawet nie jedna ryba tylko ssak.

Powiedzmy ssąca ryba... ; )

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Proszalny   "Krząta się życie" - piękne!       Czyta się ten wiersz jak poranek przy otwartym oknie. Sójka, kot, trzmiele - to jest życie naprawdę obok. Bardzo mi bliskie - mam podobny widok z okna i tarasu. :))) Zawsze podziwiam różnorodność ptactwa, ich odgłosy i sójki :) W Twoim wierszu jest coś japońskiego.   Bardzo mi się podoba. :)
    • @Waldemar_Talar_Talar   Przemijanie rzadko bywa tak czułe jak tutaj. Nie ma żalu, jest tylko uważność na to, co odchodzi.
    • @Berenika97 Tęsknimy za sobą, potrzebujemy - dla pełni. Pierwszy błąd niedopasowań to oczekiwanie, że ona będzie taka jak on, a on taki jak ona. Kobieta powinna czuć się w pełni kobietą, mężczyzna mężczyzną... ale gotowość do oddania swojego czasu, obecności, uwagi jako codzienny pokarm :-) Pozdrawiam.
    • Walka,walka,walka ponad wszystko  To mój wykona lud Lud zastraszony niedawną czystką  Lud klęczący już u śmierci wrót    Ten sam przez Świat wzgardzony Ich serca pompują urazów krew Ten co w podłych czasach narodzony Z Ich gardeł tylko lament i śpiew   Daj im nadzieję,na życie odpowiedź  Poczekaj chwilę, usłyszysz krwi spowiedź    Niech Prawda Kłamstwem się stanie Powtórzoną tysięcznymi głosy Tak nastąpi Goryczy przelanie Udało się?Właśnie budujesz dyktatury mosty
    • @Proszalny   Cóż, mówi się, że szewc bez butów chodzi, więc może z psychologami jest podobnie? Ale zostawiając "psycho-gatunek" na boku - to, co piszesz o zimnym prysznicu i pielęgnowaniu wspomnień, trafia do mnie jak najbardziej. Świat faktycznie bywa brutalny dla dzieci z wyobraźnią, system nie zauważa dzieci uzdolnionych, nie ma dla nich żadnych wartościowych propozycji. To prawda - dorosłość zbyt często polega na gubieniu kluczy do tego ogrodu, w którym rosła nasza Róża. Mam nadzieję, że Nika, ta mała i ta duża, nigdy nie przestaną ze sobą rozmawiać. Dziękuję za piękny komentarz. Serdecznie pozdrawiam. @LessLove   Chemia czy architektura to tylko inne języki opisywania magii. Mam nadzieję, że Nika - cokolwiek wybierze - zachowa w sobie tę "uważność róży". Że wiedza nie stanie się dla niej klatką, ale lupą, przez którą będzie widzieć jeszcze więcej cudów. Dziękuję za te dobre życzenia dla niej!   Serdecznie pozdrawiam.     ps. będzie jeszcze część 3. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...