Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

zaskakujący finał i bardzo ciekawie napisany tekst. Tak groźnie. :)
Zastanawia mnie, co
w tych czerwonych ustach
nie podobało się Kasi,
bo mnie jak najbardziej
pasi :)

Pozdrawiam.
P.S.
No, może przestawiłbym tylko kreseczkę:

na przejrzystych bluzkach
w żyłach gęstnieje
smolisty atrament
na ustach kły
- czerwonych ustach

Opublikowano

O, bardzo fajny wiersz! To o agresji emanującej ze współczesnej mody damskiej? ;-) Tak, ja też to odczuwam!

"kiecki bezwstydnie
w górę podkasane
grzeszny uśmieszek
na przejrzystych bluzkach
w żyłach gęstnieje
smolisty atrament
na ustach- kły
czerwonych ustach........- tu bym dodała sylabę dla zachowania rytmu: "na czerwonych ustach"

zaczynam zaraz
wilcze polowanie
strzeż się
anonimowo" ...........skoro wiersz jest rymowany, to i tu przydałyby się rymy, bo inaczej strofka "odpada" od reszty; można by na przykład tak:

zaczynam od zaraz
wilcze polowanie
strzeżcie się anonimowo
panowie i panie

;-)

Opublikowano

Jeśli to o Tobie, to z chęcią bym pooglądał taką Wilczycę wychodzącą na łowy, zaopatrzoną jedynie w swe wdzięki - kiecki bezwstydnie, grzeszny uśmieszek, na ustach- kły. Ale to zapewne tylko alegoryczne i prześmiewcze, co? :-/

Opublikowano

Oxywio! Bardzo dziękuję, że podobał się wierszyk! bardzo mi się podoba Twoja wersja zakończenia! Powoduje, że wierszyk robi się satyryczny. Tymczasem to nie jest satyrka! Ale mi zaimponowałaś:) pozdrawiam serdecznie, ściskam, Para

Opublikowano

Drogi Tumusie! Otóż na pewno nie chciałbyś zobaczyć, kiedy autorka, osobiście ja, znaczy, wyruszam na łowy! To pomiotka liryczna miota się i ryczy na całe miasto! Jej wolno, ja- nie mogę! ależ gdzież tam! Autorka to grzeczniutkie stworzenie, szara myszka! A wierszyk jak? Czy się podobał? Bo nie napisałeś!!!:) I tak pozdrawiam, Anna

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Ale ja nie zmieniłam sensu wiersza! Może jest teraz bardziej "satyryczny" z powodu tego sformułowania: "Panowie i panie". Nie mniej sens i wymowa pozostała ta sama. Odbieram to jako "polowanie" agresywnych, wyzywająco ubranych podrywaczek. Tak to czytam. I dla mnie jest to tyleż drapieżne, co humorystyczne - groza, agresja i śmieszność w jednym.

Natomaist strofa nierymowana w wierszu rymowanym nie powinna zostać, bo to sprawia wrażenie błędu. Pomyśl, co z tym zrobić, Anno, bo fajny wiersz.
Opublikowano

Anno, wadera, to jedyna z watahy samica, szykująca się do miotu... hahaha czyżby u Ciebie już pora?(przepraszam, para?) Drogo przyjdzie Ci zapłacić za dominację.
Niezłe, niezłe, tajemnicza Paro... doczekasz się, że odkleję Cię od anonimowości, jak znaczek nad parą.
Pozdrawiam i pierwszą samiczkę z miotu zamawiam... wilkołak Emil. :)

Opublikowano

Dzięki za "niezłe, niezłe". Zapewniam Cię, Grabiczu, że miotam już tylko wierszami! Innej córki z mojego miotu- nie będzie! A para ze mnie także nie w porę, nawet na Twoje odklejanie:) Zaklejonam na amen! Ale obiecuj! To takie obiecujące. Ostrzę kły na to miejsce, gdzie wilkołaki i wilczyce chłepcą... atrament! Napisz znów coś tak miłego! Do miłego, Para

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • W sypialni stoją trzy stare szafy. Ich drzwi zapraszają do wnętrza i ktoś o bogatej wyobraźni mógłby uznać, że każda prowadzi do innej krainy. W jednej z nich mieszka pustelnik ze srebrnym kotem. Mają kredytową kartę i magiczne zwierciadło, które blaskiem fleszy odlicza dni do końca świata. Nikt nie wie, kiedy on nastąpi, ale ludzie gadają, że jest już blisko. — Żyjemy w czasach ostatnich — szeroko ziewnął kot. Z wnętrza szafy odpowiedziało mu dudnienie. Ktoś mówił, że to szalenie interesujące. Pustelnik otwiera szafę, by dom mógł odetchnąć, by głosy świerszczy i szum obracającej się planety (w nocy słychać to najwyraźniej) zapisały się wierszem. Brak zmartwień i obowiązków. Monotonia zaciera granicę między światami. W upale dni zaciąga szczelnie zasłony, trochę odpoczywa, trochę gotuje, trochę słucha muzyki — wszystkiego robi po trochu, bo nie ma ochoty na więcej niż powolne trwanie. Miaukot znika w noce i dni. Można go spotkać w starej szopie, gdzie drzemie zmęczony upałem. Nocami widywany jest na ogrodowych ścieżkach, a one prowadzą do szafy z szeroko otwartymi drzwiami. Czasami mam wrażenie, że Miaukot, szafa i ja jesteśmy snem pustelnika, który leży tuż obok. Jej oddech jest spokojny i równy, zapewne dzięki naszej obecności.      

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @FaLcorN   Kornel …odpozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @sisy89   Joanno.   to jest piękny wiersz.   zabieram go sobie.   jezeli pozwolisz ?   pozdrawiam:)
    • @LessLove   Już zapomniałam o co chciałam wczoraj zapytać

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      ale może Ty chcesz mi coś powiedzieć…? @Jacek_Suchowicz   Dziękuję pozdrawiam również!  @MIROSŁAW C.   z uśmiechem pozdrawiam i dziękuję! 
    • @Migrena to bardzo głęboka, poetycka analiza kryzysu w relacjach damsko-męskich. Trzeba wielkiej artystycznej sprawności, żeby tak precyzyjnie opisać postępujący zanik pozytywnych uczuć i emocji. Chapeau bas.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...