adolf Opublikowano 1 Września 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Września 2009 Ledwo, co noc zwinęła z drzew sztalugi płótno Dzień rozpadał się światłem jeszcze wczesnej wiosny, Aż parasol źrenicy trzeba było złożyć. W tle wiatr rozprostowywał rzek skostniałych włókno. Las bardzo się rozpisał (prawie na dwa łany) Na ściółce jeszcze leżał podpisany rosą Listek i zapach w jednym, zostawiony po to byś pamiętał o Wiźnie i śmierci Warszawy. Był listkiem z tamtej pory - wędrował na bucie! Niewidoczny ślad życia niesłyszalnych czasów, Zielona fotografia, na niej: plamka – uśmiech. Zatrzymał się z żołnierzem. Z księżyca kompasu Odczytał bladość twarzy i wtedy zamilknął Trzeba na jesień umrzeć, by wiosną rozkwitnąć!
Agata_Lebek Opublikowano 2 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 2 Września 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. A nie lepiej: ledwo co noc zwinęła ze sztalugi drzew płótno? Nad zielenią fotki też się zastanawiam, może sepia.(?) W każdym razie raczej nie powinno kojarzyć się z kolorowym zdjęciem. (?) Podoba mi się bardzo, dlatego tak wnikam ;)
gęba_w_niebie Opublikowano 2 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 2 Września 2009 ładnie, choć piszesz tak 'po romantycznemu' ;) ja mam uwagi do drugiej strofy: rozpisał - podpisany (niebezpiecznie blisko siebie) i tej nieszczęsnej wiosny (i to dwa razy) adolfie drogi, wywal wiosnę chociaż z puenty ;))))
HAYQ Opublikowano 2 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 2 Września 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Też myślę, że tak lepiej Adolfie. Co do koloru fotki dałbym kolor krwi - czerwony, który jest również barwą jesieni. Świetny wiersz, pozdrawiam.
JacekSojan Opublikowano 3 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 3 Września 2009 Z interpunkcją jakieś problemy - po "zamiknął" także prosi się kropka. Ten liść czyta się jak list z Września - podoba mi się koncepcja takiego estetycznego przedstawienia kampanii wrześniowej; forma sonetu poprawna; pozdrawiam J.S
Bea.2u Opublikowano 3 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 3 Września 2009 widzę, że jestem wtórna w spostrzeżeniach wyrzuciłabym całkiem płótna z pierwszego wersu. drzew sztalugi - to ładne niepotrzebna liczba poj. włókna i uwieńczony rosą :) - koniecznie :)) spłowiała fotografia ? by wiosną rozkwitnąć - spłazcza wiersz - do zmiany. na sonetach, to jasię nie znam, ale wiersz niezły. pozdrawiam /b
adolf Opublikowano 3 Września 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Września 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. cały czas tym myślę, ale nie jestem do końca przekonany, w liczbie mnogiej brzmiałoby to jako po prostu dopełnaiczyk włókna rzek, a w poj, zdaje się jakby to było coś co jest w każdej rzece takie samo - prąd wody, ruch wody, który który odlodowaciał i się rozprostowuje przygotowuje do ruchu :)) (idę rozprostowac kości) no nie wiem :) wiem, że to zabrzmi głupio co teraz powiem, ale... podoba mi się uwieńczony rosą, ale chodzi o to... no dobra, śmiej się, że podpisany rosą to taka metafora z wyższej z półki (narzędnikowa, a nie dopełnaiczowa) :))))) nie tego będę bronił :) to taka romantyczna puenta przesuwająca środek ciężkości porażki. Otóż umierającemu żołnierzowi liść, częśc przyrody, zdzwiwiony jego przygnębieniem mówi: cóż w tym dziwnego, przecież natura od wieków wie, że żeby narodizć się wisoną trzeba umrzeć jesienią. Listek odnosi to teraz do świata ludzi... i okazuje się, że to umierający (na jesień) zwycięży. Tyle w sensie bezpośrenim. A pośrednio -- jeszcze dalej można interpretować :)) dzięki bardzo :))
adolf Opublikowano 3 Września 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Września 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. no wiem, ta interpunkcja jest bardzo słaba, za co przepraszam wszystkich. :) Bardzo dziekuje za wgląd, komentarz i czytanie :) pozdrawiam
adolf Opublikowano 3 Września 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Września 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. A nie lepiej: ledwo co noc zwinęła ze sztalugi drzew płótno? Nad zielenią fotki też się zastanawiam, może sepia.(?) W każdym razie raczej nie powinno kojarzyć się z kolorowym zdjęciem. (?) Podoba mi się bardzo, dlatego tak wnikam ;) ad. 1 no tak ale wtedy się pojawia o jedną sylabę za dużo :))) ad. 2 masz rację :) z tym liściem to przysłowiowo dałem d...y :)) przecież na jesień nie ma prawie zielonych liści, a fotografie wtedy były czarno-białe, na obronę mogę tylko powiedzieć, że ta zieloność miała przywodzić na myśl: życie i radość. ad. 3 no tak, tu się pomyliłem Bardzo dziei za wgąd i czytanie pozdr.
adolf Opublikowano 3 Września 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Września 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. no wiem to powtórzenie takei trochę wkurzając,e ale przecież wieel słów się tu powtarza (jeszcze, pisać, wiosna) czy nei budują one takiego sentymentalnego wydżwięku wiersza? dzięki za wgląd i pozdrawiam serdecznie :))
adolf Opublikowano 3 Września 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Września 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Też myślę, że tak lepiej Adolfie. Co do koloru fotki dałbym kolor krwi - czerwony, który jest również barwą jesieni. Świetny wiersz, pozdrawiam. no też tak myślę, ta czerwień to krew, ale z drugiej strony zieleń to życie :) Wiersz chce uciec od przesadnego patosu (jakie to w moim wypadku dziwne, nieprawdaż :)) ) i stara sie odnalezc te pozytywne wartości :)) Jeszcze pomyśle, ale dzięki za wgląd i komentar pozdr
Bea.2u Opublikowano 3 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 3 Września 2009 włókno brzmi wymijająco uwieńczony - nagrodzony, ukoronowany, podpisany, zatwierdzony, upamiętniony :)) rosą ;) ale nie będę się czepiała szczegółów, wiersz przypomina tę wypłowiałą fotografię, budzi wspomnienia i sentyment. pozdrawiam /b
Agata_Lebek Opublikowano 3 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 3 Września 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. A nie lepiej: ledwo co noc zwinęła ze sztalugi drzew płótno? Nad zielenią fotki też się zastanawiam, może sepia.(?) W każdym razie raczej nie powinno kojarzyć się z kolorowym zdjęciem. (?) Podoba mi się bardzo, dlatego tak wnikam ;) ad. 1 no tak ale wtedy się pojawia o jedną sylabę za dużo :))) ad. 2 masz rację :) z tym liściem to przysłowiowo dałem d...y :)) przecież na jesień nie ma prawie zielonych liści, a fotografie wtedy były czarno-białe, na obronę mogę tylko powiedzieć, że ta zieloność miała przywodzić na myśl: życie i radość. ad. 3 no tak, tu się pomyliłem Bardzo dziei za wgąd i czytanie pozdr. ad. 1 Ledwo noc zwinęła z drzew sztalugi płótno (zrezygnowałam z "co") ad. 2 Właśnie czarno-biała, ale sepia też mogłaby być, tak na jesień ;) ad. 3 :)))
adolf Opublikowano 3 Września 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Września 2009 ad.1 no ale wtedy średniówka się zmienia :))) ad. 2 z tą fotografia mam problem. Zieleń nadawała jednak jakiś optymizm, czerwień czy sepia jest jesienna, ale ponura, nie wiem coś jeszce wymyślę :))) pozdr.
Agata_Lebek Opublikowano 3 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 3 Września 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ad. 1 no zmienia się - jak nie staniesz du..a z tyłu. Próbowałam już na różne sposoby, ale to wyższa szkoła jazdy. Dałam się wciągnąć ;) Czytam na głos, liczę sylaby na palcach - oj źle ze mną :P
mały_dzielny_toster Opublikowano 3 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 3 Września 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Bardzo piękny. Po tytule bałam się, że trafię na patetyczną rymowankę ze szkolnego apelu, a tu proszę cudeńko :)
adolf Opublikowano 3 Września 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Września 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Bardzo piękny. Po tytule bałam się, że trafię na patetyczną rymowankę ze szkolnego apelu, a tu proszę cudeńko :) bardzo mi miło nie chciałem robić konkurencji Gałczyńskiemu :))) i też szczerze mówiąc mam już dosć pustego patosu :) pzodr. i dizęki za wglad
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się