Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Świadomość. Odbijana od ściany jak piłeczka,
wpadnie mi do ust. Pozwól, ze przytulę Twój umysł.
Chęcią brudną od złych intencji.

Nauczę Cię bólu. Z cyrklem i dłonią,
z agonią pod rękę. Zmienisz uczesanie.
Biały makijaż, oczy wyrażone kreską.

Pragnienie wyszło na spotkanie warg.
Dotknij mnie, jeśli tylko chcesz,
pamiętaj. Nic na siłę.

Mam dobry gust. Polecam wysokość,
ostre przedmioty, spacer ze mną.
Mogę Cię trzymać za rękę. Popchnąć.

Szklane pudełeczka, wstążki. Kolekcja cierpienia,
owinięta w żądze. Zostaw mi swoje piersi,
kosmyk włosów. Zabij się dla mnie.



[sub]Tekst był edytowany przez Natan Lemens dnia 15-08-2004 22:25.[/sub]

Opublikowano

Natanie jest to dobry wiersz.... dla mnie nawet cudny bo lubie takie 'jazdy'. Teraz troszke nie mam czasu, ale jak tylko się przysiade to napisze dłuzszego posta...
od dawna nie widziałam wiersza który by mnie tak ciekawił...

na wstępie kiepski jest tylko motyw tej piłeczki odbijanej od sciany... mógłbys to jakoś zmienić bo bardzo zgrzyta...

pozdrawiam
Tera

Opublikowano

Coś w tym jest ciekawego...
Może napiszę co mi się nie podoba, otóż razi mnie:
"pamiętaj. Nic na siłe. "
Uwazam też ze sam tytuł jest na tyle sugestywny że zakonczenie już nie jest potrzebne,zbyt dosłowne...

Pozdrawiam

Agnes

Opublikowano

dodam juz teraz ze końcówka musi byc gdyz tytuł jest agresywny, a sama końcówka pachnie troche jakąś tęsknotą, silnym uczuciem... dla mnie tytuł i końcówka to dwa rózne pragnienia

Tera

Opublikowano

Zupełnie nie moja estetyka.
Brutalne emocje,despotyczne pragnienia,wypaczenie czułości.

Ale różnych rzeczy w życiu ludzie szukają... odnajdują jeszcze coś innego :)
Tekst na pewno o czymś,napisany konsekwentnie, mnie się nie spodobał.

Pozdrawiam serdecznie
Coolt

Opublikowano

Zauważam, że ma Pan tendencję, aby w swoich tekstach ocierać się o brutalność. Choć jestem raczej staroświecka w pojmowaniu estetyki i odbiorze ekspresji, niektóre manewry są dla mnie czytelne i nawet urzekają.
Niestety, w tym wierszu sformułowanie : "zabij sie dla mnie" i wszystko, co do tego wniosku - wezwania prowadzi, przypomina mi - niefortunnie - słowa piosenki, która drażni mnie równie mocno jak jej wykonawca (... dla ciebie zabiję się!).

Dlatego: minus. Przykro mi.

A.

Opublikowano

dziekuje wszystkim za komentarze ;)


Tero nie nie zabardzo ;/ nie lubie zmieniac wierszy, ale ciesze sie
ze poza tym fragmentem z reszta jest ok ;)


Agnes chcialem zeby miejscami bylo jak najbardziej prosto, to nadaje
w/g mnie specyficznego wydzwieku calosci


Coolcie, no wlasnie w tym problem ze praktycznie kazdy widzi wszystko
tylko w jednym swietle, co prowadzi do pisania o tym samem w ten sam sposob


Joanno ja mam sentyment do staroswieckiego piora, ale w poszukiwaniu
czegos nowego tkwi moim zdaniem wiecej magi. slowa piosenki, hm, to w zasadzie mozna znalesc w kazdym wierszu z prostymi zdaniami a takie mi sie podobaly i co zrozumiale nie wyczulem nic tantedetnego,


Romanie dziekuje za wyczerpujacy komentarz, a bledy poprawie,


pozdrawiam



Opublikowano

Witam...
ja krótko...
podoba mi się "oczy wyrazone kreską" ale napisałbym brwi wyrazone kreską - znam osobiscie taka pewną panią która tak wyraża brwi...
samno "zabij się dla mnie" - nie widze tu brutalności bardziej realizowanie swoich zamysłów wcielajac je w czyny wykorzystując osoby trzecie tudziez czwarte.
nie podoba mi się okropliwie . "przytulę Twój umysł" - to jakies nieporozumienie - osłabia wiersz niesamowicie tak samo jak "kolekcja cierpienia" i "pragnienie wyszło na spotkanie warg" - wyciskacz łez w mocnym tekscie - gryzie mnie w oczy..

wiersz przez chwile jeszcze pochodzi mi po głowie z racji zabij się dla mnie" ale jutro nie będzie po nim śladu....

pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.





Danielu mi chodzilo konkretnie o oczy, natomiast nie znam fachowych
terminow takiego makijazu, ale krecha biegnie jakos wokol oczu,

"przytule Twoj umysl" nie wiem, ale mi sie to podoba w tym wierszu,
chodzilo o taka delikatnosc zabarwiona czyms nienormalnym,
ja to tak widze,

"pragnienie wyszło na spotkanie warg" tekst nie ma byc jako tako mocny
w calosci, fragmenty mialy byc wlasnie takie i dlatego takie stworzylem,

"kolekcja cierpienia" zgodze sie ze mozna bylo lepiej, cierpienie
jako takie jest czesto powtarzalne, ale od razu po napisaniu jakos
mi to nie przeszkodzilo,


dzieki za komentarz,
pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



rozumiem, ze o konkretne oczy chodzi...co do przytulania uumysły to generalnie jestem przeciwnikiem takich wyrwanych z wyobrazalności metafor...nic one nie wnosza (byc moze ładnie wyglądają) i treściwie sa nijakie..co do warg...to jeśli wiersz ma być twardo miękki to znaczy jaki? bezbarwny> czy mocny we fragmentach a za chwile slaby i delikatny? jesli tak to ok...ale zupelnie się to gryzie ze wszystkim...i troszkę to wychodzenie na spotkanie warg juz zgrane jest ...co do cierpień..podtrzymuje to co Pan powiedział juz wielo razonapisane

Pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



'przytulic umysl" to nie jest wyrwane z wyobrazalnosci, mialem na mysli oczywiscie "umysl wziety pod kontrole, swiadomosc w oddana w pod czyjas wladze" i wydawalo mi sie ze bedzie to latwe w odbiorze,

twardo miekki, jesli tak to nazwiemy, to taki ktory w skrocie mowiac wymyka sie z jakiegos szufladkowania, i nie jest to trudne do wyobrazenia, przeciez jeden wers moze byc delikatny, a drugi moze dawac kopa, jesli tworza jedna calosc. Przeciez wszystko nie musi albo slodkie, albo brutalne, moze byc wymieszane liczy sie efekt koncowy.

niecierpie bezbarwnosci, wlasnie tak, raz mocny a raz delikatny

fakt, bylo i bedzie wiele zestawien slownych z wargami, ale takiego sobie nieprzypominam,


pozdrawiam






Opublikowano

Zatem...źle się Panu chyba wydawało bo to metafora winna mówić a nie autor o metaforze...przytulić umysł" tzn subordynacja? cos mi tu nie teges..

daaalej nie chodzi o szufladkowanie...jesli nazwiemy tekst mocnym to go nie szufladkujemy a charakteryzujemy ....nie lubi pan bezbarwnośći??? no włąśnie twardo miekki jest bez\barwny - bez jednoznacznego wyrazu - bezbarwny...

powaznioe nie czytał Pan o wargach które wychodza na stpotkanie sobie?
albo ja czytałem same gnioty albo Pan za mało :(

pozdrawiam

Opublikowano

Daniel, wg mnie czepiasz się. Jak metafora niewyobrażalna??
"Pozwól, ze przytulę Twój umysł...Nauczę Cię bólu... Zmienisz uczesanie"
Nie potrafisz sobie wyobrazić?? Tniesz czaszkę, wyciągasz mózg, przytulasz, peel zna ból i musi, chcąc nie chcąc zmienić uczesanie.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



to ze ktos nie zrozumial metafory, nie znaczy ze tekst nie mowi za
siebie. ja tlumacze owszem, ale tylko dlatego ze pan mi cos tu
zarzuca.

szufladkowanie to byl skrot myslowy,

wiersz "twardo miekki" ma wyraz jak najbardziej, i do tego daze,
to z regoly wiersze badz miekkie badz twarde go nie maja. Moga
pogrzebac troche w pana wierszach, bo gdzies widzialem calkowicie
bezwyrazowy spod pana piora wlasnie. a moze to rzecz gustu..

a wargi zostawmy juz w spokoju.


Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Nie śmiecę, właśnie miałem do powiedzenia i mówię. Jeśli Pan nie potrafi czytać między wierszami, to Pan ma problem, nie ja. Milczeć mi Pan każe?? Kpisz sobie Pan, czy co, będę mówił gdzie chcę i co chcę. Jak nadal Pan nie rozumie, to mówię jasno dla tych co mają problemy. Wiersz wg mnie do bani.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Coś się kończy, coś się zaczyna:     Z sercem bolącym, z próżną nadzieją Chłopiec nuty rzewne wysłał w ciszę, A niech wiatry poniosą, niech zawieją – Załkał. – Na szybką odpowiedź liczę.   I zadaje pytanie o cel kroku tego: Do czego to prowadzi? Do czego?   W miłości zawiedziony – gdy on i ona, Lecz kres smutny i nieszczęsny: Rozstaniem miłość zakończona – Przeciera przemoczone rzęsy.   I zadaje pytanie o cel kroku tego: Do czego to prowadzi? Do czego?   A wiatr szemrze cicho, w śnie utula, Liść przyśniony, na nim dwa słowa, Pragnieniem do serca liść przytula, Budzi się – senna ciąży głowa.   I zadaje pytanie o cel kroku tego: Do czego to prowadzi? Do czego?   Na świat spod mokrego oka spogląda, Dookoła pustka zamiast lasu, Pustkę smętnym wzrokiem ogląda, Gdzie nic nie ma – nie ma czasu.   I zadaje pytanie o cel kroku tego, Do czego to prowadzi? Do czego?   I tylko liść na horyzontu kresie, Kręgi roztańczone wolno zatacza, Chłopca do liścia pragnienie niesie, Lecz czarna mgła liść otacza.   I zadaje pytanie o cel kroku tego, Do czego to prowadzi? Do czego?   Z czarnej mgły głos się wydobywa, Słuch drażnik, i po krótkiej chwili, Pojawia się dziewczyna jak żywa – Chłopiec płacze i głośno kwili.   I zadaje pytanie o cel kroku tego, Do czego to prowadzi? Do czego?   Lecz to duch, jakaś mara przeklęta Liść płonący w dłoni trzyma, A na liściu twarz dziewczyny zaklęta Patrzy nań pustymi oczyma.   I zadaje pytanie o cel kroku tego, Do czego to prowadzi? Do czego?   Głos dziewczyny powietrze przecina, Do głowy uderza jak huragan dziki, – Coś się kończy, coś się zaczyna, Niepotrzebne próby i uniki.   I zadaje pytanie o cel kroku tego, Do czego to prowadzi? Do czego?   Znikł obraz, znikła mara przeklęta, Chłopiec budzi się w zieleni lesie, Historia nie skończona, a zaczęta – Wiatr słowa natchnione niesie.   I zadaje pytanie o cel kroku tego, Do czego to prowadzi? Do czego?   Za uczucia odpłatą – rozczarowanie, Zbyt dużo miłości, zbyt serce gorące – Zostało gorzkich słów malowanie, I uczucia duszę do cna palące.   I zadaje pytanie o cel kroku tego, Do czego to prowadzi? Do czego?   Po której stronie, gdzie wina leżała? Myśli, zagubiony w wyobraźni lesie. Ona – na taką miłość zbyt mała. Zostały piosenki. Gdzie je wiatr poniesie?   I zadaje pytanie o cel kroku tego, Do czego to prowadzi? Do czego?
    • @Piotr Samborski Smutne, bardzo smutne. Tragicznie bolesne. 
    • @Tectosmith Drogi poeto! Twoja obecność na tym portalu, a także na świecie nie jest przypadkiem i zapewniam Cię, że Twoja twórczość ozdobiła ten skrawek rzeczywistości niezapomnianym blaskiem.  Myślę, że czasami dobrze jest zmienić nastawienie do życia, pomimo niepowodzeń i kopów jakie życie nam serwuje.  Ktoś kiedyś powiedział, że to wszystko jest dla naszego dobra, że każde doświadczenie uczy nas czegoś nowego i z czasem uczeń staje się nauczycielem. Bez ciężkich prób nie poznalibyśmy kim tak naprawdę jesteśmy. Człowiek uczy się całe życie, tak mawiali moi przodkowie, którzy przechodzili ciężkie doświadczenia w swoich życiach. Pomyśl o tych małych, ćwierkających i fruwających stworzeniach, one są świetnymi słuchaczami złamanych serc. Życie jest piękne, jest darem, warto z niego korzystać dopóki trwa.  Pozdrawiam Cię serdecznie i wierzę, że jeszcze przeczytam wiele Twoich wierszy.   
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Berenika97 Tak, wszystkiego w życiu człowiek się uczy, a życie jest nauczycielem. Myślę, że słuchanie swojego "głosu sumienia" pomaga w tej kwestii znacznie, ale sporo zależy od okoliczności i osobistych wyborów. NIby takie proste, lecz niezupełnie. Pozdrawiam serdecznie. :)
    • @huzarcDziękuję :) Tak, czasami trudno zdać sobie sprawę i unieść świadomość, jak bardzo  ocalenie, czy też uczynienie czyjegoś świata szczęśliwym, zależy od nas. Dotyczy wielu dziedzin życia i rozmaitych drobnych gestów, słów - miłości, życzliwości, współczucia, dobroczynności, zrozumienia...   @Alicja_Wysocka Dziękuję za piękną interpretację :)  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...