Jan Januszewski Opublikowano 15 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Sierpnia 2009 Wkoło zwały i karcze i zdradzieckie gąszcze. Krążą nad czarnym bagnem złe, zielone chrząszcze, sosny się otuliły w mchów brodate strzępy, wyłazi armia mrówek spod brunatnej kępy. Paprocie i widłaki w fantastyczny deseń kryją żmije - brązowe jak uwiędła jesień. Tryska spod głazu struga trującego źródła, z piskiem krąży nad ziemią jędza siwokudła. Pośród traw skaczą nikłe płomyków iskierki - słyszę, jak coś się skrada poprzez gęste świerki. Snują się nisko chmury srebrzystych oparów, cały las się zaplątał w pajęczynie czarów. Poprzez koronę drzewa widzę krąg księżyca. Kusi urokiem bagna podstępna zwodnica, wyraźnie słychać w gąszczu przyciszony chichot, stukot diabelskich racic, trzask. I nagle cicho.
Bernadetta1 Opublikowano 15 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 15 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. mam słabość do takiego pisania,kreślenia piórem tak przepieknych obrazów- wiec ode mnie plus:)
Jan Januszewski Opublikowano 15 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Sierpnia 2009 Ponieważ jestem "świeży", więc, po pierwsze - witam Wszystkich na tym portalu. Po drugie - miło mi, Bernadetto1, że trafiłem w Twój gust. Jak napisałaś, masz słabość do takiego pisania. Ale słabość niestety stępia ostrze krytyki... Na wszelki wypadek informuję, że potrafię też pisać w innej stylistyce, w tym bez rymów gramatycznych i w ogóle bez rymów. Znam słabości mojego tekstu, powiem tylko tyle, że są one zamierzone. Bo to wiersz z rzędu t.zw. "turystycznych", w których obraz jest ważniejszy od usterek warsztatowych.
Bernadetta1 Opublikowano 15 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 15 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. rymy faktycznie gramatyczne, średniówki się nie zawsze dopatrzyłam, ale daje się czasem ocene za wrażenie artystyczne:)...i to mnie ujęłoi:)pozdrawiam
Franka Zet Opublikowano 15 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 15 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. No, ja się zabiję, jakiż wachlarz możliwości ! Na wszelki wypadek zapamiętam tę zapowiedź. Z powodu strasznych, gramatycznych oraz "jędzy siwokudłej" ( a co to takiego ?) - minus. Witam i pozdrawiam ;)
Jan Januszewski Opublikowano 15 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Sierpnia 2009 "No, ja się zabiję, jakiż wachlarz możliwości ! Na wszelki wypadek zapamiętam tę zapowiedź." Słusznie prawisz, Franka. Po owocach poznacie ich... I pamiętaj, przyjmę z pokorą każdą krytykę, byleby była rzeczowa i w miarę obiektywna :) "Z powodu strasznych, gramatycznych oraz "jędzy siwokudłej" ( a co to takiego ?) - minus." Naprawdę nie wiesz??? To taka wiedźma, której ze starości posiwiały kudły. W moim lesie ich pełno. I nie tylko... :)
HAYQ Opublikowano 15 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 15 Sierpnia 2009 Za wyobraźnię plus. Za opis minus. Nie zgadzam się, że "obraz jest ważniejszy od usterek warsztatowych." Niestety. Ale było ciekawie. Może następnym razem?
M._Krzywak Opublikowano 15 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 15 Sierpnia 2009 Z lekką dozą niepokoju zabieram się za wiersz. A z dozą niepokoju, ponieważ nie mam pojęcia, jak się skończy wynik. Bo co na plus - to obrazowość, wcale nie taka statyczna ("żmije - jak uwiędła jesień" jest dobrą metaforą) jak to się wydaje, walka z rymem kształtuje się na całkiem przyzwoitym poziomie, ale cały czas mam wrażenie jakiejś takiej, hm, może nie naiwności, a zbytniej kolorystyki - jakby to było racą. Na pewno odrzucam te "nikłe promyki iskierki", na pewno rym "gąszcze/chrząszcze". No i "bagno" dwa razy... W sumie, plusuję w pełni świadomie. Proszę państwa - oto wiersz bez "oczu", "duszy" i wszelakich zaimków osobowych. Za to są "karcze" :)
H.Lecter Opublikowano 16 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 16 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. " ale cały czas mam wrażenie jakiejś takiej, hm, może nie naiwności, a zbytniej kolorystyki - jakby to było racą " Z tym muszę się zgodzić, najwięcej dzieje się w wierszu, gdy " raca " gaśnie : wyraźnie słychać w gąszczu przyciszony chichot, stukot diabelskich racic, trzask. I nagle cicho. Zapachniało starym, dobrym romantyzmem...
Jacek_Suchowicz Opublikowano 16 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 16 Sierpnia 2009 pomysł nawet bardzo dobry ale rymy gramatyczne wrzeszczą chyba że to pastisz - zgrywa z wiersza lirycznego pozdrawiam Jacek
Toby Opublikowano 16 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 16 Sierpnia 2009 Obrazowanie jest niebanalne, żywe, malownicze, natomiast w puencie mogłoby być trochę mocniej, jakiś przytup, walnięcie pięścią w stół, czy coś innego, co by kontrastowo uwyraźniło końcowy passus i podniosło jeszcze wyżej rangę i tak dobrego utworu :)... Pozdrawiam. Ps. Do zaakceptowania są też Pańskie rymy styczne dwójkowe :)
Jan Januszewski Opublikowano 16 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Sierpnia 2009 Dzięki za zaglądnięcie, HAYQ. "Nie zgadzam się, że "obraz jest ważniejszy od usterek warsztatowych."" Widzisz, to był trochę taki "skrót myślowy" :) Tak naprawdę chciałem wyrazić myśl, że suma wad i zalet (czegokolwiek, nie tylko wierszy) może przyjąć wartości ujemne, dodatnie lub zero. Oczywiście najlepiej byłoby, gdyby wad nie było - ale czy cokolwiek na tym świecie jest idealne? To oczywiście nie jest żadne usprawiedliwienie,wiem, ale jednak... :)
Jan Januszewski Opublikowano 16 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Sierpnia 2009 M. Krzywak napisał: "Z lekką dozą niepokoju zabieram się za wiersz. A z dozą niepokoju, ponieważ nie mam pojęcia, jak się skończy wynik. Bo co na plus - to obrazowość, wcale nie taka statyczna ("żmije - jak uwiędła jesień" jest dobrą metaforą) jak to się wydaje, walka z rymem kształtuje się na całkiem przyzwoitym poziomie, ale cały czas mam wrażenie jakiejś takiej, hm, może nie naiwności, a zbytniej kolorystyki - jakby to było racą. Na pewno odrzucam te "nikłe promyki iskierki", na pewno rym "gąszcze/chrząszcze". No i "bagno" dwa razy... W sumie, plusuję w pełni świadomie. Proszę państwa - oto wiersz bez "oczu", "duszy" i wszelakich zaimków osobowych. Za to są "karcze" :)" To ważny dla mnie kom, bo zmusza do zastanowienia się, gdzie znajduje się ta cienka granica, której przekroczenie powoduje, że wiersz jest odebrany pozytywnie lub negatywnie... I czy przebiega ona na zewnątrz czy wewnątrz czytelnika :) Na marginesie chcę zauważyć, że nie ma w wierszu zwrotu "nikłe promyki iskierki".
Jan Januszewski Opublikowano 16 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Sierpnia 2009 marianna ja, Ty to umiesz człowieka pocieszyć. Dziękuję... :)
Jan Januszewski Opublikowano 16 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Sierpnia 2009 H. Lecter, dzięki za interesującą wypowiedź :)
Jan Januszewski Opublikowano 16 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Sierpnia 2009 Jacku, to nie jest pastisz niestety... To tylko wynik złej oceny przez autora sumy plusów i minusów tego wiersza :(
Jan Januszewski Opublikowano 16 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Sierpnia 2009 Tomek napisał: "Obrazowanie jest niebanalne, żywe, malownicze, natomiast w puencie mogłoby być trochę mocniej, jakiś przytup, walnięcie pięścią w stół, czy coś innego, co by kontrastowo uwyraźniło końcowy passus i podniosło jeszcze wyżej rangę i tak dobrego utworu :)..." Ciekawa uwaga, pomyślę nad nią. "Ps. Do zaakceptowania są też Pańskie rymy styczne dwójkowe :)" Tuś mnie zastrzelił!... Pojęcia nie mam, co to są rymy styczne dwójkowe... Zaraz zacznę grzebać w źródłach :)
Agata_Lebek Opublikowano 16 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 16 Sierpnia 2009 Świteziankowy taki ;) tylko patrząc od drugiej strony. Świetny. Uśmiecham się do wiersza i do Autora :)) Ciepło, nocnie.
Bea.2u Opublikowano 17 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 17 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. eee. nie bałdzo... coś dziś chadzam raczkiem
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się