gęba_w_niebie Opublikowano 12 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Sierpnia 2009 któryś był na wynos uparty oj, będzie awantura o te usta. za całowanie, powiedzmy, lalek babci która umarła a lalki oddała w zastaw. lub raczej oddały się same. i mogłeś nam dolewać w nasze małe kubeczki słodkowodne historie tak łzawe, że chichrały denkami słuchaj, ja - wkochaj się w to moje bujanie, patrz barytonem ale o nic nie pytaj, jeszcze nieostrożnie opowiem ci prawdę: ostatniej są czarne, jakby mniej śmiałe, śmiertelniej powabne
BARBARA_JANAS Opublikowano 12 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 12 Sierpnia 2009 któryś był na wynos uparty wkochaj się w to moje bujanie, patrz barytonem ale o nic nie pytaj, jeszcze nieostrożnie opowiem ci prawdę i to mi przypasowało bardzo... Pozdrawiam...
Almare Opublikowano 12 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 12 Sierpnia 2009 niestety, niestetyk. są momenty? są. całość - mam ograniczenia, wiem - nie ma urody pierwszego. pozdrawiam.
Toby Opublikowano 12 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 12 Sierpnia 2009 Witam. Poniżej kilka małych refleksji czytelnika po lekturze tekstu :) [quote] któryś był na wynos uparty Wejście w inicjalną frazę zdaje się zakrawać na taką trochę biblijną retorykę. Model języka w dalszej części tekstu jest bardziej wspólczesny, stąd jakby rodzi się mały dysonans w poetyce... [quote]oj, będzie awantura o te usta. za całowanie, powiedzmy, lalek babci która umarła a lalki oddała w zastaw. Po co babci lalki? Czy lalki to kobiety, jej wnuczki? Awantura z kim? Z tym kimś "na wynos"? Proszę o nastawienie na właściwy tor odczytu... [quote]i mogłeś nam dolewać w nasze małe kubeczki słodkowodne historie tak łzawe, że chichrały denkami Kubeczki słodkowodne?, czyli jakby kubeczki wykonane z wody? No nie bardzo jakoś to wybrzmiało, udziwnione sformułowanie msz. Dalej też widzę lekką sprzeczność, bo dajesz: łzawe że chichrały...Chyba że ze śmiechu się chichrały...Z czego zatem tak się śmiały? - w puencie występuje semantyka śmierci... [quote]patrz barytonem Patrzeć głosem?, coś tu chyba jednak nie gra (sic!)... Zachodzi tu chyba jakiś konflikt artykulacji percepcji zmysłowej...Może warto by szukać dookreślenia do zmysłu wzroku zamiast tego barytona... [quote]ostatniej są czarne, jakby mniej śmiałe, śmiertelniej powabne ostatniej? ostatnio chyba raczej...a jeśli nie to skąd nagle się wzięła owa "ostatnia", osobiścienie dostrzegam powabu w śmierci, ale widać to kwestia gustu... Pozdrawiam cieplutko. Tomek
Bernadetta1 Opublikowano 12 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 12 Sierpnia 2009 zachwycic nie zachwycił, ale uwazam wiersz za niezły:)pozdrawiam
gęba_w_niebie Opublikowano 12 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dziękuję, miło, że chociaż coś.
gęba_w_niebie Opublikowano 12 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ;) dzięki, Almare.
gęba_w_niebie Opublikowano 12 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wejście w inicjalną frazę zdaje się zakrawać na taką trochę biblijną retorykę. Model języka w dalszej części tekstu jest bardziej wspólczesny, stąd jakby rodzi się mały dysonans w poetyce... [quote]oj, będzie awantura o te usta. za całowanie, powiedzmy, lalek babci która umarła a lalki oddała w zastaw. Po co babci lalki? Czy lalki to kobiety, jej wnuczki? Awantura z kim? Z tym kimś "na wynos"? Proszę o nastawienie na właściwy tor odczytu... [quote]i mogłeś nam dolewać w nasze małe kubeczki słodkowodne historie tak łzawe, że chichrały denkami Kubeczki słodkowodne?, czyli jakby kubeczki wykonane z wody? No nie bardzo jakoś to wybrzmiało, udziwnione sformułowanie msz. Dalej też widzę lekką sprzeczność, bo dajesz: łzawe że chichrały...Chyba że ze śmiechu się chichrały...Z czego zatem tak się śmiały? - w puencie występuje semantyka śmierci... [quote]patrz barytonem Patrzeć głosem?, coś tu chyba jednak nie gra (sic!)... Zachodzi tu chyba jakiś konflikt artykulacji percepcji zmysłowej...Może warto by szukać dookreślenia do zmysłu wzroku zamiast tego barytona... [quote]ostatniej są czarne, jakby mniej śmiałe, śmiertelniej powabne ostatniej? ostatnio chyba raczej...a jeśli nie to skąd nagle się wzięła owa "ostatnia", osobiścienie dostrzegam powabu w śmierci, ale widać to kwestia gustu... Pozdrawiam cieplutko. Tomek dzięki, Toby za kilka refleksji, chociaż odnoszę wrażenie "czepialstwa" ;) nie chcę odpierać argumentów, powiem tylko jedno: słodkowodne mogą być także historie. zwłaszcza męskie ^ pozdrawiam, angela
gęba_w_niebie Opublikowano 12 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dziękuję :) pozdrawiam.
Rachel_Grass Opublikowano 12 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 12 Sierpnia 2009 dawno tak piszesz (czyt. odczyt. z interpunkcją i dłuższymi wersami)? :)
gęba_w_niebie Opublikowano 12 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. no, to byłby już z trzeci tydzień ^^ na f.
Dariusz Sokołowski Opublikowano 14 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 14 Sierpnia 2009 urokliwy, dałem się ponieść, pozdrawiam.
gęba_w_niebie Opublikowano 14 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dziękuję (tu i tam) :)
gęba_w_niebie Opublikowano 14 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. a to heca ;D miło mi.
Franka Zet Opublikowano 14 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 14 Sierpnia 2009 Gębowata, nie obliżasz lotu. Jak dla mnie może nawet lepsze od jedynki, mniej sprawne - choć dość koronkowe. Najbardziej mnie chwyca zabawa lalek (lalkami) Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. zabawa w dom, małe filiżaneczki - zabawa+niezabawa. "Chichranie się denkami" bardzo łaskotliwe, a spojrzenie barytonem - oczywiście, znam to; w oczach widać, że baryton. Zdecydowanie lubię Cię czytać.
gęba_w_niebie Opublikowano 14 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. hmm, nieskromnie powiem, że ten komentarz podoba mi się w całości :D dzięki, Fran ;)
emil_grabicz Opublikowano 14 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 14 Sierpnia 2009 Nie powiem, że miód w Gębie, bo lecisz na skrzydłach sukcesu "jedynki", ale jakby tu trochę poskubał i odszyfrował wytrychem autora, to może... ? "słuchaj, ja - wkochaj się w to moje bujanie, patrz barytonem ale o nic nie pytaj, jeszcze nieostrożnie opowiem ci prawdę: ostatniej są czarne, jakby mniej śmiałe, śmiertelniej powabne" W te trzy linijki niestety nie mogłem się "wbujać" i "wkochać". Umówiłem się z nią na dziewiątą, około w pół do siódmej... Pozdrawiam i Gębę i Niebo. :)
M._Krzywak Opublikowano 14 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 14 Sierpnia 2009 Kurde, dobre! Pozdrawiam. PS - ten wers: "wkochaj się w to moje bujanie, patrz barytonem" jest do wkucia na pamięć.
gęba_w_niebie Opublikowano 15 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ;D jako tako bratnia dusza ;P dzięki, Grabo. przemyślę
gęba_w_niebie Opublikowano 15 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. a to heca ;) mnie już obrzydł ;P miło mi i serdecznie.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się