Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
płomień wyregulować na:
"ciepło domowego..."

na stole plamy... ogniska


Pawle, dla mnie to sedno szczęśliwego domu, choć pointa może być interpretowana także w drugą stronę..."plamy" sugerują dwuznaczność

zarówno przesłanie jak i forma (krótka a bogata) na TAK!

cieplutko pozdrawiam :-)
Krysia
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Krysiu
jeśli dostrzegłaś dwuznaczność to znaczy że udało mi się tak jak zamierzałem bo jak trafnie zauważyłaś pointa ale tytuł też w zapisie dwuznaczny
chciałem w tej krótkiej formie pokazać jak powinno i jak nie może być
ale odebrany w jedną stronę też może być bo temat jak zawsze mi bliski i dlatego do niego wracam w swoich wierszołach
dziękuję za wnikliwy koment i za TAK

pozdrawiam
Paweł
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


witaj Judyt
za takim... tęsknią liczni wierzaj mi
a ja już za Tobą...:)

szacuneczek

witaj Pablo
o jak fajnie, nie jestem sama
dopiero wzróciłam,
J. (: szacuneczek wzajemnie
i do celu
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


witaj Judyt
za takim... tęsknią liczni wierzaj mi
a ja już za Tobą...:)

szacuneczek

witaj Pablo
o jak fajnie, nie jestem sama
dopiero wzróciłam,
J. (: szacuneczek wzajemnie
i do celu

no to do celu

z wielkim wzajemnym
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



witaj Pablo
o jak fajnie, nie jestem sama
dopiero wzróciłam,
J. (: szacuneczek wzajemnie
i do celu

no to do celu

z wielkim wzajemnym

dziękuję pięknie miły człowieczku
z łacińskim rozumieniem
(:

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Klękasz naga przed wrogami mymi i przed ich żonami -

      Do licha z tobą, precz z moich oczu!

      Twej głowy nie przykrywa chusta,

      A ciało swoje wystawiasz na wab - 

      Niech Bóg trądem cię okryje!

      Pożegnaj się z ladacznicami swymi,odłącz się od ich stada - 

      Dla niegodziwych jest obcowanie z nimi!

      Spójrz jak zieje twe ciało nieczyste -

      Butwa zaczyna je chwytać,

      A muszki brunatne już zlatują do niego,

      Wabione tym, co tchawki wychwycą!

      Ono jest mierzwą dla nich,

      A ich odwłok przebarwia się na nim!

      Czy chcesz aby stało się ono ich wylęgarnią?

      Zerwij z siebie ten pancerz,

      Niech on nie będzie ci zbroją!

      Bo czy to nie dla ciebie mąż drążył w ojcowiźnie

      Byś mogła czerpać a abisynki, która tam stanęła?

      Czy może łotr jakiś urwał jej żurawiaI stała się bezużyteczna?

      Napełnił miednicę wodą czystą

      I przemyj nią swe lico pierwej

      Nim ktoś je zobaczy!

      I stopy swe obmyj byś czystymi stąpała po glebie czystej!

      Zmyj to wszystko z ciała swego

      Co przyniosło ci zaniedbanie!

      I przestań czynić jak czynisz,

      Bo to cię zgarsza!

      On zmierzchłych czasów nierząd swój głosisz jawnie

      I ściągasz na siebie pogardę ludzi -

      Oni krzywią usta na twój widok

      I szeptają o tobie na ulicach!

      I wspominają cię pijacy w karczmach,

      Jak to sprzedawali cię za wino!

      A kupcy, co od nich cię wzięli

      I zaciągnęli do stajni bez słowa twego sprzeciwu,

      Śpiewają zawiani o tobie w swych pieśniach!

      Z powodu twej rozpusty,Twój syn zanosi się szlochem,

      A córa nie patrzy już na ciebie z umiłowaniem!

      Odraza do ciebie wypisana jest na nich!

      Mnożysz nałożników,

      By jak najwięcej klejnotów

      Wrzucano do twej jaskini,

      I tęskinisz za młodością zepsutą,

      Za nacieraniem oliwą i pijaństwem w bramach!

      I za zagabywaniem nieznajomych!

      Namiętność kierujesz niewłaściwie

      Na urodziwych młodzieńców - 

      Ale zaprawdę, oni nie tkną nieczystości swymi dłońmi,

      Bo brzydzą się ohydztwem!

      Nie spojrzą nawet ukradkiem, boś nie umyta!

      Zapędziłaś się brudem

      I nikt nie ma wątpliwości!

      Spojrzenie skierować na ciebie wystarczy,

      By ujrzeć, żeś doprowadzona!

      I nozdrza odór drażni jak przejść blisko!

      Precz mi z oczu, pókiś tak porobiona,

      Pod lampą przy oberży znajdziesz jeszcze dla siebie miejsce!

      A nuż to ono okaże się dla ciebie przystanią!

      Precz do diabła!

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...