Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

zbudowałem dom
z małych cegieł
wielkich marzeń nie pałac
lśniący złotym dachem
nie sam
sam nie dałbym rady

spłodziłem syna
z wielkich ambicji
przedłużenia rodu
byłem dumny na spacerze
trzymałem go za rękę
z jednej strony

posadziłem drzewo
z małej sadzonki wyszumiało
rozłożystym cieniem nie dąb
zwykła Tilia cordata na starość
ukojenie

ktoś powiedział: "jesteś bohaterem"
nie byłem nim wtedy

teraz

naprawiam kran
płacę rachunki
uprawiam seks z kobietą
której już nie kocham

tak jak kiedyś

Opublikowano

Oby pil się zaakceptował ostatecznie, jeśli chodzi o mnie, ja ten wiersz akceptuję:). Podoba mi się sposób, w jaki zmierzyłeś się ze stereotypem spełnienia mężczyzny. Tak naprawdę chyba nie chodzi o dom drzewo czy spłodzenie, tylko o to żeby być szczęśliwym, bez względu na to, czy coś już zrobiliśmy, czy z czymś jeszcze "wisimy"...
Pozdrawiam.
t.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


słusznie prawisz Toby
a mnie cieszy że dało się to "rozczytać" zgodnie z moim zamysłem
choć każdy czytacz ma prawo do dowolnej intrepretacji
dzięki za ocenę

szacuneczek
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



witaj Aniu
"zwykłe, nadzwyczajne" - nadzwyczaj się podoba
dziękuję za rozczytanie tak "po prostu" jak w moim zamierzeniu chciałem... i za ocenę
pozdrawiam wieczornie
Paweł
  • 1 rok później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Chciała mnie uśpić samotna miłość Wilgotna i troche zła Że nie może być czystą Miała małe pretensje Drobne jak dłonie palce opuszki Walczyły o kolejność rozkosz i sen Nie mogą być jedno Nie będą przecież razem tłem Zawsze musi być jedno Rozkosz trochę brudna Żeby był spokojny sen        
    • Cześć, tak :) Jestem słuchowcem i muszę przemielić tekst przez AI, żeby jako tako wyszło. Wiem, że AI też "pisze" teksty, ale ja tego nie tykam. Teksty tworze od pomysłu do końca sam - bez żadnej pomocy. Zapraszam na mój kanał na youtube, ostatnio trochę wrzuciłem, niektóre myślę mogą być dobre.
    • Zapraszam na youtube do wysłuchania piosenki:   Odeszła przechodząc w wspomnienie Jak bez złudzenia dzień żegnana Nie sączą się krwi strumienie Blizna gojąca wciąż jednak rana   Oczu blask jak gwiazd płomienie W sekundzie jednej przerwany Odeszła a wraz z nią natchnienie Znikł głos cicho szemrany   Pozostała melodia spokojna Z nią marzenia w sercu wyryte Duszy głębia jak wino upojna Przed wzrokiem myśli zakryte   Nadzieja już nie z tobą Powiązana miłości łańcuchem Gdy inni więcej dać mogą I ciałem i sercem i duchem   Żegnaj więc i niech dobrze się żyje Tobie, mnie i ludziom wokoło Ja sobie poradzę, jakoś przeżyję Ty wpadłaś – w błędnie toczące się koło
    • @FaLcorN Dziękuję za opinie, wiersz faktycznie jest prosty i raczej oczywisty w interpretacji. Miał być przestrogą przed naklejaniem sobie łatek i kondensowaniu swojej osobowości w ciasnych określeniach. Często obserwuję się to wśród młodych ludzi, zjawisko to raczej nie jest skomplikowane ale dosyć powszechne. Zależało mi na tym żeby wiersz mógł być potraktowany jako coś skłaniającego do refleksji, a imię Konrad to uniwersalny symbol który wszyscy kojarzą. Rozumiem jednak że przez prostotę może być raczej irytujący aniżeli refleksyjny.    Pozdrawiam
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...